Dziewczyny, jesteście WIELKIE big_smile  ! Gratuluję !!!  big_smile  Albumy przepiękne. cool Tym razem pogoda dopisała, aż za bardzo  neutral, ale co zrobić ! big_smile Jestem zauroczona tymi lipcowymi ukwieconymi łąkami i polami smile. Czekam na relację z Roztocza !!!  cool i życzę równie pięknej pogody i oczywiście trzymam kciuki ! :* :*  big_smile

2,877

(147 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Rewelacja Darku ! big_smile A masz może jakieś zdjęcia z tej wycieczki, ten tojad i gółkę np. ? smile

2,878

(147 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Gustek napisał/a:

Znalazłem !
Byłem już tutaj  kilka razy , ostatnio w połowie kwietnia br w poszukiwaniu krokusów,ale nie sądziłem że to "łączka storczykowa " i że tu jest takie bogactwo roślin chronionych.
Łąka faktycznie zasługuje na specjalną ochronę.

Zasługuje, zasługuje ! smile

To właśnie m.in. tę łączkę Gustku odwiedziłam w czwartek. Zakwitły na niej teraz pięknie storczyki Fuchsa, starzec górski, mieczyk dachówkowaty i pępawa. Bobrek trójlistkowy ładnie się rozrasta. Wkrótce zakwitnie tojeść pospolita.

https://lh4.googleusercontent.com/-D7lQEhoWeow/UdXTLD5mo1I/AAAAAAAAGO0/9UtaziVv_MI/s912/Panorama%25202.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-xfpzd3WC8qE/UdW_kdq8wNI/AAAAAAAAGDQ/jbaKvMimAl8/s540/100_6929.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-4BZmTTA3_WU/UdW_r2pP9vI/AAAAAAAAGD0/p5ChRvDo8G4/s540/100_6934.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-gn-2mKIQ89E/UdW_86KfULI/AAAAAAAAGFk/VXft9yTe4KM/s540/100_6951.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-Sgc6od8dMRs/UdW_u0Wg96I/AAAAAAAAGEM/o5IGGdYvxDI/s540/100_6938.JPG

Bogactwo różnych gatunków, w tym wiele chronionych, można na niej znaleźć . smile

2,879

(6 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

cały darkheush ...  lol

Wieprzówka w Finale !!! big_smile

W finale 1. konkursu Klubu Gaja rzeka Wieprzówka znalazła się wśród 11 kandydatek do tytułu „Rzeki Roku 2013”. Celem konkursu Rzeka Roku jest nagłośnienie przykładów społecznego zaangażowania i zainteresowania polskimi rzekami. Konkurs jest częścią programu Klubu Gaja – Zaadoptuj rzekę, zachęcającego do poznawania i pielęgnowania dziedzictwa przyrodniczego, kulturowego i społecznego rzek i innych akwenów. W latach 2005 – 2013 dzięki zaangażowaniu blisko 106 000 osób, zaadoptowano 670 rzek i akwenów w ponad 1050 miejscach.
O tym, która rzeka zdobędzie tytuł Rzeki Roku zadecydują internauci. Na stronie www.zaadoptujrzeke.pl zostaną umieszczone fotografie oraz opisy rzek i działań prowadzonych na rzecz ich ochrony i popularyzacji.

Internetowe głosowanie na rzekę Roku 2013 odbędzie się we wrześniu na www.zaadoptujrzeke.pl.

Wieprzówka, która uczy historii sprzed 130 milionów lat została zgłoszona do konkursu przez Zespół Szkół Samorządowych w Rzykach wraz z Towarzystwem Miłośników Andrychowa i Stowarzyszeniem na Rzecz Środowiska Montanum. smile

Więcej na ten temat po kliku na obrazek smile

http://www.zaadoptujrzeke.pl/cms/uploads/plakaty/rzeka-roku.jpg

Głosowaliśmy na Platana z Kóz, pora zagłosować teraz na Wieprzówkę ! smile

Piotr, piękne te Bielskie i takie dzikie smile Super wycieczka ! smile Trochę Ci pobuszowałam po albumiku. big_smile

kris_61 napisał/a:

[...] ale to tylko trzydniówka. sad Chciało by się więcej, jednak upały dały strasznie w kość. sad

zawsze coś smile, a te ostatnie upały to rzeczywiście do jazdy nie zachęcały ...

2,883

(9 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Dariusz Tlałka napisał/a:

Nena super przyrodnicza wycieczka i ile ciekawostek z flory i fauny. Z tym języcznikiem zwyczajnym to jestem mile zaskoczony. Myślałem że gatunek wymarł w Beskidzie Małym, a tu znalazł się na nowo. Muszę koniecznie tam wparzyć i nie będę nawet pytał w którym on miejscu rośnie, bo pewnie znając moje szczęście do paproci to znajdę go w kilka minut lol

Ze znalezieniem to Ty na pewno nie będziesz mieć problemu big_smile. Może uda Ci się znaleźć więcej osobników ! Byłoby super !. smile

kris_61 napisał/a:

^^^
Dużo czytałem o pokładach i wydobyciu kredy w tamtych rejonach, ale jakoś było nie po drodze.  neutral

Na pewno kiedyś się nadarzy okazja wink. Co by nie mówić, trzeba się udać prawie ku samej granicy.

