2,701

(24 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

piotr masz dzisiaj zły dzień ? lol

A wracając do  głowacza. big_smile Ładna obserwacja FaunaPolskiTV, szkoda, że on w tej wodzie tak się motał, coś jej mało było. Pewnie przez suszę. Ostatnio obserwowaliśmy pięknego dużego głowacza pręgopłetwego w Wieprzówce, ponieważ w jej wodach też żyją dwa gatunki głowaczy: pręgopłetwy (Cottus poecilopus) i białopłetwy (Cottus gobio). Ten ostatni jest gatunkiem naturowym i rzadziej spotykanym. W Polsce objęte są ścisłą ochroną i umieszczone w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt z kategorią NT. Jest rybą wskaźnikową.
Głowacze żyją w rwących górskich rzekach lub potokach, ponieważ potrzebują czystej, dobrze natlenionej wody oraz kamienistego dna, doskonałego do znalezienia kryjówki. Prowadzą przydenny tryb życia i większość czasu spędzają schowane pod kamieniami. Skoro można je spotkać w Wieprzówce to znak, że mamy czystą rzekę ! smile

PS. Popraw tego linka, bo Ci piotr nie da dzisiaj spokoju big_smile

2,702

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

piotr napisał/a:

A błąd jest - niezgodność opisu ze zdjęciem  tongue

gdybyśmy tylko takie błędy mieli w książkach ...  smile

2,703

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

piotr napisał/a:

Może okulary mam za słabe?  big_smile W każdym razie w podpisie nie ma go na 100 %.

Jak nic, za słabe big_smile. W opisie nie ma, ale na mapce jest. smile

2,704

(30 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Dziękuję ... big_smile. Nie dostarczyła, bo Niski rzadziej przez nas był odwiedzany.  smile Liczę na to że wrześniowy temat - Bieszczady - będzie się cieszył dużo większym zainteresowaniem. smile

2,705

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

piotr napisał/a:

A ja niestety redaktorskim okiem  zauważyłem na przytoczonej mapce błąd - występuję na niej dwa razy nr 11 (tablica ze stopami hr. Wielopolskiej i Polana "Surzynka"), co może wprowadzać w błąd odkrywców nieznanych szlaków.

Nie jest tak do końca piotrze, jak piszesz. Jeśli się dobrze przyglądniesz jest przy jednej z jedenastek znak prim [']. Nie ma go tylko na dole pod mapą, w opisie, ale z kolei nie można się pomylić bo widać na niej przecież gdzie jest las, a gdzie polana. wink.

Niedziela 7.17. a mnie budzą dwa głośne sygnały w telefonie big_smile. Nie mam siły ściągnąć się o tej porze z łóżka big_smile. Kogo nosi o tej godzinie, myślę big_smile. Jak można w niedzielę o takiej porze nie spać big_smile. Udaje mi się ok. 7.45. wstać i zerknąć na wyświetlacz telefonu. Jejuuuuuuuu mam dwa takie mmski od bacy. ! big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-YLv4Jr0JC7I/UhpaTXc9gLI/AAAAAAAAKeI/udJ4-yytLvE/s600/baca%25201.jpeg
https://lh3.googleusercontent.com/-UkpTulXx0Gk/UhpaTZRn-BI/AAAAAAAAKeM/WFKHL4if1ks/s600/baca%25202.jpg

Ranny ptaszek zdążył już wyfrunąć z domu na Jawornicę i postraszyć mnie, że jesień idzie … . big_smile Tak czy owak zmotywował mnie do tego, żebym i ja dzisiaj jesieni poszukała big_smile, nieco bliżej, bo na Gancarzu. wink Jesień rzeczywiście już czuć, a gdzieniegdzie i widać w przyrodzie, niemniej liście na drzewach jeszcze są całkiem zielone. Po raz pierwszy udało mi się trafić na moment gdy w lesie jest dojrzała jarzębina smile. Zawsze mi jakoś umykał. Albo byłam za wcześnie, albo za późno. Spacerek przedłużył mi się do prawie sześciu godzin big_smile, aż do zachodu słońca, ale grzechem by było taki piękny dzień spędzić w domu smile. Więcej pisać nie będę, wrzucam tylko krótki filmik z dzisiejszego dnia z nutką na dobranoc. wink.

