Temat: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Witajcie smile
Jako że w weeekend było mroźno, postanowiłem pochaszczować po B.M. -ie, ze wskazaniem na odwiedzenie Jaskini Komonieckiego, mając do wykorzystania dzionek urlopu. W poniedzialek odwilż, i wieje jak jasny gwint  hmm . Niezrażony faktem, zasiadam w pierwszego busa do Rzyk Praciaków i około 6:40 już jestem na żółtym szlaku. Chaszczuję, zaspuję, po ok. godzinie jestem pod Smrekowicą gdzie załapuję się na w dużym cudzysłowie"wschód słońca"
http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF8w84siyI/AAAAAAAACuY/nKLx8Imblrw/s600/prac1024_008.jpg

Teraz widzę ile jest nawianego śniegu. Metrowe zaspy na grani to normalka. Zakładam rakiety i brnę w stronę jaskini. Słońce próbuje oświetlać czubki drzew

http://lh3.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF8-i6rczI/AAAAAAAACuY/5nqa1X-GlaU/s600/prac1024_017.jpg
http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF9D9D8yGI/AAAAAAAACuY/sOGXaITLs04/s600/prac1024_022.jpg

a ja błądzę w śniegu, w zimie wszystkie drzewa są takie same tongue, ścieżek nie widać, dawno tu byłem i do tego latem. W końcu około 10:00 docieram do groty.

Moim oczom ukazuje się ten piękny lodospad smile

http://lh4.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF9FLyGbAI/AAAAAAAACuY/qIIoQpjTzBw/s600/prac1024_025.jpg

W zachwycie popełniam parę (naście) fotek smile .
Dodatnia temperatura, roztopy, więc lodospad "ożył" - sącząca się woda, kapiąc do głębokiej dziury wewnątrz lodospadu wydawała bardzo śmieszne i dziwne dźwięki (coś jak odgłos echosondy łodzi podwodnej zmieszany z dźwiękiem kapiącej wody do pustego słoja po ogórkach)  smile 

Ale to nic. Wewnątrz jaskini utworzyły się lodowe stala- -ktyty, -gmity i inne -gnaty tworząc przepiękne budowle

http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF9ZoZVw6I/AAAAAAAACuY/EGHrNifHsao/s600/prac1024_049.jpg

http://lh3.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF9R0Ai2rI/AAAAAAAACuY/vncqBPyUZKs/s600/prac1024_042.jpg

http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF9bMzrLtI/AAAAAAAACuY/OEwQB_iIkrs/s600/prac1024_050.jpg

Czas nagli. Łyk herbaty i "wdrożdżenie" drożdżówy powoduje przypływ sił do dalszego chaszczowania. Około 11-tej próbuję wrócić na szlak. Po czyichś śladach docieram do kapliczki, niestety ten Ktoś skręcił w lewo, a mnie trzeba w prawo. I znów "torowanie" po pas w śniegu, widoki raz ładne, raz takie sobie

http://lh4.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF9zZQ1tfI/AAAAAAAACuY/pM7D-J0AKb8/s600/prac1024_075.jpg

docieram z powrotem na Smrekowicę, widoki co raz lepsze
http://lh3.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF9wmIDB2I/AAAAAAAACuY/qch1H6GzLM4/s600/prac1024_082.jpg

zaspy co raz większe,

http://lh4.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF92gboPNI/AAAAAAAACuY/a1se9_hlRa0/s600/prac1024_085.jpg

nawet w rakietach zapadam się po kolana, zadyma na całego,

http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF95iIlJhI/AAAAAAAACuY/-wBWjLo1LKI/s600/prac1024_088.jpg

a przede mną jeszcze długa droga. Szlaku ne widać, w zadymie z trudem wyławiam wzrokiem czerwone znaczki na drzewach.

W końcu po 2,5 godz. przecierania szlaku, docieram w pobliże Leskowca, wiatr jakby zelżał, odsłoniły się widoki

http://lh6.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF9_-udf9I/AAAAAAAACuY/YTFYZoMrKz0/s600/prac1024_092.jpg


http://lh3.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF-A3y-3iI/AAAAAAAACuY/l47HqpZ8GMY/s600/prac1024_095.jpg

Na szczycie spoglądam na zegarek. Jest szansa zdążyć na BUSa z Jagódek. Krótki popas i dalej w drogę.

http://lh4.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF-F0vX6CI/AAAAAAAACuY/ZtKMXLaePAQ/s600/prac1024_102.jpg


http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF-J3XULZI/AAAAAAAACuY/dXnmpf6nY0o/s600/prac1024_106.jpg

