[...] Widać by znaleźć wymarłego w Polsce podejźrzona pojedynczego to chyba trzeba mieć szczęście jak szóstkę w totka. Dobre pytanie czy komuś kiedykolwiek to się uda
Tobie Darku na pewno kiedyś się uda ! Jesteś przecież paprotnikowym szczęściarzem !
No i od razu widać, że miejsce Jurka od razu zajął Tobi. Nie mógł się doczekać, kiedy to towarzystwo się ogarnie ...
Matyska to niesamowite miejsce, a wiosną po prostu cudowne. Te kozy i krowy na mniszkowej łące - bajka ! odwiedziłam to miejsce dwukrotnie, raz wczesnym latem, kiedy kwitły obficie jastruny ( złocienie ). Było równie pięknie .
Szkoda tego pieska w kagańcu , ale cóż, jeśli nie da się inaczej ...
Wcale się nie dziwię, że końcówkę wycieczki postanowiłeś zrobić tylko z Tobim ... W końcu nikt Wam nie mówił, co dla kogo dobre .
Tobi swoje użył, co widać po minie .
Ale chyba najlepiej się czuje w Twoim i Ukochanej towarzystwie .
Wszyscy wiemy, że sprawcom wykroczenia za jazdę quadami i crossami po lesie może grozić mandat karny w wysokości do 500 zł, a w niektórych przypadkach sprawa może być skierowana do sądu, który karę grzywny może zaostrzyć do 5 tys. zł. Tylko ciągle nie widać, żeby się tym ów sprawcy jakoś przejmowali. Proceder rozjeżdżania szlaków i leśnych ścieżek, nie wspomnę już o hałasie w beskidzkich lasach trwa w najlepsze i obserwujemy go niemal na co dzień. Jednorazowe akcje w niczym nie pomogą. Tu potrzeba stałej kontroli i konsekwencji w przyznawaniu kar.
Tomek był na ostatnim zlocie (trzeci z prawej). Niestety już nie wybierze się z nami na wycieczkę . Wyrazy współczucia dla Rodziny. Spoczywaj w pokoju Tomku.
Do końca nie było jasne, jaka będzie tegoroczna majówka. Prognozy wskazywały przeplatankę, a rzeczywistość i tak okazała się inna. Do dyspozycji mieliśmy tylko 1 maja więc padło na objazdówkę po Beskidzie Śląskim. Nigdy nie robiłam ani małej, ani dużej Pętli Beskidzkiej, dlatego byłam ich ciekawa.
Wyruszyliśmy w południe. Na niebie od rana kłębiły się chmury, zapowiadały deszcz, tylko nie wiadomo było kiedy spadnie. Pech chciał, że wybraliśmy przejazd przez Przełęcz Przegibek (663 m), żeby było ciekawiej i było … Straciliśmy zaraz na wyjeździe prawie godzinę na staniu w okropnym korku w Międzybrodziu Bialskim. Jest tam rozkopana droga na całej szerokości. Ruch wahadłowy, blokujące się światła, policjanci sterujący ruchem. Jednym słowem koszmar. ! Nie polecam tamtędy teraz jeździć. Prace zapewne będą trwać długo. W końcu udało się dojechać do skrętu na Bielsko. Na Przegibku i Straconce samochody stały wzdłuż ul. Górskiej aż do Bielska - Białej.
Szybki przejazd przez Bielsko i obieramy kierunek na Szczyrk. W tym dniu nie było tam miejsca na samochód, wszędzie tłumy, pełne knajpy, oblegane budki z hotdogami i tandetą. Komercja do potęgi. Tragedia ! Ledwie przejechaliśmy bez stania w kolejnym korku. No to może na Przełęczy Salmopolskiej będzie mniej tłoczno ? Niestety, tu też zapełnione parkingi, z knajp wyje muzyka. Jedna beznadziejna fotka z parkingu i jedziemy w kierunku Wisły.
Najpierw Wisła - Malinka. Przejeżdżamy obok słynnej skoczni im. A. Małysza. Skocznia jakoś dziwnie kończy się przy samej drodze … . Nie zatrzymujemy się , nic ciekawego . Jedziemy dalej w kierunku Przełęczy Kubalonka, zatrzymując się na Zadnim Groniu przy Zamku Prezydenta.
Zamek Górny
Zamek Dolny
Z tarasu restauracji Zamku Dolnego można oglądać Jezioro Czerniańskie z zaporą na Czarnej Wisełce. Powstało w miejscu połączenia Białej i Czarnej Wisełki, źródłowych potoków Wisły.
Wyjeżdżamy na Przełęcz Szarcula, a potem na Przełęcz Kubalonka. Niestety podobnie jak na Salmopolskiej pełno tu ludzi i samochodów. Dalekie widoczki ładne, ale panujący dookoła gwar nie pozwala nam się długo nimi cieszyć.
