26

(50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Byłem dzień wcześniej przed Eugeniuszem. Pogoda żyleta, a więc i Zawrat padł tym razem (doszedłem do Palenicy Białczańskiej). Byłem nawet nieco rozczarowany warunkami - spodziewałem się walki, zwłaszcza pod koniec wspinaczki, a tu tymczasem niżej ładne stopnie w śniegu założone, a pod Przełęczą więcej zmrożonego śniegu niż lodu, a więc owiany "straszną" sławą Zawrat jest łatwiejszy od żlebu pod Świnicką Przełęczą, który miałem okazję szturmować w zeszłym roku, smarując po zabetonowanym niemal pionowym śniegu na samych przednich zębach raków. I jak tu żyć z taką świadomością - oto jest pytanie?

Pamiętam doskonale Rifugio Gnifetti z masywu Monte Rosa i jego trudną dostępność uważam za mocno przesadzoną. Nie licząc naprawdę mikroskopijnej i łatwej via ferraty na ostatnich metrach podejścia do schroniska jest to wyłącznie mozolne podejście w górę, częściowo po łatwym i pozbawionym szczelin lodowcu. No chyba, że autorowi zestawienia chodzi o ceny noclegów i wyżywienia. To w takim wypadku mogę się zgodzić  big_smile

28

(50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Dobrze, że wspomniałaś o Karłowiczu, bo dla mnie okolice Czarnego Stawu i Małego Kościelca już nieodłącznie będą się kojarzyć z najlepszym polskim symfonikiem przełomu XIX i XX w. i jednym z moich ulubionych twórców, a przy okazji też znakomitym kochającym góry taternikiem, którego życie i wspaniała kariera twórcza zostały brutalnie przerwane przez lawinę podczas narciarskiej wycieczki 8 lutego 1909. Wprawdzie trudno mówić o tym, że jakaś śmierć przynosi coś dobrego, ale w tym wypadku, jak pewnie wiedzą niektórzy, szok wywołany tą tragedią przyspieszył prace nad utworzeniem Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. A wracając do Karłowicza to jest on twórcą mi.in. cudownej Symfonii Odrodzenie i znakomitego poematu symfonicznego Stanisław i Anna Oświecimowie. Ten ostatni utwór jest programowy, czyli posiada cały opis zdarzeń odmalowywanych w muzyce:
Ponieważ podanie o Stanisławie i Annie Oświecimach nie jest prawdopodobnie znane szerszemu ogółowi, przeto autor pozwala sobie podać je tutaj w kilku słowach. Stanisław, wychowany z dala od domu rodzicielskiego, zobaczył po raz pierwszy siostrę swą Annę jako już dorastającą panienkę. Oboje zapłonęli ku sobie gorącą miłością, ale zdając sobie sprawę z tego grzesznego uczucia walczyli z nim, lecz nadaremnie. Wówczas udał się Stanisław do Rzymu, gdzie udało mu się po długich błaganiach nakłonić Ojca Św. do udzielenia błogosławieństwa na związek z siostrą. Gdy jednak powrócił do domu rodzicielskiego, zastał siostrę na marach. Stanisław niedługo przeżył siostrę. Kapliczka w Krośnie kryje zwłoki kochającej się pary, która nie zaznała szczęścia na ziemi i którą dopiero śmierć połączyła.
A inspiracją do jego powstania był zobaczony przez Karłowicza na wystawie obraz Stanisława Bergmanna pt. Stanisław Oświecim u zwłok Anny.

29

(28 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Dziękuję wujku za telefon. Jeśli dożyję oraz partia pozwoli to postaram się dotrzeć na Potrójną.

P.S. Proszę o potwierdzenie na dzień lub dwa przed, czy wspomniana impreza się odbędzie.

Cieszę się, że komuś się przydały moje grafomańskie wypociny. Widzę, że robisz w tym roku ogromne postępy w działalności górskiej, w czym duża też zasługa Staszka (pozdrawiam!). Tak trzymać!

31

(5 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Darku, niestety ale wisisz.

Jeszcze raz czołem!
https://lh6.googleusercontent.com/-8QfXR-utkn0/VayY4lR-q8I/AAAAAAAAc7E/EaGC_Ql6EmM/w867-h650-no/IMG_7331.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-f3c55ysmI6M/VayY4lpYN4I/AAAAAAAAc7E/avNZOH-s57k/w867-h650-no/IMG_7374.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-3lbcL_OJXO8/VayY4tjmCaI/AAAAAAAAc7E/X_4QVVB78ZU/w867-h650-no/IMG_7391.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-_m5qRw7lU-U/VayY4qnVkYI/AAAAAAAAc7E/qQzgzJgseyc/w867-h650-no/IMG_7393.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-CQdN5yvB0zw/VayY4my5LII/AAAAAAAAc7E/pQGGEpj5GuI/w867-h650-no/IMG_7421.JPG

Reszta zdjęć i komentarz tutaj: https://plus.google.com/photos/10554231 … 7227860673

to be continued...