2,885

(5 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Oj stęskniłam się już za Gibasami. big_smile Co by nie powiedzieć w tym miejscu można się naprawdę fajnie zrelaksować smile.

2,886

(9 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Dokładnie sprocket73 , niezwykle dużo dzieje się w leśnym czy łąkowym mikroświecie. smile

Dariusz Tlałka napisał/a:

Jeśli chodzi o wschodnią Polską to poza Puszczą Augustowską to byłem trzy lata temu w pewnej wsi o nazwie Maśluchy, gdzieś ponad 40 km na północny-zachód od Chełmu.

Darku całe Roztocze, Polesie Lubelskie no i oczywiście Podlasie i Suwalszczyzna pod względem przyrodniczym to jedne z najciekawszych miejsc w naszym kraju, raj dla „wszelkiej maści” przyrodników big_smile. Chciałabym tam też pojechać tylko w tym celu. smile Marzą mi się jakieś fajne warsztaty przyrodnicze w tych miejscach. Może się kiedyś uda ... smile

kris-61 napisał/a:

Nena widzisz, że w Chełmie to nie byłem. Fajna zachętą jest ta Twoja wycieczka. smile Może gdzieś przy okazji się tam zawieruszę. smile

Polecam kris-61, bo warto. Co zobaczysz na własne oczy to Twoje. smile.

2,888

(40 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Niestety muszę jeszcze w woli wyjaśnienia zabrać głos, chociaż miałam już milczeć … big_smile ale obiecuję, że będzie to już ostatni post w tym temacie.

Panie Pawle,

to Pan mnie widzę źle zrozumiał. Poza tym przeczy Pan własnym słowom. Podał Pan przykłady właśnie po to (sam Pan pisze) cyt. „gdzie, jak i po co opisuje się drastyczne sceny”, żeby mi udowodnić słuszność tego, że Pan w swojej książce opisując śledztwo w Wilczym Jarze też w podobny sposób postąpił, bo tak się po prostu robi albo cytując Pana słowa „W literaturze naukowej drastyczne szczegóły to żadne novum.”, bowiem ich wykorzystanie w książce Panu zarzuciłam. Bo jeśli nie, to nie wiem w jakim celu je Pan w ogóle przytoczył … .To, że Allen Paul, Józef Mackiewicz, Jerzy Łojka, albo Kisielewski z detalami opisywali zwłoki wcale nie oznacza, że Pan musiał dokładnie iść ich tropem. Pan miał inną historię, inną tragedię ludzką, inne śledztwo. Niektóre opisane przez Pana szczegóły (wszyscy już wiemy jakie, nie chcę się już powtarzać) właśnie w historii Wilczego Jaru mogły, a moim zdaniem powinny być dla dobra rodzin oraz albo nawet przede wszystkim, że nic nie wnosiły do opisywanego śledztwa, pominięte.

Paweł Zyzak napisał/a:

Nie znajdę przykładu z katastrofą autobusową, ponieważ w Polsce takiej książki zwyczajnie nie ma.

Dokładnie, dostał się Panu (wybrał Pan sobie) temat, do którego trzeba było odpowiednio podejść, może z mniejszą dozą egoizmu, a odrobiną empatii … . smile Bardzo się Pan napracował zdobywając tak obszerny materiał dowodowy, temu nie można zaprzeczyć, ale myślę, że można było te zdobyte informacje jakoś uporządkować i bardziej skupić się na przedstawieniu konkretnych, ważnych dla wyjaśnienia przyczyn i okoliczności wypadku faktów, pomijając zbędne opisy i wiele innych mało istotnych rzeczy. Pan to, powiem kolokwialnie „wrzucił wszystko do jednego worka i wymieszał”. Wyszło jak wyszło, nie każdy odbiera te „kryminalne wstawki” i ogólny chaos w książce z entuzjazmem. Cóż, trzeba to przyjąć na barki i uszanować.

I jeszcze odnośnie drugiego akapitu:

Paweł Zyzak napisał/a:

Jeśli idzie o widok śmierci. Refleksja i widok – proszę tego nie rozdzielać.

