Jako że już wtorek, i słonko też już wstało,
to :
ja z żonką się stawimy + 1 osoba. Razem 3 sztuki
Bardzo się cieszę ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
Jako że już wtorek, i słonko też już wstało,
to :
ja z żonką się stawimy + 1 osoba. Razem 3 sztuki
Bardzo się cieszę ![]()
Kto wie, czy się nie wybiorę, przynajmniej na część z tych tras. Ale najpierw trzeba zaspokoić jolantę w kwestii.... Koprowego
Żeby nie mieszać w topicku Lowellowi masz PV ![]()
Chętnie - jak tylko podasz letni termin to się do niego odniosę - im szybciej tym lepiej ![]()
Pięknie Ci Kris słonko zachodziło ![]()
Dokładnie, czasu jeszcze dużo
Ja mam nadzieję pogodzić zlot z własnymi planami. Zapowiada się intensywny wrzesień
też mam nadzieję, że to jakoś pogodzę
Taterki.... chciałabym, chciała....
![]()
Czwartek – 23 czerwca
Plecaczek stoi zrychtowany, a ja co rusz spoglądałam w okno – przestanie padać? Nie przestanie?
Cyfrowa prognoza uspokaja – więc wśród przelotów dotarłam do Straconki
Niestety przy kościele musiałam wysiąść. Lada moment miała rozpocząć się procesja i autobus do zakrętu nie jechał
W takim razie nie pozostało nic innego jak wyruszyć na Gaiki początkowym odcinkiem MSB - czerwonym.
Pamiętam ten odcinek z ubiegłorocznej wyprawy, ale niemile zaskoczyły mnie trzy rzeczy
Szlaban na szlaku, ogromny pies za niezbyt wysokim ogrodzeniem, który chciał mnie pożreć żywcem i długo odprowadzał nerwowym szczekaniem. Najgorsza jednak była szeroka droga w lesie – wyglądała jak autostrada. Na szczęście szybko ją opuściłam.
Na szczycie Gaików staję w samo południe – gorąco, parno...
Zaczyna się właściwa wędrówka zielonym szlakiem
W kierunku zapory w Porąbce schodzi się bardzo przyjemnie.
W pewnej chwili na rozstaju dróg napotykam kapliczkę z takim oto napisem – Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy – Kochanej Sylwii z Sopotu – Przyjaciel
Oj wzruszyłam się bardzo, bardzo....
Na Nowym Świecie robię sobie drugie śniadanko, a potem tuż przed dojściem do drogi nad jeziorem podziwiam wyjątkowo piękny widok na zaporę w Porąbce
To co nastąpiło potem to dłuuuugi, przykry, upalny asfalting....
W związku z zamkniętym mostem na Sole w Kętach na drodze masa samochodów, brak chodnika, pobocza też niewiele.... istna masakra.
I tak do samej Porąbki.
Asfaltem docieram dalej – do miejsca gdzie szlak opuszcza główna drogę do osiedla Pod Snozą
Życie uratowała mi mocna kawa i lody bo żar z nieba lał się niemożliwy, a po ostatnich deszczach wilgotność powietrza też mocno dawała się we znaki.
Wspinam się pod szczyt Palenicy, momentami dość ostro, ale ponieważ idę lasem upał aż tak nie doskwiera.
Miła chwilka z pierwszymi w tym roku borówkami
A potem już krzyż na Palenicy
Na umówiony nocleg pod Trzonką docieram około 18
Będę spała w chałupie z pierwszej połowy XIX wieku. Nie ma w niej bieżącej wody, trzeba ją przynieść ze studni takimi oto nosidłami...
... jest za to .... Internet
i dzięki temu mogłam Was pozdrowić, a Gospodarzowi pokazać naszą stronkę
Dochodzi 20, za wcześnie, aby kłaść się spać
Gospodarz proponuje wyjście na punkt widokowy. Idziemy...
Punkt ...hmmmm... myślałam, że w górę, a tu tym czasem schodzimy dość sporo w dół i nagle moim oczom ukazuje się wspaniały widok na północ.
Widać oświetlone miejscowości... Kęty, Andrychów, Wadowice – niesamowite wrażenie w tym zapadającym zmroku
Szkoda, że mój aparat nie widzi tak jak moje oko ![]()
Wracamy do chałupy, zbieramy po drodze suche gałęzie na dokładkę do pieca
Słyszę dość blisko szczekanie psa... dziwię się bo w pobliżu nie ma gospodarstw – to nie pies, to mąż sarny ostrzega stado, że idziemy – słyszę wyjaśnienie.
Ech... lubię być tak blisko natury...
Na progu domu witają nas dwaj pozostali domownicy.
