Odp: Sensacja botaniczna w Beskidzie Małym
To by człowiek nie pomyślał, że to taka wyjątkowa roślinka
Wielki szacunek jeszcze raz!
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony Poprzednia 1 2 3 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
To by człowiek nie pomyślał, że to taka wyjątkowa roślinka
Wielki szacunek jeszcze raz!
zdjęcia świetne ! ![]()
no starałem się Nena
Starał się Baca, starł się Darek i mamy co pooglądać póki na własne oczy nie zobaczymy ![]()
no wydaje mi się, że wyglądają trochę lepiej niż to pierwsze jakie darek przesłał adminowi. Zdjęcia są zrobione w dużej rozdzielczości i można nawet zobaczyć zarodniki Coś dla Neny ![]()
To tylko się powtórzę, że odkrywca z fotografem powinni chodzić w parze ![]()
Ostatnio edytowany przez jolanta (2010-08-25 20:28:09)
Baco Zdjęcia wyglądają dużo lepiej niż te co przesłałem wcześniej adminowi już przez sam fakt że były robione zeszłoroczne zeschnięte liście zanokcicy północnej. Teraz na zdjęcia widać że to nie jest zwykła trowa
Ja odkrywam, Baca fotografuje i całkiem mi to pasuje ![]()
Zdjęcia są zrobione w dużej rozdzielczości i można nawet zobaczyć zarodniki Coś dla Neny
właśnie je dostrzegłam, dlatego mi się tak podobają baca
. Moje fotki skrzypu z torów nie były takie dobre ![]()
(...) Teraz na zdjęcia widać że to nie jest zwykła trowa
Nie miałabym odwagi nazwać tej drogocenności trową
![]()
Informacja o tym odkryciu nawet znalazła się na www.andrychow.pl Zabawnie zrobiono wstępny opis przyrównując zanokcicę północną do jakiejś kobiety ![]()
Dla mnie opis bomba ![]()
Opis bardzo intrygujący, fotki pieknie dopełniają wszystkiego ![]()
Darku!
Skoro odkryłeś tak cenny skarb, to może dałoby się "złowić" parę dojrzałych zarodników i ...... .
Co Ty na to?
Mówi Pan o rozmnożeniu w warunkach sztucznych zanokcicy północnej za pośrednictwem zbioru zarodników ze stanowiska naturalnego. Prawdę mówiąc nikt jeszcze tego z tym gatunkiem nie próbował i nie wiem czy to jest nawet legalne, prawdopodobnie trzeba mieć na to zgodę ministra ochrony środowiska, gdyż to jest gatunek zagrożony wyginięciem. Takimi rzeczami zajmują się instytuty botaniki których celem jest poprawienie bytu w warunkach naturalnych w przypadku gatunków którym grozi wyginięcie. Ja na to nie mam rzadnego wpływu.
Dzięki Darku za odpowiedź. Nie spodziewałem się innej.
Ja osobiście się z tym nie zgadzam, podstawienie słoiczka pod jeden listek paproci, by wyłapać parę dojrzałych nasionek wg mnie nie jest zbrodnią!
Nie namawiam Cię i jest już po temacie.
Sadziłem „własny las” z małych nasionek. , teraz drzewa już są duże i są posadzone za gęsto (urosły). Wg prawa muszę się pytać URZĘDASA” o pozwolenie wycięcia własnego drzewa, by innym drzewom rosło się lepiej i jeszcze za to zapłacić!!! Nic z tego!!!
Wycięte drzewa służą mi za rogacze np.: Anula, Potrójna, )( pod Mladą Horą, Jaskinie Czarne działy i inne. Odpady drzewne służą do stworzenia ściółki w moim lesie, gdyż robię eksperymenty z grzybami- tworzę mikroflorę z mikro fauną.
Co do rozmnażania zanokcicy północnej nie mam nic przeciwko temu, tylko na niektórych gatunkach siedzą różne rozporządzenia jak: ochrona ścisła, czerwona lista i księga zagrożonych, konwencja berneńska itp. i nie chce żeby wyszły z tego jakiejś nieprzyjemności. Nasze prawo nie zawsze jest zgodne. Wychodowanie tej paproci nie jest zbrodnią, bo działamy dla przyrody
To jest moje zdanie.
ale jak taki amator może poznać rośliny to jakaś paranoja!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ale jak taki amator może poznać rośliny to jakaś paranoja!!!!!!!!!!!!!!!!!!
lake
wybierz się kiedyś z nami na chaszczing, a będziesz miał okazję posłuchać paprotnikowych opowieści, po których nawet laikowi rozjaśnia się głowie, kiedy Darek pokazuje ciekawe okazy ![]()
dokładnie
Coś o tym wiem
Z tym to chyba trzeba się urodzić. Kiedyś nazwałem się amatorem, a od razu mój znajomy botanik powiedział, Ciebie można tylko nazwać profesionalistą bez wykształcenia
![]()
W internecie na stronie http://www.mamnewsa.pl/artykuly2,94-roz … dzie-malym ukazała się informacja o odkryciu po 138 latach stanowiska języcznika zwyczajnego (Phyllitis scolopendrium) w Beskidzie Małym przez Pana Jana Zielińskiego. Gatunek ten dotychczas podany był z dwóch stanowisk w Beskidzie Małym w Lipniku i Straconce z publikacji z 1872 roku i dotej pory uważany był za gatunek wymarły na tym terenie. Informacja o odkryciu tej paproci sztrasznie mnie ucieszyła i gratuluje odkrywcy
Mimo kilkakrotnych poszukiwań udało się odnaleźć tylko jeden jedyny okaz tego cennego gatunku paproci, co nie znaczy że kiedyś nie odnajdą się kolejne. Więc życzę zarówno odkrywcy jak i sobie powodzenia w poszukiwaniu kolejnych okazów ![]()
no w szukaniu tej rośliny coś wiem Jak Darek mi na bilecie MZK narysował jakiej rośliny szukamy ![]()
Baca to właśnie tobie, a nie mnie udało się odnaleźć ten okaz języcznika zwyczajnego odkrytego Pana Jana Zielińskiego i to mnie cieszy
Zająło nam to trochę czasu i wydawało się że został on zasypany ziemią w wyniku występujących wtedy obfitych opadów deszczu. Ale udało się
Później postanowiłem przeszukać cały ten teren jednak kolejnych osobników już nie odnalazłem ![]()
to świetna wiadomość ! języcznik zwyczajny to bardzo oryginalna i piękna paproć ![]()
no w szukaniu tej rośliny coś wiem Jak Darek mi na bilecie MZK narysował jakiej rośliny szukamy
na bilecie MZK no nie mogę
to do historii przejdzie ![]()
Ostatnio edytowany przez jolanta (2010-09-23 19:48:32)
Strony Poprzednia 1 2 3 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[ Wygenerowano w 0.025 sekund, wykonano 11 zapytań ]