Temat: Industrialny Kozubnik w przedzaduszkową niedzielę

Mam nadzieję, że Ojciec Dyrektor się nie pogniewa na założenie tego sub-forum, ale nijak mi to nie pasowało do wycieczek górskich wink

Pomimo bolącej jeszcze kostki zostałem namówiony przez Nuśkę i jej męża na samochodowy wypad na Kozubnik. Warto było. Trochę industrialnych klimatów z BM po kliku obrazka poniżej:

http://lh3.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TM2dPWugh8I/AAAAAAAADss/BlOgPBWUvKQ/s800/DSCN5782.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Industrialny Kozubnik w przedzaduszkową niedzielę

O żesz Ty !! Nie mam sił na oglądanie zdjęć w tym momencie, ale chyba Ci coś dodatkowo skręcę !! wink

Wybieram się tam od ponad roku i nie mam jak ....... wrrrrrrr ..... Angi, może w końcu jakiś plener, co ?? Weźmiemy Darka jako przewodnika, w końcu przetarł już pierwsze ślady wink

3

Odp: Industrialny Kozubnik w przedzaduszkową niedzielę

Darku widać, że nowy aparat sprawia Ci wielką radość, co da się zauważyć także w jakości zdjęć smile Fajne smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

4

Odp: Industrialny Kozubnik w przedzaduszkową niedzielę

Djinn napisał/a:

Weźmiemy Darka jako przewodnika, w końcu przetarł już pierwsze ślady wink

No czytać TAKIE SŁOWA z TAKIEJ KLAWIATURY to już dla mnie nobilitacja... MISTRZU!!!

kris_61 napisał/a:

Darku widać, że nowy aparat sprawia Ci wielką radość, co da się zauważyć także w jakości zdjęć

Żebyś wiedział. Ale to pewnie wina tego, że straciłem górsko całe lato. Teraz nadrabiam  tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

5

Odp: Industrialny Kozubnik w przedzaduszkową niedzielę

No ładne focisze... smile  Oj, chodziło się "za młodu" na basen i na huśtawki.... a, i jeszcze salamandra była.... Jest co powspominać neutral

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

6

Odp: Industrialny Kozubnik w przedzaduszkową niedzielę

darkheush fajna wyprawa! W sumie ja się za to zabieram już od dwóch lat, a dojdzie do tego, że zanim tam dotrę to nie będzie śladu po ruinach wink