Pierwsze skojarzenie przy tej kolorystyce - Partyzanci!
Się filmów naoglądała ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez piotr
Pierwsze skojarzenie przy tej kolorystyce - Partyzanci!
Się filmów naoglądała ![]()
Drieňok:
Tlstá:
Ostrá:
Szczerze mówiąc nie przypuszczałem, że Wlk. Fatra potrafi mnie jeszcze zaskoczyć, a jednak... Więcej jak ogarnę materiał.
Oj mogą być problemy z materiałem konkursowym. Jeśli o mnie chodzi - odpadam. Nie znam Niskiego w ogóle ![]()
Super wyprawa, ale dla mnie takie ciężkie plecaki to jednak sporo za wiele. Można stracić ochotę do wszelkiego wędrowania Do 20 kg jest jeszcze znośnie, ale 25 - 30 to już katorga
Przy okazji - gratulacja dla superwoman. Taka mocna kobieta to prawdziwy skarb ![]()
Osobiście nie przepadam za Homolem i uważam, że nie jest warte opłaty jaką za nie pobierają. Po Prosieckiej i roklinach Słowackiego Raju nie robi już na mnie żadnego wrażenia.
TNT'omek - masz szczęście, że nie zawarłeś bliższej znajomości z "barszczem" (nawiasem, czemu ta wstrętna roślina została skojarzona w jęz. polskim z odświętną zupą?
). Ci co mieli nieprzyjemność musieli korzystać z pomocy lekarskiej. W zeszłym tygodniu mój kolega się o to przypadkowo otarł jadąc na rowerze. Ręka mu sczerniała przy łokciu.
Tylko tyle zdjęć? Wiem czepiam się ![]()
Aniu a te rowery to gdzie? Czyżby jakaś inspiracja? ![]()
Aniu jesteś wielka. Tyle godzin na nogach i taka trasa! Nie wiem czy bym dał radę. Trochę lat się już ma na karku ![]()
To chyba stonka zje pikusia (o ile nie wykończy go upał i lampa) ![]()
Dzięki Marku500. Podobno najbardziej emocjonujące jest podejście na Ostrą (łańcuchy, skalne okno itp.), ale akurat tego nie widzę w twojej galeryjce.
Doliny będę zapewne zaliczać z rodziną.
No wreszcie! Czemu tak późno?
Kriżną, Ploską i Ostredoka już znam
Do tego jeszcze jest fajny Rakytov i Borisov.
Harnasiu a ja się pytam gdzie zdjęcia z tej waszej wyprawy? Gdzie jakaś relacja?
Jeśli chodzi o trasę to była ona chyba pomyślana jako zapoznawcza dla Ani, która jeszcze nie znała Czerwonych Wierchów. Poza tym zauważ, że wchodząc przez Kobylarzowy nie można zaliczyć całości Czerwonych, bo albo się rezygnuje z Kopy Kondrackiej, albo z Krzesanicy i Ciemniaka (chodzenie tam i z powrotem jest trochę bez sensu). Mnie osobiście już one nie ciągną w ogóle. W końcu byłem tam wiele razy i latem i zimą.
P.S. Za to muszę tutaj pochwalić Lowella79 i Anusię za kolejny dzień, gdyż nie tylko udało im się na czas dojść do Murowańca (9 rano!!!), ale pisali mi, że jeszcze "machnęli" później Zawrat, 5 Stawów i Krzyżne!!!! No muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem! Wykonali kawał potężnej górskiej roboty.
Oj widzę, że chyba czeka mnie przecieranie nieznanych szlaków! Na innych forach też jakoś nie objawił się żaden znawca terenu. No cóż, w takim razie czeka mnie rola odkrywcy ![]()
Witam!
