Temat: Na Wyspie Słońca
Pochłaniająca mnie praca i ciągły brak czasu powodują, że zalegam z relacjami
. Wiem, że to bardzo dłuuuuugo odgrzewany kotlet, ponad 4 lata
… , ale mamy wakacje i jeśli kogoś zainspiruję do fajnego urlopu lub wycieczki to myślę, że warto o tym wyjeździe coś napisać. ![]()
Z wysp położonych na Morzu Śródziemnych, które odwiedziłam, wysuniętych najbardziej na południe, była Malta, o której też jeszcze nic nie napisałam.
Obiecuję to kiedyś zrobić.
Sycylia była kolejną.
Prowincje Sycylii

Jest to największa włoska wyspa na Morzu Śródziemnym. Mówi się o niej Wyspa Słońca, ponieważ to najbardziej słoneczny teren w Europie. Liczba słonecznych dni w roku dochodzi tu do 250-300.W czasach starożytnych nazywana była Trynakrią, ze względu na legendę o jej powstaniu. Według niej trzy nimfy krążyły po świecie radośnie tańcząc i zbierając owoce i kamienie z najbardziej żyznych i pięknych jego zakątków. Nagle, w miejscu szczególnej urody, gdzie niebo miało piękny kolor, zatrzymały się i w zachwycie roztargnione, upuściły do morza wszystkie skarby, jakie do tej pory znalazły. Woda zawrzała, zapieniła się i rozpromieniła barwami tęczy, tworząc wyspę w kształcie trójkąta – Sycylię. Triskelion to trójnoga głowa meduzy, która ma symbolizować trzy jej najdalej wysunięte punkty stała się symbolem Sycylii. Dziś Triskelion jest często spotykanym elementem dekoracyjnym wyrobów ceramicznych czy wnętrz. Sycylijczycy uważają ją za symbol szczęścia, pomyślności i urodzaju.
Triskelion - symbol wyspy
Polakom Sycylia znana jest chyba najbardziej z filmów o mafii, w tym najbardziej znanego, klasycznego "Ojca Chrzestnego" w reżyserii Francisa Forda Coppoli. W rzeczywistości nie można tej wyspy utożsamiać tylko z mafią, tylko zachwycać się i pochłaniać ją ze wszystkim tym, co ma nam do zaoferowania. A ma tego naprawdę wiele.
Nie ukrywam również, że spora ilość fajnych zdjęć z miejsc, które odwiedziłam skłoniła mnie do tego, żeby je pokazać. Te o których wspomnę w tej relacji, zdecydowanie warto zobaczyć
.
Podczas prawie 12 dniowego, do tego trzeba dodać po 1 dniu na przyjazd i wyjazd, więc tak naprawdę 10 dniowego pobytu na wyspie, dane nam było przeżyć i zobaczyć kilka najpiękniejszych miejsc północnej i północno - wschodniej, ale też częściowo zachodniej części Sycylii. Nie mieliśmy okazji, podczas naszego pobytu zobaczyć południowej części, a jest tu również sporo atrakcji. Cóż … trzeba zorganizować kolejny wyjazd.
Sycylię odwiedziłam w ramach programu Erasmus + w czasie ferii zimowych w 2018 r. Panowała tam wtedy wczesna wiosna.:) Było całkiem ciepło, zero zimowych akcentów. Zresztą taka aura zimą jest typowa dla klimatu śródziemnomorskiego.
Nasze pobyt na wyspie było przeplatany zajęciami stacjonarnymi w Palermo, gdzie realizowaliśmy cele i założenia wcześniej zaplanowanych szkoleń oraz wycieczkami w teren, co sobie osobiście najbardziej zapamiętałam i ceniłam.
DZIEŃ 1 - Przylot
Wylecieliśmy 12 lutego z Wrocławia. Towarzyszył nam w tym dniu lekki deszcz.
Wyspa przywitała nas również chmurami i deszczem. Ale taka pogoda o tej porze roku w krajach Basenu Morza Śródziemnego jest typowa.
W tym dniu mieliśmy się tylko dostać do Hotelu JOLI. Pierwsze wrażenie jakie na nas wywarł było piorunujące, ponieważ pokoje w nim przypominały nieco komnaty, albo …
Zresztą zobaczcie sami …
Każdy był inny. Trochę męczące były te jaskrawe kolory, ciężkie zasłony i narzuty na łóżkach.
Do tego za sprawą małych okienek, jak dla mnie, było w nich po prostu zbyt ciemno. W łazience woda z wanny zalewała nam podłogę, no ale cóż, taki jest urok starych kamienic. ![]()
Hotel JOLI położony jest w samym sercu Palermo, w starej kamienicy z początku XIX w. Wnętrze jest również utrzymane w XIX - wiecznym klimacie. Na ścianach są oryginalne freski i zabytkowe dzieła sztuki. Lokalizacja hotelu jest idealna dla tych, którzy chcą doświadczyć miasta Palermo w całości. Stąd praktycznie wszędzie jest blisko. W hotelu jedliśmy tylko śniadania, typowo włoskie, czyli kawa i wszelkie słodkości plus owoce, o tej porze roku przeważnie cytrusy. Codziennie praktycznie to samo. Nam, kanapkożercom ciężko się było do tego przyzwyczaić.
