Cudnie bo w tygodniu, cudnie bo okno z niespodziewankami i w ogóle cudnie!
Wśród wielu audiencji u Królowej tylko raz trafiły mi się zimą Taterki
ino słabo zzoomowane
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
Cudnie bo w tygodniu, cudnie bo okno z niespodziewankami i w ogóle cudnie!
Wśród wielu audiencji u Królowej tylko raz trafiły mi się zimą Taterki
ino słabo zzoomowane
Miodzio! ![]()
Szlak przekracza drogę obok nieczynnej, unickiej kaplica pw. św. Jana Chrzciciela, z 1902 r. i prowadzi tuż przy leśniczówce Szachty.
a dalej drogą towarzysząc rzece Jasiołce przez ludne niegdyś wsie Wola Wyżna, Rudawka Jaśliska, aż do Jasiela, którego też już nie ma.
U źródeł Jasiołki utworzono Jaśliski Park Krajobrazowy chroniący to co zdziczało, gdy odeszli stąd ludzie.
Robi się coraz bardziej zimowo, miejscami zapadam się w śniegu po uda. Wystające z śniegowej połaci konary i fragmenty drzew sugerują, że teren jest podmokły – opisana ścieżka dydaktyczna do źródeł Jasiołki radzi trzymać się wyznaczonej dróżki i nie zbaczać z niej. Tutaj jednak nic nie widać.
Muszę wracać, bez rakiet nie dam rady, zresztą wędrowanie po zamarzniętych mokradłach o tej porze roku jest dość ryzykowne. Do Jasiela od tej strony nie dotrę, chociaż to tylko niecały kilometr.
Wędrówkę szlakiem kurierskim dokończyłam w Jasielu następnego dnia, docierając tam od strony Moszczańca – podumałam przy tablicy poświęconej pamięci kurierów beskidzkich.
Wiem, że tu jeszcze wrócę bo przebiega tędy pewien długi szlak, który ostatni często mam na myśli ![]()
Robi się szarówka potęgowana pogodą.
Na dworze wieje, śwista, a w środku chałupy przytulnie, ciepło... dłuuuugie wieczorno-nocne rozmowy...
O samych Polanach Surowicznych - nieistniejącej wsi można przeczytać TUTAJ, a o inicjatywie odbudowy dzwonnicy cerkiewnej TUTAJ
Zasypian rozemocjonowana, rano wszystko osobiście obejrzę.
Potok Surowiczny
Teren dawnej cerkwi grekokatolickiej p/w św. Michała Anioła , dzwonnica w trakcie odbudowy
Zdziczały sad, ech...
Pora ruszać dalej, do granicy blisko i … daleko.
Panorama w okolicy Woli Niżnej
To był jeden z tych nielicznych, słonecznych dzionków - udana wycieczka i psie harce, demolańce
![]()
Witam Was.
Powitanko!
(...) Mieszkam w tym Małym
... w tym Małym zwanym Pięknym! ![]()
Nie znałam tego obiektu - wpisany do kalendarza i planów!
Z Wróblika Szlacheckiego asfaltową drogą docieram do Rymanowa, mijam odbudowana synagogę - najstarszą na Podkarpaciu.
rynek w miasteczku i kościół katolicki pw. św. Wawrzyńca .
Potem znowu asfalt i tak do Rymanowa Zdroju, gdzie spotykam pierwsze porządne
oznaczenia trasy
Z drogi podziwiam rozległa panoramę w kierunku Wołtuszowej – śnieżyca ustała, ale widoczki nie powalają...
Za uzdrowiskiem szlak opuszcza drogę i wkraczam w las
by szybko osiągnąć Wołtuszową.
Znam to miejsce z wędrówek po GSB, o tej porze roku jest tu jednak pusto i nieco tajemniczo.
Tyle zostało z niegdysiejszej wsi... modrzewiowy krzyż, kamienna chrzcielnica, płyty z cerkwiewnego ołtarza.
Górujące nad wsią wzgórze ze starą Lipą Królową Wołtuszowej...
Dalej w kierunku Jawornika
kapliczka kurierska, kiedyś stała na polanie...
Śniegu wyraźnie przybywa, jest bieluśki, bez jakichkolwiek śladów, choćby kopytek...
