DZIEŃ 4 - Corleone
Temat mafii sycylijskiej, czyli krótko mówiąc zorganizowanej przestępczości, od zawsze wzbudzał w ludziach emocje. Napisano o niej wiele książek i nakręcono sporo filmów i seriali chociażby znaną nam „Ośmiornicę” z Michele Placido w roli głównej. Słowo "mafia" jednych napawa strachem, drugich fascynuje. Mafia sycylijska ma długą tradycję i jest na stałe wpisana w historię tej wyspy. Jest organizacją silnie związaną ze strukturami władzy i biznesu. Odsyłam do ciekawego artykułu o historii powstania mafii na Sycylii.
Zwykły turysta przyjeżdżający na wyspę w ogóle z mafią nie będzie miał nic do czynienia, nawet nie zauważy jej istnienia. Natomiast trzeba wiedzieć, że ona cały czas działa. Głównym celem gangów mafijnych jest przede wszystkim kontrola i władza, która zapewnia im ogromne zyski. Osiągają go głównie przez przymus i zastraszanie. Do morderstw dochodzi w ostateczności, kiedy zawiodą pozostałe środki. Długie macki mafijnej ośmiornicy sięgają nie tylko do instytucji państwowych, ale jest to rozbudowana sieć biznesowych, rodzinnych i miejskich powiązań interesów, która obejmuje poszczególne regiony na Sycylii, np. niemal całą prowincję Palermo. Mafia łączy ze sobą wszystkie regiony Sycylii, a przez rynek narkotykowy ma powiązania niemal z całym światem. Należą do niej ludzie o różnym statusie społecznym od kryminalistów przez biznesmenów po polityków. Płeć i wykonywany zawód także nie mają tu znaczenia. Z mafijną działalnością powiązani są doradcy finansowi, aptekarze, lekarze, dealerzy narkotykowi a nawet zwykli parkingowi.
Na Sycylii żyje obecnie ok. 4,8 mln ludzi. Wg Tomasso Buscetta, jednego z bardziej znanych mafiozów, który złamał zmowę milczenia i współpracował z wymiarem sprawiedliwości, aktywnych osób w mafii jest ok. 5 tys. Niemniej te 5 tys. pociąga za sobą kolejne, tworząc już grupę prawie 1 miliona Sycylijczyków. Ci nieraz spokojnie żyjący ludzie, zmuszeni są wspierać gangi mafijne często z powodów osobistych, albo po prostu ze strachu. Z mafią miał również powiązania Kościół na Sycylii. Księża nierzadko przyjaźnili się z mafiozami, gościli ich u siebie, a nawet brali udział w niechlubnych mafijnych procederach. Nie wszyscy. Byli też tacy, którzy z mafią próbowali walczyć, jak urodzony w Palermo bł. ks. Józef Puglisi. Jak się łatwo domyślić, został jedną z wielu ofiar mafii.
Nie wszyscy Sycylijczycy pogodzili się z tym, że mafia ciągle istnieje i wpływa na ich życie. Próbują na różny sposób manifestować swoje niezadowolenie. Niestety bez skutku. Żeby można było w jakimś stopniu ukrócić lub całkowicie zatrzymać tę przestępczą machinę trzeba by było uniezależnić ją nie tylko od polityki, sądownictwa czy służb mundurowych, ale również wprowadzić szeroko idące reformy w państwie, które likwidowałyby handel narkotykami, ludźmi, przestępstwa na tle seksualnym itd. Nie widać jednak, żeby miało się to w najbliższym czasie szybko zmienić.
Ok. 60 km drogi na południe od Palermo w górzystej scenerii wapiennego łańcucha Monti Sicani leży nieduża miejscowość - Corleone. Droga do niej wiedzie pośród górskich szczytów i oliwnych plantacji. Jest bardzo urokliwa.
Kiedyś Corleone było otoczone murami obronnymi, a jego mieszkańców uznawano za wyjątkowo odważnych i walecznych. Dziś znane jest przede wszystkim jako miejsce urodzenia wielkich szefów włoskiej mafii Michele Navarry, Luciana Leggio, Leoluki Bagarelli, Salvatore Riiny i Bernarda Provenzano. Nazwa miasta została użyta jako nazwisko Vito Andoliniego w książce Maria Puza „Ojciec chrzestny” i filmie Francisa Forda Coppoli. W 2003 r. mieszkańcy Corleone próbowali w referendum przywrócić dawną nazwę miasta „Cuor di Leone (lwie serce)”. Nie chcieli bowiem, żeby było kojarzone z mafią, jednak im się to nie udało.
W Corleone znajduje się Międzynarodowe Centrum Dokumentacji na temat Ruchu Mafijnego i Antymafijnego, które można zwiedzić. Muzeum założyło stowarzyszenie non-profit, którego celem było i jest nadal promowanie badań i wiedzy na temat zjawiska mafii i ruchu przeciw mafii. Bogate zbiory różnych dokumentów poświęconych historii przestępczej organizacji mieszczą się zabytkowym dwupiętrowym pałacu, połączonym z kościołem świętego Ludwika z XVII wieku. Do 1968 roku był tu sierociniec dla dziewcząt, które były przygotowywane do życia przez siostry zakonne.
Zbiory muzealne zebrano tu tematycznie w kilku pokojach. W pokoju folderów zgromadzona jest bardzo bogata dokumentacja śledcza całego Maksiprocesu - największego w historii Włoch procesu sądowego przeciwko mafii. Trwał on 6 lat, a oskarżono w nim aż 475 bossów mafii. Łącznie skazano 362 mafijnych przestępców. Są tu tysiące ręcznie zapisanych stron, w kilkuset grubych folderach. Teczki zawierają zeznania, dochodzenia i śledztwa. Spisywali je i brali udział w oskarżeniu m.in. znani sycylijscy sędziowie Giovanni Falcone i Paolo Borsellino, którzy poświecili życie na walkę z mafią. Niedługo po zakończeniu procesu zginęli. W 1999 r. powstał o nich film "Sędzia Falcone", a w 2017 r. dokument "Paolo Borsellino: Teraz moja kolej."


