Klimek napisał/a:

Dzięki  smile
Postaramy się być, tylko nie wiem czy dotrzemy dokładnie na 9  smile

Jeśli dotrzecie później też będziemy się cieszyć big_smile. Wstawienie się dokładnie o 9.00 nie jest obowiązkowe. big_smile wink

Klimek napisał/a:

Ahoj!
Czy AKCJA 7 jest aktualna?
Kombinujemy do Was dołączyć, może tym razem nieco wcześniej  lol


Tak Klimku, Akcja 7 jest aktualna smile. Zapraszamy, każda para rąk się przyda wink.

Zbiórka w sobotę pod chałupą Stacha o godz. 9.00. smile

darkheush napisał/a:

nena czy jest jakaś skuteczna metoda na zabezpieczenie się przed nimi za pomocą środków farmakologicznych/kosmetyków??? Ewentualnie jakieś szczepionki przeciw boreliozie???

Tak jak wspomniał baca odpowiednie ubranie jest ważne, takie, które będzie osłaniać całe ciało, a więc długie spodnie i bluza. Ważne jest obuwie, powinno być wysokie no i skarpety. Przechodząc przez łąkę z wysoką trawą, krzaki czy las (chaszczing) warto nawet wsunąć nogawki spodni w skarpety. Na głowie powinna być jakaś osłona, chustka, letnia czapka, jakiś kapelusz. Nie powinniśmy siadać na pniakach lub zwalonych pniach drzew, gdyż w nich właśnie przesiadują larwy i nimfy kleszczy. Dobrze jest mieć na sobie jasne kolory, gdyż na nich łatwiej dostrzeżemy kleszcza. Zaleca się nawet zanim przejdziemy przez wysoką trawę, przeciągnąć po niej wcześniej jasną, najlepiej białą szmatą zawieszoną na kiju (tylko pytanie, kto z nas taszczy ze sobą „białą flagę” w plecaku big_smile), a dopiero potem po niej przejść. Tak czy owak jest to jakiś sposób. wink

Jeśli chodzi o środki farmakologiczne/kosmetyczne to w aptece jak zapytasz zapewne Ci coś sprzedadzą. Najczęściej są to biologiczne środki odstraszające (repelenty) np. DEET-y, jak różne OFF ! –y, chociażby MOSBITO TIC-OFF. Niemniej jednak nie wystarczają one na całodzienną wędrówkę. Smarowanie trzeba powtórzyć po kilku godzinach.
Po powrocie obejrzeć ciało i dokładnie umyć, najlepiej pod prysznicem, wtedy strumień wody zmyje te najmniejsze formy kleszczy czyli larwy i nimfy, jeśli na nas pozostały. A są one zupełnie niewidoczne i na dodatek przezroczyste.

Podobno najwięcej i to najgroźniejszych kleszczy jest w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim ( prawie 100 % zainfekowanych). U nas jakieś 30 %. Największa aktywność kleszczy przypada na miesiące kwiecień-maj i sierpień –wrzesień.

Nie ma jeszcze szczepionki przeciwko boreliozie. Można się tylko zaszczepić przeciwko odkleszczowemu zapaleniu opon mózgowych, które wywołują wirusy przenoszone przez kleszcze.

Natomiast najlepszą, najszybszą i najpewniejszą metodą w celu podjęcia odpowiedniej terapii po ugryzieniu, spośród wszystkich stosowanych, a są to najczęściej różnego rodzaju testy, jest po prostu badanie kleszcza, który nas ugryzł. Pozwala ono bowiem wykryć jakiego rodzaju mikroorganizmy nam wszczepił. W związku z tym niektórzy zalecają nie wyrzucać wyciągniętego kleszcza, tylko przetrzymywać go w jakimś pojemniku np. w lodówce i w razie czego poddać badaniu.

