darkheush napisał/a:

A z tym Leskowcem to ciekawa sprawa - siedzę wieczorem na sklepie, aż tu nagle wpada pewna znajoma. Plecak na grzbiecie, kijki w ręce. Zagaduję:

- Cześć. Skąd to wędrujemy???
- A na Leskowcu byłam.
- A takich dwóch, blondynki i brunetki nie spotkałaś???
- A spotkałam, siedziały we wiacie i coś zasuwały, chyba jakiś placek. Szkoda, że nie wiedziałam, że to Wasze forumowiczki, bo by się pogadało wink

Świat jest mały wink

oj mały strasznie ! big_smile . Jestem ciekawa, która to była Pani smile . Było troszkę osób tego dnia na szczycie Leskowca, jak również w schronisku.

darkheush napisał/a:

Ja tam myślę, że to nie tak. Mały jeszcze Gwiezdnych Wojen nie widział tongue

nie tłumacz się ... tongue big_smile

darkheush napisał/a:

Ehhh, Rodzynki, Was gdzie puścić same w las, to potem człowiek się matwi wink

miło wiedzieć, że ktoś się o nas martwił ... big_smile

5,027

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

no dokładnie Piotrze, masz całkowitą rację . Szwedzi i Duńczycy to by już dawno odjechali widząc taką politykę leśną i takie dbanie o ochronę środowiska ... ech ... szkoda słów sad

baca napisał/a:

zapewne tak, teraz czekam na kolejną relację, bo synkowi dzisiaj czytałem relację Darka i mu chyba nie siadła ;(

bo mu pewnie pokazałeś obrazki, zwłaszcza te dwa ostatnie ... lol

baca napisał/a:

[...] a opowieść mu się spodobała bo usnął z uśmiechem na twarzy

bo wszystko dobrze się skończyło, jak w prawdziwej bajce ...  big_smile wink

tak czy owak panie z kół gospodyń wiejskich zawsze wyglądają pięknie w swoich strojach smile

na dowód dodam fotkę pań w strojach z KGW w Rzykach

http://lh3.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNgPRfVpHOI/AAAAAAAABBg/nRVrrhDZv04/o1261d.jpg
Źródło : http://www.starostwo.wadowice.pl/Obdaro … i-337.html

5,031

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Piterus napisał/a:

Powiem Wam że wszystkie takie pojazdy typu cross, quad powinny mieć stworzone własne tory, miejsca gdzie mogą się "wyżyć"... Bo niestety nie tylko na szlakach są z nimi problemy, nieraz takich widzę na ulicach, chodnikach itp... gdzie stwarzają duże zagrożenie...
[...]
No i ostatnia grupa, którzy są mniej niebezpieczni dla zwykłych turystów, ale swoją pracą bardzo niszczą lasy, szlaki - to ci co zwożą drzewa z lasu - nie wiem kto im na to pozwala - nie dość że wycinają spore połacie lasów to do tego po ich pracy zostają ślady na długie lata... [...]

Piterus dokładnie tego o czym piszesz, doświadczyłyśmy z Jolantą w sobotę tj. crossowców rozjeżdżających szlaki , nie mówiąc już o turystach ... i pracowników leśnych, którzy tymi ciężkimi maszynami do ściągania i zwożenia drzewa niszczą nie tylko leśne drogi i szlaki, ale również wiele miejsc cennych pod względem przyrodniczym. Często widuję całkowicie zdewastowane polany czy łąki leśne ze zdartą nawierzchnią, a więc zniszczoną roślinnością ... Niestety nie zawsze prace leśne idą w parze z ochroną przyrody sad.
Wydaje mi się, że za taki stan rzeczy odpowiadają nadleśnictwa.

no właśnie, a tak niewiele brakowało i byśmy się gdzieś na szlaku spotkali smile

piotr napisał/a:

Może komórkę z latarką chociaż miały?

Piotr po co pytasz, jak wiesz ? tongue big_smile

MK napisał/a:

Cechą charakterystyczną dla płci pięknej jest lekkomyślność a dla płci brzydkiej – być na straży w odpowiednim miejscu i czasie

no i właśnie w tym tkwi urok obu płci ! big_smile ... albo taki już ich los ... big_smile

kris_61 napisał/a:

To na to wyglada, że spowrotem wróciłyście tą samą drogą na Leskowiec? Relacja super smile Znaczek na plecaczku jest big_smile

wróciłyśmy z Kamienia ta samą drogą na Groń Jana Pawła II

kris_61 plecaczek oznakowany pięknie wink , a wracając do Leskowca to Ty z żoną byłeś w tym dniu o ile dobrze zrozumiałam na Groniu Jana Pawła II,  a nie na Leskowcu,  prawda ?.  Bo Leskowiec jest jakieś 15 -20 min. drogi od schroniska „Pod Leskowcem”, które stoi na Groniu Jana Pawła II, a nie na Leskowcu. Na szczycie Leskowca stoi tylko krzyż i mały szałas.