Dla Włochów to właśnie słodkie śniadanie, w przeciwieństwie do nas, daję energię na długi czas. Obiadokolacje były na mieście, ale o nich wspomnę w dalszej części.
DZIEŃ 2 - Szlakiem sycylijskich winnic
Rano wzięliśmy udział w pierwszym zaplanowanym szkoleniu. Dodam tylko, że uczestnikami szkolenia oprócz nas, były osoby z różnych krajów m.in. Francji, Portugalii, Chorwacji, Niemiec.
Po południu odbyła się pierwsza zaplanowana wycieczka. Odwiedziliśmy bardzo ciekawe i pięknie położone miejsce niedaleko Palermo - prywatną winnicę Alessandro di Camporeale. Winnica ta zdobyła najwyższe noty za wina sycylijskie.
Sycylia słynie z bardzo dobrych win regionalnych np. Nero d’Avola, Marsala, Malvasia, Passito, Etna Blanco, czy Etna Rosso. Przemysł winiarski. Winorośl uprawiano tu od czasów greckich, a wyspa długi czas była największym regionem winiarskim we Włoszech.
Gdyby kogoś interesowało odsyłam do poniższych linków:
Klasyfikacja win pod względem jakości
Wina z Sycylii i Sardynii
W drodze do celu. Wzniesienia i doliny porośnięte są winoroślą, drzewami oliwnych, a także warzywami m.in. karczochami.
Winnica Alessandro di Camporeale powstała w małym ośrodku rolniczym Camporeale, u podnóża wzgórz górujących nad równiną Mandranova, w prowincji Palermo, w miejscu pełnym uroku, gdzie rolnictwo zawsze było jej główną działalnością.
Oprowadzała nas po niej jej współwłaścicielka - Anna Alessandro, pokazywała i opowiadała o poszczególnych szczepach winorośli, produkcji wina oraz oliwy z oliwek, ponieważ rodzina zajmuje się również uprawą drzew oliwnych. Ciekawostką, która zapadła mi w pamięci jest to, że aby wzbogacić smak wina wśród winorośli sadzi się np. róże lub inne aromatyczne rośliny.
Okoliczne wzgórza to wszytko plantacje rodziny Alessandro.
Do najbardziej popularnych lokalnych odmian winorośli należą: białe catarratto bianco, inzolia, grillo i grecanico dorato (garganega) oraz czerwone nero d'avola, frappato i nerello mascalese.
Mogliśmy na własne oczy zobaczyć winiarnię, byliśmy na dziale produkcji i butelkowania, a także przechowywania wina.
Leżakowanie wina. Ważna jest nie tylko temperatura, ale także w czym i jak długo leży, a nawet wysokość na której są beczki.
Dopiero odpowiednio wyedukowani mogliśmy zasiąść do stołu
. Anna Alessandro przygotowała dla nas degustację 5 wybranych win, produkowanych w swojej winnicy.
Wino, które degustowaliśmy nie posiadało siarczanów. Dodaje się je dopiero do butelek, które idą na sprzedaż.
Okazuje się, że to samo wino może zupełnie inaczej smakować, w zależności od tego co podamy do niego jako zakąskę. Przed degustacją kolejnego gatunku wina Anna podawała nam za każdym razem inną np.:
Chlebek polany domową oliwą z oliwek. ![]()
Pyszny sycylijski ser oczywiście z pastą z pomidorów.
Oliwki z własnej plantacji i suszone pomidory w oliwie z oliwek ![]()
Pizzę ![]()
Regionalne wędliny
Przed najbardziej słodkim winem Anna podała nam ekstra gorzką czekoladę ![]()
Doznania smakowe po prostu niezapomniane:). To się nazywa - znać się na rzeczy!
Próbowaliśmy również oliwek i oliwy z oliwek, które pochodzą z rodzinnych plantacji Anny. Nigdy nie próbowałam tak smacznej oliwy. Niestety tak dobrej nie dostaniemy w sklepach. Ta którą oferują zawiera niestety konserwanty, które muszą jej zapewnić długi okres do spożycia. ![]()
Znalazłam jednak stronę, gdzie można dostać wino ! To niestety musi zawierać siarczany, które niewątpliwie niszczą w jakimś stopniu jego wspaniały oryginalny smak.
Byłoby wręcz zbrodnią opuścić to miejsce bez zakupu tutejszych rarytasów.
Półeczka z rodzinnymi specjałami. ![]()
Szkoda tylko, że ze względów objętościowych (bo lot samolotem niestety ogranicza), nie można było tego zrobić w większych ilościach. „Zabutelkowani”
i zachwyceni pierwszą sycylijską wycieczką wróciliśmy późnym wieczorem do hotelu
.
To było niezapomniane i niesamowicie pięknie spędzone popołudnie, okraszone dawką wiedzy o uprawie winorośli i drzew oliwnych, produkcji bardzo dobrego wina i oliwy z oliwek. ![]()
Zgodnie z powiedzeniem „im wino starsze, tym lepsze” zostawiłam sobie jedną butelkę sycylijskiego wina. Czeka na specjalną okazję.
![]()
c.d.n.
Ostatnio edytowany przez nena (2026-02-25 20:46:55)





