Temat: Sylwestrowe popołudnie na Magurce Wilkowickiej
Ostatni dzień starego 2024 roku spędziliśmy na Magurce Wilkowickiej. Podobnie jak rok wcześniej, pogoda sylwestrowa przypominała późną jesień.
Magurkę omijaliśmy ostatnimi czasy z powodu fatalnego dojazdu, spowodowanego przedłużającymi się robotami drogowymi. Obecnie droga do Żywca w dużej części jest wyremontowana, przynajmniej odcinek do ronda w Międzybrodziu Bialskim i można bez problemu dojechać na Przełęcz Przegibek.
Stąd ruszyliśmy na Magurkę.
Nowa, porządna tablica na przełęczy.
Pierwsze piękne widoczki na szczyty Beskidu Śląskiego, spowite złocistym blaskiem zachodzącego słońca, z polany przy Chacie na Magurce.
Chata na Magurce już „chaty” nie przypomina. Dzisiaj to raczej rozbudowana górska agroturystyka (Agroturystyka Gębalówka) . Można tu również przenocować. I chyba stanie się, jeśli już nie jest, konkurencją dla tylko nieco wyżej położonego schroniska. Widoki stąd są nieziemskie.
Tego dnia spotkaliśmy na szlaku sporo turystów, którzy postanowili tak jak my, pożegnać kończący się rok w górach.
Schronisko PTTK na Magurce zyskało nowoczesne szklane wejście, jak dla mnie niezbyt pasujące do schroniska górskiego. Charakterystyczny zielony dach, również zniknął. Teraz wygląda bardzo ładnie, niemal jak dworek, albo mały górski hotelik, przynajmniej ceny noclegów na to wskazują.
No cóż, czasy się zmieniają.
Z nieczynnego chyba już obiektu sportowego GOSiR Wilkowice, które robi teraz za platformę widokową, pożegnaliśmy słońce nad szczytami Beskidu Żywieckiego, Śląskiego i bardziej odległej Małej Fatry.
Beskid Mały od strony północno – wschodniej w różowej poświacie.
Do samochodu wróciliśmy tradycyjnie po zmroku.
W tle Hrobacza Łąka.
Zdjęcia: nena
Ostatnio edytowany przez nena (2025-01-27 14:18:40)