Czołem wszystkim i zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z trasy na Wurmtaler Kopf w Alpach Oetzalskich. Kilka wybranych zdjęć:
https://lh6.googleusercontent.com/-sky6I2Cf0EA/VaPfjBTzSjI/AAAAAAAAbrw/TT_R4Z-y0vs/w779-h584-no/IMG_7245.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-vBavW9EYuts/VaPf1vHe6_I/AAAAAAAAbug/bR7xAz5U4IM/w779-h584-no/IMG_7270.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-ZNh14SZN5MM/VaPf6GNLwII/AAAAAAAAbvQ/NLqoMY9gNj8/w779-h584-no/IMG_7276.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-o1W8A7POxAY/VaPgKgmsplI/AAAAAAAAbyM/NmsPu_Br0W8/w779-h584-no/IMG_7309.JPG
A reszta tutaj: https://plus.google.com/photos/10554231 … 2031734977

Dzięki Neno. W duchu liczyłem, że znajdzie się jakiś botanik, który rozpozna nieznane mi roślinki, no i się nie przeliczyłem. To teraz już czekamy na relację Joli.

Czołem i do przodu!
https://lh3.googleusercontent.com/-ZYWIIp4i_V4/VR1cAT4JVeI/AAAAAAAAaLk/aB9AIPBM18M/w777-h583-no/IMG_6691.JPG
Nie będę się rozpisywał na temat tej wyprawy bo wszystko jest pod zdjęciami. Joli gratuluję skończenia Głównego Szlaku Beskidzkiego - mimo że nie masz szybkiego tempa i przeżywałaś problemy z kolanem skończyłaś ten DŁUUUGI i NIEŁATWY SZLAK. Ja, mimo że szybciej chodzę i nie mam problemów z kolanami, zapewne nie zdobył bym się na zrobienie go w całości. Jestem dość leniwy i nie mam motywacji, a przecież większość naszej górskich sukcesów (70? 80%?) rodzi się z głowy. Pozostałe 20-30% to wypadkowe naszej kondycji, pogody itp. Wiem, że masz już plany na kolejne "dalekobieżne" szlaki, zatem życzę Ci dalszych udanych wędrówek a nam wszystkim możliwości oglądania i czytania kolejnych galeryjek i relacji Jolanty oraz oczywiście Wesołych Świąt! Pozdrawiam serdecznie Piotrek

Może tak być jak sugerujesz Neno, że bardziej się opłaca przyjąć 20 osób na imprezę sylwestrową ze sztucznymi ogniami i sutym wyżywieniem (tak chyba było w tym przypadku przed naszym przybyciem), niż dwójkę zabłąkanych turystów, ale w takim wypadku wypadałoby chyba zrezygnować z nazwy "schronisko" i zmienić ją, ja wiem, na Pensjonat "Pod jodłami", lub Hotel "Pod jaworem" (tu już w zależności od drzewa pod którym stoi budynek  smile). Byłoby uczciwiej i każdy by wiedział do kogo jest adresowana oferta noclegowa. Przypominam, że w schroniskach PTTK obowiązuje coś takiego jak regulamin, a w nim stoi napisane m.in.:

Schronisko PTTK służy wszystkim turystom, zwłaszcza członkom PTTK. (...) Schronisko zapewnia, co najmniej: noclegi w warunkach turystycznych (...)

Żródło: https://www.pttk.pl/pttk/przepisy/index … schronisko

A jednak. Uderz w stół a nożyce się odezwą wink Ze swej strony dodam jeszcze, że w ciągu tych kilku dni używaliśmy mapy i GPS-u wielokrotnie, zaś busoli ani razu. Wiem, że gdzieś tam sobie leżała w plecaku.

Muszę zaprotestować! wink W Komańczy byliśmy na dobrej kwaterze - ciepłej, czystej, z Gdańszczanami za sąsiadów... A schronisko? No cóż - niech śpią dalej, skoro im nie zależy na klientach.
Jeśli chodzi o busolę - zapewne Staszek zaprotestuje - ale jest to sposób wyznaczania kierunku nieco już archaiczny, biorąc również pod uwagę kwestię deklinacji magnetycznej, która poważnie zaburza odczyt i jest kwestią zmienną w zależności od miejsca i czasu.

jolanta napisał/a:

Piotr to człek umuzykalniony i grający (bynajmniej nie na nerwach) ja zaś z podeptanym przez słonia uchem

Nie było tak źle. Jolanta, jak większość kobiet, coś tam jednak śpiewać umie i gardło ma nieprzepite  tongue Jolu opisałaś to świetnie - ja już sam zaczynam zapominać pewne szczegóły, a tymczasem - jak widzę - ty jeszcze coś pamiętasz wink

MF napisał/a:

Zapewne wrócę w to miejsce i przedłużę wycieczkę na Jagnięcy Szczyt.

