Odp: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Coraz więcej zieleni i kolorów.
Świetne !
fot.sprocket73
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony Poprzednia 1 … 39 40 41
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Coraz więcej zieleni i kolorów.
Świetne !
fot.sprocket73
Zrobiłem Ukochanej niespodziankę i zabrałem ją do Paryża.
Rozpoczęliśmy w Psarach.
Wiosna.
Idziemy sobie w kierunku Wieży Ajfla.
Chciałoby się już zieleni na drzewach.
Na przedmieściach Paryża okopy. Mają pewnie chronić przed imigrantami z Afryki.
Jesteśmy w Paryżu - oto dowód.
Ale ta Wieża Ajfla ogromna.
Idziemy dalej. Ukochana dramatyzuje, że zimno. Ma na sobie koszulke z długim rękawem, cienki polar z kapturem, gruby polar, softshell i jeszcze pożyczyła ode mnie rękawiczki, które stacjonarnie noszę w plecaku. Twierdzi, że jej zimno, Tobi twierdzi, że jest ciepło.
Wawrzynek wilczełyko.
Bukowy las.
Otwarte przestrzenie.
Sanktuarium w Płokach.
Pora wracać.
Zieloną drogą.
Przylaszczka na koniec.
Pozdrawiam wszystkich, których nie stać, żeby w weekend wyskoczyć do Paryża oraz Cepra ![]()
A w niedzielę znowu Jura. Startujemy z Radwanowic.
Zawilce.
Natrafiamy na bazę rebeliantów.
Zdobywamy. Łatwo nie było, pode mną wszystko się załamywało.
Wędrujemy rozległymi polami.
Leśnymi wąwozami.
Apogeum przylaszczkowe.
Są już przetaczniki.
Oziminy startują.
Przystanek nad skałkami.
Tobi najdzielniejszy jak zwykle.
Jednak są miejsca, gdzie jeszcze nic się nie zieleni.
Sokolica, której nie zdobywali Zdobywcy.
Volkswagen Karmann Ghia - piękne autko. Kiedyś to były małe czerwone samochodziki. Przy nim Yariska wygląda jak autobus.
Niedziela cieplejsza niż sobota, ale szału nie ma
Taka to była wycieczka ![]()
Piękne przylaszczki i to Wasze odkrywanie wiosny sprocket73
A ja jak spojrzę przez okno to mi się płakać chce, na 470 m n.p.m śniegu ok. 20 cm, wyżej pewnie więcej, mgła, mokro, zimno. Mokry śnieg zniszczył zwiastuny wiosny w ogrodzie, przygniótł krzewy, nie wiem czy się jeszcze podniosą
.
Śnieg w marcu to nie może być koniec świata ![]()
Trzeba być optymistą. Przyroda da sobie radę ![]()
Wiosna w natarciu. Jednodniowe ocieplenie na Jurze - Sokole góry.
Marek martwił się o przylaszczki...
Widok na zamek.
Wciąż są miejsca bez grama zieleni...
Ale pojawia się, powoli.
Jaskinie.
Skałki.
Skok na główkę.
Idziemy ba Biakło.
Wszędzie zakazy.
Drzewa zakwitły.
Trochę bezleśnych przestrzeni i skał.
Na koniec jeszcze raz Biakło, zwane Giewontem.
Dzień naprawdę ciepły, opalałem klatę.
Mega pięknie.
Oj jak już się chce tej cudownej bieli kwitnących wiśni i jabłoni.
Dobrze wykorzystana niedziela ! ![]()
Dzisiaj tylko spacer. Z tego miejsca było widać Tatry. Na zdjęciu na ostatnim planie Polica, Tatry wystawały za nią.
Szukaliśmy Sasanek w zlikwidowanym rezerwacie Sasanek. Rezerwat zlikwidowano w 2019 roku, gdyż od wielu lat nie znaleziono w nim żadnej sasanki. Ja ostatnią widziałem w 1995 roku podczas pierwszej podróży poślubnej. Po zlikwidowaniu rezerwatu zostały podjęte próby reintrodukcji sasanki. Wczoraj widziałem na FB, że ktoś się chwalił, że się udało. Postanowiłem sprawdzić. Faktycznie są
Ogólnie kwiatów coraz więcej.
Zieleni coraz więcej.
A przy domach wystartowały forsycje.
Wietrznie dzisiaj i trochę chłodno... coś ta wiosna nie może się rozkręcić na dobre.
Piękne te sasanki !
