1

Temat: Majowe wyjście na Potrójną

Wiosna jest już w pełni, a w niższych partiach gór wygląda najpiękniej – drzewa i runo mocno się zielenią, a dzikie czereśnie kwitną jak szalone. Idealny moment, żeby to zobaczyć, zaczerpnąć wiosennej energii i nacieszyć się naturą. smile

Może warto się gdzieś znowu razem wybrać (oczywiście, jeśli pogoda dopisze).
Przy okazji można by trochę powspominać stare czasy. smile  No i klasycznie – kto ma ochotę, niech zabierze ze sobą kiełbaski.

Propozycja:

Trasa: czerwony szlak z Przełęczy Kocierskiej
Zbiórka: godz. 11:00 (dolny parking przy karczmie)

Dajcie znać, kto się pisze !

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMMJc7J-ZJxxqNgDy4kfQHVviY12MJAOFmtZ7I8gR9u_Cf7LJGT5pO66GM_zuiF_x4kXmEAXOeXzzPiG8smEKD3unswyFdA1aK5JJHVzTI7xzd-tYgg0NzSx-rtMXjW8fdmnhZLnTMsHr53No0QKOXE=w616-h822-s-no-gm?authuser=0

Ostatnio edytowany przez nena (Wczoraj 10:23:07)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

2

Odp: Majowe wyjście na Potrójną

Jak zwykle jestem wstępnie chętny smile

3

Odp: Majowe wyjście na Potrójną

No to jest nas już 3. smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

4

Odp: Majowe wyjście na Potrójną

Ponieważ nie każdemu ( z tego co słyszałam ) pasuje termin 2 maja, proponuję kolejną sobotę tj. 9 maja 2026 na naszą wycieczkę na Potrójną. Reszta pozostaje bez zmian, czyli tak jak napisałam w poście powyżej.

Dajcie znać , kto się wybierze smile ?

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/