Podobnie jak Nena postanowiułem wystawic kilka jabłek dla ptaszków i oto pierwszy efekt.
Kwiczoł też do mnie zawitał.
cieszę się, że mój sposób zadziałał
Brawo ! ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
Podobnie jak Nena postanowiułem wystawic kilka jabłek dla ptaszków i oto pierwszy efekt.
Kwiczoł też do mnie zawitał.
cieszę się, że mój sposób zadziałał
Brawo ! ![]()
No to jeszcze kilka moich fotek do kolekcji
Piotr uduszę za niektóre focie, wrrr ... , ale niestety tak było ...
![]()
Piękna pani czapla i orzechówka
. ferdynansie, Ty to masz szczęście do rzadkich gatunków !.
Czapla biała to ptak wędrowny. Na tereny lęgowe przylatuje w marcu. W Europie Środkowej to rzadki ptak. Kiedyś polowano na jej piękne białe pióra i przez to gatunek ten został znacznie przetrzebiony. Europejskie czaple białe są płochliwe, tym bardziej gratuluję, że udało Ci się ją tak ładnie ufocić.
. Zdarza się, że pojedyncze osobniki pozostają na zimę.
Orzechówki spotyka się najczęściej w lasach iglastych, gdzie żywią się m.in. nasionami drzew iglastych. Jej ulubionymi są limby. Jesienią orzechówki można zobaczyć na leszczynie. Orzechy laskowe rozłupują kilkoma uderzeniami dzioba przytrzymując je sobie jedną nogą. Nadmiar orzechów magazynują, zakopując je. Kopią w ziemi dołek i wypluwają tam przyniesione w gardle orzechy. Niekiedy orzechówkę można nawet spotkać w karmniku. Jest to ptak wszystkożerny. Oprócz nasion i orzechów zjada też jagody, owady, jaszczurki, żaby, ptasie jaja i pisklęta.
niektórzy maja ferie a ja za to urlopik
![]()
Spotkaliśmy się w połowie drogi z Anuli do groty . Ja to ten kolega Jardo . Login mam od jego córki Ani . Na trasie robiłem za jej konia ( Maurycego ) i tak już zostało
tak, spotkaliśmy się w połowie drogi „koniu Maurycy”
![]()
Widzę jardo, że mieliście trzy dni mocnych wrażeń.
Dobry początek ferii
. Dzisiaj w BM –e wieje i zamiecie śnieżne. Wykorzystaliśmy wszyscy dobry czas na wycieczki i fajnie ! ![]()
Częstymi ptaszkami w moim ogrodzie nad Tarnawką są sikorki, w sporych grupach. Bardzo często i to w dużych stadach spotykam kwiczoły [rozpoznane dzięki zdjęciom Nena]. W pojedynczych przypadkach zawita dzięcioł. Są i inne czarne, ale jeszcze nie rozpoznane. W ostatnich mroźnych dniach, choć słonecznych były ich całe gromady. Dlaczego, otóż sypię często i gęsto pokarm, wystawiam słoninkę.
krakus muszę pochwalić Twoje postępowanie na forum
, ponieważ warto i należy je naśladować !
Szczególnie tegoroczny luty daje się we znaki ptakom i innym zwierzętom leśnym. Jeśli my im teraz pomożemy one odwdzięczą nam się w innych porach roku
, a nie ma chyba nic piękniejszego niż poranny koncert ptaków
.
Wiedząc, że to jeden z przysmaków kwiczołów, wystawiłam dla nich jabłka i przyleciały. ![]()
Poza tym najczęściej odwiedzają mnie sikorki bogatki i sikorki modraszki
, dlatego drzewa w ogrodzie przyozdobiłam „słoninkowymi bombkami” a dodatkowo wysypuje im ziarna słonecznika, które uwielbiają .
![]()
foto:nena
Dzisiaj udało mi się zrobić kilka zdjęć ptaków z podnóża Beskidu Małego, a dokładnie z moich okolic, z Doliny Soły w Kętach
Fotografia ptaków to już nie jest tak prosta jak fotografia roślin. Nieźle trzeba się uskradać
Oj trzeba, trzeba
, ale za to jakie fajne ujęcia potem
i trzeba przyznać, że łabędzie to takie dostojne ptaki
.
Nena wywołała mnie do tablicy
[...]
