Jest pomysł by taką informację umieścić na tablicy informacyjnej przy kapliczce i zabezpieczyć pniak jako dowód owej daty-1818r. i na tym pniaku umieścić tą tablice. pozdrawiam, hej!
Świetny pomysł !
, zarówno Was chłopaki jak i naszego Admina ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
Jest pomysł by taką informację umieścić na tablicy informacyjnej przy kapliczce i zabezpieczyć pniak jako dowód owej daty-1818r. i na tym pniaku umieścić tą tablice. pozdrawiam, hej!
Świetny pomysł !
, zarówno Was chłopaki jak i naszego Admina ![]()
Darku to ja czekam na piękne amonity.
Kiedyś nawiedziłam okolice Krzeszowic. ![]()
Brombuś na Zielonej Wyspie ?
Czekamy na zielony album ![]()
wielkości dłoni był
hmm... może to któryś z zasłonaków. Stawiałabym na zasłonaka glinkowatego (Cortinarius bolaris), ale nie mam 100% pewności.
Pomysł Nowej76, żeby zamieścić fakty z historii kapliczki na Gibasach bardzo mi się podoba
i myślę, że mała drewniana i zadaszona tablica obok kapliczki (coś takiego np. jak tablice przy ścieżkach dydaktycznych) byłoby wystarczające. Mogłaby nawet wisieć na jakimś rogaczu ... ? Może nie z szybką (bo łatwo zbić) ale np. tak jak dadała w ostatnim poście Nowa76 można informacje zalaminować.
baca znowu obleciał pół świata
- bardzo ładny albumik ![]()
no miodzio te zdjęcia Nena Którymi ty ścieżkami hasasz
swoimi baca, swoimi
![]()
Trudno bez dodatkowych fotek np. spodu grzyba, czy trzonka powiedzieć co to jest. Nie wiadomo też jak duży był, czy na zdjęciu jest powiększony, czy taki wielki kapelusz miał .
trochę chłodem powiało ...
, ale bardzo piękne zdjęcia ![]()
mam nadzieję
![]()
To ja się już piszę na sprawdzenie
ile kwiatów będzie miał ów dziewięćsił
![]()
i tym sposobem nadrobimy zaległości w Gancarzowych tematach
oczywiście, że sprawdzimy
, też jestem ciekawa
![]()
Dziękuję Ci Nenuś moja Psiapsiołko
ależ nie ma za co Jolu, fajnie było zamienić na kilka dni zawód na pogodynkę
, a poza tym miałam Cię cały czas na „podsłuchu”
![]()
piękna wycieczka w rodzinne strony jardo ![]()
a to "cuś" baca miało od spodu blaszki, kolce, labirynt czy rureczki ? ![]()
świetna fotka ! ![]()
A to mój dziś upolowany konik polny pod Kiczerą
ładny łatczyn brodawnik (Decticus verrucivorus)
Coś mu użarło skrzydełka ... ![]()
Uchwyciłam dzisiaj na murku ciekawą gąsienicę.
Jest to larwa szczotecznicy szarawki (Calliteara pudibunda)- motyla nocnego z rodziny brudnicowatych. Motyl ten jest dosyć pospolity. Można go spotkać w lasach liściastych, ogrodach lub parkach.
foto:nena
Gąsienice te są szkodnikami głównie buków, dębów brzóz, grabów i leszczyn. Niszczą ich liście. Spotykane są także formy o innym zabarwieniu żółtym, czarnym lub zielonym . Przyznam, że taką gąsienicę widziałam pierwszy raz.
Fajny ma ogonek. ![]()
żółta forma znaleziona przez Jolantę w Beskidzie Niskim ![]()
foto:jolanta
W ferworze papierkowej roboty, żeby całkiem w niej nie utonąć, wyrwałam się w niedzielę na spacer
. Miały być grzyby, wyszedł Gancarz bez grzybów ...
. W lesie jest strasznie sucho
. Najlepiej widać to na południowych stokach. Powysychały wszystkie strumyki, a zawsze wilgotne mchy zamieniły się w suche i pozbawione zieleni kłębki. Jak się łatwo domyślić po grzybach ani śladu
. Za to pięknie dojrzewają w późnoletnim, ale ciągle jeszcze mocno grzejącym słońcu, owoce leśne: jeżyny, jarzębina, głóg, dzika róża i kruszyna
.