3,804

(13 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Bardzo mi się ta 7-ka podoba big_smile

Dobrze darkheush, że poruszyłeś temat kleszczy. Niby pojawia się wszędzie co roku, jednak nie zaszkodzi przypomnieć sobie o tych gościach na naszym ciele, których nieproszonych po wycieczce, czy nawet po zwykłym spacerze w ogrodzie, często przynosimy do domu. A jak wiadomo, lepiej zapobiegać, niż później leczyć. wink

       Do Twojej wypowiedzi dodam tylko tyle, że kleszcz podczas cyklu rozwojowego przechodzi przez trzy stadia: larwy (najmniejsze, ledwie dostrzegalne, ma 3 pary odnóży – 0,5 mm), nimfy (wielkości ziarenka maku, ma 4 pary odnóży – 0,75 mm) i dojrzałego osobnika – (ma 4 pary odnóży i można go już wyraźnie dostrzec). Najgorsze jest to, że każde ze stadiów może nas zakazić. Najczęściej człowieka zakażają nimfy, które są najbardziej agresywne i mają zazwyczaj największą ilość bakterii, niż pozostałe formy. Wszystkie stadia potrzebują do dalszego rozwoju krwi kręgowców (niekoniecznie człowieka) i charakteryzuje je również to, że są bardzo odporne na głód. Znalazłam, że larwy i nimfy kleszcza mogą przeżyć bez żywiciela ok. 500 dni, a osobniki dorosłe nawet 800. Kleszcz potrzebuje 12-32 godziny aby wgryźć się w skórę (uzależnione to jest od jej grubości). Szuka zawsze najdelikatniejszych (najcieńszych) i najcieplejszych miejsc na naszym ciele. Pomaga mu w tym narząd Hallera. Dzięki niemu wyczuwa zmiany wilgotności, temperatury, zapach potu i stężenie dwutlenku węgla żywiciela nawet z odległości 20 m. Samica kleszcza ma tarczkę do połowy ciała (na zdjęciu powyżej świetnie ją widać). Częściej „łapiemy” samice, ponieważ są bardziej aktywne.
       Larwy i nimfy kleszcza najczęściej przebywają w trawie, natomiast postacie dorosłe nieco wyżej np. mogą na nas spaść z krzaka, czy drzewa. Ugryzienie przez kleszcza nie boli, ponieważ w jego ślinie są substancje znieczulające. Poza tym po najedzeniu się , kleszcz sam odpada, zazwyczaj po kilku dniach, dlatego ważne jest, tak jak pisał darkheush szybkie obejrzenie całego ciała po wycieczce, zwłaszcza w sezonie, żeby w razie czego szybko wykryć i usunąć intruza i zapobiec ew. zakażeniu, które nie musi od razu nastąpić , gdyż jak wiadomo, nie każdy kleszcz jest nosicielem bakterii chorobotwórczych.

3,806

(16 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

lowell79 napisał/a:

Dziękuje, chciałem zaznaczyć, że tego zawodnika na zdjęciu jeszcze udało się wyprzedzić smile

No proszę ... widać jak bierzesz go z lewej big_smile wink

prawda Jolu ?...  nie ma to jak rozmarzyć się pod Żurawnicą  cool big_smile  big_smile  big_smile

3,808

(16 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

no Adminie w taki upał biec to naprawdę sztuka smile, a grzało wtedy niemiłosiernie big_smile.
Ja również dołączam się do gratulacji wink i dodam jeszcze, że w takich warunkach nie liczy się wynik, liczy się wola wytrwania do końca, a tej jak widać Ci nie brakuje ! Brawo ! smile.

3,809

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Wędrując ostatnio po Gorcach również minęliśmy paru szaleńców na crossach, którzy ani myśleli zwolnić przy przechodzących szlakiem turystach, a były i wśród nich małe dzieci, wręcz odwrotnie, dodali gazu ... .  Dopóki ktoś się za te bezkarne incydenty naprawdę szybko i rzetelnie nie weźmie, będzie dochodzić do różnych tragedii w górach i choć nie powinnam, ale naprawdę w takich sytuacjach aż się chce powiedzieć -  pal licho, jak sam sobie coś zrobi, gorzej jak ucierpią na tym niewinni ludzie...  .

baca napisał/a:

