1

Temat: o trzech wairatach co wybrali się do Staszka

A więc zaczęło się wszystko od smsa od Ufoka: W następnym tygodniu idziemy w góry na Grotę" Ja odpisuje, że nie ma problemu. W ciągu tygodnia dogrywamy szczegóły. W między czasie Ufok montuje jeszcze Brombele. W sobotę jeszcze dogadujemy termin wyprawy choć te mało co pamiętam, gdyż byłem w trakcie imprezy, co Ufoczek wyczuł rozmawiając ze mną smile
Nadeszła niedziela. Ufok wraz z Brombą pędzą po mnie na Bolęcinę i o 730 kierujemy się już na Praciaki. Chcąc oszczędzić trochę sił stwierdzamy że wychodzimy nartostradą. Już na starcie udaje nam się złapać regularnego stopa, czyli busika dla narciarzy. Zabieramy się i dojeżdżamy pod wyciąg. Stąd już piechtą do góry. Spoko się wychodziło i widoki nawet od czasu do czasu się pojawiały. Samo wyjście pod górną stację dużo czasu nam nie pochłonęło. Tu oczywiście przerwa i smakowanie kanapek ze smalecem Ufoka oraz zupy chmielowej. Po kilku minutach zawitał do nas GOPRowiec ze stoku z zapytaniem jakie plany mamy. Krótka wymian zdań i zwijamy manatki na Anulę, gdzie miała na nas czekać "Pani z Bielska". Po kilku minutach ja wyrywam się do przody a Ufok ciągnie Brombę małymi kroczkami. Za chwilę się drze, że Joli nie będzie ale inni turyści z Kraka mają się pojawić. To ja pędzę i wyrywam się na przód. Trasa hmm więcej przedzierania się przez śnieg niż przyjemnego chodzenia ale kto powiedział, że będzie łatwo. Ci po nas to dopiero mieli przedeptaną ścieżynę, ale przy tej zamieci co była popołudniu to też nie na długo. Ja docieram na 10 na Anulę . Czekam i czekam i czekam Po chwili dochodzi Dijin wraz z Lisicą a z drugiej strony moje drim tim. Razem decydujemy że odpuszczamy Grotę i pędzimy do Stacha i do naszej kolejnej forumowiczki. Razem raźniej. Wiatr wraz ze śniegiem zaczął coraz bardziej się rozkręcać i przy Wielkim Gibasowym Groniu już tak przyjemnie się nie zapowiadała nasza wędrówka, pomimo iż wcześniej przeszła grupka turystów od Stacha. Po 2 godzinach docieramy na miejsce Spotykamy Jolantę oraz naszego stróża z Gibasów - Stacha. Na miejscu wspólny obiad z kilku kiełbas robiona przez Dijina. Mniam mniam. W międzyczasie poznajemy krokodyle Jolanty, smakujemy sery, owoce No poprostu uczta jak mało co. Taki mini zlocik zimowy. Ustalamy, że ja z Ufokiem wracamy do Praciaków na nogach a reszta schodzić miała do Basi z Jolą. O 14 wychodzimy od Stacha i udajemy się trasą powrotną na Anulę. W pewnym momencie chcieliśmy nadrobić czas i skrócić pewien odcinek omijając podejście pod Wielki Gibasowy Groń. Na początku wychodziło nam to ale w pewnym momencie ścieżka za bardzo dół schodziła więc postanowiliśmy cisnąć do góry Śniegu po pas i w pewnym momencie nasuwało się na myśl "Kto to k...a wymyślił" No ale trzeba było iść dalej. Po kilkunastu minutach przedzierania się przez śnieg doszliśmy do szlaku i stwierdziliśmy, że nic nie zaoszczędziliśmy czasu a tylko siły straciliśmy. Chwila przerwy i zaczynamy nabierać tempa na Anulę. Po godzinie docieramy. Tu jeszcze tylko krótka przerwa i marsz na Przykrą przez Łamaną Skałę. Mamy dobre tepo i przedzieramy się po trasie wcześniej przetartej przez nas ale i tak mocno zasypanej. Po kilkunastu minutach docieramy do górnej stacji wyciągu. Miała być tu przerwa ale przekonuje Ufoka że zrobimy sobie ją na dole i opłacało się. Na pośredniej stacji złapaliśmy stopa na dół i odbyliśmy jazdę na ratraku. No powiem wam , że niezły czad. Ufok patrzy na klok i z niedowierzaniem mnie informuje, że jest 1550 i jak to się stało, że my w 2 godziny przeszli ten odcinek jak latem tyle się idzie. No szok szok i jeszcze raz szok. Takie z nas wariaty co wybrali się Stacha odwiedzić. Teraz wyjście do Groty to tylko formalność w takich warunkach. Hej

Fotosy dołączę w późniejszym czasie

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

2

Odp: o trzech wairatach co wybrali się do Staszka

baca napisał/a:

(...) Na średniej stacji złapaliśmy stopa na dół i odbyliśmy jazdę na ratraku. No powiem wam , że niezły czad. Ufok patrzy na klok i z niedowierzaniem mnie informuje, że jest 1550 i jak to się stało, że my w 2 godziny przeszli ten odcinek jak latem tyle się idzie. No szok szok i jeszcze raz szok. Takie z nas wariaty co wybrali się Stacha odwiedzić. Teraz wyjście do Groty to tylko formalność w takich warunkach. Hej
Fotosy dołączę w późniejszym czasie

To nas już całe stado waryjotów lol

I tego ratrakowego stopa nie mogę przeboleć wink ale Waszego tempa to ja bym nie wytrzymała sad

A herbata w termosku dobra była?  wink big_smile

Nie ociągaj się z tymi fotkami smile

Ostatnio edytowany przez jolanta (2010-12-15 09:28:05)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

3

Odp: o trzech wairatach co wybrali się do Staszka

baca napisał/a:

A więc zaczęło się wszystko od smsa od Ufoka:

Takowego smsa też otrzymałem.
Jednak w ten weekend odprawialiśmy z żoneczką jej imieniny smile
A po % w góry do BM-u (?) , nie wypada, chyba że na trasie w termosie, to co innego wink
Rodzina musi być najważniejsza big_smile
Czekam na foto relację smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

4

Odp: o trzech wairatach co wybrali się do Staszka

Herbatę aż żal przyznać się ale dopiero w domu wypiłem i potem mi się dobrze spało Fotki będą już jutro

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

5

Odp: o trzech wairatach co wybrali się do Staszka

no i dołączam kilka fotek co udało się zrobić tego dnia yyyyy
http://lh4.ggpht.com/_A22hZot4HrQ/TQuwc95Z-tI/AAAAAAAAELE/pvO72eD_9yI/praciaki%2C%20%C5%82amana%20ska%C5%82a%2C%20gibas%C3%B3wka.%20praciaki%20037.jpg

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

6

Odp: o trzech wairatach co wybrali się do Staszka

Daliście czadu:) Gratulacje tongue

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .