Moi Drodzy ,

jako, że teraz jestem na jakiś czas „uziemiona” i mam czas, postanowiłam pomóc troszkę głównym organizatorom, tj. ufokowi83, bacy i MK tutaj na Forum, w temacie kapliczki, przy organizacji listy obecności na akcjach kapliczkowych oraz ogólnie byłabym odpowiedzialna za przygotowanie i podanie tutaj informacji dla Forumowiczów na temat kolejnych akcji na Gibasach. Chłopaki nie są w stanie wszystkiego ogarnąć i wszystkim się zająć, bo mają też swoje obowiązki rodzinne oraz pracują. Musimy ich zrozumieć. Wszystkie podawane tu informacje byłyby konsultowane jednak z nimi tj. ufokiem83 lub/i w razie potrzeby bacą czy MK.

      Nie da się ukryć, że renowacja kapliczki na Gibasach to dużo większa i dłuższa inicjatywa niż było malowanie krzyża na Jawornicy, czy chociażby Akcja „Cisowe Grapy”. Wymaga różnorodnych prac remontowych, materiałów, a także będziemy musieli skorzystać z pomocy odpowiednich fachowców. Wydaje mi się, że potrzeba nam również jakiejś forumowej koordynacji, ponieważ mamy Forumowiczów z różnych stron, rozpoczął się sezon wakacyjny i każdy z nas już go sobie na pewno w jakiś sposób zaplanował, trzeba śledzić na bieżąco pogodę (chociaż to loteria) i do niej też dopasowywać ew. terminy czy realizację określonych zadań. Dobrze wiemy, że nie zawsze da się w pełni zrealizować to co się zamierzyło, jeśli pogoda zawiedzie. Mogliśmy się o tym przekonać ostatnio. Poza tym, chcielibyśmy ustrzec się również takich sytuacji, gdy jednym razem mamy bardzo dużą ilość osób (co nie jest oczywiście czymś złym), a innym nie ma prawie nikogo. Rodzi to potem niepotrzebne nieporozumienia, żale, pretensje, a przecież nie o to nam wszystkim chodzi.

     Akcje przy kapliczce mają nas łączyć, nie dzielić. Taki był ich pierwotny zamysł i myślę, że tak pozostanie do końca. Powinniśmy na nie przychodzić z przyjemnością, a nie z przymusu. Jest to doskonała okazja do wycieczek po Beskidzie Małym, spotkania z przyjaciółmi, znajomymi czy nawiązania nowych kontaktów. Potrafimy razem stworzyć naprawdę wspaniałą atmosferę i niech tak pozostanie !. smile

      W związku z tym przygotowałam dla Was „szkielet” listy obecności, która pojawiałaby się przed każdą kolejną akcją oraz kilka dodatkowych postanowień. Uważam, że bardzo nam pomogą w sprawnej ich organizacji. O powodach pisałam powyżej. Lepiej się pracuje, gdy wiadomo kto, co i kiedy ma do zrobienia, niż tak bez planu logistycznego.

      Z mojej strony proszę osoby zainteresowane akcją o dyscyplinę w czasie jej prowadzenia tj. o odwiedzanie strony o Kapliczce na Forum na bieżąco i dotrzymywanie terminów na niej podawanych. Jest to nam potrzebne m.in. przy rezerwacji ew. noclegów u Stacha, czy planowaniu określonych prac remontowych. Będziemy Wam za to bardzo wdzięczni smile.

----------------------------------------------------------------------------------     

Lista obecności --- > Akcja Gibasy ....

............... ( sobota ) – ( tu wpisujemy swój profil /nick/ oraz jedną z cyferek )
  /data/

............... (niedziela) -  to samo co wyżej
  /data/

Przy swojej nazwie profilu prosimy dopisać w nawiasie ew. wybraną cyferkę /cyferki ( bo można więcej, jeśli tak uważacie):

1. z noclegiem

2. będę na 100 % ale dołączę nieco później niż ustalona godzina zbiórki (powodu nie musimy znać smile )

3. będę na Gibasach tylko przelotem, ale mogę na chwilę przyłączyć się do grupy remontowej i wymienić kogoś przy pracy , aby mógł odpocząć

4. mogę zabrać ze sobą jakieś materiały  lub narzędzia ( jeśli będzie taka potrzeba, to napiszemy !) – wtedy po cyferce 4 dopisać co ? np. ( 4 – wiertarka)

5. mogę zabrać ze sobą (coś innego) przydatnego podczas akcji lub po prostu dla umilenia czasu po pracy (wtedy po cyferce 5 dopisać co np. (5 – gitara  big_smile) )

6. mogę pomóc jeszcze w inny sposób np. transport, wywóz materiału itp. (wtedy po cyferce 6 dopisać co by to miało być np. (6 - wywóz piasku)

7. kuchnia (tu chętnie widzielibyśmy Panie smile),  najlepiej minimum dwie , tak dla towarzystwa wink, byleby nie 6 , bo wiadomo czym się to wtedy kończy big_smile tongue wink.