A tam się nie podoba Co za krytyka Ja rozumiem, że to jest oficjalny smile

Tak bacuś oficjalny big_smile, wszystkie nieoficjalne zostają jako "miłe" wspomnienia ... lol

3,811

(35 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

A ja sadzę, że nie ma się w ogóle czym przejmować, ani denerwować wink,  tylko bierzemy 7 pierwszych, które uzyskały najwyższą ilość głosów i nie podajemy przy nich liczby głosów, bo niby po co big_smile. Konkurs nie dotyczył przecież tego kto najwięcej odda głosów na dany cud big_smile, tylko miał być oddany głos na jakiś wybrany. Jest ? … jest , a czy 1000 czy 44 to co to za różnica, jeśli mieści się w pierwszej siódemce wink .

3,812

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Wczoraj w ogrodzie, na karłowatym świerku białym obserwowałam wygrzewającą się na słońcu śliczną samiczkę jaszczurki zwinki (Lacerta agilis) . Zrobiła sobie na drzewku „taras” i kryjówkę big_smile. Całkiem możliwe, że pod drzewkiem ma wykopaną norę. smile. Właśnie trwa sezon godowy tych gadów.

https://lh5.googleusercontent.com/-mKadn8bVZ60/T6FY5-RUq0I/AAAAAAAABjM/y22B-9YyS4U/s800/100_7657.JPG?gl=PL
foto:nena

3,813

(243 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

ja też gratuluję, marekk500 wie, kiedy się w góry wybrać big_smile

baca napisał/a:

Coś mi tu miał inaczej tytuł brzmieć Hmm

a co, ten co jest się nie podoba ? big_smile tongue

3,815

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Jiff napisał/a:

Wczoraj (tj. 1 maja) zaobserwowałem na Suchym Wierchu szczawik zajęczy o fioletowych płatkach. Ciekawi mnie, czy ten niezwykły kolor jest spowodowany przez glebę, na jakiej szczawik rósł, czy może to jakiś fioletowy podgatunek.

To ten sam gatunek, czyli szczawik zajęczy (Oxalis acetosella) tylko z rzadziej występującą różową barwą kwiatów. Miałeś szczęście Jiff wink

Piotrze jak miło pooglądać takie śliczne wiosenne obrazki smile, aż pozwoliłam sobie kilka wysciągnać z albumu i tu wstawić wink. Od razu przypomniało mi się moje i Joli wędrowanie po Żurawnicy. wink

https://lh3.googleusercontent.com/-buwbQ47rNCE/T55eQwOZ9bI/AAAAAAAAL4c/rWRJ37OMNtY/s912/P1130386.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-jNi42Gth9hI/T55iQ3EAiII/AAAAAAAAMLE/G85k-6_AKAA/s912/P1130734.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-Nr0sXWE-zA0/T55ihRlcHYI/AAAAAAAAMMU/WpNTkk7-tDk/s912/P1130757.JPG
foto : ferdynans

harnaś wołoski napisał/a:

Super wycieczka, ale nena jakie "jagody"????????????? przecież jesteście z południa Polski, z gór , z Beskidu Małego, więc tylko i wyłącznie -  BORÓWKI, BORÓWKI i jeszcze raz BORÓWKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a jakieś jagody to w Warszawie, lub w innym ceprostwie !!!    jagody w Gorcach????- to skandal !!!  yikes  wink  tongue   smile  smile  smile

Oj harnasiu wielka mea culpa. big_smile Oczywiście , że BORÓWKI i tylko BORÓWKI big_smile, widać ten upał mi zaszkodził big_smile wink. Widząc w schronisku tyle ceprostwa mogło mi się w głowie pomieszać big_smile, zresztą w menu widniały jagody, a powinny BORÓWKI mad i tylko BORÓWKI big_smile. Miejmy nadzieję, że chociaż smakowały jak borówki. big_smile

Dariusz Tlałka napisał/a:

Gorce to jedne z moich ulubionych gór, bo niezwykle cenne przyrodniczo smile

Prawda Darku, tylko patrzyć jak się te hale zazielenią i ukwiecą a i w lasach roi się od ciekawych botanicznych okazów. smile. Trzeba będzie jeszcze kiedyś pomyśleć o jakimś późnowiosennym lub letnim wypadzie. wink Wtedy koniecznie musisz się z nami wybrać. smile

3,818

(6 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

darkheush napisał/a:

Ale nad Gancarzem zaczyna się robić kolorowo.

