Cudne fotki
Zaraz wspomnienia odżyły
Wasze i moje...
I jakeśmy sobie towarzyszyli... ![]()
Proszę o więcej ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
Cudne fotki
Zaraz wspomnienia odżyły
Wasze i moje...
I jakeśmy sobie towarzyszyli... ![]()
Proszę o więcej ![]()
A to jeszcze jeden gość na działce
(...)
Dzieki fajnemu zbliżeniu to ja teraz wiem jakie jeż ma uszy
![]()
Piękny ten rudzik ![]()
Ostatnio natrafione “okazy” w moim ogrodzie, lesie powstałym na ugorach.
(...)
To musi być Marku niesamowite miejsce skoro miewasz tam takich gości ![]()
Trud Twojej pracy - zamiana ugoru w ogród - las dała pewnie ogromną satysfakcję
Gratuluję tak pięknego miejsca ![]()
Superowa druga przerwa w pracy ![]()
Fajnie sobie zrobić taką przerwę w pracy ![]()
no nic tylko sporządzać i degustować ![]()
Co dwa spojrzenia to nie jedno
Fajnie napisane Piotrze i fotki super ![]()
Jasne, pilnuj tylko terminu coby nam w natłoku spraw nie uciekł ![]()
Ciekawie opisana wycieczka
(...) Jeszcze jeden wniosek na koniec... będę chciał wrócić w to miejsce zimą (może jakieś rakietowanie
), aby zobaczyć panoramę Tatr
W razie czego wołaj głośno
, abym usłyszała
spróbować wędrówki na rakietach bym chciała, chciałabym, chciała ![]()
Dobrze, że wszystko się tak skończyło ![]()
(...) Jola dostaje "-"
Nie przyznała się w elektrowni że ma ze sobą serki![]()
No nic trzeba to będzie naprawić przy najbliższej okazji
Ser na Kiczerze był.... hmmm.... smażony? ![]()
pięknie Darku ![]()
Dziękuję wszystkim za miłe słowa
Teraz kusi mnie nie tyle przejście szlaku w odwrotnym kierunku lub w skróconym czasie - nie lubię się śpieszyć
- ale trzydniowa odsłona zimowa - chętnych już zapraszam ![]()
Odwiedziłam lokalną bibiotekę publiczną . (...)Nagle lampka się zapala . "A jest Zofii Nurowskiej książka o wilkach ...coś o Bieszczadach ?" .
"(...) I taka to historia , od forum BM do powiatowej bibioteki na Mazowszu.
I tak oto pewien komentarz Bajki
na picasie pewnego forumowicza
poszerza krąg czytelników pewnej książki ![]()
I ja go wcześniej obejrzałam
Mimo wszystko widać, że wycieczka udana
a Ania chyba zadowolona ![]()
Pięknie Jolu. Dobry instruktarz dla wszystkich, którzy chcą chodzić po BM. Pozdrawiam Piotrek
O to mi Piotrze chodziło
Ludziska - ruszajcie na szlaki BM-u ![]()
Bardzo się cieszę
W takim razie jest nas dziesięcioro ![]()
Potwierdziłam dzisiaj naszą wizytę
dokoptuja nam parę osób, któr też chciały zwiedzać indywidualnie - pamiętajcie proszę o dowodach osobistych lub numerach PESEL w przypadku dzieci
Do zobaczenia jutro o 9.30 ![]()
Mały update:
Może uda mi się zamienić Lisicę na jej młodszą wersję i zjawimy się w sobotę rano
Na 100% potwierdzę z początkiem tygodnia.
.... się udało Djinnie? ![]()
Sobota – 25 czerwca
Ranek przywitał mnie deszczem i mgłą. Pobudka przed siódmą, ale nie spieszy mi się do wyjścia
Piję kawkę, robię grzanki z serem na Staszkowym piecu - tak jak nauczyłam się od Lisicy i Djinna i zwlekam, zwlekam z wyjściem....
W między czasie wstaje brygada Wilka Ufoka, zaczynamy pogaduchy i takie tam....
Koło dziesiątej zrywa się silny wiatr – jest szansa, że przegoni chmurną zasłonę.
Wyruszam...
W przelotnym deszczu i mgle zdobywam Wielki Gibasów Groń, prowadzą mnie tyczki – dziewczyny
Niebawem jestem na Przełęczy pod Mladą Horą
Jakież jest moje zdziwienie kiedy Na Anuli widzę rozbity namiot i dwie witające ranek turystki ![]()
Pod Smrekawicą jestem nieomal pewna, że pogoda lada moment zdecyduje się być bardziej przychylną
W rejonie Czarnej Góry jednak zaczyna siec gradem – na szczęście krótko.
Ile razy wkładałam i zdejmowałam pelerynę? Hmmm… wiele razy…
W końcu w przysiółku Baryłówka schowałam ją na dobre i podziwiałam piękne widoczki.