Ależ ja nigdzie nie napisałam, że ja je rozdzielam. smile

pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za rozmowę
nena

2,889

(10 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

jolanta napisał/a:

Trza nam Nenuś w Mały cool

Trzeba koniecznie Jolu i może w tą niedzielę się uda big_smile wink

kris_61 toś Ty tam drugi raz pojechał ? smile

2,891

(9 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Szkoda było takiego ładnego gorącego dnia zmarnować, więc pomyślałam o „łapaniu motyli”, a że siatkę na motyle ma tylko Jasiek big_smile i samemu źle się łapie big_smile, podpytuję naszego Forumowicza czy mogę się z nim zabrać na wycieczkę.  wink Janek przyjeżdża z Kleksem big_smile. Jest więc nas troje. ! big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-ES19QyvR0RM/UdW-ZfZs-GI/AAAAAAAAF78/PJWYi5R5QhA/s912/100_6857.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-LLEKp5QrtKU/UdXASZtwJkI/AAAAAAAAGHM/8WjcVZZG0ko/s912/100_6971.JPG

Na pierwszy rzut poszły polanki nad Zielińskim i u Zielińskiego (znana nam jako krokusowa). Nałapaliśmy tu trochę w kadr motylków, strangalii, trzmieli i pajączków wink. Udało nam się znaleźć już nasionka krokusów. big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/--GvBx1suoag/UdW-kaiCI6I/AAAAAAAAF9I/q89oyPqI9hM/s912/100_6869.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-ur36FoPXVRc/UdW_B-cR64I/AAAAAAAAF_4/HKLTKZc0USs/s912/100_6898.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-LRribn_bGBU/UdW-jSa0hlI/AAAAAAAAF88/_czAvVHZoFo/s912/100_6868.JPG

Jaśka marzeniem było złapanie dzisiaj szklarnika górskiego – pięknej dużej ważki. W tym celu trzeba było się udać na bardziej podmokłe tereny naszego Beskidu big_smile. Zaczęliśmy więc od pięknej storczykowej młaki, na której oprócz storczyka Fuchsa, można było jeszcze podziwiać mieczyki dachówkowate i bobrka trójlistkowego , a w ciepłych kałużach kumaki górskie.

https://lh6.googleusercontent.com/-DkFrWE8KsRM/UdXTJtyuciI/AAAAAAAAGOs/I2EqZuTQ2Pw/s912/Panorama%25201.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-oEnanmOTzFQ/UeGcrKitI2I/AAAAAAAAHS0/HbKtZF7Du_s/s912/jam.jpg
foto: Jan Zieliński

https://lh3.googleusercontent.com/-ehZjBeeoTt4/UdW_iYbglCI/AAAAAAAAGC8/WsBNnrDQFYM/s540/100_6927.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-Kk4ba5hBgWo/UdW_t53nhxI/AAAAAAAAGEE/fXbVsxSUkSE/s540/100_6937.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-D7lQEhoWeow/UdXTLD5mo1I/AAAAAAAAGO0/9UtaziVv_MI/s912/Panorama%25202.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-obii1tMbIGo/UdW_TkRAc6I/AAAAAAAAGBU/AOa6dJK7EBE/s912/100_6914.JPG

Były również ciekawe grzyby np. chropiatka kwiatowata. Niesamowita nazwa  … ! Można sobie język połamać. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-bszQKKGI2FU/UdXANvgagtI/AAAAAAAAGG0/8V-1TODfhbk/s912/100_6965.JPG

W ziemnej jamce uwił gniazdko jakiś ptaszek. Dziś spały w nim pisklaki. smile

https://lh4.googleusercontent.com/-eUJKpjmEWHI/UdXAQnWwrPI/AAAAAAAAGHE/mXLylNlZnsQ/s912/100_6970.JPG

To nie koniec. big_smile Janek postanowił pokazać mi odkryte na nowo stanowisko chronionej  paproci - języcznika zwyczajnego. Żeby do niej się dostać trzeba było pokonać najpierw Rzyczankę, a potem istną mega dżunglę z ogromnych parasolowatych lepiężników, pokrzyw i Bóg wie czego jeszcze … . big_smile Tej przeprawy nie zapomnę … . big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-gDHhpeSx6H0/UdXApXNn76I/AAAAAAAAGI8/3dbpxW42IxU/s912/100_6993.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-sn6sndrjvWk/UdXAYlcd8UI/AAAAAAAAGHw/9XmWc51oKp4/s912/100_6978.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-Q9NaoEk1X18/UdXAvOpkXbI/AAAAAAAAGJc/OU2jeWrvEfU/s912/100_7002.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-om29_bAtJCs/UeGcrxsh_YI/AAAAAAAAHS8/nSS_Rn3BKxc/s912/1075237_623057544371431_1566075525_n.jpg
foto: Jan Zieliński

Eureka ! big_smile

języcznik zwyczajny
https://lh4.googleusercontent.com/-EuuR5ZiaRvU/UdXAsuZM-GI/AAAAAAAAGJM/87KSF1uuabQ/s912/100_6996.JPG

Darek Tlałka myślę też się cieszy z tego odkrycia wink. Oprócz języcznika  na skalnej odkrywce fliszu rośnie piękna zanokcica skalna i długi jak liany bluszcz pospolity.

https://lh4.googleusercontent.com/-9PaMveBsgTk/UdXAq87HnPI/AAAAAAAAGJE/2Bz3af3YeVw/s912/100_6995.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-axyxKf1Eh18/UdXAlejF_0I/AAAAAAAAGIs/pyiQzjDAjWI/s912/100_6989.JPG