Teraz kolej na Polańską, wiem jednak, że ani Tatr, ani Bieszczadów czy Gór Wołowskich na Słowacji nie będzie, niebo jest pokryte grubą warstwą, ciężkich chmur.
W nawianym śniegu ponad kolana schodzę do Polan Surowicznych, gdzie w Chałupie Elektryków będę nocować.
Uwielbiam tą "złotą godzinę" i dla niej gotowa jestem wracać ze szlaku po zmroku
Czytałam i oglądałam relację z przyjemnością!
Zdecydowanie wolę kiedy wszelkie kamory
są zimą przykryte śniegiem bo bardzo oszczędza to moje babcine kolana
i ułatwia/przyspiesza - jak piszesz schodzenie. Ja to schodzenie nazywam "na piętkę" czyli krok do przodu rozpoczynam od pięty, a właściwie jej wbicia w podłoże...
Co do rakiet. Moje doświadczenie (niezbyt duże) jest takie, że owszem rakiety pomagają, ale one... ważą!
więc po dłuższym marszu czuję mięśnie z przodu goleni, przodu stopy, których przy typowej wędrówce aż tak intensywnie nie używam ![]()
W rakietach wolę pod górę (nawet ostrą), niż w dół - no i zawsze asekuruję się kijami ![]()
Nie wiem czy masz już MF rakiety, w razie cuś chętnie wypożyczę po sąsiedzku do przetestowania. Rakiety
”Las”, „Kamień”, „Korytarz”, „Kora” czy też „Jaga” to kryptonimy kurierskich tras okresu II wojny światowej z terenu Beskidu Niskiego i Bieszczadów.
Wędrując po Beskidzie Niskim wielokrotnie trafiałam na taki znaczek.
W oparciu o Internet nie trudno było go rozszyfrować, jednak na wędrówkę tym szlakiem musiałam poczekać prawie półtorej roku.
Wykorzystałam ten czas by dowiedzieć się więcej o trasie.
Beskidzka Trasa Kurierska Jaga – Kora to rekonstrukcja fragmentu historycznego szlaku kurierskiego Komendy Głównej ZWZ Armii Krajowej prowadzącego z Warszawy do Budapesztu przez tereny Beskidu Niskiego.
Trasa Jaga działała od wiosny 1940 r. do połowy 1942 r., następnie została zreorganizowana, zamieniono ją na trasę o kryptonimie Kora i pod taką nazwą funkcjonowała do końca wojny.
W czasie II wojny światowej do okupowanego kraju wędrowały rozkazy dowództwa, broń, pieniądze, ochotnicy zasilający szeregi Armii Krajowej, przenoszono meldunki, przeprowadzano uciekinierów, ochotników pragnących walczyć w polskich oddziałach zbrojnych formowanych na obczyźnie.
Kurier docierał z Warszawy pociągiem do stacji Rymanów (Wróblik Szlachecki), a stamtąd przez Rymanów, Posadę Górną, Rymanów Zdrój, Wołtuszową, a dalej lasem „Szachty” do Woli Niżnej, przez Jasiel do przejścia granicznego ze Słowacją i dalej pociągiem do Budapesztu.
W tych trudnych, ale bardzo istotnych dla Polskiego Państwa Podziemnego akcjach, uczestniczyło wielu ofiarnych ludzi; kurierów, emisariuszy, przewodników oraz mieszkańców pogranicza, których domy i przygotowywane schronienia służyły jako miejsca odpoczynku przed dalszą drogą.
Jednym z kurierów, który 45 razy przebył opisana trasę był Jan Łożański.
Warto poświęcić 12 minut na opowieść o tym jak wyglądała kurierska codzienność.
Dzisiejszy szlak liczy 27km i prowadzi z Rymanowa przez Rymanów Zdrój, Wołtuszową, Jawornik, Polańską, Polany Surowicze, Wolę Niżną, Wolę Wyżną, do granicy państwa w_Jasielu. Został zmodyfikowany na potrzeby turystów, którzy chcieliby przebyć legendarną trasę kurierską „Jaga-Kora”.
Ja zaczynam swoją wędrówkę szlakiem zgodnie z faktami historycznymi we Wróbliku Szlacheckim
Zbyt wiele się tam nie zmieniło. Mimo, że jest dopiero połowa listopada - śnieg i porywisty wiatr tworzą zimową aurę, która uruchamia moją wyobraźnię ...