Wniosek z tego, że rezerwat trzeba ponownie założyć. To było bardzo znane miejsce w Jaworznie. W sumie dalej jest. Znalazłam takie info o sasankach i nie tylko. Skoro sasanki się na nowo pojawiły, jest szansa, że pozostaną.
W słoneczną sobotę wybrałem się w Beskid Wyspowy.
Zaparkowałem w Mszanie Dolnej i udałem się na wzgórze Grunwald.
Widok na Witów, Potaczkową, Adamczykową - moje ulubione niewysokie łąkowe wzgórza.
Lubogoszcz w pełnej okazałości.
Dochodzę do żółtego szlaku, na którym spodziewam się spotkać moich przyjaciół z klubu Zdobywcy.
Tobi dostrzega ich pierwszy. A w tle widok na Luboń Wielki i Szczebel.
Cóż za optymistyczny widok. Młodzi uśmiechnięci ludzie, pełni energii, idą widać rozpoczynający się sezon turystyczny.
Ruszyliśmy przyjemnym szlakiem na Ćwilin.
Tym razem nie było żadnych zagubień, ani rozdzielania się grupy. Wzorowa organizacja i przewodnictwo.
Z prawej wyłania się Ćwilin.
Strome podejście szczytowe nie stanowi dla doświadczonych turystów żadnej trudności.
Jesteśmy już blisko.
Ćwilin z rozległą polaną szczytową.
Zaczyna się ognisko.
Tym razem bez grama alkoholu. Widoczne piwko to 0%. Pogodne twarze mówią wszystko, nikt tu nie potrzebuje % aby się dobrze bawić.
Przystojni faceci i piękne kobiety. Miłość wisi w powietrzu.
Oczywiście kiełbaski muszą być ![]()
Spokojna drzemka po posiłku na łonie natury.
Zabawa trwa w najlepsze, ale wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Zdobywcy schodzą na przełęcz Gruszowiec. Odprowadzam ich kawałek. Po prawej Śnieżnica.
Wracam do Mszany, ciesząc się ciepłym wiosennym dniem.
Widoki przednie - Gorc i Kudłoń.
Zejście z Wysowej.
Niżej wiosny jeszcze więcej.
Ależ to była piękna wycieczka ![]()
Jaka "poukładana" wycieczka tym razem. I bardzo dobrze.
Widoczki piękne, zwłaszcza te z bielejącymi się punktami. ![]()
Teraz i nam by się przydało takie pieczenie kiełbasek
.
Pod koniec wtorkowego dnia pracy wpadła mi do głowy myśl, że może warto zobaczyć jak pojawiają się na drzewach liście. To naprawdę krótki moment i łatwo go przegapić. Szybki urlop i następnego dnia pojechałem na Jurę do Trzebniowa. Zaparkowałem pod formacją skalną Skały na Wzgórzu. Wielkiego wrażenia nie zrobiły, słońce operowało od tyłu, wszystko skrywało się w cieniu.
Zaszedłem je od tyłu i okazało się, że ktoś porobił utrudnienia dla piesków, żeby nie mogły wyjść na górę. Tobi musiał kombinować.
Następnie skierowałem się w las szukać tych liści na drzewach. Były ![]()
Skałka z dziurami - ser szwajcarski.
Byłem naprawdę zdziwiony ile dziur zaliczył Tobi. Doszedł tam od tyłu, przemieszczając się w labiryncie wąskich korytarzy, człowiek nie dałby rady.
Skała Mechata i zielone widoki z niej.
Potem szedłem sobie zarośnietym lasem i delektowałem się zielenią.
Kierowałem się na azymut w kierunku kolejnej formacji - Bukowie.
Pod koniec wyborne chaszczowanie.
Bukowie.
Ładne skalniaczki tu są.
Dalsze łażenie bezścieżkowe, przez kolejne skałki.
I inne atrakcje.
Nawet się trochę zgubiłem w drodze do kolejnych skałek i już chciałem je odpuścić, ale okazało się, że się nie zgubiłem, wyszedłem prosto na nie. Okazały się niewielkie.
Prawie już miałem nie podchodzić na kolejne nieciekawe skałki, ale coś mnie tam jednak przyciągnęło i okazało się, że tym razem natrafiłem na coś spektakularnego.
To Kopciówki i Rygiel. Kawał skały. Od razu wpadłem na pomysł, żeby zejść szczeliną widoczną tu na zdjęciu na wprost, miedzy skałami na dół.
Schodzimy w szczelinę. Tobi zadowolony.
Bardzo fajne malownicze miejsce. Można nawet zwiedzać po parę metrów na boki.