Na koniec zostawiliśmy sobie Praciaki. Na stoku tradycyjnie pasły się owieczki, a my udaliśmy się na jeszcze jedną podmokłą łąkę ze stawkiem.

https://lh6.googleusercontent.com/-GKC1_5lYZ9A/UdXTMChoaFI/AAAAAAAAGO8/QW4gsx_xTYM/s912/Panorama%25203.JPG

Tam też w moje włosy wplatała się wielka kózka  – żerdzianka krawiec – piękny szkodnik iglastych. neutral

https://lh6.googleusercontent.com/-a3lw9kabxk4/UdXA4GY4adI/AAAAAAAAGKU/k2jQ8RWWyUo/s540/100_7013.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-6snZkIUXt3c/UdXBOU0s2BI/AAAAAAAAGME/0dnppR7u_ig/s540/100_7038.JPG

Mega hitem dla mnie było piękne stanowisko rosiczki okrągłolistnej

https://lh6.googleusercontent.com/-wX6Q92D0_3Q/UdXBHypNLuI/AAAAAAAAGLc/Qel3fvQC1uA/s912/100_7029.JPG

i nie bojąca się wody żmija zygazkowata. smile  Przez cały nasz pobyt nad stawkiem, a trochę nas tam ważki, kumaki i motyle wytrzymały, nie wyszła spod wody. yikes

https://lh5.googleusercontent.com/-kSaqv3qRmJs/UdXBJxr8SmI/AAAAAAAAGLk/vIZGoWR3eCU/s912/100_7030.JPG

Wracając do domu zahaczyliśmy jeszcze o jedno stanowisko, właściwie rów, w którym udało się Jaśkowi złapać w kadr upragnionego szklarnika górskiego. big_smile Szczęściarz, ważki przylatują do niego na zawołanie ! wink

https://lh4.googleusercontent.com/-zKFeSR2sVVU/UdXBgrhQTFI/AAAAAAAAGOE/hUta-VHhbUU/s540/100_7061.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-UX8fdOzyA0w/UdXBk8u3CxI/AAAAAAAAGOc/j7PprCNO5U8/s540/100_7066.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-V6MeFX8irbY/UdXBVoYiblI/AAAAAAAAGM0/EBQPuwVMtTA/s912/100_7045.JPG

wylinka ważki - zewnętrzna część powłoki ciała zrzucana przy linieniu
https://lh3.googleusercontent.com/-x5bemKnyaDw/UdXBdqZDmfI/AAAAAAAAGN4/lQCMwm0xNWU/s912/100_7058.JPG

   Sześć godzin pełnych wrażeń i obcowania z niezwykłą przyrodą  Beskidu Małego. Ileż my mamy pięknych miejsc w tym naszym Beskidzie, ileż życia naokoło. Trzeba tylko chcieć to wszystko zobaczyć i nie pozwolić, aby wyginęło. smile. Janku po raz kolejny dziękuję za pokazanie mi kawałka małobeskidzikiej przyrody i za towarzystwo.  smile

2,892

(10 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

jolanta napisał/a:

Oba śliczne w tych mglistych klimatach smile

Zgadzam się z Jolą w 100 % big_smile

2,893

(15 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

uwielbiam kompozycje w górach z tej rośliny smile

https://lh4.googleusercontent.com/-WzLvxossxW8/UdSoE2YwJMI/AAAAAAAAMMQ/ETqOaRiRpwU/s912/IMG_6972.jpg

2,894

(10 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

ferdynansie Twoje zdjęcie będzie zdobić w lipcu naszą forumową fanpage na FB big_smile.

2,895

(40 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Panie Pawle,

Paweł Zyzak napisał/a:

[…]od końca II wojny światowej społeczeństwa europejskie (nasze od 1989 roku), podlegają procesowi, w wyniku którego odwykły od widoku i refleksji o śmierci.

Refleksji tak, ale czy widoku  … ??? Tu bym polemizowała … . wink

    Co do waloru „wychowawczego” drastycznych opisów, odbiegając zupełnie od Wilczego Jaru:

    Można by tutaj, jak Pan słusznie zauważył, długo dyskutować czy i jak drastyczne opisy wpływają na wyzbycie się egoizmu i wzbudzenie empatii wśród ich odbiorców. Jak wiemy, w dużej mierze za taki a nie inny odbiór „świata”, odpowiedzialne są w zdecydowanej większości media, które bombardują nas codziennie pesymistycznymi obrazkami. Temat śmierci się bardzo dobrze „sprzedaje”, naturalistyczne, drastyczne opisy czy filmy jeszcze lepiej. Prym wiedzie w tym sieć (Internet), ale również książki czy gry komputerowe. Czy to służy wychowaniu … ? Drastyczne sceny czy opisy nie przez każdego są poprawnie odbierane, a niewielu przecież o tym myśli, wrzucając w sieć film lub coś opisując. Prędzej zależy mu na wzbudzeniu sensacji, zainteresowania, pieniądzach lub innych korzyściach. Człowiek, który to będzie oglądał lub czytał (często jest to osoba niepełnoletnia), zupełnie jest w tym całym procesie pomijany. Możemy w takim razie (nie jest to przecież wykluczone) tymi metodami „wychowywać” psychopatów, morderców itp. podsuwając im gotowe wzorce do zabijania. W tym wypadku sami niejako „propagujemy” egoistyczne, pozbawione empatii postawy, które tak strasznie nam przeszkadzają … . To tak pokrótce.