Koniecznie! Daj znać jak będziesz jechał wink

Fota północnej przepiękna. Ostrość - żyleta. Na jakim sprzęcie robiłeś to zdjęcie?
Jeśli chodzi o info o wypadku to porażająca sprawa - popularny szlak, latem chodzą tam setki osób dziennie... Ja sam byłem tam wiele razy zimą, aczkolwiek zimowy wariant szlaku jest poprowadzony nieco inaczej niż latem tzn. z drugiej strony Niżniej Kopy, a wygląda, że panowie szli wariantem letnim... (*)

A propos CD kolego MF to ja się pytam gdzie jest zdjęcie północnej ściany Małego Kieżmarskiego zimą? wink Zawsze jak tam jestem to ta straszliwa ściana przytłacza mnie swoim gargantuicznym ogromem i zmusza do kolejnego jej uwiecznienia na klisz... to znaczy karcie pamięci wink
O np. tutaj:
https://lh6.googleusercontent.com/-D73MKufIrcs/UJIy1hvCquI/AAAAAAAAIZ8/mA8Mq9C6iuw/w864-h648-no/23.Najwyzsza%2Bw%2Bcalych%2BTatrach%2B%28900%2Bm%29%2Bpolnocna%2Bsciana%2BMalego%2BKiezmarskiego%2BSzczytu%2B%282513%2Bm%29%2Bprzytlacza%2Bmnie%2Bzawsze%2Bkiedy%2Bja%2Bwidze.JPG

MF jak zwykle zaserwował nam kilka ślicznych zdjęciowych czteropaków wink Aż chciałoby się te zdjęcia zobaczyć w pełnym rozmiarze! Ale cena parkingu, w istocie pewnie białego klepiska... hmm  roll  hmm Stwierdzam, że Słowacja robi się cenowo coraz bardziej... jak to nazwać?... zachodnia?

44

(19 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Jolu kwita będziemy jak skończymy Bieszczady wink

45

(19 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Jak oglądam Twoje zdjęcia Jolu to stwierdzam, że ty jakieś sado-maso chyba jesteś. Czyżby jakaś inspiracja 50 twarzami Greya? lol Byłem na Gubałówce parę razy w dzieciństwie, ale żeby teraz tam iść? roll No nie - nie po to się jedzie 100 km w góry, żeby mieć to samo co na Trakcie Królewskim, ul. Floriańskiej lub w Sukiennicach.

46

(19 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

tomkos - dzięki. W wolnej chwili dorobię jakieś dymki do mojego zdjęcia.

47

(15 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Jeśli masz na myśli coś z procentami to chyba tylko herbatę z dodatkiem likieru Jägermeistra wink W Austrii zwą to Jägertee, ale moja była zdecydowanie cieniutka.

48

(19 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Moja babcia bardzo lubiła Giewont, zwany też popularnie "Giewontami", jako że było ich aż dwadzieścia:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/2000/42386/thumb/p19eiur3s01jvc1du6rfr1kfv1ei21.jpg
Ja za nim nie tęsknię, chyba wszyscy wiedzą dlaczego wink

Ten chłopiec ze zdjęć to twoja latorośl kisielu?

Do Tomkosa mam pytanie (skoro taki spec z niego), co widać tutaj (zdjęcie z Mogielicy):
https://lh3.googleusercontent.com/-fCZZDwTjtYE/VOLsl2260SI/AAAAAAAAYvo/ern2IzsnPCI/w864-h648-no/IMG_6430.JPG
Ja bym strzelał, że garbata góra w środku to może być Łomnica (zdawało mi się, że coś tam błyszczy, jakby dach obserwatorium), ale pewności nie mam...

49

(15 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

jolanta napisał/a:

Eeee... na razie pomilczę bo ciągle stoję jeszcze na Małym Jaśle  tongue

Nie stoisz tylko stoimy wink. Zdążymy przed końcem zimy?

50

(15 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

W uzupełnieniu do informacji Darka Tlałki:

Dariusz Gacek, "Beskid wyspowy. Przewodnik", s. 261 napisał/a:

Na kopule szczytowej [Mogielicy] utworzono w 2011 r. rezerwat "Mogielica" (50,44 ha). Jest ostoją wielu gatunków roślin, zwierząt (ryś, wilk, zwierzyna płowa) oraz ptaków (głuszec, dzięcioł trójpalczasty, sóweczka, włochatka, drozd obrożny).

Na marginesie, czego nie wiedziałem, włochatka to gatunek sowy.

jolanta napisał/a:

Beskid Wyspowy mam w grafiku na ten rok...  smile

Jolu możesz odsłonić trochę rąbka tajemnicy? smile