Miałam dzisiaj okazję przyjrzeć się z przeciwległej strony na trasę, którą robiliśmy w piątek. Tu mam pytanie do kisiela.
Zerknij proszę na zdjęcie poniżej. Polana zaznaczona czerwoną strzałką to ta na której jedliśmy jeżyny i borówki (tuż pod szczytem Leskowca), żółta przerywana linia to chyba droga na Leskowiec, a ta niebieska strzałka to będzie „Polana Stara”?

https://lh5.googleusercontent.com/-hWLRLz9hsd0/UhpuVHzC61I/AAAAAAAAKeo/mwLBKzAkWwE/s912/polana.jpg

PS. bacuś Ty oczywiście nie bierz sobie tego porannego budzenia do serca, bo wiesz … takimi mms-kami to Ty mnie możesz budzić, nawet w niedzielę big_smile wink. Teraz czekam na Twoją relację z porannej wycieczki. smile

2,707

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Jan Zieliński napisał/a:

Chętnie pójdę wiosną i pokażę co zostało z tamtego czasu, a co jest nowego!

Bardzo nas to cieszy Janku ! smile

Tak jak pisałam w piątek po południu wyruszyłam z kisielem, Rafałem i Zbyszkiem smile do źródeł Wieprzówki. Szliśmy trasą wytyczoną przez Janka Zielińskiego oznaczoną specjalnym biało-niebieskim znakiem z rybką wg mapki zmieszczonej w jego publikacji. W czasie marszu należy zwracać też uwagę na białe strzałki, umieszczone pod znakami, które w niektórych miejscach się pojawiają.

Książka Jana towarzyszyła nam cały czas podczas wędrówki.

https://lh4.googleusercontent.com/-YyRoWIO6rzQ/UhfICDrI6CI/AAAAAAAAKMY/rsKYkqxZVP0/s912/100_8246.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-GPlcuIyaICw/UhfIBtpUceI/AAAAAAAAKMQ/nKgpgp6Kv-0/s912/100_8245.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-8-9MVh8h8AU/UhiFkzzLiVI/AAAAAAAAKVk/m0INlZ9bGSo/s680/bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u22.JPG
Źródło: mapka pochodzi z publikacji Jana Zielińskiego „Do źródeł Wieprzówki” , A-ów 2003 r.

Od czasu jej wydania (2003 r.) minęło już 10 lat. Miejsca, które w niej zostały opisane trochę już się pozmieniały, dlatego też niektóre punkty zaznaczone na mapie są już nieaktualne. Mam tu na myśli miejsca oznaczone  nr 10 i 11. Jak wiemy, kamienne płyty z odciśniętymi stopami, znane jako „hrabskie buty”, rok po wydaniu książki zostały przeniesione pod schronisko PTTK „Na Leskowcu". W ich przenoszeniu, oprócz Janka Zielińskiego brał udział nasz forumowicz ferdynans. Pod zdjęciem zostawiam dla zainteresowanych albumik ferdynansa z całej akcji. Natomiast w temacie ,,Hrabskie Buty"- Leskowiec ferdynans opisał nam całą akcję wyciągania płyt z lasu.

https://lh4.googleusercontent.com/-_K3RbRA8ftI/TPKLaJp5TpI/AAAAAAAABto/x0S4LlSUJxI/s640/__2_0237.jpg
foto: ferdynans


Naszą wycieczkę zaczęliśmy pod Kuźnią w Rzykach Mydlarzach kierując się w stronę podmokłej łąki (nr 3). Chcąc zaoszczędzić nieco czasu omijamy łąkę. Odwiedziłam ją niedawno z Jankiem Zielińskim. Wtedy kwitły na niej jeszcze storczyki i mieczyki dachówkowate. O tej porze roku i dnia nie jest już na niej tak aktywne życie. Idąc dalej możemy podziwiać stary daglezjowy las. Niektóre daglezje mają prawie 120 lat. Tu swoje gniazda zakłada m.in. myszołów – największy ptak drapieżny Beskidu Małego. Na przystanku nr.5  trasa się rozwidla i można wybrać między dwoma wariantami: potok (I) lub las (II). My wybraliśmy wariant leśny, mając cały czas po lewej stronie potok. Niestety z powodu tegorocznej długotrwałej suszy wody w potoku było niewiele, a miejscami w ogóle.

