No to Wam się poszczęściło
Takie rewelacje za jednym razem!
Nam??? Ja to lowell znam do bólu. Ruda podpisała pakt z diabłem ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez darkheush
No to Wam się poszczęściło
Takie rewelacje za jednym razem!
Nam??? Ja to lowell znam do bólu. Ruda podpisała pakt z diabłem ![]()
Piotrek - nie cyfrowy. Będzie tylko gorzej. Takie czasy przedstawicielu starszego pokolenia (żeby nie napisać wulgarnie - stary dziadu
).
Ostatnio się złapałem na tym, że pod Grotą Komonieckiego mogę skorzystać z neta ![]()
No nie wiem, nie wiem czy tak same ...
E no bez jaj!!! Wcześniej czy później same byście trafiły w góry. Albo inaczej - w "te" miejsca.
A resztę przemilczę. Dobrze, że na swej drodze spotykam równie zakręconych ludzi. Pozostali mogą mnie cmoknąć ![]()
... i które to już dziewczę co je Darecek w Mały wprowadza!
![]()
![]()
Oj tam, oj tam, same się te dziewczynki wprowadzają w Mały, ja się tam tylko przypadkiem kręcę w pobliżu. Taki mały żuczek ![]()
Panowie sprocket73 i darmando proszę o poprawienie głosowania zgodnie z zasadami.
1 miejsce - 3 pkt
2 miejsce - 2 pkt
3 miejsce - 1 pkt
Nie dajecie innym szans ![]()
3 pkt - Lanckorona
2 pkt - Widok z Koskowej
1 pkt - Kotoń ![]()
Wędrówkowe foto miesiąca - czerwiec
Tematem miesiąca czerwca jest Beskid Żywiecki. Zdjęcia proszę zgłaszać na forumowego maila beskidmaly@gmail.com do 16 czerwca 2013. Głosować będziemy od 17 do 30 czerwca na podobnej zasadzie jak rok temu, czyli:
1 miejsce - 3 pkt
2 miejsce - 2 pkt
3 miejsce - 1 pkt
Regulamin jest dostępny w tym wątku -> http://www.beskidmaly.pl/pun/topic1812.html!!!
Zapraszam do zabawy!!!
Cztery propozycje
1. Kotoń Zachodni widziany z Kudłaczy

2. Lanckorona - chata w Rynku

3. Widok z Garlejów Gronia na Babią Górę

4. Widok z Koskowej Góry

Głosujemy do 2 czerwca 2013 r. ![]()
droga główna po której przejeżdża multum aut, a mało kto się zatrzyma.
Bywało gorzej ![]()
Umawiamy się na 9:00
A niektórzy już od blisko 5 godzin nie spali ![]()
Długo czekałeś na stopa w Suchej?
Blisko godzinę. Usmażyłem się na tym asfalcie niemiłosiernie i poszedłem na Orlen kupić sobie coś złocistego, zimnego. Tyle co wróciłem, zatrzymała się górołazka, która podwiozła mnie do Wadowic. Złociste, zimne pozwolono mi wypić w aucie ![]()
Ty szczęściarzu !!!
Już chyba kiedyś wspominałem o tym. Ma się ten urok osobisty
![]()
Darek strzelam focha.
Nie Ty pierwszy i zapewne nie ostatni. Weź sobie numerek i ustaw na końcu kolejki ![]()
Tak więc zebrało mi się na obiecaną porcję kłamstw (czyt. relację)
Wszystko zaczęło się ok 16 w Andrychowie, kiedy to niejaka Ruda sab, zwana w dalszej części Przedszkolakiem, zjawiła się koło zielonej stacyjki. Jako że do busa na Praciaki mieliśmy coś koło godziny czasu poszliśmy do... knajpy
Gdy już czekaliśmy na przystanku, podjechał busik do Nowej Wsi. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
Darkheush: Stamtąd też by doszedł.
Ruda: Jedziemy???