Ruszamy więc do Istebnej - Wilcze. Stoi tam dom, w którym znajduje się Izba Pamięci Jerzego Kukuczki. Ładnie zadbany drewniany domek wraz z obejściem. Nie załapaliśmy się niestety na zwiedzanie, troszkę za późno przyjechaliśmy. Ale można to zrobić online.
Postanawiamy jeszcze zjechać do Jaworzynki na Trójstyk. Tu też nie można było się opędzić od ludzi. No cóż, majówka .
Wracamy do centrum Istebnej. Miejscowość ta leży na zboczach Złotego Gronia na wysokości 590–620 m n.p.m. W centrum stoi Kościół Dobrego Pasterza zbudowany w latach 1792-1794. Za kościołem jest stary cmentarz.
Tablica pamiątkowa upamiętniająca Jerzego Kukuczkę
Pomnik Pawła Stelmacha z 1924 r. inicjatora i założyciela Macierzy Szkolnej. Była to organizacja powołana w 1885 r, której celem była walka z germanizacją i krzewienie polskości na terenie Ziemi Cieszyńskiej. Podczas okupacji niemieckiej pomnik został zniszczony, ale inicjator jego budowy, ks. Emanuel Grim po wojnie reaktywował Macierz i odbudowano pomnik, który ponownie odsłonięto w 1947 r.
Zrobił się prawie wieczór, a nam został jeszcze przejazd przez Koniaków i Ochodzita. Zostawiliśmy ja na sam koniec licząc na jakiś ładny zachód słońca. Niestety chmury zakryły niebo tak, że słońce trudno miało się przez nie już przebić. Do tego doszły wieczorne mgły. Widoki jednym słowem były marne. Zatrzymaliśmy się tylko na chwilę przy karczmie i kawałek podeszliśmy w kierunku szczytu wzgórza. Musimy tu jeszcze przyjechać, bo warto dla pięknej panoramy wyjść na szczyt Ochodzitej.
Podsumowując, zrobiliśmy jakieś 220 km. Pogoda utrzymała się do końca dnia, było przyjemnie ciepło. Fajnie spędzony dzień, ale chyba wolę wycieczki górskie w trekkingowym wydaniu .
Minusy? No cóż …. z powodu dzikich tłumów, korków, hałasu zdecydowanie nie warto decydować się na objazdówki w długie weekendy .
Chyba to wielka rzadkość, żeby w BM krokusy utrzymały się praktycznie do maja. Zimna wiosna
Bardzo zimna. Ja w zeszłą niedzielę z ciekawości zajrzałam na polankę u Zielińskiego i tam również spotkałam pojedyncze osobniki. Niektóre już w fazie przekwitnięcia, a kilka jeszcze całkiem w pełni kwitnięcia.
Częściowo się zgadza. Nie jest to jednak panoramka z zejścia z Czarnego Gronia , tylko z wyjścia na Klimaskę, a na wprost ale bardziej w dali jest Bolęcina, natomiast na pierwszym planie i tak jak napisałeś po prawej to oczywiście Rzyki .
Te parę worków niewiele znaczy. Więcej znaczy świadomość, która w tych młodych ludziach się buduje. Mam nadzieję, że oni nie będą w przyszłości śmiecić i to jest największy sukces takich akcji.
Dokładnie sprocket73 tak jak piszesz. Też mam taką nadzieję, że wyrośnie nam młodzież, która będzie świadoma tego, że o przyrodę i otocznie należy dbać.
22 kwietnia 2022 r. szkoła w Rzykach przystąpiła do akcji „Posprzątaj z nami Małopolskę”. Młodzież z klas 4-8 sprzątała koryto rzeki Rzyczanki, dopływ Wieprzówki - Rzeki Roku 2013, kamieniec i zagajniki nadrzeczne, tereny wzdłuż drogi głównej w Rzykach od os. Mydlarze do os. Młocki Dolne oraz os. Szczęśniaki, okolice szkoły i za cmentarzem. Zebraliśmy ogromną ilość odpadów. Z przykrością stwierdziliśmy, że problem wyrzucania śmieci do rzeki, rowów, lasu, nadal istnieje . Z naszych obserwacji wynika, że śmieci wyrzucają najczęściej dorośli (butelki i puszki po napojach alkoholowych, odpady po remontach, wiadra po klejach, farbach, opony, styropian, pianka do uszczelniania okien itp. Włosy się na głowie jeżą, co ludzie wyrzucają, pomimo tego, że za wywóz odpadów spod domu płacą co miesiąc niemałe pieniądze. Większość śmieci trafia niestety do rzeki, albo do lasu, zaśmiecają rowy, kamieniec rzeczny, zagajniki nad rzeką. Niekiedy śmieci znajdowane były tuż przy drodze, zapakowane w reklamówkach. Czyżby zostały wyrzucone z samochodu … ? Tylko przez kogo … ?