Bo nad Gancarzem zawsze kolorowo jest. tongue big_smile wink
Piękne widoczki darkheush. Uwielbiam soczystą wczesnowiosenną zieleń smile. Nam się fioleciło na ziemi, a Tobie na porannym niebie big_smile Tak dla równowagi. wink big_smile Relacja z „opiekania żywcem ” rozbawiła mnie do łez big_smile.

Miała być Chochołowska, a tu z dnia na dzień dowiaduję się od szefa wyprawy ufoka83, że owszem jedziemy na krokusy ale w Gorce big_smile, bo na Chochołowskiej krokusy pewnie będą, ale ludzi więcej niż krokusów big_smile. Jako, że miałam już okazję widzieć fioletowe dywany w Tatrach, a w Gorcach nigdy, zgodziłam się na tą „podstępną” zamianę miejsc big_smile tongue.  Wcześnie rano zgarniamy z krawężnika w Sułkowicach bacę, który będzie miał okazję odhaczyć sobie kolejny szczyt na liście KGP big_smile. Na miejscu, w Koninkach dołączają do nas jeszcze Tomek i Renata z Krakowa.

Wyruszamy z Koninek zielonym szlakiem, który początkowo biegnie ścieżkami edukacyjnymi „Dolina potoku Turbacz” i „Na Turbaczyk”.

https://lh6.googleusercontent.com/-ln-mf_uvwQ8/T56FdbcSb5I/AAAAAAAAMpQ/CPVVtVeZ-mE/s800/koninki%252C%2520turbaczyk%252C%2520czo%25C5%2582o%2520turbacza%252C%2520turbacz%252C%2520obidowiec%252C%2520tobo%25C5%2582%25C3%25B3w%252C%2520koninki%2520001.jpg?gl=PL
foto:baca

Na pierwszym schodkowym podejściu opadam z sił neutral i dopiero po doładowaniu energii na polanie Gąsiorowskiej jestem w stanie człapać dalej, wstyd big_smile, ale tak to jest jeśli nie robi się regularnych wypadów. hmm Tam też spotykamy pierwsze tego dnia krokusy, w tym białe smile. Bierzemy to za dobrą wróżbę i kierujemy się w stronę Turbaczyka. Kolejne pojedyncze krokusy i towarzyszące im zawilce gajowe focimy na polanie Łąki, skąd podziwiamy Królową, Turbaczyk i Turbacz.

https://lh3.googleusercontent.com/-e7NX_qcPA1g/T57D7tY6x4I/AAAAAAAABQ4/1L-FtyDX4Vw/s800/Panorama%25201.JPG?gl=PL

Na Turbaczyku fundujemy sobie dłuższy postój na delektowanie się widokami, a było co podziwiać smile.

https://lh6.googleusercontent.com/-0qYT37X4pnw/T57D8C4D5EI/AAAAAAAABQ8/IlU1V9Xj-IA/s800/Panorama%25202.JPG?gl=PL

https://lh6.googleusercontent.com/-n2efES4UnKg/T57D-Yc26_I/AAAAAAAABRY/9tWe2HJsql8/s800/Panorama%25205.JPG?gl=PL

https://lh6.googleusercontent.com/-M93evG3Y70Y/T57D_Pk3dUI/AAAAAAAABRc/NwkUjA7_8Kk/s800/Panorama%25206.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-5kWki3MMGLc/T57B88vDaBI/AAAAAAAABEE/duKkrfIsR3k/s800/100_7499.JPG?gl=PL