Darkheush: Hmmm. Pierdzielił. Improwizacja
I tym oto sposobem, zupełnie nieoczekiwanie dla nas samych, znaleźliśmy się na pętli w Targanicach Nowej Wsi. Żeby było śmieszniej w ogóle nie znam drogi na górę z tym, że absolutnie się do tego nie przyznaję
Idziemy jakimś leśnym duktem i po ok 40 minutach nagle wychodzimy na czerwony szlak z Kocierskiej na Potrójną. Dokładnie w miejscu gdzie szlak zaczyna ostatnie podejście pod szczyt. Chwila, moment i na szczycie spotykamy Jagodę z ekipą oraz kilka osób znanych mi przelotnie z Chatki Studenckiej. Jaki ten świat mały
Królowa Beskidów pokazuje swe lico:
Schodzimy do chatki Ani i Rafała, instalujemy się i po kilku chwilach idziemy pożegnać słoneczko. Ale żeby było jeszcze piękniej, zaczyna padać deszcz. A nad Skrzycznem świeci słońce. Jaki z tego morał??? A no taki, jak na poniższej fotografii
Przedszkolak wali na prawo i lewo "Achy" i "Ochy". No i nie może być normalnie, czyli tradycyjny "Titanic" dla ubogich
Po powrocie następuje "baśniowa" część wieczoru, nazywana przez innych "odmiennym stanem świadomości", a przez najmniej pruderyjnych górołazów zwyczajnie "uchlaniem się"
Ale to przemilczę. Powiem tylko tyle, że ładnych parę godzin siedzimy z Kasią i Zbyszkiem na tarasie ustalając wspólny pogląd na świat i góry
Trza iść spać.
Pobudka. 3:45!!! Napiszę to słownie, bo nie wszyscy mogą uwierzyć, że taka godzina w ogóle istnieje. Trzecia czterdzieści pięć!!! ![]()
Dla Rudej to znów nowość. Pierwszy świt w górach. A jest na co popatrzeć
Gdyby jeszcze tak niemiłosiernie nie piździło, posiedziałby człowiek dłużej. Wracamy. Jeszcze dziś w planie Grota Komonieckiego, ale najpierw z godzinkę w kimę. No i trzeba się zagrzać po tym wygwizdowie na szczycie.
Wstajemy grzecznie już o normalnej porze (7:00), śniadanko, kawusia i komu w drogę, temu... wrotki.
Dwie godziny temu klimat niemalże arktyczny, a teraz patelnia. Skwierczymy
Przelotnie zahaczamy o Chatkę Studencką. Ta dopiero budzi się do życia.
Chwila restu i w drogę. Do Groty. Przez las, monotonnie, upał, muchy.
Anula. Ruda w pierwszej chwili dziwnie na mnie patrzy, gdy włażę w krzaki, ale po chwili stwierdza, że jest tam jednak jakaś ścieżka. W Grocie kolejna dawka "achów" i "ochów"
A żeby było cudownie, jesteśmy tu absolutnie sami.

Odpoczynkowy browarek, jakaś kanapka. W tzw. międzyczasie Ruda postanawia się niemalże "wyszałerować" w tym co spada z dachu Groty
Nagle przychodzi jakaś zorganizowana grupa. Ze 20 osób. I czar pryska. Spadamy. Szybciutkie odwiedziny wodospadu na Dusicy...
... powrót do drogi i dziarsko maszerujemy sobie w stronę Lasu. Ten rajski wypad kończymy w Lasie, jakżeby inaczej w knajpie o wdzięcznej nazwie "Eden"
Potem zostaje tylko oczekiwanie na busa, który z resztą nie miał zamiaru jechać, męczenie kciuka, pożegnanie z Rudą w Suchej i mój powrót "na kciuk" do Andrychowa.