Ostatni poniedziałek, po dość intensywnym weekendzie, w czasie którego dużo jeździłem na rowerze, przeznaczyłem na spotkanie z Lowellem79 i Anusią. Nasi forumowicze postanowili poszwendać się nieco po Tatrach i Pieninach (mam nadzieję, że niedługo wrócą i wrzucą jakąś relację), a ja dołączyłem do nich na jeden dzień, żeby zobaczyć ich sympatyczne pyszczki i przejść się po Czerwonych Wierchach. Trasa to w zasadzie klasyk, dobrze znany każdemu górołazowi, który chodził po Tatrach - przejście długie i dość męczące kondycyjnie, ale bez jakichkolwiek trudności technicznych, takie sobie tatrzańskie połoniny. Koledzy mieli duże plecaki i sporo sprzętu, a ja robiłem tym razem za niedzielnego łazika-popierdółkę i ograniczyłem się do małego plecaczka i podstawowego zestawu wycieczkowego: mapy, kurtki, kanapek, czekolady, bananów, mineralnej, kijków i latarki. Pogodę mieliśmy zmienną - raz słoneczko, a raz chmury, momentami wiał też zimny wiatr, ale na szczęście nie padało. Na szlakach, jak to latem, było dużo jednodniowych wycieczkowiczów, a na drodze z Kuźnic do Zakopanego nie można się wręcz przecisnąć przez liczne wycieczki zorganizowane tudzież grupy kolonijne. Do Zakopanego zajrzałem dosłownie na moment (potrzebowałem busa do Kir), bo nie lubię całego tego letniego jarmarku - krzykliwych reklam, straganów z tandetnymi suwenirami i hałaśliwego tłumu. Spędzanie urlopu w takim miejscu dla kogoś, kto jak ja mieszka w wielkim mieście, to jak ucieczka z deszczu pod rynnę, ale jak widać niektórzy to jednak lubią
. Zapraszam do fotorelacji:
Piotr szedł z Andrychowa po zielonym przez Pańską Górę, a potem po żółtym, a pomylił się przy zejściu z Jaroszowickiej w kierunku Kleczy, bo w pewnym momencie szlak znika zupełnie w polach. Potem się zorientował, że wybrał sąsiednią drogę, ale w sumie trafił do celu ![]()
Witam! Tak jak zostało to ujęte w tytule wybieram się od niedzieli do Turczańskich Cieplic (Turčianske Teplice). Planuję nieco pomoczyć "siedzenie" w wodach termalnych, ale chciałbym też pokręcić się w okolicach Tlstej (Tlstá) i Ostrej (Ostrá) oraz Drieňoka w Wielkiej Fatrze, zobaczyć ruiny zamku Blatnica (Blatnický hrad)... Co jeszcze? Czy ktoś zna tę okolicę i ma ciekawe informacje lub propozycje związane z tym rejonem? Dziękuję za każdą interesującą uwagę, wspomnienie, rekomendację itp.
Drogi Dziadku
![]()
A cóż rzesz to Ci się przytrafiło na tak świetnie oznakowanej trasie
![]()
Szłam ja, szła Włóczykijka, Piotrek tyż chadzał, a nawet biegałKisiel się po okolicy pałętał, a Ty co?
Potwierdzam. Bardzo lubię ten szlak, a jeśli chodzi o narzekania to wydaje mi się, że dziadek... podgrzewa emocje tak dla reklamy ![]()
P.S. Przy okazji przesyłam pozdrowienia od Lowella79 i Ani z Tatr. Ja już w robocie i do przygotowania zdjęć, a oni dzisiaj smarują z Kondratowej do Murowańca, a że czas ich mocno goni (rezerwacja), więc trzymam kciuki, żeby zdążyli!
Mnie mapa działa (Mozilla 22.0, Windows 7 również IE 10). Sprawdźcie zabezpieczenia (wiem, że Adblock potrafi czasem blokować różne elementy) lub ustawienia Flasha.
Kilkadziesiąt to mało powiedziane. Jest ich ponad setka
Fajnie zobaczyć jak wyglądają latem miejsca, które widziałem tylko zimą
- Borisov, Ploska, Ostredok, Kriżna... Nie polecam jedynie Chaty pod Borisovom - najgorszego schroniska jakie miałem nieprzyjemność poznać na Słowacji.
To może ci ,którzy chcieli biwakować ,a nie mogą -bo biwak odwołany wybiorą się ze mną na tygodniowy biwak w Bieszczady Wschodnie ?:D
Dzięki za propozycję, ale w tym terminie nie bardzo mi pasuje. Proszę pisać, bo kto wie - kiedyś może spasować. Pozdrawiam
Szanowni Forumowicze! W związku z niewystarczającą ilością chętnych z dniem dzisiejszym ODWOŁUJĘ FORUMOWY BIWAK NA ĆWILINIE. Dziękuję wszystkim, którzy wyrazili zainteresowanie tą inicjatywą. Do zobaczenia innym razem, na innym szlaku lub szczycie.
Tragiczny rok dla polskiego himalaizmu. Mnie kojarzy się tylko z 1989, kiedy zginęli Kukuczka, Chrobak, Heinrich, Falco Dąsal, Gardzielewski i Otręba.
Jeden z nielicznych sensownych (i krótkich) tekstów o tym jak wygląda "polskie piekło", które rozpętało się wokół ostatnich wypadków: http://natemat.pl/53409,sad-nad-arturem … ch-pieklo#
A wszystkim moralizatorom w fotelach mogę napisać tylko tyle - nie było cię tam!
Jasne MK, ale chyba już nie w lipcu. Najbliższy weekend odpada, a pod koniec lipca (wreszcie!) wyjeżdżamy na urlop ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez piotr
[ Wygenerowano w 0.067 sekund, wykonano 7 zapytań ]