Nie omieszkałam popróbować dzikich gruszek, jabłek i tarniny
Ta ostatnia musi jeszcze czekać do pierwszych przymrozków, ale gruszki, jabłka i przede wszystkim jeżyny były pyszne ! ![]()
Przez Gancarz przewinęła się popołudniem spora grupka osób. Widoczki mimo lekkiej mgiełki były tego dnia całkiem niezłe ![]()
Przewidywana godzinka na spacer przedłużyła się o dobre kilka
, tak więc schodząc do domu zahaczyłam o piękny zachód słońca
i znajomego z wcześniejszej wycieczki ogromnego dziewięćsiła, który zakwitł teraz z ogromną „siedmiokwiatową” siłą
. To chyba nie wszystkie kwiaty. Widziałam jeszcze nawiązane pączki
. Może będzie ich 9 ?
. Najbardziej były uradowane z tego faktu trzmiele
.
reszta fotek we wrzosie poniżej ![]()
Zastanawiam sie ile osob jest w stanie odroznic Zmije od Gniewosza ? Sa one bardzo do siebie podobne.Zasadnicza roznica jest zrenica ktora u zmiji jak wiemy jest pionowa. Ale przeciez nikt nie bedzie sie z bliska przygladal....:) Jakie macie jeszcze inne metody ? No i gdzie mozna spotkac Gniewosza w BM ? Slyszalem ze jest stanowisko w Miedzybrodziu.
To prawda , że na pierwszy rzut oka można gniewosza plamistego (Coronella austriaca) pomylić ze żmiją zygzakowatą . Ma jednak cechy, które go od żmii odróżniają. Pewnie, że spotykając węża trudno mu bez strachu tak po prostu w oczy zaglądnąć
. Najczęściej człowiek reaguje zupełnie inaczej, a powinien właśnie zachować spokój i oddalić się na bezpieczną odległość. Dla żmii jest to odległość ok.1 metra.
Niemniej jednak gniewosz jest od żmii smuklejszym wężem. Nie ma też takiego jak żmija wyraźnie widocznego zwężenia pomiędzy głową a tułowiem. Głowa jest węższa i prawie jednolicie zespolona z tułowiem. Na głowie występuje charakterystyczna ciemna plama w kształcie serca lub podkowy. Wzdłuż grzbietu biegną dwa, nieraz cztery rzędy ciemnych plamek (stąd nazwa plamisty), które mogą być w różny sposób ułożone. Niekiedy, ale zdarza się to raczej rzadko, plamy te zlewają się ze sobą przypominając charakterystyczny zygzak żmii. Gniewosz poluje w dzień. Potrafi się wspinać na niewysokie krzaki, a także pływać. Podobnie jak zaskroniec, swoje ofiary unieruchamia i połyka w całości, a w razie zagrożenia broni się wyrzucając z gruczołów analnych cuchnąca wydzielinę. Może też pokąsać, ale ponieważ jest niejadowity nie trzeba się go obawiać.
Ja osobiście nigdy na gniewosza plamistego nie trafiłam. Z tego co czytałam to podobno występuje również na stokach Leskowca. Jest to obecnie w Polsce bardzo rzadki gatunek i trzeba mieć szczęście, żeby go spotkać.
narobiłeś świstak „smaka na Biesy” tym albumem , oj narobiłeś …
I mówisz, że w ciągu trzech dni można zobaczyć tak wiele … ? ![]()
O rany ...
. Tak jak pisze baca to musiał zrobić ktoś niedawno . Nie było tego.
fajne landrynkowe słoneczko ![]()
Za chwilę patrze kura idzie zaciekawiona i zaczyna coś dziubać Podchodzę a tam zaskroniec żabę upolował i był na etapie ukąszenia jadem i trzymał ją dość długo do póki nie zleciały się kolejne koleżanku kury.
nie mógłby jej ukąsić ani wstrzyknąć jadu, bo go nie ma , buuuu
. Zaskroniec połyka swoja ofiarę, żywą. Kury mu przeszkodziły skutecznie w polowaniu
. Może ta żaba była jakąś ich znajomą
.
Nagle po naszej prawej stronie w krzakach uslyszeliśy niskie i głośne sapanie i mruczenie.. stanelismy jak wryci patrząc się i przyglądając gdyż w pewnym sensie baliśmy się isc dalej. Moja dziewczyna sie mnie spytala to te ślady byly niedzwiedzia, na co ja " nie gdzie tak tu niedzwiedź" i nagle w tym miejscu runęło kilkunastometrowe drzewo, zaczelismy uciekac ale nie biegnąc i słyszeliśmy ze coś za nami idzie i mruczy głośno.[ ...]
pozostaje mieć nadzieję wojtku, że to może był lekko zawiany drwal
, niemniej jednak nie zazdroszczę tego strachu ... ![]()
o cudacznym wyglądzie Darku
, pewnie bardzo przesuszone. Ja dzisiaj też bylam w lesie ale nie znalazłam nic, straszna susza ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
[ Wygenerowano w 0.498 sekund, wykonano 5 zapytań ]