Nena pytanko do Ciebie - to Ty podchodziłaś wtedy z groty na Anulę ?
ehm … wtedy ? czyli kiedy ?
PS. proszę nie pisać słowa „tablica”
– ferie mam(y) !
![]()
Gratuluję wyprawy, a co do Groty Komanieckiego, to wypadałoby mi, póki tam tak pięknie, trafić.
jeśli się pośpieszysz Marku to na pewno trafisz jeszcze na ładny lodospad ![]()
Witam wszystkich forumowiczów
![]()
To mój pierwszy post na forum , świeżo po wypadzie na Potrójną , w temacie jak wyżej .
Jestem pełen wrażeń![]()
Pozdrawiam
maurycy witaj wśród nas
. Mamy nadzieję, że podzielisz się wrażeniami z ferii na Potrójnej
. Świeża relacja – najlepsza !
![]()
[...] Poza tym nie wierzcie nenie, że było 1,5 m śniegu
Piotrek z perspektywy krasnala i wielkoluda wszystko wygląda przecież inaczej.
.
Piotrze super widoczność z czarnego szlaku !. Ja nigdy jeszcze nie miałam takich warunków pogodowych, żeby obserwować Skrzyczne i Baranią Górę z czarnego, dlatego zaczęłam się zastanawiać skąd Ty nagle na fotce masz Skrzyczne.
Rewelacyjny widok ! Tak jak piszesz, tej niedzieli na północ praktycznie nie było nic widać, oprócz czarnej wiszącej chmury. Dużo lepiej w innych kierunkach
. Taterki „przyzoomiłeś” ładnie
. Pozwolisz, że wstawię tu kilka fajnych ujęć, bo coś małe fotki nam poznikały.
foto: ferdynans
Oznajmiam wszem i wobec, że dzisiaj zawitał do mojej
![]()
![]()
. Niestety, nim wyciągnąłem aparat, już go nie było...
Karmnik mam 3 metry od okna, byłaby fajna focia....
. Może jeszcze kiedyś przyleci.
O proszę !
, gratuluję gościa Marku
. Prawda, że piękny ptaszek ? Na pewno przyleci jeszcze. Do mnie przyleciał ponownie, ale tak jak piszesz trzeba mieć niesamowite szczęście, żeby go sfotografować z bliska. ![]()
Zrobiła sie niezła kolekcja tych ptaszków i ja dorzuce swoje. Pluszcza ,którego sfociłem w Rzykach na Rzyczance i Sójke uchwyconą pod Dębowcem
Piękny pluszcz i dorodna sójka.
Przyznam, że pluszcza nigdy nie widziałam. Gdzie go dokładnie sfociłeś ferdynansie ?
Aż mi się wierzyć nie chce, że są tacy, którym chciało się przynieść tam raki, żeby niszczyć ten cud natury.
a no znaleźli się tacy ...
Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłem w zimie przy Grocie Komonieckiego
sprocket73 jeśli mroźna pogoda się utrzyma masz jeszcze szansę tej zimy to nadrobić, a warto ![]()
Darku pięknie ten zamrożony ols wygląda
My wczoraj widzieliśmy ślady jeszcze mniejszego zwierzątka, prawdopodobnie myszki. ![]()
Nena, jak to NIGDY nie byłaś w B.Śląskim??? Taki wstyd....musisz szybko nadrobić zaległości
no tak jakoś wyszło ...
Nadrobię na pewno !
![]()
To miała być lajtowa wycieczka i w sumie … była ![]()
Z półgodzinnym opóźnieniem pakuję się w niedzielę do autka Joli, w którym już siedzą lowell79 z Czarownicą Zpogodnej. Mkniemy w kierunku Kocierskiej, a następnie Lasu. Auto parkujemy przy tartaku w Lasie. Po 10 minutach dołącza do nas Piotr. W pełnym rynsztunku wyruszamy żółtym szlakiem w kierunku Groty Komonieckiego. Pogoda piękna, mróz około – 17 stopni, ale przy mocno grzejącym słońcu niemal w ogóle nieodczuwalny. Szlak na początku to istne lodowisko
. gennaro byłby nim zachwycony !