Przykładowy wpis na liście :
17.07.2011 r. (niedziela ) – nena (7)   , .................. ,      itd.
                                                       /następna osoba/

----------------------------------------------------------------------------------

Inne postanowienia dotyczące organizacji akcji na Gibasach

1.  Jeśli ktoś ma ochotę uczestniczyć w akcji przez dwa lub trzy dni (jeżeli byłaby taka dłuższa akcja) prosimy wtedy o wpisanie nazwy swojego profilu i odpowiedniej cyferki przy
każdej dacie
.

2.  Prosimy o przemyślane decyzje tzn. wpisywać się na listę jeśli będziecie naprawdę pewni, że chcecie być tego dnia z nami. Unikniemy tym sposobem ciągłych poprawek, a na forum zbyt dużej ilości „postów śmieci”. Prosimy nie pisać np. że  „może będę ...” , albo „prawdopodobnie będę ale ... ", albo podawać jeszcze jakieś inne powody, bo nam to nic nie da, a naprodukujemy niepotrzebnych postów.

3.  Bardzo prosimy Was o podawanie terminu obecności na akcji ostatecznie do daty,
którą podamy
.

4. Będziemy się starali podawać termin kolejnej akcji co najmniej z dwutygodniowym
wyprzedzeniem. Jeśli zajdzie potrzeba zmiany lub rezygnacji z danego terminu to też umieścimy informację.

5. Zazwyczaj kuchnia coś przygotowuje dla uczestników akcji (tak było m.in. na Jawornicy). Panie potrzebowały wtedy jednak jakiegoś wsparcia w postaci przyniesionego
ze sobą przez uczestników akcji prowiantu. Będziemy podawać również w informacji, co by ew. było potrzebne i tak jak to było przy akcji Jawornica, każdy, kto może coś przynieść/kupić albo wynieść lub wywieźć na Gibasy wpisze swój profil obok danego produktu (np. nena (1 kg marchewki tongue big_smile) )

Panie, które będą urzędowały wtedy na kuchni będę prosiła wtedy o info na moje GG o listę potrzebnych produktów, żebym mogła umieścić je w ogólnych informacjach.


Myślę, że tyle jesteśmy w stanie zrobić, nie zajmie nam to dużo czasu, a na pewno ułatwi  nam organizację każdej kolejnej akcji i będzie nam się milo współpracowało i biesiadowało wink.


Przypomnę jeszcze, że kapliczkę remontujemy w czynie społecznym i nikt nie powinien się czuć do prac na Gibasach przymuszony. Zapraszamy na akcje wszystkich chętnych ludzi dobrej woli, którzy razem z nami chcą się przyczynić do tego, aby ten ciekawy obiekt pozostał jeszcze wiele lat na polanie na Gibasowym Wierchu  smile.


Proszę Was bardzo  o opinię w sprawie tego pomysłu. Jeśli ktoś chciałby dodać jakiś punkt, coś poprawić, uzupełnić, bądź w ogóle uważa, że pomysł jest do bani, to proszę śmiało pisać !

Już niebawem pojawi się tu informacja odnośnie najbliższego spotkania na Gibasach.

4,527

(20 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Jolanta napisał/a:

”Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków, miłość, gniew, odwagę, strach… Przeżyją tylko te, które nakarmisz”

Dokładnie, to co nakarmimy, to w Nas będzie żyło ...  Nie dajmy więc by jakieś chwilowe nieporozumienia, rozterki czy zwykły stres i przepracowanie powodowały u nas wybuchy gniewu, często z błahego powodu ... hmm. Lepiej hodujmy i pielęgnujmy w sobie te dobre uczucia: Miłość, Przyjaźń, Koleżeństwo, Wyrozumiałość i Zrozumienie smile. Niewiele kosztują, a korzyści z nich są o stokroć większe od tych „wilczych” ...