Sabina - dziękuję za ten fantastyczny weekend i do rychłego
Komplet zdjęć po kliku w grzybki:
... czyli obiecanki-cacanki się spełniają
Chwilowo będzie tylko zajawka z zachodu i wschodu na Potrójnej. A reasumując ruda sab chyba podpisała pakt z diabłem
No bo mieliśmy zafundowane w pakiecie chaszczing z Nowej Wsi (tej targanickiej), spotkanie z Jagodą przy rogaczu, przecudną tęczę, zachód słonka, wschód słonka z okrutną piździawicą na widokówce, "Titanica" dla ubogich, Tatry na horyzoncie, upał w drodze do Wójta, a u bram Komonieckiego ciszę i spokój.
Ciąg dalszy nastąpi... jak odeśpię ![]()
Również w "szybkim" menu znajduje się zakłada - Nowe Wiadomości informująca nas czy ktoś do nas wysłał jakąś niesamowitą wiadomość
A czy jest możliwość powiadamiania użyszkodnika via mail o nowej, jak to nazwałeś, niesamowitej wiadomości???
Tak się składa, że ostatnimi czasy jestem mocno mobilny, i przyznaję, że taka opcja była by mi bardzo pomocna, ponieważ "zobowiązałem" maila do powiadamiania mnie o "nadejszłych" drogą sms-ową
A bez tego PW czasem wisi jako nieprzeczytana kilka dni. Dodam, że na innych forach, po których się szlajam jest to normą ![]()
jak tu kobietę wyrzucić?
Z buta i w internetowy niebyt
![]()
Dla przypomnienia tym zapominalskim: zdjęcia zgłaszamy do niedzieli 19 maja ![]()
Wybaczcie ten zastój w temacie kalendarzowym, obiecuję, że przez następne miesiące pójdziemy jak burza nad Babią Górą ![]()
O tym, że maj to najpiękniejszy miesiąc w przyrodzie nikogo nie muszę chyba przekonywać, wystarczy spojrzeć przez okno.
Błądzisz Ciotka!!! Najpiękniejszy jest wrzesień, lub październik i ciorańsko do Groty ![]()
Przeszedłem MSB. Nigdy więcej
Gratulacje. Jesteś trzecią osobą na tym forum, która tego dokonała, a pierwszym facetem. I chwała Ci za to, bo do tej pory nas tu kobity strasznie po doopach lały robiąc przejścia nr 1 i 2
Nie wiem czy to dozwolone więc, ew admin usunie - moja relacja
Dozwolone. Przecież nie robisz spamu. A relacyja godna MSB i czyta się świetnie
Jednak szkoda, ze nie wrzuciłeś tu, na forum oryginału relacji, bo byłaby szansa na główną
Tak przy okazji - dlaczego "przemilczasz" temat "schroniska górskiego Kudłacze"???
Wypuścić mnie na szlak to tylko Ci Marku roboty narobię
Tym razem meldunek z Przeł. Bukowskiej. Tak to wygląda:
Smutna Komisja Kontroli Gier i Zakładów stwierdza co następuje:
Różnicą głosów 15:6 Wyprawowym zdjęciem miesiąca kwietnia zostaje...
Zdjęcie nr 1 - Białe krokusy na Polanie Turbacz autorstwa neny

Jardo niestety przegrał z ba... ten, tego... kobietą
Gratulujemy Zwyciężczyni i Pokonanemu!!!
Jednocześnie przypominamy, że propozycje na Wędrówkowe foto maja można składać do 19 maja 2013 r.
To po kosztach własnych
![]()
Cichaj Kobieto, bo jeszcze nam minister Rostowski opodatkuje tanie wypady ![]()
Wycieczka górska za kilka złotych?