Oj zapowiada się miłe czytanko

Biało-czarne czy czarno-białe? Ciekawie ujęte! ![]()
Nie znam się za bardzo na ptakach... znajomy gołębiarz mówił mi kiedyś, że szczygły syberyjskie są hodowane jak gołąbki i takoż obrączkowane... może to taki przypadek? ![]()
Cosik wiesz na ten temat Jolanto, Może podejmiesz wyzwanie ?
... ale to cosik mogłoby się okazać "za mało"
W tym roku planuję rozprawić się z niebieskim braciszkiem czerwonego GSB - Szlakiem Granicznym: Biała pod Rzeszowem - Grybów
Jest tylko ciut krótszy, ale za to zdecydowanie bardziej dziki.
Wiem też, że jeden z naszych forumowiczów z okazji okrągłych urodzinek
planuje również jakąś konkretną eskapadę.
Śledzi się śledzi, na bieżąco! ![]()
Pięknie! Królowej trza składać regularnie audiencje bo gotowa się obrazić
![]()
Pierwszy Emaliernik Beskidu Małego dawno już nie był tu widziany, ale przecież jego społeczna praca jest w naszej pamięci... zwłaszcza teraz gdy zaczynają znikać niektóre tablice...
100 lat Marku w zdrowiu i radości.
Wszystkiego dobrego Twoim bliskim i Tobie ![]()
Piękna niespodziewanka!
I pogodowa i towarzyska ![]()
Pięknie to Darku rozpocząłeś
Teraz moje "trzy grosze"
Początek, począteczek ...
Na Kocierskiej przecudna zimka jak z bajki
Zaczątek biesiady
Ciepełko w oczekiwaniu na kiełbaski
Miło było się spotkać i pograndzić w ten grudniowy wieczór!
W pamięci zostały też dwa hasła naszego spotkania
Celebryci parkują "pod kamerkami" - ciekawe czy się przyznają, którzy to?
i "Dziewczyny - szanujcie płyny!" - chociaż to nie my je rozlewałyśmy ![]()
Czekamy na następne zeznania... ino prowde godać, prowde... ![]()
Tyle sprzeczności, tyle niejasności.... to jest robota dla detektywa
![]()
Dziękuję bardzo!
To teraz wizja w terenie coby ujednolicić zeznania i fakty
![]()
W sprawie szlaków uzyskałam w gminie następującą informację
W połowie czerwca br. zostały wytyczone szlaki:
1. Nowy szlak – niebieski do Limby został wytyczony z centrum Porąbki. Ciągnie się wałami korony zapory, przechodzi ul. Bystrą, następnie ul. Beskidzką prowadzi do spotkania się ze szlakiem zielonym – okolice schroniska Limba.
2. Odtworzony został stary szlak czarny – z Kozubnika na Górę Żar, i przebiega on po znanym nam z przeszłości śladzie.
Na razie nie znalazłam tych szlaków na żadnej z map dostępnych online, natomiast w gminie twierdzą, że kończą działania związane z wydaniem nowej mapy, dzięki której mieszkańcy i turyści dowiedzą się o ciekawych miejscach, które warto zobaczyć. Gmina poczyniła starania w celu pozyskania środków zewnętrzne na budowę punktów informacyjnych, widokowych oraz na budowę wiat wypoczynkowych.
A Wy macie jakieś mapowe info?
Leśny grób partyzantów w Dolinie Wielkiej Puszczy.
Zgadza się Cyberniok - Twoja kolej na zagadkę
197 - sprocket73
141,5 - kisiel
69,5 - jolanta
67,5 - Cyberniok
64,5 - nena
60,5 - Gustek
49 - Eugeniusz Kępiński
43,5 - baca
41 - MF
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK
19,0 - Tomrod, tomkos
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - rufi, Bisqp
17 – Karo
12,5 - harnaś wołoski
11,5 - 740715
11 - mały pikuś
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11
2,5 - wizjoner, kris_61
1,5 - Janusz
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek
Tak! To wejście do Smoczej Jamy
Liście na podłożu i gra światła słonecznego, rzeczywiście sprawiały wrażenie jakby skała była "ziarnkowana"
Moja zagadka. Gdzie to jest?
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
[ Wygenerowano w 0.338 sekund, wykonano 5 zapytań ]