Słońce coraz wyżej, robi się niesamowicie gorąco. Szczególnie można to odczuć wędrując przez hale. Spora część szlaku przebiega jednak lasem, gdzie można choć na chwilę ukryć się przed palącymi promieniami.
Jednak w tym dniu nie mogło nam nic zepsuć humorów, ponieważ co krok napotykamy znajome fioletowe kwiatuszki wink. Maszerujemy dalej z nadzieją, że najlepsze dopiero przed nami big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-qKeYRk8Q29E/T57BWzuGnyI/AAAAAAAABAI/QhBe7nVSJao/s800/100_7452.JPG?gl=PL

Pod Czołem Turbacza pozostałości śniegu. Jednak mocno grzejące słońce w błyskawicznym tempie się z nim rozprawia , powodując, że pod nogami zaczyna się robić miejscami błotniście. Nic to jednak, jeśli po minięciu Czoła Turbacza naszym oczom ukazują się takie oto widoki. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-k7Jki-w-luo/T57CmubNKKI/AAAAAAAABH8/oyqpkZ2vyC0/s800/100_7541.JPG?gl=PL

Fioletowemu szaleństwu poddajemy się tu wszyscy, nawet najbardziej zatwardziali. big_smile tongue wink

https://lh4.googleusercontent.com/-pr4C4Rn9RZk/T57C4S-kMmI/AAAAAAAABJs/ho5cn9oGQqU/s800/100_7557.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-rdinWvLJGds/T57C9JxcTqI/AAAAAAAABKQ/3TWRlFqF5Iw/s800/100_7561.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-YFHOWMFMs-Q/T57C5ltcBcI/AAAAAAAABJ0/owW4YYQXGLA/s800/100_7558.JPG?gl=PL

Po zaspokojeniu „chromatycznych“ potrzeb big_smile, szczególnie tej na fiolet big_smile ruszamy w kierunku schroniska i szczytu.
Przed schroniskiem, co zresztą było do przewidzenia, dzikie tłumy, niemniej jednak na trochę zatrzymuje nas tu panorama Tatr oraz pusty żołądek. big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-9zOgHOGNCb4/T57EB1b-YwI/AAAAAAAABR0/x4SjUeoF6pw/s800/Panorama%25209.JPG?gl=PL

Jednak nie wszystkich turystów Tatry urzekły. Niektórych nawet  „śmiertelnie” znudziły  big_smile big_smile big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-sy5KzlmTqIM/T57DNSRVpuI/AAAAAAAABME/846Ldn4tz1w/s800/100_7586.JPG?gl=PL

Po ruskich pierogach, naleśnikach z jagodami oraz dużej dawce wrażeń i humoru łatwiej było wyjść na Turbacz. wink

https://lh6.googleusercontent.com/-WTJ-oQYFDp4/T56IBceO-JI/AAAAAAAAM8E/Xb32xyaV-8k/s800/koninki%252C%2520turbaczyk%252C%2520czo%25C5%2582o%2520turbacza%252C%2520turbacz%252C%2520obidowiec%252C%2520tobo%25C5%2582%25C3%25B3w%252C%2520koninki%2520208.jpg?gl=PL
foto:baca

Po szczytowaniu ruszamy z powrotem do Koninek przez Obidowiec, Suhorę i Tobołów. Po drodze kolejne krokusy, w których raz po raz ląduje na kolanach baca big_smile, biesiadne piosenki, próba wytarzania mnie w śniegu tongue oraz telefony do żon i mam big_smile. W nagrzanych kałużach na szlaku podglądamy gody ropuchy szarej i traszki górskiej  wink.

https://lh6.googleusercontent.com/-XJsP3FbDAOE/T57DYvvNiyI/AAAAAAAABNM/lXu8M4A1WdQ/s800/100_7603.JPG?gl=PL

Pod Suhorą uparłam się na obejrzenie z bliska obserwatorium. big_smile tongue Późnym popołudniem dochodzimy do wyciągu na Tobołowie, gdzie jeszcze raz podziwiamy odcinek, który udało nam się tego dnia przejść. Wg obliczeń Tomka jakieś 18 km i 850 metrów przewyższeń. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-HHQGFx2Lh9c/T57EGMNvPAI/AAAAAAAABSQ/--UOLg370Bg/s800/Panorama%252014.JPG?gl=PL

http://sevencoins.pl/wp-content/uploads/2012/04/1-Turbacz2012-1024x696.jpg
foto by Tomek