Zebrała się tu wspaniała grupa osób. Stałam się jedną z Was i cieszę się ogromnie, że dane mi było tu zawitać i zostać. Moim zdaniem zbudowaliśmy razem jedno z lepszych forum i jest to zasługa nas wszystkich. Mamy różne charaktery, różne poglądy, różne zainteresowania i to jest super, bo możemy się uzupełniać i wiele od siebie nawzajem uczyć. Taka ciekawa mozaika chcący niechcący będzie czasami rodzić różne nieporozumienia. Jednak to konstruktywny dialog, spokojna rozmowa, nieraz wystarczy w cztery oczy smile, powinna je likwidować już w zarodku. Nie wydaje mi się, że konieczne jest wywlekać niektóre rzeczy na publicznym. Dla mnie większą odwagę ma ten, kto potrafi porozmawiać z drugą osobą właśnie w cztery oczy, przyznać się do ew. błędu, pomóc drugiej osobie, czasami wystarczy tylko z nią być, chcieć ją zrozumieć, wczuć się w jej sytuację i co najważniejsze, nieraz po prostu wystarczy powiedzieć zwykłe słowo – przepraszam, które dzisiaj jakoś bardzo szybko się dewaluuje, a my tak bardzo się go boimy sad. Przecież nie żyjemy na tym świecie wiecznie i nikt z nas nie jest ideałem. Życie na co dzień i tak nam dostarcza wystarczającą ilość różnych problemów, więc po co sobie jeszcze je tutaj mamy dokładać ? To forum powinno być naszym azylem od codzienności, a góry miejscem powrotu do normalności, a niekiedy i „zdrowia”  i niech tak będzie !!! ...

"Chodząc po górach odkrywamy głębię zbratania ze skałą i wysokością, ze szczytem i przepaścią, ze śniegiem i gwiazdami, z wiatrem, z przestrzenią. Odkrywamy wartość ludzkiej przyjaźni i wierności, solidarności i poświęcenia. Poznajemy szczęście ludzkiego uśmiechu i słony smak ludzkich łez. Przekonujemy się doświadczalnie o słuszności słów G.Rebuffata "Jak prawdziwa jest przyjaźń, która zazna tak czystych radości i tak ciężkich doświadczeń !".
Inteligencja i możliwości fizyczne mają cierpki smak i nie wystarczają, jeżeli serce masz oschłe !.

To tak dla uzupełnienia mojego posta.

kris_61 napisał/a:

^^^
Dzięki. Na dobra sprawę, to na niej śmiało można by nawet nocleg zorganizować. smile

myślę , że spokojnie kris_61 big_smile , a do tego wieczorem na pewno poobserwować przez te małe okienka pasące się na polanie zwierzęta np. sarny czy jelenie. Tego dnia chora noga nie pozwoliła mi się na nią wspiąć, co bym normalnie na pewno zrobiła, ponieważ wyglądała na dosyć solidną , ale ferdynans z pewnością nieraz na niej był i może coś napisać na jej temat big_smile.

4,529

(6 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

rewelacyjna fotorelacja ! big_smile

4,530

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

witaj gennaro smile

4,531

(30 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

no cudności smile, a te kolana to jakaś zmora ostatnich dni big_smile

Dariusz Tlałka napisał/a:

Nena świetna fotorelacja. Zauważyłem w twoim albumie przy ostatnich zdjęciach paproć do mojej identyfikacji. Jest to nerecznica Borrera (Dryopteris borreri)

Dziękuję Darku za podanie nazwy gatunku paproci ze zdjęcia smile. Uzupełniłam opis wink.

Dariusz Tlałka napisał/a:

U mnie też nie ubyło się bez kosztów wypadu. Oto one:
Straty w wyżywieniu: sprószone kromki z kiełbasą, zmiażdzone kilka morel
Straty w sprzęcie: przemoczenie spodni i butów, dalsze obniszczenie mojej bezcennej mapy turystycznej
Straty w człowieku: chrypka, paraliż lewej łydki i dolnej części pleców

Widzę Darku, że Twoje straty też ogromniaste big_smile, wracaj szybko do zdrowia , bo górki i paprocie czekają ! wink

Dariusz Tlałka napisał/a:

Pozytywy
bezcenne trzy dni w górach od czwartku do soboty

BeskidoCZUBY to chyba zbyt łagodna wersja dla nas ... lol


kris_61 napisał/a:

A gdzie jest ta ambona?

Ambona jest zaraz przy szlaku, po prawej, na takiej dosyć dużej polanie na Klimasce, niedaleko zejścia do Rzyk Jagódek. Pewnie ferdynans mógłby coś więcej na ten temat powiedzieć. smile

4,533

(12 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Bardzo ciekawa wycieczka teksanski smile. Skałki rewelacyjne ! Szkoda tylko , że niektórzy ludzie nie potrafią nic uszanować hmm.

4,534

(46 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

no właśnie big_smile !?