Paweł Zyzak napisał/a:

Obojętnie czy będzie Pani czytać Allena Paula, Józefa Mackiewicza czy Jerzego Łojka – opisują oni wygląd zwłok po rozkładzie, otwory, złamania, itd. Wszystko po to, aby zbadać metodę mordowania polskich oficerów.

Paweł Zyzak napisał/a:

[…]Autor nie stroni od cytatów z raportów i zeznań świadków, przedstawiających wygląd zwłok ofiar. Najważniejsze są zwłoki Sikorskiego, ewentualne stłuczenia i otwory w jego czaszce. Ma to pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do ewentualnego zamachu lub przynajmniej, jak generał zginął.

      Nie jestem tak jak Pan historykiem i wiedzę historyczną mam raczej ograniczoną, dlatego odpowiem z perspektywy zwykłego czytelnika Pana książki. W powyższych Pana wypowiedziach zaznaczyłam dwa zdania.
Porównywanie katastrofy autobusowej w Wilczym Jarze do Katynia czy katastrofy lotniczej w Gibraltarze jakoś mi nie pasuje … . Moim zdaniem to zupełnie inny rozmiar i typ tragedii, wymagający zupełnie też innego rodzaju prowadzenia śledztwa. Oczywiście, w nich wszystkich zginęli ludzie i z tego powodu nie chcę umniejszać rangi którejś z tragedii. Przytoczone przez Pana przykłady były świadomą zbrodnią, zamachem, zaś katastrofa w Wilczym Jarze nią nie była. Owszem, ktoś może teraz powiedzieć, czy zużyty tabor, nieodpowiednia nawierzchnia drogi, opieszałość służb drogowych itd. nie były w jakimś sensie „zamachem” na ludzkie życie, który w tym przypadku zakończył się katastrofą autobusową. Tak czy owak nikt świadomie nie przygotował tego wypadku, w przeciwieństwie do w/w przez Pana tragedii.

    I wróćmy do sedna sprawy czyli pytania – czy w tym konkretnym przypadku tj. wypadku drogowym górników w Wilczym Jarze służyły czemuś aż tak detaliczne opisy denatów ?.

Paweł Zyzak napisał/a:

[…]Opisy tego typu przydają się więc tam, gdzie można coś wyjaśnić.

    Sądzę, że nie, ponieważ śledztwo, które Pan tak w detalach opisuje, dotyczyło przede wszystkim przyczyn i okoliczności w jakich doszło do wypadku. Nikt tu nikogo świadomie nie zabił, nikt do nikogo nie strzelał. Wszystko odbywało w czasie teraźniejszym. Detaliczne opisy zwłok były więc wg mnie „ubarwieniem” historii, nadały dreszczyku emocji śledztwu, natomiast nic wg mnie nie wnosiły w rozwiązanie sprawy przyczyn wypadku. 

Paweł Zyzak napisał/a:

[…]W sprawie śmierci ofiar katastrofy autobusowej w Wilczym Jarze pojawiło się wiele plotek i przekłamań śledczych, jak zginęli pasażerowie. Moim zdaniem należało je wyjaśnić.

    Wiemy, że górnicy zginęli w wypadku drogowym i z tego co przeczytałam nieścisłości dotyczyły jego przyczyn i okoliczności. Czy plotki i przekłamania śledcze dotyczyły wyglądu zwłok po wypadku drogowym.? Chodzi tu dokładnie o to czy np. ofiara X miała wbity kawałek metalu w ten czy inny sposób i tym podobne opisy. Wiem, że takimi opisami ubarwia się treść. „Dobrego kryminału” się jednak w Pana książce nie doszukałam i mam taką nadzieję, że nie była ona pisana pod kryminał …

Paweł Zyzak napisał/a:

[…]O reakcję rodzin chyba możemy być spokojni. Kiedy spotykałem się z wdowami po górnikach i kierowcach informowałem je, jakie przyczyny śmierci ustalono w trakcie oględzin zwłok (bo sekcji nigdy nie zrobiono). Ich reakcja potwierdza prawidłowość, że czas leczy rany.