Od Targoszowa do Krzeszowa szlak wiedzie mnie od kapliczki do kapliczki
Kris pisał, że można się w tym rejonie zgubić – zapewne tak było nim zielony szlak został odnowiony – teraz oznaczenia prowadzą do celu
Szczególne wrażenie zrobiły na mnie dwie kapliczki górnicze – a ta na Groniku powaliła mnie również kolorystyką.
I jak na złość jej fotka nie wyszła - a tam gdzie jest wszystko - w Internecie
też jej nie ma – no nic tylko trzeba się tam wybrać jeszcze raz.
Tym bardziej, że na Groniku podobno są jeszcze sztolnie, gdzie w XIX wieku wydobywano darniowe rudy żelaza – to stąd chyba te górnicze kapliczki
W dobrym tempie schodzę do Krzeszowa, żeby po raz trzeci w tej wędrówce doświadczyć asfaltingu – dobrze, że pogoda niezbyt upalna
Podziwiam piękny kościół w Krzeszowie
Podchodzę na stok Żurawnicy, gdzie z Neną podziwiałyśmy piękne widoczki
Na Przełęczy pod Żurawnicą odpoczywam i cieszę oczy niesamowitym widokiem, ech...
Po drodze jeszcze Kozie Skałki
Przełęcz Carchel

Dalsze przyjemności dla oczu to widoki z Gałuszkowej Góry oraz Przełęczy Lipie
Schodząc z Gałuszkowej Góry natknęłam się na jaszczurczą mamę
Podejście na Lipską Górę nie jest męczące, idzie się lasem, jest chłodno...byłoby przyjemnie, gdyby nie poranione drzewa o których pisał po swojej wędrówce MK – ” szlakiem stają się rany na drzewach”
Zadawaliśmy sobie wtedy pytanie – dlaczego?
Myślę, że resztki kory ze śladami farby wyraźnie wskazują na to, że chodziło o zniszczenie oznaczenia. Jednak pojedyncze oznaczenia zostały (2-3), a od szczytu w dół szlak nietknięty – dla mnie wytłumaczenie jest jedno – głupi bezmyślny wandalizm
Samo zejście do Suchej Beskidzkiej lasem, momentami dość stromo...
Sucha Beskidzka – P.K.P. – koniec wędrówki
Więcej fotek po kliku w jaszczurkę
Małe podsumowanie:
- szlak ma długość 56km – na całej długości jest bardzo dobrze oznaczony, często są umieszczone tablice przelotowe dzięki, którym wiadomo dokładnie dokąd zmierzamy i ile czasu należy przeznaczyć na wędrówkę,
- nie jest moim zdaniem zbyt trudny do przejścia, warto trasę rozplanować jednak na trzy dni z dwoma noclegami,
- niektóre jego fragmenty biegną odludnymi terenami i dlatego należy mieć ze sobą zapasy jedzenia,
- w trzech miejscach idziemy nudnym asfaltingiem – na to nie ma rady, najgorszy ten do Porąbki,
W albumikach znajdują się fotki tablic przelotowych, które mogą ułatwić odczytanie „czasówek” ![]()
Aniu i Kaperku aleście nastrzelali tych fotek -
bardzo udane, zwłaszcza niektóre ujęcia są wyjatkowe ![]()
Burek - trzymam kciuki ![]()
Piątek – 24 czerwca
Rankiem budzi mnie zapach, który bezbłędnie rozpoznaję i ciche pytanie – napijesz się kawy?
Podrywam się z posłania i już jestem gotowa na przyjęcie tego cudownego, aromatycznego, czarnego napoju
Kątem oka sprawdzam czas – 5.50
Opowiadamy o życiu w chałupie, które zwłaszcza zimą wymaga hartu i samozaparcia.
Do najbliższego sklepu w Wielkiej Puszczy jest 45 min leśną ścieżką – zimą bywa gorzej, zwłaszcza jak dosypie śniegiem jak w tym roku.
Jest też historia o chlebowym piecu, który znajduje się w sąsiednim pomieszczeniu – niestety chleba się już nie piecze
Mój rozmówca wspomina również, że nazwa Trzonka w języku mieszkańców brzmi Czonka i jego zdaniem tak powinna być zapisywana
W pierwszą niedzielę sierpnia co roku odbywa się tutaj odpust
Czyżbym dzień 7 sierpnia w tym roku miała już zaplanowany?
Będzie wtedy też pewnie okazja pospacerować Aleją Limbową i wrócić na wspomniany punkt widokowy.
Po kawce śniadanko i jeszcze parę fotek na pamiątkę bo słonko wstało już na dobre i oświetlenie dużo lepsze.
Żegnam się z sympatycznym Gospodarzem i ruszam dalej ku przygodzie i ku Gibasom
Pogoda nie jest najgorsza, udaje się ucieszyć oczy ładnymi widoczkami.