Teraz czekał nas najgorszy odcinek trasy, strome zejście do parkingu wyciągiem po czymś co przypominało zaorane pole. big_smile Na parkingu ostatnie wspólne zdjęcie i pożegnanie z Tomkiem i Renatą. smile

https://lh6.googleusercontent.com/-bfWSIslzFAQ/T6LqNj1hfzI/AAAAAAAAHm8/uZSnveyMHlQ/s800/Turbacz%252029.04.2012%2520099.jpg?gl=PL
foto: ufok83


Z tego miejsca dziękuję wszystkim za spotkanie, towarzystwo, wspólne wędrowanie i wyrozumiałość, ponieważ nie należę do szybkich piechurów. Poza tym ogromnie dziękuję ufokowi83 za transport i za to, że nie pozwolił mi się zgubić big_smile wink. baca, nie wiedziałam, że z Ciebie taki miłośnik roślinek. smile Jestem pod wrażeniem ! big_smile. To była piękna wycieczka, pomimo tego, że do domu wróciliśmy czerwoni jak raki, a następnego dnia trudno się było rozpoznać w lustrze lol. Ale co tam big_smile – liczy się przecież dobra zabawa ! big_smile wink

Po kliku na fotkę zostawiam resztę moich zdjęć.

https://lh3.googleusercontent.com/-6QQztv0-F1A/T57C7iRqvtI/AAAAAAAABKE/V6ThU5ywjfY/s800/100_7560.JPG?gl=PL

Podpinam tu jeszcze piękny krokusowy albumik bacy oraz albumik ufoka83 wink

3,820

(73 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

właśnie dostałam info od bacy - numer 22 zaliczony big_smile

3,821

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Magurka Wilkowicka ?

3,822

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

zgadza się Jolu big_smile Teraz Twoja kolej na zagadkę big_smile

30 pkt - sprocket73
17,5 pkt - baca
14,5 pkt - Dariusz Tlałka
10,5 pkt - jolanta
8,5 pkt - darkheush
6 pkt - kisiel, harnaś wołoski
5,5 pkt - MK, nena
2,5 pkt - MF, jardo
1 pkt - teksanski, Inga, kruwad, bajka, Gustek
0,5 pkt - kris_61, stary, lowell

3,823

(10 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Dariusz Tlałka napisał/a:

Parę fotek z dziczy z pod Zdziebla smile

a w tej dziczy zdaje się  pleszanka pospolita (Pellia epiphylla) smile

3,824

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Moja zagadka big_smile –  Co to jest i gdzie to jest ?

https://lh5.googleusercontent.com/-16yXVl30Upc/T5mTTwd04FI/AAAAAAAAA9w/XIr1pCm4eBo/s800/1a.jpg?gl=PL

3,825

(11 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

kisiel napisał/a:

Z domu wyruszamy o 4-tej, na polu ciemno ale podchodząc pod Czarny Groń, niebo nad Gancarzem zaczyna pomału się rozjaśniać i nabierać koloru
https://lh3.googleusercontent.com/-lf20FGsrZ_8/T5mgJmDb5JI/AAAAAAAAPKY/Xi-QwKKSVrQ/s912/kisiel4.jpg

i pomyśleć, że nad Gancarzem takie cuda się działy, a ja tego nie widziałam big_smile Cóż, śpiochy tak mają  ...  hmm big_smile tongue

Bardzo piękne foty kisiel  cool  …  tak mnie nimi zaczarowałeś, że zapomniałam, że sobie poranną kawę zrobiłam i o tym , że do roboty zaraz muszę się zbierać. big_smile Jaka super widoczność Ci się trafiła ! big_smile. Poza tym bardzo ciekawa wycieczka dla Juniora smile, pokazałeś mu bowiem jedne z ciekawszych i piękniejszych miejsc w Małym smile. Po prostu cool ! big_smile