     Sam Pan napisał chyba. Nie jest więc Pan do końca pewny tego, że u wszystkich rany się zagoiły i czy wg mnie zbyteczne naturalistyczne opisy w Pana książce na nowo ich nie rozdrapały … . Z życia wiemy, że może tak być. Myślę, że rodzinom zależało bardziej (jeśli już się Pan zajął tym smutnym dla nich wydarzeniem) na rzetelnym wyjaśnieniu przyczyn i winnych owej katastrofy niż na przywoływaniu „wyglądu” ich najbliższych po śmierci. I to jest też pewien rodzaj empatii smile.

Paweł Zyzak napisał/a:

Zresztą w tym wypadku świadomość, że bliski nie cierpiał jest kojąca.

     W wielu miejscach w Pana książce widnieją słowa: jęki, krzyki, płacz. Nie wszystkie ofiary umarły przecież nagle. Niektóre przed śmiercią właśnie cierpiały … .


    Panie Pawle, to tyle z mojej strony refleksji, odczuć po przeczytaniu Pana książki. Nie przekonał mnie Pan o słuszności takiego, a nie innego opisywania ofiar dokładnie w tym przypadku, czyli tragedii w Wilczym Jarze. Wiadomo każdy z nas będzie miał swoje zdanie na ten temat. Miło mi było z Panem podyskutować, a jako moderator na tym Forum dziękuję, że zechciał Pan tu do nas zajrzeć. Mam nadzieję, że pojawią się tu jeszcze jakieś inne wypowiedzi naszych Forumowiczów, bo zapewne niektórzy książkę jeszcze czytają smile.

serdecznie pozdrawiam
nena

Chełm

  Chełm to miasto na kredzie. Grube pokłady kredy tworzyły się tu w erze mezozoicznej. To stąd m.in. mieliśmy do niedawana kredę, którą pisaliśmy po tablicy w szkole. Dzisiaj wypierają ją, a gdzieniegdzie całkiem już wyparły tablice interaktywne, gdzie kredę zastąpił palec big_smile. Miasto leży w odległości 50 km od granicy z Białorusią i 25 km od granicy z Ukrainą w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku. Wyróżnia go bogata historia dawnego styku trzech kultur: polskiej, ruskiej i żydowskiej.

https://lh6.googleusercontent.com/-gHeSgdI_bdU/UdPz__wDUzI/AAAAAAAAF5s/3gnC0wT5PkY/s912/Che%25C5%2582m.JPG?gl=PL

   W Chełmie warto zwiedzić podziemia kredowe – zabytkową kopalnię pod miastem, stanowiącą unikatową pozostałość górnictwa kredowego w Europie. Trasa wiedzie przez wielopoziomowy kompleks korytarzy i komór, który powstał tu w wyniku wielowiekowej eksploatacji kredy piszącej. Szczególnie polecam podziemia dzieciom, gdyż podczas przejścia zaplanowane są dodatkowe atrakcje dla najmłodszych m.in. spotkanie z Duchem Bieluchem big_smile. Swoją drogą dorosłym Duch Bieluch też się spodoba. tongue big_smile W Chełmie jest jeszcze wiele ciekawych obiektów, nas jednak czas ponaglał. Oprócz kopalni, spacerku po Placu Łuczkowskiego wstąpiliśmy jeszcze do późnobarokowej XVIII wiecznej Katedry Rozesłania św. Apostołów. Stanęła ona w Chełmie z inicjatywy króla Jagiełły, jako wotum wdzięczności za zwycięstwo nad Krzyżakami w 1417 r. Bitwa grunwaldzka, w której brała udział chorągiew chełmska, wypadła właśnie w kościelne święto Rozesłania Św. Apostołów, stąd tytuł chełmskiej świątyni. Tylko w trzech miastach (Kraków, Lublin i Chełm) król Władysław Jagiełło ufundował na pamiątkę wiktorii grunwaldzkiej kościoły pod tym wezwaniem, a tylko cztery parafie w Polsce noszą rzadkie wezwanie Rozesłania św. Apostołów: Gruszów, Chełm,  Mrzygłód i Brzezie. Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotkałam się z takim tytułem świątyni.

Pod zdjęciem zostawiam zainteresowanym linka do innych zdjęć i informacji o podziemiach kredowych.

https://lh3.googleusercontent.com/-SfuK23QJLI0/UdPz-9t4O4I/AAAAAAAAF5k/Ka7r2HTbPsQ/s640/Ko%25C5%259Bci%25C3%25B3%25C5%2582%2520Rozes%25C5%2582ania%2520%25C5%259Bw.%2520Aposto%25C5%2582%25C3%25B3w%2520w%2520Che%25C5%2582mie.JPG?gl=PL


Zamość

     Z Chełma niedaleko było do Zamościa. Wg mnie to jedno z piękniejszych miast na wschodnich rubieżach naszego kraju. Założył je Jan Zamoyski i stąd wzięła się jego nazwa. Bywa nazywane również "Perłą Renesansu", "Miastem Arkad" i "Padwą Północy" za przyczyną unikatowej renesansowej Starówki z całą paletą kolorowych manierystyczno-barokowych kamienic zwanych ormiańskimi i wysokiego ratusza.