https://lh5.googleusercontent.com/-TAE-0yFl66M/UhkOhJ8vtsI/AAAAAAAAbBg/I14T8ZL_86w/w958-h638-no/leskowiec+26.05.13-6.jpg
foto: kisiel

https://lh6.googleusercontent.com/--tnr2FIusig/UhfIV6YDPfI/AAAAAAAAKNM/FTaYHGJnDq0/s912/100_8256.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-8OgMzKcvU4g/UhfIdibs-PI/AAAAAAAAKNc/HDUVXaKukSc/s912/100_8259.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-Fwf_K2MI08w/UhfIgv-djHI/AAAAAAAAKNk/nxipInTKG7I/s912/100_8261.JPG

W punkcie 6 decydujemy się na przejście korytem potoku ostro pod górę, ponieważ chcemy dojść do źródeł Wieprzówki (7). Idzie się ciężko, ponieważ zalega w nim sporo połamanych gałęzi, głazów i rumoszu skalnego, które przy poruszaniu zsuwają się w dół. Trzeba uważać, bo o upadek, czy zranienie nie trudno.

https://lh4.googleusercontent.com/-gAzvl-q1jH8/UhkvgUXNybI/AAAAAAAAKYU/96RTTfRc_TA/s580/100_8268.JPG   https://lh4.googleusercontent.com/-mm3v5gjw594/UhkvhAcu7oI/AAAAAAAAKYc/5wsgwsHmxQI/s580/100_8269.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-Rm9UbxP6Yhw/UhkMJ_ZFzOI/AAAAAAAAa8M/55Z4kYGVCUU/w958-h638-no/zrodlo-6.jpg
foto: kisiel

Kolejne bardzo ostre podejście (miejscami gorzej niż w Tatrach big_smile wink ) i jesteśmy w punkcie nr 7.
Źródlisko Wieprzówki to podmokła nieduża, płytka niecka. Z racji suszy gdzieniegdzie wypływała tu większa strużka wody. Pamiątkowa fota źródełka smile i ruszamy za białą strzałką drogą leśną na „Starą Polanę”.

https://lh5.googleusercontent.com/-quEHnNF_fis/UhkvgsrJSII/AAAAAAAAKYY/WjJO7GSOQZ0/s580/100_8266.JPG    https://lh4.googleusercontent.com/-inunRhAlL6o/UhkvkPd2JCI/AAAAAAAAKYk/AZjzCK1nXBA/s580/100_8274.JPG

źródlisko Wieprzówki
https://lh4.googleusercontent.com/-c5SBVsQDf8U/UhfI36E5CEI/AAAAAAAAKOY/YtuXq4sZe9g/s912/100_8270.JPG

Na leśnej ścieżce udaje nam się spotkać pięknego padalca. smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-j9lW5W9PVrc/UhfJJbeuchI/AAAAAAAAKPE/njdwhWibfs8/s912/100_8276.JPG

Docieramy do dużej polany zwanej Starą. Porasta ją wysoka trawa – trzcinnik leśny.

https://lh4.googleusercontent.com/-tn57iQ01HD4/UhfJzaSTfcI/AAAAAAAAKQs/Z3MNDpl8t3Q/s912/100_8291.JPG

Pięknie i obficie kwitnie tam teraz goryczka trojeściowa i starzec gajowy.

https://lh3.googleusercontent.com/-xwRZAGBjn78/UhfJb0tkuCI/AAAAAAAAKPw/txQaN99A8Jg/s912/100_8282.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-ABsrTaQ1hPU/UhkMPp6_gqI/AAAAAAAAa8c/01jQ9pkxJGE/w958-h638-no/zrodlo-8.jpg
foto: kisiel

https://lh3.googleusercontent.com/-FNa3ltwCDOE/UhfJ_NbzIuI/AAAAAAAAKRM/YFemqh86Klg/s912/100_8293.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-v9l2kxc1X8U/UhfJ-rXqYFI/AAAAAAAAKRE/XEiyaUO1EGI/s912/100_8295.JPG

Na obrzeżach lasu czerwieni się dojrzała jarzębina. smile. Miejsce jest bardzo ciche i malownicze. Tu podobało się nam najbardziej. smile

https://lh5.googleusercontent.com/-c4ZWq8zk9UM/UhfJyWn0TcI/AAAAAAAAKQk/lYumJwPkgx4/s912/100_8289.JPG

Drzewa na polanie w przeciągu 10 lat (od napisania książki) sporo podrosły, dlatego widoki z niej również nieco się ograniczyły. Niemniej jednak można nadal z niej podziwiać Gancarz i Groń JP II.