Jest znowu Żar
Widać Beskidy oj widać
Mijam Przełęcz Bukowską i zatrzymuję się przy kapliczce na Trzonce – jest przy niej źródełko wody pitnej – nabieram wody i ruszam dalej w kierunku Przełęczy Kocierskiej
Idzie się dobrze, droga nie jest zbyt wymagająca - raz, dwa jestem na Przełęczy Beskid Targanicki,a po potem na Przełęczy Cygańskiej
Krótkie podejście i docieram na Przełęcz Kocierską – będą lodziki i kawka ![]()
Łasuchuję sobie po tych moich przyjemnościach
mlaskam głośno
oblizuję paluszki
a tu niespodzianka – wpada na parking brygada Wilka Ufoka – powitanko – przytulanko
Są w drodze na Gibasy – autka osobowe zapakowane ludźmi pracy, a łunochod MK taszczy pół tony materiałów na akcję kaplisia
Gadu-gadu jeszcze jedna kawka i każdy rusza w swoją drogę – ja do Kocierza, a aktywiści na Gibasy – spotkamy się ponownie już u Stacha
Z Przełęczy Kocierskiej do Kocierza Górnego znowu asfalting
... na szczęście nie tak długi jak ten do Porąbki
Myk, myk przez piękną łąkę i jestem przy piwniczkach w Kocierzu Górnym
Umieszczone przez MK i Harnasia tablice przy parkingu w Kocierzu są na swoim miejscu, a ja rozpoczynam obok kościoła w Kocierzu Rychwałdzkim podejście na Ścieszków Groń zwany też Łysiną – spotkałam też wersję Ściszków Groń – a która jest prawdziwa?
Na górze nagroda
Krótka tym razem wizyta przy skałach Zamczyska i dalej w drogę bo pogoda zaczyna kaprysić, a na Gibasy jeszcze kawał drogi
Przy Czarnych Działach rest i bliższy kontakt z czarnym dzikusem
– Detektyw spostrzega, że po paruset metrach czarny dzikus odbija w prawo i schodzi.... z mapy wynika, że do Ślemienia – potwierdzają tę wersję Pan Wiesiek z Żoną, którzy właśnie tym szlakiem docierają na Gibasy.
Wśród przelotnych opadów docieram na Gibasowe Siodło – kolejne dla mnie miejsce noclegowe
Brygada Wilka Ufoka już się rozlokowała przy kaplisi z materiałami
Oczekując na powrót Stacha odchaszczyła teren wkoło piwniczek – idę to osobiście zobaczyć – teraz można wejść nawet do środka i dokładnie wszystko obejrzeć
Poznaję osobiście Kompozytora, Mohikaniana, Grzesia – robimy grupową fotkę
A wieczorkiem, co było?
Deszcz był? - Był!!!
Tęcza była? – Była!!!
Ognisko było? – Było!!!
Złota godzina była? – Była!!!
Przed spaniem grzechotam sobie jeszcze puszeczką na aniołkowe datki
naszej CzarownicyzPogodnej – chłopaki śmieją się, że każdy brzęczący pieniążek należy owinąć w papierek z Mieszkiem I
W nocy budzi mnie potężna ulewa – ciekawe czym przywitam mnie jutro ranek?
Więcej fotek po kliku w puszeczkę
Są piękne miejsca na tej ziemi
Super albumik
Na ziemi czy w zaświatach
Albumik pierwsza klasa ![]()
Jolu mam pytanie , jak długo( do kąd?) ciągnie sie od Straconki ta "szeroka"droga w lesie, jak "autostrada"szlakiem czerwonym???wiem ,nie wyglada to ciekawie
, ale dla mnie jest super pod rower!
,dlatego jestem zainteresowany, bo nigdy nie szedłem tym czerwonym szlakiem!
Harnasiu, nie wiem gdzie ona się zaczyna i gdzie kończy bo szlak idzie nią tylko kawałek (na szczęście) - prawdopodobnie służy do zwózki drewna - mam wrażenie, że ktoś na forum już o niej pisał - jak odszukam tego posta to zaliknkuję
zazdroszcze noclegu w chałupie góralskiej z XIX wieku na Trzonce, jak przechodziłem tam w kwietniu to na hali przy chałupie wypasał sie kierdel owiec, czy owce są tam nadal??? jak zdobyć namiar na nocleg w tym miejscu?pozdrawiam serdecznie,hej!!!
![]()
![]()
O chałupce będzie jeszcze troszkę w kolejnym dniu relacji, ja owiec w czasie wędrówki nie widziałam, o innych sprawach porozmawiamy osobiście w czasie jakiegoś "akcyjnego" spotkania ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
[ Wygenerowano w 0.134 sekund, wykonano 5 zapytań ]