Giovanni Falcone i Paolo Borsellino

Grube tomy akt śledczych Greco, jednego z czołowych bossów mafii sycylijskiej, właściwie to całego klanu.
Wiele zeznań dotyczących przestępczej działalności mafii pochodziło od wspomnianego tu przeze mnie wcześniej Tommaso Buscetty.
Dwa miesiące temu, 13 kwietnia 2022 r., zmarła Letizia Battaglia, bardzo znana i szanowana sycylijska fotoreporterka. Zostawiła dla pokoleń swoje niezwykle przemawiające zdjęcia, ukazujące najkrwawsze zbrodnie sycylijskiej mafii. Ryzykowała życiem, żeby dokumentować mafijne przestępstwa. W pokoju wiadomości i bólu zebrano najlepsze fotografie Letizii oraz jej córki Shobha, która odziedziczyła po niej fotograficzny talent. Zdjęcia są niesamowicie profesjonalne i prawdziwe. Oglądając wystawę ma się wrażenie jakby się było naocznym świadkiem przedstawionych na nich wydarzeń. Krzyczy z nich ból, rozpacz, cierpienie i strach.
Fotografie są czarno białe, pełno na nich krwi. Przedstawiają ból i rozpacz żon, matek i dzieci po stracie najbliższych, zabitych przez mafię. Często musiały całą swoją rozpacz tłumić w sobie, żałobę przeżywać w osamotnieniu. Zmuszała ich do tego zmowa milczenia, czyli omertà, która w dosłownym tłumaczeniu brzmiałaby mniej więcej tak: "nie widzisz, nie słyszysz, nie mówisz... będziesz żyć 100 lat"… .
Ale mafia to też zabawy, bankiety, przyjęcia.
Obejmowała swoimi mackami nie tylko bogatych, ale też biedne, wielodzietne rodziny. Nieświadome niczego dzieci cierpiały wówczas najbardziej.
Jeden z pokoi i tablicę pamiątkową na zewnątrz budynku muzeum, poświęcono generałowi carabinieròw Carlo Alberto Dalla Chiesa, zabitemu przez mafię w Palermo 3 września 1982 r. wraz z żoną.

W kolejnych można poznać historię poszczególnych bossów mafii z Corleone i Palermo: Totò Riina, Bernardo Provenzano, Leoluca Bagarella, Luciano Liggio, Vito Ciancimino i Salvo Lima, a także osób, które próbowały walczyć z Cosa Nostrą.
11 kwietnia 2006 po 43 latach poszukiwań włoska policja ujęła ostatniego szefa sycylijskiej Cosa Nostry Bernarda Provenzano. Najciekawsze jest to, że mafios cały czas ukrywał się w Corleone, w swojej rodzinnej miejscowości. Jak to robił ? Odsyłam do odnośnika wers powyżej.
Dzień 11 kwietnia mieszkańcy Corleone uznali za święto wyzwolenia od mafii. Trudno powiedzieć, czy to koniec, ponieważ na jego miejsce już pojawiła się nowa postać - Matteo Messina Denaro.
Nasi przewodnicy, widząc nasze przygnębiające nastroje po wizycie w muzeum, pokazali nam jeszcze tego dnia Pałac Królewski w Ficuzza. Wioska Ficuzza leży w pobliżu Corleone. Pałac został wybudowany dla Ferdynanda IV Neapolitańskiego i III Sycylii podczas jego wygnania. Pełnił rolę domku myśliwskiego.
Rocca Busambra - (1613 m.n.p.m.) - najwyższy szczyt łańcucha Monti Sicani.
Ale dobre humory przywrócił nam dopiero piękny zachód słońca. ![]()
W tym dniu większość zdjęć robiłam w czasie jazdy busem, dlatego ich jakość nie jest najlepsza. No i te słupy i linie energetyczne. Nie wiem, ale mam wrażenie, że mają ich jakby więcej. Po prostu są wszędzie
. Trudno zrobić zdjęcie, żeby nie było na nim jakiegoś kabla lub druta
.
c.d.n.