https://lh3.googleusercontent.com/-9hCgB9gH468/UhfKCgo1edI/AAAAAAAAKRY/m19Qsu5X1Fw/s912/100_8296.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-V2gju0Gv5AI/UhfKDPT6cRI/AAAAAAAAKRc/Hm391UVQNJ8/s912/100_8297.JPG

Na polanie znajduje się zagłębienie, które wg publikacji prawie zawsze jest wypełnione wodą. Tym razem wody w nim prawie nie było. W błotnistym dnie widać było tylko ślady zwierząt.  Miejsce to służy im do błotnych kąpieli, ale zapewne też jako wodopój.

https://lh6.googleusercontent.com/-82-rlHMRa04/UhfJyrEA9hI/AAAAAAAAKQo/k3Bl6uj5K2A/s912/100_8288.JPG

Z polany wchodzimy ponownie do lasu, a następnie schodzimy na drogę prowadzącą na Leskowiec. Tam natrafiamy na ostatnie znaki ścieżki.

https://lh5.googleusercontent.com/-_eoZqTbdvSM/UhfKK9wSicI/AAAAAAAAKR0/4Mdsw85pGjk/s800/100_8298.JPG

Z drogi tej (pkt. 9), omijając  punkty 10 i 11, odbijamy w prawo (czerwona przerywana linia na mapce dorysowana jest przeze mnie) wspinając się na sam szczyt Leskowca.

Pod samym szczytem znowu pięknie owocująca jarzębina i kwitnąca goryczka. smile

https://lh3.googleusercontent.com/-OH6DDjS-BMs/UhfKKvOxPoI/AAAAAAAAKRs/MIDMtzKw4y8/s800/100_8299.JPG

Podziwiamy ostatnie widoczki przed zachodem słońca, który jednak nie będzie dzisiaj taki, jakiego byśmy sobie życzyli.

https://lh6.googleusercontent.com/--bKF4LVOSY8/UhijxP8xSfI/AAAAAAAAKWI/mrs2FZNK6uk/s912/Panorama%25203.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-SmeTIgODULQ/UhfKQZ3KJPI/AAAAAAAAKSQ/5Fdzbn8yTHE/s800/100_8303.JPG

Chłopaki zajadają się słodkimi jeżynami i borówkami. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-nT0bzGHcWjE/UhfKbL_yRxI/AAAAAAAAKSw/9lrFyYOxQoM/s800/100_8307.JPG

Wychodzimy przy wiacie na szczycie Leskowca. Widoczki marne.  Jedna pani zbiera w trawie jeżyny, więc jesteśmy praktycznie sami. Mały rest - snikers, śliwki i piwo, bo podziwiać za bardzo nie ma co. big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-9SnRPhq0d_8/UhfLO0U9IFI/AAAAAAAAKVA/5okMHS2Xubw/s912/100_8310-PANO.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-0lA4bhDnfIA/UhfKkCIO01I/AAAAAAAAKTY/XSlyo3iDJss/s800/100_8314.JPG

W drodze powrotnej odwiedzamy jeszcze schronisko i zatrzymujemy się na chwilę przy kaplicy. Łapiemy szczyty w barwach zachodu i schodzimy do Rzyk Jagódek. smile

https://lh4.googleusercontent.com/-j4qZFcMDius/UhfKu5W9nsI/AAAAAAAAKUA/PAJxzbRJnw8/s800/100_8318.JPG

Chłopakom dziękuję za towarzystwo i mile spędzone popołudnie. smile, a kisielowi szczególnie za chęć pokazania nam tej trasy. smile

Nie do końca udało się nam zobaczyć wszystko to co Janek w swojej publikacji opisuje. Niektóre miejsca i dojście do nich zna zapewne tylko on. Nie znając terenu i trzymając się jedynie znaków nie sposób do wszystkiego dotrzeć. Spora część trasy to chaszczing oraz dosyć wymagające podejścia. Wniosek z tego jeden – trzeba zorganizować jeszcze jeden taki wypad zabierając Janka za przewodnika big_smile. Myślę jednak, że najlepszą porą na taką wycieczkę byłby maj lub czerwiec. Wtedy większość opisanych w publikacji przyrodniczych ciekawostek m.in. chronione rośliny i zwierzęta można by zaobserwować w naturze. Obecnie w lesie jest sucho. Przez całą drogę nie natrafiliśmy na żadnego grzyba, wszystkie większe zagłębienia, gdzie zazwyczaj żyją kumaki, żaby czy traszki są wyschnięte. W niektórych miejscach znaki na drzewach uległy zamazaniu i potrzebowałyby odnowienia. W innych, zwłaszcza pod szczytem ich brakuje. Wypadałoby pomyśleć nad ich odmalowaniem i uaktualnieniem przebiegu ścieżki, bo jest niewątpliwie tego warta. smile Ze swojej strony jesteśmy gotowi Jankowi w tym pomóc.