Najmłodsi
Większość w/w miejsc została w sporej części przez nas oczyszczona. Niestety, dzikie wysypiska śmieci pozostały. Może tych, którzy je stworzyli, ruszy sumienie i posprzątają po sobie to, co zostawili przyrodzie. Młodzież naszej szkoły pracowała dziś z ogromnym zapałem i poświęceniem. Oby ich praca nie poszła na marne…
Moja klasa oczyściła dziś 200 m odcinek koryta górnego biegu rzeki Rzyczanki na os. Jagódki wraz z terenem nadrzecznym. Wielu z nich wróciło do domu w przemoczonych butach. Dziękuję im za naprawdę rzetelną pracę. Miło przespacerować się teraz brzegiem czystej rzeki, podziwiać kwitnące zawilce, ziarnopłony i żywce gruczołowate.
#posprzątajznamimałopolskę #sprzątaMYmałopolskę @Małopolska @EkoMalopolska @Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego
Niech ten wielkanocny czas będzie dla nas Wszystkich czasem refleksji i wytchnienia od problemów i trudów dnia codziennego . Życzę Wam wszystkim pięknych, zdrowych, spokojnych i rodzinnych świąt . Szkoda, że prognozy pogody na świąteczne dni nie są zbyt optymistyczne tzn. zbyt wiosenne , chociaż ... dla chcącego nic trudnego ... .
Prognozy pogody na Niedzielę Palmową były bardziej optymistyczne, miał to być dosyć słoneczny dzień. W rzeczywistości było pochmurnie, raczej dosyć zimno i z lekkim wiatrem. Mimo tego wybraliśmy się na Groń JP II z palmą w plecaku.
Na Polanie Jaskula leżą jeszcze grube płaty śniegu, niemniej pod drzewami, w zaroślach, tam gdzie jest bardziej zacisznie i cieplej, wyzierają śmiało spod śniegu białe główki przebiśniegów. Miejscami tworzą dosyć gęste kobierce.
Krokusów nie spotkałam. Myślę, że jeszcze jest za dużo śniegu i zimno. Na Polanie Semikowej nie byłam, ale tam pewnie jest podobnie. Trzeba poczekać na cieplejsze dni. W wyższych partiach leżą jeszcze stare płaty, które przykrył ostatni świeży opad.
Podczas mszy niebo się zachmurzyło i przez moment padał gęsty śnieg. Od czasu do czasu słońce próbowało wyjść zza chmur, ale z marnym skutkiem. Typowa kwietniowa aura.
Po mszy na rozgrzewkę wyszliśmy jeszcze na szczyt Leskowca. Na dalekie widoki w tym dniu nie było co liczyć, ale te najbliższe były niczego sobie .
Na szczycie było troszkę ludzi, niektórzy grzali się przy ognisku.
Do Rzyk Mydlarzy schodziliśmy czarnym szlakiem.
Przy zejściu postanowiliśmy dla odmiany i z ciekawości zboczyć w drogę zrywkową, która trawersuje stok Leskowca. Nigdy nią nie szliśmy. Opłacało się, ponieważ są z niej piękne dalekie widoki w kierunku zachodnim m.in. na Dolinę Rzyczańską .
Tam gdzie ścieżka jest mniej rozdeptana przez turystów i rozjechana przez ciężkie maszyny leśne zachowały się koleiny, a w nich woda. W niektórych żaby trawne złożyły już pakiety jaj - skrzek. To cieszy, ponieważ płazów mamy coraz mniej. Na serduszkowym szlaku jest takich miejsc niestety już niewiele.
Liczyłam na jakieś małe forumowe spotkanie, ale nic z tego . Spotkałam jedynie uśmiechniętego Pana Gienia, kompana z Camino .
Z racji pandemii Msze św. na Groniu JP II odbywały się w ostatnich dwóch latach w zupełnie innym, niż przed pandemią ustalonym porządku. Trzeba było więc śledzić na bieżąco fanpage na FB, żeby wiedzieć co i kiedy.
Tych co lubili i lubią w nich uczestniczyć informuję, że w tegoroczną Niedzielę Palmową tj. 10 kwietnia 2022 roku o godz. 12:00 w Kaplicy Sanktuarium Górskim zostanie odprawiona Msza Święta, którą sprawować będzie tradycyjnie ksiądz Maciej Ostrowski - profesor dr hab. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. A po mszy, jak poprzednich latach, odbędzie się konkurs na palmę z nagrodami książkowymi.