https://lh6.googleusercontent.com/-cSZbVGbDNE0/UdP4Ta-VmuI/AAAAAAAAF7c/Fn_DCWFAwvc/s912/Zamo%25C5%259B%25C4%2587%2520%25281%2529.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-YGjo6S01uY4/UdP4GsMSU3I/AAAAAAAAF6E/tXKHlJsp2cI/s912/DSC_0057.JPG

W 1992 roku zamojskie Stare Miasto zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Polecam oczywiście tą starą część Zamościa. smile Czysty i przede wszystkim cichy Rynek jest idealnym miejscem na romantyczny spacer … . wink

https://lh3.googleusercontent.com/-rV02qFjydLw/UdP4L0CY04I/AAAAAAAAF6c/xudYB_IP0Ec/s912/100_9510.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-eIe1k-1yuhI/UdP4KwebJII/AAAAAAAAF6U/8N-hdpJ-2W4/s540/100_9504.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-_YD9_ffzaR0/UdP4PjV6KKI/AAAAAAAAF68/RyQr9nCAoRk/s540/100_9525.JPG

Pomnik Jana Zamoyskiego
https://lh3.googleusercontent.com/-ZWFSlqyfE_Q/UdP4QzpIM7I/AAAAAAAAF7E/bbvEU_J6Si0/s540/100_9528.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-QRDHTKY6lco/UdP4NiDizcI/AAAAAAAAF6s/Q0M-frnAvl8/s540/100_9517.JPG

Ocalałe fragmenty twierdzy zamojskiej (bastion VII)
https://lh3.googleusercontent.com/-YqbOFWt7jPU/UdP4OmsVAFI/AAAAAAAAF60/ZySInZV_sqE/s912/100_9519.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-NLB0EeRcH0U/UdP4R8EOdFI/AAAAAAAAF7M/5EtV6YrR3T8/s540/100_9533.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-pXd-mTXiCXs/UdP4F2_5lqI/AAAAAAAAF58/5DQ0c6HgIX4/s540/100_9498.JPG

synagoga
https://lh3.googleusercontent.com/-5QmW4n8kHcE/UdP4KHOjYYI/AAAAAAAAF6M/Y9RQvCiojZI/s912/100_9501.JPG

Piękno i niezwykły klimat starego Zamościa najlepiej oddaje chyba piosenka Marka Grechuty, który w Zamościu się urodził. smile. Spacerując po uliczkach w Rynku trafiliśmy na jego dom rodzinny.

https://lh6.googleusercontent.com/-EYgaqbCG8gE/UdP4M7H_aPI/AAAAAAAAF6k/qliKGqflvQk/s912/100_9512.JPG?gl=PL


                                                                                                                                                                         
                                                                                                                                              c.d.n.

też zazwyczaj wykupuję dodatkowe ubezpieczenie w Generali

dobre big_smile

2,899

(8 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Fotografią miesiąca czerwca zostało zdjęcie darkheush'a - Majestat Jej Królewskiej Mości (13 pkt.)   smile

https://lh4.googleusercontent.com/-RhjaGSu8iyc/UcB5-MEzXPI/AAAAAAAAP-Q/nChIwEjF6Kg/s800/03.JPG

Dalej uplasowali się:
Widok na Babią Górę - marekk500 (10 pkt.)
oraz
Widok z Rysianki na Pilsko - macieks (7 pkt.)

Gratulujemy darkheushowi ! big_smile i zapraszamy do zabawy w "Wędrówkowe foto miesiąca lipca". ! smile

Bełżec

Kolejnym miejscem na trasie był – Bełżec. Wybieraliśmy między Sobiborem, a Bełżcem, zostało na tym ostatnim. 

     Wioska leży na terenie Roztocza Środkowego, jakieś 18 km od przejścia granicznego w Hrebennem. W latach 1942 – 1943 działał tu jeden z największych hitlerowskich obozów zagłady - SS-Sonderkommando Belzec utworzony w ramach operacji Einsatz Reinhardt. Operacja Reinhardt miała na celu zagładę Żydów w Generalnym Gubernatorstwie i regionie białostockim. Na lokalizację obozów wybrano tereny leśne, leżące przy granicach Generalnego Gubernatorstwa, w pobliżu torów kolejowych. Metody zagłady opracowane w obozie bełżeckim zostały następnie wykorzystane w hitlerowskich obozach śmierci w Sobiborze i Treblince.

https://lh3.googleusercontent.com/-yOHN075Ndpw/UdFqGRvAYjI/AAAAAAAAF3M/9WcoskS4jhU/s912/100_0479.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-UYuaPCupFJQ/UCf0d7L0_7I/AAAAAAAAEDw/BD_EHazAaGU/s912/Panorama%25207.JPG