2,709

(4 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Podczas gdy u całej reszty załogi widzę panikę w oczach, strach i przerażenie Ty oczywiście na przekór śmiejesz się na każdym zdjęciu do fotografa. big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-CkGhsBWUKSo/Ugn_e1DcbgI/AAAAAAAAH40/VXnCnd7tyVM/s912/460.JPG

To rozumiem na mecie – radość z tego, że przeżyliście. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-0Y2N2sgIKbk/Ugn_B0lxfTI/AAAAAAAAHz8/b-F3B7b5cAc/s912/421.JPG

Rzeczywiście piękna rzeka i super przygoda. smile

https://lh4.googleusercontent.com/-y5ew9aCBEvE/Ugn_QAPa1wI/AAAAAAAAH3M/TbaPx4v8KkY/s912/447.JPG

Darek Tlałka napisał/a:

Na buka który w swym uścisku miał uschniętego już świerka big_smile

Zaściskał biedaka na śmierć … big_smile

2,711

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Ufff nareszcie big_smile, tak to Kocierz Basie i potok Kocierka. smile
jardo Twoja kolej smile

67 - sprocket73
34 - kisiel
33 - baca
27,5 - jolanta
20,5 - Dariusz Tlałka
20 - darkheush
15,5 - MK
14 - Gustek
13 - nena
12,5 - harnaś wołoski
8,5 - MF
7 - łysy z łysiny
5,5 - lowell79
5 - rufi, Bisqp, Macieks
4 - Klimek, kruwad
3,5- jardo
3 - Miluś
2,5 - marekk500,
1 - teksański, Inga, Paweł, wizjoner, piotr, bcFan,
0,5 - kris_61, stary, wawri

2,712

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

a nazwa potoku ?

kris_61 napisał/a:

[...]włóczęgostwo też ma swoje dobre strony.

Pewnie, że ma ! big_smile Fajnie się jest powłóczyć ! big_smile

2,714

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

proszę o bardziej precyzyjne odpowiedzi big_smile

piotr napisał/a:

P.S. Neno - to co najciekawsze na tym zdjęciu to niestety Ci się obcięło wink A kiedy to kol. nena była na tej Rusi?

Co mi się obcięło ? big_smile

Byłam na początku lipca zeszłego roku. Były tam wtedy 40 - stopniwe upały big_smile. Kwas nam życie ratował. big_smile.

2,716

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Moja zagadka będzie łatwa. big_smile

Gdzie zostało zrobione zdjęcie i jak się nazywa ten ciek wodny ?

https://lh6.googleusercontent.com/-PegWZ-QbnoQ/UhZmO3toc0I/AAAAAAAAKHU/QhmkaCpS2dM/s912/Panorama%25201.JPG

No piękna wycieczka kris_61 i chyba rodzinna, o ile dobrze widzę. smile To że z 3 godzin wyszło 6 wcale mnie nie dziwi … big_smile Uwielbiam takie sielskie wiejskie obrazki. Dziś coraz rzadziej możemy zobaczyć ręcznie stawiane snopki zboża na polach. smile

http://1.bp.blogspot.com/-496Es0SjfyM/UhH9MxN6zqI/AAAAAAAAOo0/tjZT2H2dyL0/s640/IMG_7160.JPG

Ten buk wygląda jak wielki wbijający się w ziemię szpon … wink

http://3.bp.blogspot.com/--gBqzHQU1Lg/UhH9riEKAoI/AAAAAAAAOyQ/kFjuLOcQ_-Y/s640/IMG_7240.JPG

kris_61 napisał/a:

Czas kiedyś  się tam wybrać po raz kolejny. wink

Koniecznie, też na pewno kiedyś tam wrócę smile

piotr napisał/a:

stoi się w wielkiej kolejce i zasadniczo właściwie nic się nie dzieje. Można stać godzinę, dwie, a nawet, jak grupa, która dojechała w połowie tygodnia, cztery godziny.