Jak widać można
Dokładnie za 9,80 peelenów z czego gros wydatków (blisko 60 %) stanowił zakup piffa na Leskowcu ![]()
Jak ostatni dziad
W lodówce światło, w portfelu echo, a tu czytam niepokojące wieści o tym, że na Zielińskim i Semikowej się fioleci. Zerkam po raz kolejny do lodówki. Kilka jajek, masełko, parę plasterków jakiejś habaniny, i kilka kabanosków. No to coś z tego można zrobić, z głodu jakby co nie padnę
Teraz przegląd portfela. No tu jest gorzej. Jak to mówią - nie ma miedzi doopa siedzi. Jednak gdzieś z zakamarków wylatują jakieś klepoki (dla nieobeznanych z tematem tak nazywam monety o nominałach max 5 groszy)
Pierdzielił!!! Kanapki do plecaka, termos z kawą, i sprawdzona metoda na kciuk na Jagódki. Jestem w górach
Ruszam sobie nieśpiesznie ścieżką Zielińskiego. Początkowo trochę asfaltingu.
Ale po chwili już zaczyna mi się fiolecić
Leżę wśród krokusów, oczu nie idzie oderwać, ale nie mogę tu zostać do wieczora. Napieram dalej. Ale jak tu napierać jak "wszystko kwitnie wkoło"
Z lekką zadyszką dochodzę do połączenia z Małym Szlakiem Beskidzkim. Teraz już tylko kilka kroków i Leskowiec.
I tu pierwszy szok. Jest sobota, pogoda w miarę, wiosna, a ja tu jestem SAM!!!. Jakoś dziwnie, ale nie narzekam
Rest na fajka i zaczynam chaszczingować w stronę Semikowej. Niby to jakieś 20 minut przez las, ale w lesie śniegu jeszcze w trzy doopy. Robi mi się mokro. W butach oczywiście
Dochodzę. Na Semikową. I pierwsza myśl - gdzieś Ty tu Kris75 krokusy widział??? Przeca tu śniegu po... ale nie, są!!! Polowanie czas zacząć
Tak na marginesie. Na Semikowej spotkałem dwie sympatyczne panie, które z przerażeniem w oczach spoglądały na jakiegoś idiotę, który na kolanach pełzał po podmokłej, jakby nie było, łączce z kanapką w jednej i aparatem w drugiej ręce
Skwitowały to krótko - "Oooo chyba krokusy są, bo pan leży"
A są, oj są, i to tysiące!!!
Uciorany, umęczony, postanawiam iść do schronu. I przy onym znów jestem sam. W środku echo. Wyciągam portfel, może by się na pifffo uzbierało...
Miedź rozsypuje się szerokim łukiem po bufecie, a ja próbując to ogarnąć liczę - złotówka, dwie, cztery, pięć, pińć pińdziesiąt, .. sześć!!! Veni, vidi, vici
Tak, mam świadomość tego, że do domu będę zapierniczał na własnym napędzie, ale jakoś mnie to nie wzrusza
Kolejne blisko 4 godziny to mozolny marsz przez Gancarz,Kobylą Głowę, Panienkę i Pańską Górę do Andrychowa, ale przynajmniej wychodzi mi momentami słonko.
Podsumowując już na andrychowskim bruku - było tak jak lubię najbardziej czyli samotnie
Komplet fotek po kliknięciu w obrazek:
Będę strasznie namolny, ale rozmawialiśmy wczoraj MK o tym przez telefon
Przy okazji wycieczki na krokusy postanowiłem zrobić audyt generalny szlaku zielonego z Gronia JPII do Andrychowa. Oto jego wyniki:
Przeł. pod Gancarzem - wszystkie tabliczki z tym nielubianym przez Ciebie napisem
Przeł. Sosna
Narożnik
Przeł. Kaczyńska - ktoś zajumał tabliczkę (pewnie ze względu na nazwę), a taka ładna była
Przeł. Panienka - pierwsza i trzecia od góry
Siodełko
Wapienica
Przy okazji. Gdzieś w okolicach Przeł. Kaczyńskiej spotkałem na drzewach jakieś dziwne znaki pod/nad tymi oficjalnymi PTTK-u.
Na przeł. Biadasowskiej znaczek sugeruje zejście do Zagórnika
Może ktoż z naszych forumowych detektywów wyjaśni znaczenie tych "malunków"???
Forum Beskidu Małego » Posty przez darkheush
[ Wygenerowano w 0.074 sekund, wykonano 6 zapytań ]