![]()
Pomimo kilku lodowych przeszkód trasa bardzo przyjemna, w sam raz na niedzielny rodzinny spacerek ![]()
Około południa jesteśmy przy Grocie wypatrując tam zapowiedzianych Forumowiczów. Z żalem stwierdzamy, że naszych brak
, za to tłumy „obcego” nam ludu zdążyły się tu już na dobre zadomowić. Na sam na sam z Grotą nie ma więc tego dnia co liczyć. Odłamywane sopelki lodospadu, „kretyński” pomysł wspinaczki po lodospadzie i walenie po nim rakami wprawia mnie w osłupienie …
.
Rozkładamy się nieco z boku i utrwalamy aparatem prawdziwe dzieło natury, póki jeszcze jest co …
W nadziei, że tłum się nieco przerzedzi, schodzimy do wodospadu na Dusicy, który zmrożony prezentuje się równie imponująco jak ten przy Grocie.
Po powrocie pada propozycja odwiedzin Stacha na Gibasach
, kierujemy się więc w stronę Anuli. W międzyczasie dzwoni do nas jardo, że zamierza z dziewczynami dotrzeć z Potrójnej do Groty. Mamy więc nadzieję spotkać go gdzieś na trasie
.
Pod Anulą wita nas Inga z koleżanką i kolega jarda oznajmiając, że jardo „utknął” gdzieś za nimi powyżej z Anią, ale dzielnie maszerują do przodu.
Rzeczywiście, po chwili ukazuje się nam siedząca w śniegu postać z dzwoneczkiem i dzieckiem
. Nie mamy wątpliwości - to jardo.
![]()
Pamiątkowa fota z jardem i bardzo dzielną Anią i ruszamy w dalszą drogę zahaczając jeszcze o samą Anulę w nadziei na ładne widoczki. Oprócz smogu w dolinie, nie widać z tej strony praktycznie nic
.
Szlak zielono-niebieski w kierunku Gibasowego Gronia niby przetarty, a mimo to zapadamy się raz po raz w bardzo głębokim śniegu. To nas trochę wymęczyło.
Mocno grzejące popołudniowe słońce i widok Tatr daleko na horyzoncie motywuje nas do dalszej wędrówki. Największa bowiem niespodzianka czekała na nas dopiero na Gibasowym Siodle
. Naszym oczom ukazał się tam całkiem nienaruszony butem stok Gibasowego Gronia
. Ktoś nieśmiało, prawie w locie, przebiegł po nim tylko skiturami.
Jako, że godzina już popołudniowa, czeka nas jeszcze dzisiaj powrót do Lasu, zastanawiamy się czy nie zawrócić ….
Z drugiej strony spotkanie u Stacha , możliwość odpoczynku w cieple, wypicia gorącej herbaty i zjedzenia w końcu taszczonych przez Jolę cały dzień kiełbach powoduje, że decyzja odwrotu odchodzi w zapomnienie i postanawiamy przecierać szlak zielony aż do Stacha….
W tym miejscu, w imieniu kobiet uczestniczących w tej iście lajtowej wyrypie, muszę podziękować chłopakom lowellowi i Piotrowi, bez których, pomimo naszej przewagi
, pewnie byśmy sobie same nie poradziły.
Na Gibasy docieramy przy pięknie zachodzącym słońcu. W ciepłej chacie Stacha spędzamy jakieś półtorej godziny, po czym udajemy się ścieżką do Ślemienia, a potem już tylko 4,5 km asfaltem do tartaku w Lasie
.
Dziękuję moim współtowarzyszom za ciekawie spędzoną razem niedzielę
. Pierwszy raz szłam po tak głębokim śniegu, więc miałam okazję przekonać się jak to smakuje.
Nie żałuję, było super, chociaż zdaję sobie sprawę, że przy innych warunkach pogodowych pewnie już tak super by nie było …
.
po kliku na zdjęcie mój albumik z wycieczki ![]()
Od kilkunastu dni możemy się naprawdę piękną zimą delektować
. Czekamy na więcej fotek darkheush
. Liczyliśmy, że może zahaczycie wczoraj o Grotę.
Tylko jardo się nie poddał ? ![]()
Super wycieczka i piękny album sprocket73.