Po powrocie rozmawiamy jeszcze przez CB Radio ze Stachem z Gibasów, a potem to już się oczka kleją i zasypiam
Więcej fotek po kliku w kotki ![]()
Bardzo lubię wycieczki wielodniowe
W zeszłym roku udało mi się przejść Mały Szlak Beskidzki, a ten rok postanowiłam rozpocząć na długim dystansie od zielonego szlaku Gaiki – Sucha Beskidzka.
W lutym szlak ten pokonał nasz forumowy kolega MK
– korzystając z zapisu „wyskościówek”, które zamieścił w relacji i czytając mapę zaplanowałam swoją trasę po zielonym.
Celowo rozłożyłam ją na trzy dni - z dwoma noclegami – bo lubię po drodze wszystko dokładnie pooglądać, ufocić, chciałam także spotkać się z naszymi forumowiczami na Gibasach – wszak trwa akcja kaplisia
Prognozy pogoda na długi, czerwcowy weekend wiały grozą, ale w sumie nie było najgorzej
i obyło się bez strat w ludziach – dobrze, że poszłam
Ciąg dalszy - jeszcze dzisiaj nastąpi ![]()
A może w celu wsparcia finansowego urządzimy tam jakiś zlot? Nie znam okolicy, ale leśniczówka wygląda interesująco
Pomysł jest - spróbować zawsze można ![]()
Co roku PTTK Wadowice organizuje wypad na Babią Górę w okolicach 8 marca.
Podobno zawsze mocno zimowo i pieknie i trudno(...)
no to by był dopiero niezapomniany Dzień Kobiet
Fajny pomysł ![]()
Panie i Panowie
o słabszej kondycji albo bez raków (do niedawna i ja do nich należałam) zaczekaliby na Markowych Szczawinach i tam nastąpiłby ciąg dalszy ![]()
Superowe te fotki Darku - miło było pooglądać
A czy Ty pamiętasz na co ja czekam?
![]()
Bardzo ciekawa – w jesiennym klimacie - fotorelacja Bajki na temat Lipnika spowodowała, że w tym topiku pojawiła się także sprawa leśniczówki, która w Lipniku stanowi ważny element dziedzictwa kulturowego.
Pamiętam ją jeszcze z lat dziecinnych (moja rodzina pochodzi z Lipnika) – kiedy to chodziliśmy drogą obok do amfiteatru czy na Hrobaczą Łąkę.
Zaciekawiona tym co też obecnie tam się za sprawą harcerzydzieje – uruchomiłam harcerskie kontakty
poprzez druhnę Kazię trafiłam do druhny Reni a potem to już prosto do leśniczówki
Jest więc jest wtorek 28 czerwca, a ja po pracy smyr… do Lipnika
Ze strony prowadzonej przez Papika znałam historię obiektu, ale dopiero na miejscu dowiedziałam się, że przez ponad 20 lat budynek służył dzieciom jako filia szkoły i że uwolnienie go następnie od „dzikich lokatorów” na parterze nie było łatwa sprawą.
Obecnie na pięterku mieszka jeszcze lokatorka - starsza Pani, ale parterem opiekują się harcerze.
Za nim wejdziemy do środka obchodzimy leśniczówkę w koło:
Uruchamiam wyobraźnię i widzę piękny taras, skąd można było podziwiać panoramę gór, fontannę dla ochłody w upalne dni, mały ogród zoologiczny.... dobiega mnie kurant z zegarowej wieży na dachu leśniczówki ![]()
Chyba tak to było...

A teraz do środka:
Harcówka - współczesnie pomieszczenia służą harcerzom ![]()
Obecni opiekunowie leśniczówki to Stowarzyszenie „Lipnik” i oczywiście
harcerze I Szczepu Harcerskiego „Na Szlaku”
Jestem pod wrażeniem tego co udało się zrobić by obiekt nie popadł w kompletną ruinę.
Leśniczówka nie jest zabytkiem – po doświadczeniach z kaplisią wiemy, że to ma dobre i złe strony.
Duże remonty jak np. naprawę dachu finansowało Stowarzyszenie „Lipnik zaciągając na ten cel kredyt.
Ogromną ilość prac remontowych w czynie społecznym wykonują rodzice harcerzy a i sami harcerze nie stronią od pracy. W czasie ostatniego biwaku remontowego pracowali między innymi przy remoncie tarasu.
Zabytkowe elementy werandy, wieży zegarowej zostały zabezpieczone i schowane do czasu, aż środki finansowe pozwolą je umieścić w tym miejscach, w których były poprzednio.
Zachęcam do przeglądania galerii projektu Rewitalizacja leśniczówki w Lipniku na stronie Projektu – można tam obejrzeć fotki z tego jak było, a jak jest obecnie w pomieszczeniach obiektu.
Są też fotki leśniczówki z czasów jej świetności.