4,535

(46 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

wczoraj z ferdynans'em wracając z Gibasów widzieliśmy wielkie łapy jakiegoś drapieżnika, może to były rysia big_smile ?

4,536

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

hej Johny big_smile , witaj wśród nas smile

Miał być Leskowiec, to prawda , ale w głowie ciągle miałam Gibasy i zastanawiałam się tylko jak to zrobić, żeby w ten weekend tam dotrzeć. Zaczęłam nawet nieśmiało darkheusha podpytywać, czy jeśli się uda wyjść na Leskowiec, czy pójdziemy dalej ...  ? big_smile.  Bardzo chciałam być przy kapliczce i zobaczyć znajome pyszczki, za którymi już się bardzo stęskniłam smile. Droga na Groń JP II minęła głównie na rozmowach, za to na Polanie Beskid napstrykaliśmy trochę fotek, ponieważ oprócz pięknych tego dnia widoków natknęliśmy się na białą naparstnicę i fioletowy modrzyk górski. Przy schronisku, jak pisał darkheush, mogłam w końcu osobiście poznać i uścisnąć dłoń ferdynansowi, z którym do tej pory wymieniałam jedynie maile i posty na forum. Mało tego, okazało się, że chętny jest z nami udać się na Gibasy ! smile. Po małym odpoczynku, ruszamy w kierunku Leskowca. Na szczycie od razu przyciągnęła mnie piękna róża, a panów całkiem niezła tego dnia panorama big_smile wink.

https://lh4.googleusercontent.com/-crdq7eSr6S0/TphOMMvHwjI/AAAAAAAABPg/BPeNDaS522Y/s912/r%2525C3%2525B3za.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-Qk3KtrM1tvA/TphOEco_tuI/AAAAAAAABPQ/rqnpZV7Gs68/s912/100_2906.JPG

W drodze na Anulę dowiadujemy się od ferdynansa wiele nowych rzeczy na temat szlaków, okolicznych szczytów i historii okolicy smile. W pewnym momencie, tylko jemu znaną ścieżką, zbaczamy w lewo i pięknym chaszczingiem po paru minutach trafiamy do źródełka Zimna Woda (niestety krzyżyka nadal brak sad ). Tu robimy małe oględziny kapliczek, ja zachwycam się na podmokłej nieopodal łące żółtymi kwiatami starca górskiego i utrwalam nad źródełkiem niepozorne kwiaty trędownika bulwiastego. Przy okazji przepytuję darkheusha ze znajomości niebieskich kwiatuszków tongue. Tym razem nie poległ big_smile. I tak drepcząc dalej, „po jednej z dziewczyn z Albatrosa” MK poznaję , że jesteśmy blisko celu wink.

https://lh5.googleusercontent.com/-7179DohU6oQ/TphOwO-4wcI/AAAAAAAABQ0/cxP99wggLxY/s912/100_2933.JPG

Pozostały kawałek drogi na Gibasy, przez który panowie raczyli mnie poprowadzić, to był istny tor przeszkód big_smile w postaci wysokiej trawy, połamanych i pościnanych świerków, których to niestety nikt tu nie chce sprzątać. Niemniej jednak tą niedogodność rekompensuje mi wkrótce widok naszej kochanej kapliczki i chaty Stacha smile. Miałam okazję podotykać i pooglądać dotychczasowe dzieło naszych forumowiczów. Kawał dobrej roboty Panowie i  Panie ! . Należą się Wam wszystkim prawdziwe słowa uznania !  smile. Mieliśmy nadzieję, że uda nam się jeszcze tego dnia z Wami spotkać, niestety nie udało się, a brakowało niewiele sad. W chatce za to, czekał na nas Stach i przesympatyczny Keraj big_smile. A u Stacha , jak to u Stacha , zawsze ciepło, miło i z przepyszną ziołową herbatą smile. Wracać się nie chciało sad. Ok. godz. 15.00 musimy się jednak pożegnać i udać z powrotem w dolinę rzycką . Pogoda chwilowo się psuje. Zaczyna padać drobny deszczyk. Niebawem jednak znowu słońce zechce nam towarzyszyć smile. Kolejne pożegnanie z darkheush’em na Anuli, który odbija na Praciaki, notabene jeszcze go czekało tego dnia, jak się dowiemy później z sms-a, nieprzewidziane spotkanie z dzikiem big_smile.  Ja z ferdynans'em udaję się przez Klimaskę do Rzyk Jagódek smile. To moja pierwsza wędrówka tym szlakiem, dlatego staram się zapamiętać wszystko z opowiadań i wskazówek mojego towarzysza wędrówki wink.

https://lh6.googleusercontent.com/-5vNStjNWlMA/TphO-W0oIVI/AAAAAAAABRY/KjM-DqF6U4Q/s912/100_2951.JPG

Na Klimasce, na polanie z ciekawą amboną myśliwską robimy mały odpoczynek. Sprawdzam, czy mam jeszcze kolano big_smile.  Jeszcze jest na swoim miejscu, więc spokojnie, w blasku zachodzącego powoli słońca, schodzimy do Rzyk Jagódek, podziwiając po drodze pięknie rozrośnięte paprocie. Ok. godz. 18.00 żegnam się z ferdynansem, który pędzi jeszcze na os. Mydlarze po swój motor big_smile.