Mnie też nigdy w Śląskim nie było. ![]()
Gorrrąco wierzę że grono się spotka i się kiełbachami delektować będzie
Ja z okazji tego spotkania zrobiłam do tych kiełbach ciasto cytrynowe
Pasuje jak ulał ![]()
te numerki z literkami to znak, że też zostanie gdzieś przeniesiona , prawda ? Mam na myśli "słynny" skansen.
Klimek świetna wycieczka !
Bardzo ładne zdjęcia kapliczek. ![]()
teksanski atrakcji w tych okolicach, poza oczywiście górami, to znaleźć by można, jak chyba w każdej części naszego kraju, co niemiara i zapewne tydzień to za mało, żeby się nimi wszystkimi pozachwycać
. Życzę Ci, żeby udało się jednak jak najwięcej zobaczyć, a ja i tak czekam na zdjęcie jakiegoś muflona.
![]()
Myślę, że warto oprócz oczywiście wypadów w górki, odwiedzić lub zobaczyć w pobliżu Karpacza i Szklarskiej Poręby:
NA TRASIE:
Moszna – oryginalny zamek
Złoty Stok – kopalnia złota
Wałbrzych – zamek w Książu
Krzeszów – sanktuarium
Bolków – średniowieczny zamek
Kowary – podziemna trasa w starej kopalni uranu
KARPACZ I OKOLICE:
Wielki i Mały Staw - najbardziej malownicze jeziorka w Karkonoszach
kościółek Wang z XII wieku, przeniesiony z Norwegii
Ścięgny – Western –City ( to dla dzieciaków
)
SZKLARSKA PORĘBA I OKOLICE:
wieś Czocha – zamek w Czosze
Sobieszów - zamek Chojnik
Wodospad Kamieńczyka i Wodospad Szklarki – największe i najładniejsze w Karkonoszach (pewnie teraz całkowicie zamarznięte)
GÓRY STOŁOWE:
Szczeliniec Wielki – skalne miasto, rezerwat „Błędne Skały”
Czermna – kaplica czaszek
Wambierzyce - sanktuarium
GÓRY SOWIE
Walim - słynne zabytkowe podziemia i sztolnie Riese
i tu wypatruj muflonów
![]()
UDANEGO URLOPU !
- czekamy na ciekawe relacje i zdjęcia ![]()
Fajnie się czytało i oglądało ponownie zimowe babiogórskie klimaty
. A te rozważania na temat najpiękniejszych kobiet na początku relacji to rozumiem, że to taka „przedwalentynkowa” dygresja Admina.
![]()
Witaj Voyt. Świetnie, że będziemy mieć prawdziwego ornitologa w naszym gronie !
. Przyda nam się fachowa wiedza z tej dziedziny, zwłaszcza, że wielu forumowiczów podrzuca tu ciekawe fotki ptaków spotykanych podczas wędrówek po BM-ie.
Liczymy również na ciekawe informacje o Twoich "ptasich podbojach" BM-u
.
Z serii dokumentów o wyprawach w góry wysokie polecam 50 minutowy „Na krawędzi” znacznie lepiej, jak dla mnie, zmontowany film niż „Everest - przesunąć horyzont". Nie mam tu na myśli wspominanego już wcześniej filmu z Sylvestrem Stallone.
To tylko zbieżność tytułów
.
Film „Na krawędzi” w reżyserii Aleksandra Dembskiego to relacja z nieudanej zimowej próby wejścia na K-2 przez ekipę Krzysztofa Wielickiego w 2002/2003 roku. Oprócz polskiego składu w wyprawie brali udział himalaiści z Kazachstanu, Uzbekistanu i Gruzji. Rewelacyjne zdjęcia, w tym dużo ujęć z samego zdobywania góry, dużo ciekawych informacji związanych z samym wspinaniem, obraz ludzkiej psychiki zmagającej się z tak ogromnym wyzwaniem. Ciekawe wstawki lekarza, prof. Zdzisława Jana Ryna, prezesa Polskiego Towarzystwa Medycyny i Ratownictwa Górskiego, specjalisty m.in. medycyny górskiej i psychologii alpinizmu, tłumaczą widzowi niezrozumiałe nieraz dla zwykłego śmiertelnika zachowania himalaistów w tak ekstremalnych warunkach. Do tego piękna ścieżka dźwiękowa
. Film można znaleźć w sieci. Polecam . ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
[ Wygenerowano w 0.083 sekund, wykonano 5 zapytań ]