Dokładnie tak jest big_smile, potwierdzam. To czy ruszysz czy nie, zależy od widzimisię celnika. A weź mu jeszcze coś odburknij to jesteś uziemiony do rana na bank big_smile.

piotr napisał/a:

Drugi szok to drogi. […]otóż o ile u nas zdarzają się dziury to w przypadku tej drogi można powiedzieć, że zdarza się, że jest tam asfalt

lol i jadąc wszyscy próbują te dziury omijać. Dochodzi wręcz do przekomicznych sytuacji. Momentami widać, że samochody poruszają się jakby jeździły tak jak piszesz slalomem big_smile, albo kierowcy byli nieźle wstawieni big_smile. Byłam świadkiem jak dwa samochody jechały z naprzeciwka i wszyscy byliśmy na bank pewni, że się w pewnym momencie zjadą i roztrzaskają, ale gdzie tam. lol
W mieście z kolei, każdy jeździ jak chce, byle sobie miejsce znalazł big_smile. Mało tego, miedzy tymi samochodami próbują też przejść ludzie big_smile I co mnie najbardziej zaskoczyło – wszystkim się udaje przeżyć i jakoś stłuczek ani jakiegoś wywijania rękami to ja tam nie zauważyłam, a były sytuacje, że o mały włos … . big_smile Mają wprawę, to im trzeba przyznać ! lol Biedni Ci, którzy tam przyjeżdżają, bo nie wiedzą wtedy co robić ... big_smile

piotr napisał/a:

Dodajcie do tego zapadłe wsie po drodze, z ludźmi stojącym pod sklepami, którzy patrzą na przejeżdżający autobus z rozdziawionymi gębami i macie scenkę rodzajową jak z XIX-wiecznego obrazu (np. Chełmoński).


Ale czasem też Ci biedni, zapracowani ludzie pomachają Ci ręką, uśmiechną się i to jest w nich niesamowite smile. Zostało mi takie pamiątkowe zdjęcie.

https://lh4.googleusercontent.com/-vYE8TNJh6m4/UhY5CKvZ16I/AAAAAAAAKG0/Nhk6WJAO_UE/s912/0408.JPG

piotr napisał/a:

ukraińskiego kwasu

O tak, jest bardzo dobry smile. Właściwie to ja go spróbowałam po raz pierwszy właśnie na Ukrainie ! big_smile

piotr napisał/a:

Ostatnia rzecz to oczywiście piękne kobiety, których jest tutaj zatrzęsienie, ale o tym nie będę się bliżej rozpisywał, bo jeszcze się na mnie obrażą nasze forumowe koleżanki

Oj tam, oj tam, to nas jeszcze słabo znasz. tongue big_smile

Święta Woda k. Wasilkowa

Wasilków znajduje się 2 kilometry za Białymstokiem jadąc w stronę przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej, zaś Święta Woda tuż za Wasilkowem. Do miejsca tego zawitaliśmy, ponieważ było po drodze do Sokółki, kolejnego naszego celu i nie da się ukryć, że wzniesienie z dużą ilością krzyży, które widać na zdjęciu poniżej, zwróciło naszą uwagę. 

https://lh4.googleusercontent.com/-DIQnFbOhpJ8/UhX0qQhhvzI/AAAAAAAAKA0/ckk3Zu7oKBU/s912/100_0807.JPG

W Świętej Wodzie znajduje się Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej.

https://lh3.googleusercontent.com/-bL9BuADqZnM/UhX2NODpPZI/AAAAAAAAKEk/RjiKQFRO8iU/s912/DSC_0398.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-u6qtVPLuZHk/UhX2YX3L-pI/AAAAAAAAKE4/5rvNS5SOntg/s912/DSC_0407.JPG

Pierwsze wzmianki i  podania o tym miejscu sięgają czasów średniowiecza, zaś udokumentowane fakty pojawiają się dopiero w 1791 r. Wówczas to ponoć człowiek imieniem Bazyli - po dwóch latach od utraty wzroku, po przybyciu na uroczysko i obmywszy oczy w znajdującym się tu źródełku, cudownie ozdrowiał. Pracował  w zakładzie wytwarzającym papier na rzecz drukarni OO. Bazylianów w Supraślu, stąd też do historii przeszedł jako "Bazyli papiernik". Człowieka tego utożsamiano z ówczesnym dzierżawcą supraskiej papierni - szlachcicem Bazylim Samotyją Lenczewskim, pochodzącym ze starej rzymskokatolickiej rodziny osiadłej w sąsiedniej parafii. W akcie wdzięczności uzdrowiony szlachcic w ciągu tygodnia ufundował nad źródłem drewnianą kaplicę i tak się zaczęła historia tego miejsca.