Panowie, bardzo Wam dziękuję za miłe towarzystwo i ciekawie spędzoną niedzielę smile. Może tego dnia, nie należałam do najszybszych turystek, ale wierzcie mi , że się bardzo starałam big_smile wink. Wędrować z Wami to przyjemność  smile.

po kliku na zdjęcie mój mały albumik z niedzielnej wycieczki wink

https://lh3.googleusercontent.com/-fqIWESy6Rfc/TphVHQaVrOI/AAAAAAAABVo/YRQBl-llg_w/s912/Panorama%2525201.JPG

Świetna relacja przeplatana humorem i fajnymi zdjęciami smile.
Masz rację Bromba – trzeba iziel kolejnej wycieczki, żebyśmy mieli znowu coś do czytania big_smile.
Dziękujemy za fajną lekturę dawkowaną w odcinkach. smile

4,539

(341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Osobiście do boćków mam również szczególny sentyment smile. Po pierwsze przynoszą nam wiosnę, a po drugie podziwiam ich mądre i ciepłe „partnerskie i rodzinne relacje”.  Wielu z nas mogłoby od tego ptaka czerpać nauki na temat jak żyć w rodzinie i wychowywać dzieci  wink. Nie na darmo uważa się go za symbol szczęścia domowego i miłości dzieci do rodziców. smile.

Niestety u siebie mogę obserwować jedynie bociana białego (choć zdarza się również nieraz czarny wink) w przelocie lub jakiegoś samotnika spacerującego po łące. Brakuje bowiem u mnie odpowiednich miejsc do żerowania, szkoda ... sadstary szczęściarz z Ciebie wink !

ech ... , jak dobrze, że w dobie „Jacków”, „Maćków”, „Adasiów” i „Ikarów” zachowała nam się jeszcze „Danusia” ! big_smile wink

4,541

(341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

piękne zdjęcie bocianiej rodzinki stary smile

jolanta napisał/a:

[...]  - jutro wyruszam do Was zielonym Gaiki - Sucha Beskidzka  wink [...]

Czy mi się wydaje, czy Jolanta kogoś wyprzedziła ... ? big_smile
Joluś dużo słonka i pięknych widoków ! wink


świstak napisał/a:

Za to w końcu mogę pokazać fotki z ostatniej akcji

świstak rewelacyjne zdjęcia z pierwszej akcji !!! big_smile . Widzę, że musiałeś się nieźle narazić kobietom (fot. 59 – 61 big_smile). Widziałam już gdzieś darkheush’a w wianku, ale w takim jeszcze nigdy (fot.90) – niezapomniany widok lol. Twoje zdjęcia uzupełniły relacje i albumy pozostałych, pokazując jak wspaniała atmosfera panowała tego weekendu na Gibasach smile.

4,543

(3 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

No proszę jaki miły niedzielny spacerek smile. Jak widać nie zawsze można liczyć na schronisko ... neutral  Fotki zachodu z kłosami zboża – rewelacyjne cool !

4,544

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Piękne naparstnice ferdynansie i to w całej gamie kolorystycznej. cool

4,545

(314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

ooo widzę, że rozpoczął się na dobre sezon grzybowy !  smile

jolanta napisał/a:

Czy to znaczy, że lata nie będzie?  sad   wink

Jolu, lato będzie, a jakżeby inaczej ! i grzyby też  będą. big_smile wink

4,546

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Zgadza się big_smile. Widzę Darku, że miałeś dzisiaj pracowity dzień na łące wink big_smile.

4,547

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

śliczne ! big_smile , a ta nazwa pierwszego  cool  big_smile

4,548

(286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

mieczyk - trzeba przyznać, udał Ci się wink , śliczne kwiaty smile

4,549

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Piękne Darku. To są te rzadziej spotykane jastrzębce pomarańczowe (Hieracium aurantiacum L.). Ja ich jeszcze nigdy osobiście nie spotkałam smile.

4,550

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Darku ta roślinka to modrzyk górski  (Cicerbita alpina) smile.