Omijam schronisko - dziś nie mam czasu na placek gospodyni - i wchodzę na czarny szlak do Rzyk Jagódek. Oczywiście zawiany, więc znów "toruję" . W nagrodę dostaję ładne widoczki zachodzącego słońca

http://lh3.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF-NWfAnVI/AAAAAAAACuY/QjFkJsqj3x8/s600/prac1024_109.jpg

http://lh4.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TRF-Q1vjJvI/AAAAAAAACuY/7QJW88ZuoDY/s600/prac1024_112.jpg

Dochodząc do Krzyża na początku szlaku "serduszkowego" spotykam jedną jedyną osobę (turystę) tego dnia na szlaku, podążającego czarnym w stronę Leskowca. Moją uwagę przykuła w jego rękach deska snow-bordowa (która nie była bordowa  wink  ale różnokolorowa)  wink Można i tak.  big_smile 
Do odjazdu BUSa mam jeszcze parę minut. Napotkana pani spojrzała na mnie jak na luda któremu "bezlik rozmów ukradli". Pewnie "stargała" mnie ta wietrzna pogoda.  wink

reszta fotek TU

Podsumowując: Całość 8,5 godz., wiało niemiłosiernie, bez rakiet nie dałbym rady, co widziałem i przeżyłem - to moje  smile ,  i ostatnia rzecz - chyba nie przynudziłem zabardzo  smile

Ostatnio edytowany przez marekk500 (2010-12-24 12:13:31)

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

marekk500 fotki poprostu bajeczne. Świetna relacja naładowana emocjami. Widać jak trudne warunki panują w górach i bez wyposażenia to narazie się nie pcham w góry big_smile Lecz nadeszła odwilż i powoli się to zmienia.

3

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Super fotki i relacja.Gratuluje udanego wypadu

Jestem tego pewny, w głębi duszy o tym wiem,że gdzieś na szczycie góry wszyscy razem spotkamy się

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Piękna wyprawa!Tydzień wcześniej robiłem taką samą, tylko zamiast Leskowca,była Potrójna.Zima w Beskidzie Małym jest boska!!!!!pozdrawiam.hej!

5

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Bożesz.... cudne ... rewelacyjne zdjęcia i zajebista wyprawa big_smile
Marekk500  -  gratulacje smile

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary

6

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Superowe fotki big_smile
Zachęciłeś mnie do ponownego odwiedzenia Groty Komonieckiego.
Jak wyzdrowieję to od razu ruszam smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

7

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Marku już 30 grudnia masz okazję bo wybieram sie do groty. Zapraszam ciebie i wszystkich chętnych.:)

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Ufok , też jestem wstępnie umówiony  właśnie NA 30 i właśnie do WÓJTA!WIĘC MOZE UDA SIĘ SPOTKAĆ ,BO OSTATNIO NA ANULI ZEŚMY SIE MINELI, super gdyby jeszcze Marek wyzdrowiał.ZDROWIA MARKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!

9

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Harnaś a może by sie tak umówić i razem iść?

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

Jasne Ufok!ja najprawdopodobniej pójdę z chłopakami , których już poznałeś przy okazji akcji - JAWORNICA(pomagali oczyszczac krzyż i schron,groty jeszcze nie widzieli i obiecałem ich tam zabrac i pokazac im to cudeńko),szczegóły dogadamy w tygodniu.Pozdrawiam.hej!

11

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

marekk500 powaliłeś nas na kolana tymi zdjęciami big_smile. Grota wygląda jak z bajki smile. Cudny album smile Gratuluję oka !

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

12

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

marekk500 fotki prześlicznej urody, ale jakie miałyby być skoro wykazałeś tyle samozaparcia big_smile 

Marzę by i mnie ta wyprawa się jeszcze tej zimy udała wink

Z przyjemnościa przeczytałam relację z humorkiem. Coś się wymęczył to wymęczył, ale jak sam piszesz "co widziałem i przeżyłem - to moje" i tego żadna fotka nie odda big_smile  SUPER!!!

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

13

Odp: Praciaki - J.Komonieckiego - Leskowiec

harnaś wołoski napisał/a:

(...) super gdyby jeszcze Marek wyzdrowiał.ZDROWIA MARKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Niestety Marek nie wyzdrowiał, a nawet gdyby, to druga  moja kochana połowa tak wcześnie po chorobie by mnie nie wypuściła. Udanego zaspingu big_smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.