251

(105 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Mnie również nie będzie. A wszystkim kochającym góry, trekking, rowery i wszelką aktywność na świeżym powietrzu życzę wiele relaksu i zawsze udanych wycieczek w nowym roku.

252

(32 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Jeśli nic się nie zawali to się pojawię wink Proponuję też, żeby w razie braku quorum i problemów z wynajęciem chatki wycieczkę ograniczyć do 1 dnia. Damy radę  cool

253

(8 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Nie wiedziałem, że w większości miesięcy wygrała fotka z zakazem wjazdu  big_smile W takim razie wolę kalendarz w komórce  cool

254

(8 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

maurycy napisał/a:

Na ten weekend zaplanowany jest zlot opłatkowy w chatce u Ani i Rafała pod Potrójną .

Maurycy, to nie ten weekend. Zlot jest teraz 14-15 grudnia wink

255

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Adrian napisał/a:

Macie tam jakieś miejsce, gdzie można się przebrać i zostawić rzeczy ?

Oficjalnie nie znam takiego miejsca. Można się z kimś grzecznościowo umówić, że się zostawi rzeczy u niego w aucie.
Co do obecności trenerów to niemal zawsze któryś jest (2-3 razy w roku nie ma nikogo), ale jak byś chciał się umawiać z Mirkiem już na konkretny termin to raczej przez telefon, bo różnie z tym bywa. Innych też można polecić - na treningu z nimi na pewno nie stracisz. Darek to były i utytułowany biegacz - zna się na rzeczy jak mało kto, choć bywa złośliwy i opryskliwy hehe. Asia pracuje na AWF, jest trenerem i specjalistką od rehabilitacji.

256

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Żeby nie było niedomówień - nie wszyscy tak biegają. Ale trener Mirek otacza się w zasadzie tylko najmocniejszymi, ludźmi dla których przebiegniecie maratonu w okolicach 3 godzin (lub nawet nieco poniżej) to normalka. Kto nie utrzyma tempa ten może co najwyżej dołączyć do słabszej grupy prowadzonej przez innych trenerów wink On ma po prostu inną optykę - na co dzień pracuje z zawodowymi sportowcami, w tym również obecnymi lub przyszłymi olimpijczykami, siostrami Radwańskimi itp.

257

(10 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Cześć Kamykus, widzę że szedłeś z GPS-em. Czy nawigowałeś po jakiejś wgranej wcześniej ścieżce, czy może bardziej na tzw. czuja dochodząc jedynie do pewnych punktów jak te źródełka, zamki itp?

258

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Adrian napisał/a:

Chciałbym złapać kontakt z trenerem Mirkiem...

Nie czyń tego, jeśli nie dasz rady na dłuższym dystansie utrzymać tempa ok. 3:30 min./km  tongue

259

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Adrian - plany są ale dość jeszcze mgliste, bo takie zgrupowanie z tego co wiem planowane jest dopiero latem 2014. W Spale była mowa o organizacji wyjazdu do Szklarskiej Poręby, gdzie podobno są jeszcze lepsze warunki niż w Spale. Tu jest nieco materiału zdjęciowego z tegorocznej imprezy (nie brałem w niej udziału):
http://www.youtube.com/watch?v=au5WQxFh7rA
A co do bieżących informacji to zachęcam do śledzenia i rejestracji na naszym forum biegowym:
http://masters.krakow.pl/forum/

Aha! Byłbym zapomniał - o tegorocznych (i tych dawniejszych) biegających Mikałajach: http://masters.azs-awf.pl/2013/ksawery-kontra-mikolaje/
i szczypta zdjęć naszej koleżanki z tego odjechanego tegorocznego mikołajowego biegania, gdzie szczęśliwie nie spotkaliśmy Policji, bo skończyło by się na kilkudziesięciu mandatach, a trenera to by chyba nawet wywalili z pewnej partii, której nazwy z przyczyn reklamowych tutaj nie wymienię: https://plus.google.com/photos/10253947 … 1963016145

260

(6 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Babia zimą przy złej pogodzie to nie igraszka. Sam miałem kiedyś okazję na własnej skórze się o tym przekonać. Zapewne dobrym pomysłem jest zakup GPS jak pisze Staszek, tylko niektórzy, zwłaszcza starsi, mają problemy z opanowaniem takich urządzeń lub w ogóle awersję do takiej elektroniki.

trzeba psu kupić futerko lub kurteczkę z gore-texu wink

262

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

No cóż jeśli chodzi o pewnego zwierzaka to... proszę o następne pytanie*  lol


*a pogadamy o tym kiedyś prywatnie wink

263

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Film nie kłamie - niemal wyłącznie jedliśmy, ćwiczyliśmy i spaliśmy wink A ćwiczenia, przynajmniej część, to chyba były wymyślane po zażyciu LSD lub wypaleniu trawki  tongue
P.S. Dziewczyny, ciekaw jestem, czy widzicie tam mnie wink

264

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Dla rozruszania (biegowego), choć chyba powinien być w dziale satyrycznym, film z naszego pobytu w Spale, czyli listopadowe "igraszki" dla biegaczy:


Do dzisiaj nie mogę się pozbierać po tym zgrupowaniu  roll

265

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Przyjedź na Sylwestrowy wink A masz wtedy imieniny?

266

(29 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)

Tedi50w - możesz wyjaśnić o co chodzi?

A ja chyba się tam wybiorę, może jeszcze tej zimy, bo przy tej całej ożywionej dyskusji zorientowałem się, że jeszcze nie znam ani tego szlaku ani tych szczytów. Są miejsca w BM jak Leskowiec, Potrójna, Łamana, czy Grota Komonieckiego gdzie byłem już wiele razy, a tutaj jest dla mnie zupełna terra incognita.

268

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

nena napisał/a:

7 grudnia to powinien być Bieg św. Ambrożego ! lol wink

Albo Marcina, bo i ten delikwent figuruje w kalendarzu wink Marcinie, biegniesz?

269

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Jak to tak Mikołaj 7 grudnia?  hmm  big_smile
My biegniemy tradycyjnie 6 grudnia ok. 17:45 z Parku Lotników w Krakowie, mamy odwiedzić dom dziecka, jest zbiórka prezentów dla biednych dzieciaków, obowiązkowe czapki mikołajowe. Jeśli kto byłby w okolicy - zapraszam!!!
Więcej tutaj: http://masters.krakow.pl/forum/viewtopi … ead#unread

270

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Z naciskiem na "Stacja narciarska" wink. Właśnie coś mi świtało, że chyba to stamtąd ciągnęli tę linę.

271

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Jolu o ilę się nie mylę to ta buda przy stoku, gdzie kiedyś była słynna wyrwirączka na Groniu JP II. A co w niej jest to tego nie wiem, bo zawsze jak tam zachodzę to jest zamknięta.

nena napisał/a:

Powiem szczerze, że bałam się o nią.

nenuś wiemy, że bardziej się bałaś o psa niż właściciela tongue

A mnie żadnej fotki nie brakuje. Jest dobrze jak jest  tongue

kamykus napisał/a:

to był świetny test dla sprzętu, przygotowania, cel nie został osiągnięty, ale człowiek wraca z nowymi doświadczeniami

Doskonałe podsumowanie. Nawet nieosiągnięty cel to ważne doświadczenie, zwłaszcza gdy wyprawa miała miejsce w trudnych warunkach.

275

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Kisiel widzę, że w BM-ie śniegu nie za dużo. Tak na oko maksymalnie z 10 cm. Mam rację?