https://lh6.googleusercontent.com/-hvNnkNX6mp8/UhX2OohOyoI/AAAAAAAAKEs/jIg_4bWnpnw/s912/DSC_0406.JPG

Różne były losy kaplicy w Świętej Wodzie w czasie zaborów, a potem prześladowań unitów. W XIX w. staje się ona nawet świątynią prawosławną. Znajdujący się w niej cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej zostaje przed okupacją niemiecką w roku 1915 wywieziony na zawsze do Rosji przez duchownego prawosławnego. Obecnie w kościele jest jego wierna kopia. Katolicy odzyskali świątynię dopiero w 1921 r. W czasie II wojny światowej kaplica została niemal zupełnie zbezczeszczona, zrujnowana a w części nawet spalona. Po wojnie proboszcz ks. Wacław Rabczyński, zaczął jej odbudowę i nadał temu miejscu nowe oblicze. Z jego inicjatywy wybudowano m.in. grotę z cudownym źródełkiem i Kalwarię Świętowodzką.

https://lh5.googleusercontent.com/-sTTq4SbuMAI/UhX1rY9-ErI/AAAAAAAAKDE/-DXAJhQFPCU/s912/100_9945.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-s8yFrjJNM1o/UhX1AlJzsTI/AAAAAAAAKBc/kloU8Zs7uhI/s912/100_0811.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-QzLf6RSJAHw/UhX2ZUyablI/AAAAAAAAKFA/7Sl174hFppo/s580/DSC_0408.JPG  https://lh3.googleusercontent.com/-z3gKxCI44uM/UhX05udfAtI/AAAAAAAAKBM/TCYoBFTkHv0/s580/100_0810.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-drqoyCQ6MOI/UhX1bM_vONI/AAAAAAAAKCY/o30MwoQm8Yk/s912/100_9935.JPG

Inwestycje ks. proboszcza spotkały się z niezadowoleniem ówczesnych władz komunistycznych, które m.in. doprowadziły do zniszczenia stacji Męki Pańskiej. Po nawiedzeniu w 1996 r.  Świętej Wody przez Figurę Matki Bożej Fatimskiej, nastąpił dynamiczny rozkwit tego miejsca. W 1997 roku przy Sanktuarium powstała Góra Krzyży i Pomnik III Tysiąclecia.

https://lh3.googleusercontent.com/-UIcEEbOo0Cc/UhX1hcuoTgI/AAAAAAAAKCo/LJW4-BJhYrQ/s800/100_9939.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-j5nfdQh80-I/UhX1h_gC_wI/AAAAAAAAKCs/ggUX4qhMe-E/s912/100_9942.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-eKlsN1IzcCE/UhX1kpOEjcI/AAAAAAAAKC0/nFO5_lUtWBg/s912/100_9943.JPG

Obecnie Święta Woda, nazywana też często „katolicką Grabarką” stała się ważnym miejscem na religijnej mapie polskich sanktuariów maryjnych i jest dosyć licznie odwiedzana.

Samo miejsce wywarło na mnie dosyć mieszane uczucia, niestety z przewagą tych negatywnych … hmm
Góra krzyży (jak dla mnie) nieudana kopia Grabarki. Tutaj krzyżyk najlepiej kupić sobie na miejscu i zanieść na wzgórze.
Grabarka ma w sobie coś niezwykłego, mistycznego, przepełniony szczerą pobożnością klimat, który tworzyli i tworzą
pątnicy przybywający na to wzgórze od wieków i to się czuje chodząc pomiędzy lasem krzyży i wstępując do cerkwi. Nie ma
takiej drugiej Grabarki. Przy źródełku, z racji sezonu wakacyjnego, mnóstwo pielgrzymów – ruch i nabieranie wody (niektórzy przywieźli ze sobą duże plastikowe 5 l butle big_smile) kierowane przez jakiegoś wrzeszczącego do mikrofonu duchownego. Przy świątyni co kawałek stoisko z dewocjonaliami, do kupna których też nawołuje się przez mikrofon big_smile. Harmider jak na odpuście big_smile Istne szaleństwo ...