    Ginęli tu Żydzi z okolic Krakowa, Lubelszczyzny, Galicji wschodniej, Żydzi niemieccy, austriaccy, czescy i słowaccy. Od marca do grudnia 1942 r. zagazowano tu ok. 500 tys. ludzi. Również kilka tysięcy Polaków Niemcy przywieźli tu na zagładę z pobliskich miejscowości i ze Lwowa, głównie za udzielanie pomocy Żydom i za przynależność do organizacji konspiracyjnych. Ofiary uśmiercano w prymitywnych komorach gazowych. Do ich zabijania używano spalin z silnika czołgu. Ciała grzebano w potężnych masowych mogiłach.

https://lh5.googleusercontent.com/-LHo3tJuQ7q8/UdFqNdXGRQI/AAAAAAAAF38/G5J6y01d-KA/s912/100_0494.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-hJSuvaipC1c/UdFqTRxRxfI/AAAAAAAAF4k/5VT7WvGN7vo/s912/100_0501.JPG

Straconych upamiętniają tablice wokół miejsca kaźni, a dzisiaj pamięci, w formie ogromnego pomnika - cmentarzyska z muru, popiołów i drutu. Pod zwałami ciemniejszych brył żużla kryją się masowe groby zlokalizowane podczas wykopalisk archeologicznych.

https://lh4.googleusercontent.com/-hnNexFOIZl4/UdFqBePN9nI/AAAAAAAAF2k/ZThdinx3sqw/s912/DSC_0042.JPG

     Obóz został zamknięty w grudniu 1942 roku, najprawdopodobniej z powodu braku miejsca na kolejne masowe groby. W ciągu kilku kolejnych miesięcy Niemcy demontowali urządzenia obozowe oraz zacierali ślady swoich zbrodni. Teren zniwelowali i zalesili, zaś ostatnich więźniów wysłali do Sobiboru. W okresie od stycznia do kwietnia 1943 roku groby zostały rozkopane, a zwłoki spalono na stosach wykonanych z szyn kolejowych. Wieś została wyzwolona 21 lipca 1944 r. przez oddziały AK obwodu tomaszowskiego,jeszcze  przed nadejściem wojsk sowieckich. Na miejscu byłej rampy kolejowej obozu znajduje się dzisiaj mauzoleum, które można zwiedzać. Obecnie jest to największy cmentarz na Roztoczu.

https://lh5.googleusercontent.com/-NCuFCqM88PE/UdFqUuoZmkI/AAAAAAAAF4s/v2AJ7gaMrvs/s912/100_0502.JPG

Szczelina
https://lh6.googleusercontent.com/-H5B7NzhyKaU/UdFqMLPsEyI/AAAAAAAAF30/2AZBGWAIwmY/s600/100_0492.JPG     https://lh3.googleusercontent.com/-M6DLyOYkrtw/UCf0cMFD9OI/AAAAAAAAEDk/byTlwLjZA1U/s600/Be%25C5%2582%25C5%25BCec1.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-DgwJmrwM63w/UdFp6pzEacI/AAAAAAAAF18/9Ou3wwhj0t8/s912/DSC_0037.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-tQXPhFJU89w/UdFqAHp3kzI/AAAAAAAAF2c/Ulb83wfR7ew/s912/DSC_0041.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-jGO1jn5LfbM/UdFp7ofApRI/AAAAAAAAF2E/fSKsJd3T2Vw/s912/DSC_0038.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-AiAFYoiLmPk/UdFp8iX0q6I/AAAAAAAAF2M/PnGh5YLqPVM/s912/DSC_0039.JPG

    Przez środek cmentarzyska prowadzi Szczelina – droga, którą prowadzono ludzi do komór gazowych. Przejście nią wywołuje ciarki na plecach, ponieważ idąc ściany po bokach tunelu stają się coraz wyższe, a wyryte w nich krzyczące z bólu kamienne twarze sprawiają wrażenie jakbyśmy byli osaczani. Stajemy się coraz „mniejsi i bezbronni”. Mało tego, ten ponury tunel sprawia wrażenie jakby się nigdy nie kończył. Dochodzimy w końcu do miejsca, gdzie stały komory gazowe. Tu pod ścianą pamięci stoi ohel – nagrobek z wyrytymi setkami żydowskich imion. Wokół całego cmentarzyska prowadzi betonowa ścieżka przy której na płytach wypisane są miejsca, skąd pochodzili skazańcy. Cmentarzysko na oglądającym robi piorunujące wrażenie, a jeśli się jeszcze trafi, tak jak nam, pochmurna pogoda i zero zwiedzających, wtedy te przygnębiające odczucia się potęgują. Pomysł twórców tego monumentalnego pomnika naprawdę bardzo dobry.
   
     Dobrze, że takie miejsca pozostały... . Są naocznym świadectwem zła i tego do czego człowiek jest zdolny. Potrzebę pamiętania o nich pięknie oddają słowa z księgi Hioba wyryte na ohelu „Ziemio, nie kryj mojej krwi, iżby mój krzyk nie ustawał” (Księga Hioba, 16:18.) … .