Pomysł nie okazał się łatwy w realizacji. Udało się dotrzeć do drzewa (tego niższego) dokładnie na wprost przed Tobim. Potem było już blisko, ale Tobi się nie zdecydował, ja tym bardziej.
Próbujemy innymi drogami obchodząc skały wokół.
Udało się, jesteśmy na dole. Straszne Bydlaki.
A tu próbowaliśmy schodzić, Tą szczeliną na wprost.
Teraz atakujemy od dołu. Tobi najdzielniejszy ma parcie i wychodzi to tego drzewa, gdzie zeszliśmy od góry. Czyli on ma zaliczone. Ja się nie odważyłem. Nie było tam się czego chwycić.
Po Kopciówkach spojrzałem pierwszy raz tego dnia na zegarek, bo miałem takie poczucie, że powinna być 13-15, a słońce wydawało mi się jakoś za nisko. Była 17:22 - ale ten czas w skałkach leci. Wpadłem w lekką panikę, bo byłem w najdalszym punkcie wycieczki i pognałem na przełaj w drogę powrotną.
Bezproblemowo dotarłem w miejsce startu. Skały na Wzgórzu wyglądały całkiem inaczej niż rano.
Fajna ta maczuga.
Tobi znowu był męczony na utrudnieniach dla piesków.
Fajna wycieczka po nieznanych terenach. Z tych wszystkich miejsc tylko na Bukowiu byłem kiedyś z Ukochaną. Szlaki omijają te atrakcje, jak coś tu jest to idzie dołem, wygodnymi leśnymi drogami, albo asfaltowanymi drogami rowerowymi. Morał z tego taki, że warto się zapuścić w krzaki ![]()
Pora zobaczyć, czy w górach tez jest wiosna ![]()
Jedziemy w Markowe okolice, zaczynamy w Stryszawie i idziemy na Surzynówkę unikając niebieskiego szlaku, który idzie długo asfaltem, a potem omija górki po drodze.
Jest biało. Jeszcze po drodze, przez ułamek sekundy miałem wrażenie, że widzę wapienne skały, a to były kwitnące drzewa.
Pierwsze szczytowanie - Gawronowa z ciekawą chatką.
Potem trochę widoków, identyczne miał Marek w niedawnej relacji, tylko bez zieleni. Magurka i Surzynówka.
Jaworzyna, Wojewodowa Góra i Czepelówka.
Docieramy pod Surzynówkę.
Jest tu nowoczesna góralska zabudowa.
Zdobywamy szczyt z widokiem na Babią.
Przechodzimy przez zabetonowany Beskidzki Raj.
Surzynówka zostaje w tyle, idziemy na Magurkę.
Tu są zdecydowanie inne klimaty.
Rozpoczynamy powrót. Przed nami Kamienna.
Przysiółek Kubasiaki.
Widok wstecz na Magurkę.
Przed przysiółek Knapczyki.
Pykowica.
Widok wstecz na Kamienną.
Pykowica jest szczytem bezścieżkowym.
A zejście z niej jest dzikie.
Gołuszkowa Góra i Lipska Góra... ale tam już nie idziemy.
Przechodzimy potok Czerna.
Wracamy do Stryszawy.
Dzień był bardzo ciepły, słoneczny, zielony. A Markowe tereny kolejny raz przyjemnie zaskoczyły ![]()
Pięknie zielono się robi. ![]()
Po ciepłej słonecznej sobocie, miała przyjść w połowie słoneczna, zimna i wietrzna niedziela. Do południa było nieciekawie, ale potem miało się poprawić. Poszliśmy więc na prawie lokalny spacer. Podjechaliśmy do Ciężkowic i udaliśmy się do Trzebini.
Ważne, że jest wiosna i wszystko kwitnie ![]()
Robi się bardziej przestrzennie.
Całkiem ciekawe tereny jak na Jaworzno.
Jeszcze więcej przestrzeni. Zielono po horyzont.
Późnym popołudniem chmury całkiem znikają.
Włóczymy się pozaścieżkowo. Tu miałem plan dojść do ambony, bo zwykle od ambony jest jakaś droga. Nie udało się dojść...
Ale jakoś sobie rodzimy.
Występują tu podmokłe tereny, więc był lekki stresik.
Wszystko dobrze się skończyło.
Góra Przygoń - najwyższe wzniesienie Jaworzna.
Widok na Hutę Katowice.
Wracamy.
Jak na spacer po Jaworznie, to było super ![]()
Strony Poprzednia 1 … 39 40 41
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[ Wygenerowano w 0.045 sekund, wykonano 13 zapytań ]