Oszołomieni tą sytuacją weszliśmy tylko na moment do świątyni, pospacerowaliśmy po wzgórzu i zniesmaczeni opuściliśmy to miejsce. Nawet sobie „świętej wody” nie przywiozłam hmm … Być może kiedyś miejsce to miało swój religijny, owiany tajemnicą owego cudu klimat, dziś komercja i parcie na kasę skutecznie go pozbawiły. Takie jest moje zdanie. A żeby nie być gołosłowną to dodam jeszcze, że na miejscu można zaopatrzyć się w ulotki, które reklamują nieźle wypasione Centrum Pielgrzymkowo-Turystyczne. … . hmm

Z nadzieją, że w Sokółce będzie inaczej, ruszyliśmy w jej kierunku.


Sokółka

Od poprzedniego miejsca wyróżniała je przede wszystkim cisza i spokój. Być może za sprawą pory dnia. Było późne popołudnie. Miasto to stało się znane w Polsce za sprawą „Cudu w Sokółce", który miał miejsce w 2008 r. gdzie doszło do cudownej przemiany hostii w cząstkę Ciała Pańskiego. Wydarzenie to obiegło echem cały kraj i stało się głośnym tematem w mediach i nie tylko – (dla zaintresowanych) Historia eucharystycznego wydarzenia w Sokółce

Wydarzenie eucharystyczne w Sokółce jest jedynym tego rodzaju w dziejach kościoła w Polsce. Na przestrzeni wieków pojawiały się w różnych miejscach naszego kraju pewne eucharystyczne znaki, jednak ich prawdziwość nie została nigdy do końca udokumentowana. Cud w Sokółce jest za to pierwszym zbadanym i potwierdzonym oficjalnie przez Komisję Kościelną oraz uznany przez kościół.

Cząstka Ciała Pańskiego wystawiona jest obecnie w monstrancji w kościele św. Antoniego Padewskiego.

https://lh4.googleusercontent.com/-kT87E0He4aY/UhX2sN4OCuI/AAAAAAAAKFk/i9zVXK4FVXY/s912/DSC_0416.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-brWOP64438Q/UhX2j0ZkfkI/AAAAAAAAKFY/qlFWrQSI25I/s912/DSC_0414.JPG

Za jej sprawą wierni doznają szczególnych łask, cudownych uzdrowień i ocalenia z śmiertelnych wypadków. Można tu było w spokoju uklęknąć  przed relikwiarzem z Ciałem Pańskim i się pomodlić. Nikt nie wrzeszczał do mikrofonu, że mam sobie kupić krzyżyk czy obrazek, nikt nie wyciągał ręki po kasę. Dlaczego nie może być tak wszędzie ?

https://lh3.googleusercontent.com/-YzT08E188Nc/UhX1xAZ9CaI/AAAAAAAAKDk/dpz4F-XZi1E/s912/100_9949.JPG

Pierwotnie Sokółka była wsią koronną, której mieszkańcy zobowiązani byli do hodowli sokołów stąd wywodzi się nazwa tej miejscowości. Na początku XVI wieku istniał tu dwór myśliwski Sucholda znajdujący się we władaniu królowej Bony, który został nadany jej przez Zygmunta Starego wraz z rozległym obszarem od Kowna do Narwi i Świsłoczy. Miastem stała się dopiero na początku XVII w.

W Sokółce warto zobaczyć jeszcze zabytkową prawosławną Cerkiew św. Aleksandra Newskiego. Cześć cerkwi była w remoncie, nie wchodziliśmy do środka.

https://lh6.googleusercontent.com/-lVp1a640Qmk/UhX1x2QlFMI/AAAAAAAAKDg/drK8bItzhLU/s912/100_9950.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-NIlUhr3GgfA/UhX27ZkAEOI/AAAAAAAAKGQ/4XpqL5hdWsk/s912/DSC_0421.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-IBqM35cUyoY/UhX13qd_WII/AAAAAAAAKD8/aTWY9HMbtXU/s912/100_9954.JPG
                                                                                                                                         
                                                                                                                                                       c.d.n.

2,721

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Przełęcz Śleszowicka ?  big_smile

2,722

(16 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Witaj aro1569 w naszym gronie !  big_smile. Dobrze, że odświeżasz i uzupełniasz nam tu niektóre tematy. smile. Fajnie się dowiedzieć znowu czegoś nowego.

Aha smile - no to się wszystko wyjaśniło. wink

Fotopigułka bardzo ładna – czekamy więc na relację kris_61. smile
A ten dworek, który pokazałeś na zdjęciach to ten w Stryszawie Górnej, bo jakiś inny.

I to jak cudnie Ci się pokazały MF smile Ty to masz szczęście ! wink