Pomieszczenia leśniczówki za niewygórowaną cenę można wynająć na biwak, wycieczkę, imprezę integracyjną, zlot czy inne spotkanie (spora sala na noclegi, dobrze wyposażona kuchnia, łazienka z ubikacją i natryskiem).
Pozyskane środki przeznaczane są na dalsze prace remontowe.
Mój albumik z wizyty w leśniczówce ![]()
Postaram się być. Szkoda że "młodocianych" nie wpuszczają.
Popytam kuzynów, może się skuszą. Dokładnie ile osób - będę wiedział w poniedziałek, najpóźniej wtorek do południa.
No wielka szkoda, dla "młodocianych" też by to była wielka atrakcja - tym bardziej, że mamy wakacje
Spróbuję niebawem coś dla małolatów też wymyślić
![]()
Ja nie wymiękam i też spróbuję dotrzeć !
![]()
. Więc jest nas już troje !
Nie mylić z Ich Troje
hmmm... to może sie bez cywili obejdzie
albo zasilą następnie szeregi forum ![]()
(...) Trochę wieje tam grozą
Wieje, oj wieje.... materiał, sposób wykonania i kontrowersyjność wkoło postaci artysty jak i samej formy wzbudzają nieprzerwane dyskusje
Z tego powodu rok temu i ja zawędrowałam na Matyskę
Wiele elementów tej drogi krzyżowej robi piorunujące wrażenie - mnie powalił grób Jezusa, z którego "widać" przepiękna panoramę ![]()
Kisiel w Twojej galerii jest co oglądać
proszę więc za Neną - napisz nam coś czasami ![]()
Na Baraniej to już ze sto lat nie byłam.... i przez te "wyłysienia" nic mnie tam nie ciągnie ![]()
Gartulacje dla wszystkich
Udany debiut Kisiel ![]()
A ja obsługuję elektrownię ![]()
Ja będę.(...)
Damy radę MK
Już zaczęłam zwoływać cywili znaczy ludzi z poza forum
bo szkoda takiej fajnej wycieczki ![]()
(...) o ile wiem Jolę zachęcił do jej zakupu komentarz Bajki. (...)
Wszystko się zgadza - wysznupałam ten komentarz Bajki na picasie teksańskiego
![]()
(...) Teksty mam już częściowo gotowe
czekamy, czekamy...
![]()
Fajnie się czytało
Oglądało - galeryjki z szczegółowymi opisami
Kaperku nie ociągaj się ze swoimi fotkami ![]()
Super pomysł Nena
Logistyka to podstawa ![]()
Mgliste acz skuteczne to zdobywanie Rysów było
Coraz bardziej mi ślinka leci na te przepastne wysokości
Kim był mały łobuziak - głodomorek?
I jak został przyłapany ?
Na gorącym uczynku? ![]()
To jest również moje forum w związku z tym od północka zbieram się i zbieram, żeby zabrać głos....
Bardzo pasuje mi to, że moje forum forum wyróżnia się z pośród wielu, wielu innych tym, iż nie tylko chodzimy po górach, ale udaje się dla tych gór jeszcze coś zrobić
no i strasznie lubię te nasz tytuły
Wycieczki, miejsca, które opisujecie są dla mnie inspiracją do poznania „nowego” a także przekraczania własnych możliwości i barier
Czy z wszystkiego jestem zadowolona? Czy coś mi przeszkadza?
A widział kto ideał?
Generalnie większość rzeczy mi pasuje i dlatego tu jestem, te które są dla mnie nie do przyjęcia dotyczyły konkretnych osób - załatwiłam je osobiście i jest spokój.
AAAAA.... pisałam to już kiedyś: szukam w ludziach tego co mnie z nimi łączy a nie tego co dzieli
Moje filozoficzne wywody zakończę cytatem, który nam dziewczynkom na forum bardzo przypadł do gustu –
”Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków, miłość, gniew, odwagę, strach… Przeżyją tylko te, które nakarmisz”
A Pan, proszę Pana, i Pani w tamtym rzędzie, które karmi? ![]()
Ale Ci co nie brali udziału
- też chcą wiedzieć co w trawie piszczy ![]()
Prosze wyniki na forum
- jeżeli to nie tajemnica ![]()
Powitanko gennaro
Ja nie gram w piłkę nożną
czasami gram na nerwach
ale za to zawsze mam w plecaku jakieś przeszkadzajki ![]()
(...)pojedziemy na Koprowy, może jeszcze dołożymy pobliski Krywań (chyba nie byłaś?), (...)
Akurat na Krywaniu byłam, ale nic mi to nie szkodzi bo to było jakieś 100 lat temu
Trzymam Cię publicznie za słowo ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
[ Wygenerowano w 0.174 sekund, wykonano 5 zapytań ]