no i pomyśleć, że o włos byśmy się minęli na trasie big_smile

5,037

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

harnaś wołoski witaj smile

no ja nie mogę ... lol

5,039

(19 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

świetne fotki ufok83 ! big_smile

no niestety Darku, taka jesienna aura smile , ale latarkę to chyba miałeś ... ? big_smile

5,041

(19 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

na ostatnie dwie fotki z przerażeniem patrzyłam ... myśląc – czyżby moc go opuściła ??? lol
Świetna relacja i naprawdę piękne późnojesienne fotki darkheush smile

tak, ten big_smile

kris_61 parę fotek bardzo mi znajomych big_smile , nawet kwitnąca naparstnica big_smile. W sobotę byłam na Kamieniu z Jolantą . Piękne zdjęcia smile

a widzisz Darku nawet późnojesienne wędrówki potrafią zadziwić smile . Najgorszy jest ten szybko zapadający zmrok po zachodzie słońca , do którego jeszcze się nie wszyscy przyzwyczaili big_smile. Wędrując w sobotę z Jolą trafiłyśmy przy szlaku na Kamień piękny okaz kwitnącej jeszcze naparstnicy purpurowej. A na samych skałach na Kamieniu miałbyś nam jeszcze co pokazywać z paprotników wink.

W piątek 6 listopada Jola proponuje mi wspólną wycieczkę na Leskowiec. Chwila zastanowienia i ma towarzyszkę big_smile. Wyruszyłyśmy przed południem. Na dzień dobry zostajemy przywitane miłym sms-em od MK.
Pogoda zapowiada się tego dnia całkiem ładna, ciepło, słońce, chociaż wiejący już od kilku dni silny, na szczęście ciepły, wiatr zachodni chwilami nam troszkę przeszkadzał. Dochodzimy do kuźni w Rzykach Jagódkach.
Pomijamy początkowy odcinek czarnego szlaku, zatrzymując się tylko przy drewnianym świątku Św. Franciszka autorstwa Jana Zielińskiego.

https://lh6.googleusercontent.com/-m_4KSMbe980/T3S05hGH_MI/AAAAAAAAKTw/UVQah8pT7mM/s640/101_0494.JPG?gl=PL
foto: nena

Dalej kierujemy się „bezszlakowo” w prawo, lasem, przechodząc m.in. koło poletka łowieckiego. Po drodze podziwiamy dorodne daglezje, strzeliste buki gonne (bez bocznych gałęzi), wyrastające z doliny jednego ze źródełek Rzyczanki i robimy zdjęcia pierwszych w tym dniu pięknych widoczków, notabene znanych nam miejsc i szczytów wink

https://lh5.googleusercontent.com/-E1KXsPyY5GE/T3S1CQZrGVI/AAAAAAAAKUY/qr_9KoCR7-g/s800/101_0500.JPG?gl=PL
foto: nena

Dochodzimy do skrzyżowania szlaków czarnego z serduszkowym - pielgrzymkowym. Wybieramy czarny, kierując się stromym stokiem pod górę. Po drodze zbieramy dane o czarnym szlaku dla MK. Mniej więcej w połowie czarnego wycięto sporą część drzewostanu i powstała w ten sposób polana z rozległą panoramą na okolicę , zresztą bardzo piękną smile.

https://lh4.googleusercontent.com/-7fWOw2e5tYY/T3S2P3Hk99I/AAAAAAAAKd0/hzohLQx63Wk/s800/Panorama%252010%2520jola.JPG?gl=PL
foto: Jolanta

Zbiegają się tu trzy ścieżki i w tym miejscu zabrakło nam oznaczenia szlaku, co na pewno Jola umieści w naszym „kapowniku” big_smile.
Wychodzimy na Przełęcz Władysława Midowicza (tabliczkę informującą o niej wchłonęło całkowicie drzewo) i czerwonym ruszamy w stronę Leskowca „obstrykując” po drodze panoramę z przełęczy, fantazyjnie powyginane buki i limby.


https://lh4.googleusercontent.com/-sGzHOoWYnKk/T3S1MnbtqpI/AAAAAAAAKVo/RjdoFfHza3k/s800/101_0533.JPG?gl=PL
foto: nena

https://lh3.googleusercontent.com/-if3QS6JVofg/T3S2S2mTs3I/AAAAAAAAKeY/hB89zR_pLCo/s800/Panorama%252055%2520jola.JPG?gl=PL
foto: Jolanta

Na szczycie Leskowca powitał nas bardzo silny wiatr.

https://lh4.googleusercontent.com/-j11viAhZiQ8/T3S2JrkFGWI/AAAAAAAAKdA/PPtdQoxgZxs/s800/Panorama%25205.JPG?gl=PL
foto:nena

Nie jesteśmy tu jednak tego dnia same. Kilka osób próbuje tak jak i my wypatrywać w ciemnych chmurach Tatr big_smile. Przez moment się to udaje. Taterki ukazują się nam w głębi. Królowa jednak pozostaje cały czas w granatowej szacie.

Pakujemy się do zacisznego schronu i nad mapą przy kanapkach i pysznym serniku Joli szykujemy plan na drugą część dnia, wysyłając przy tym parę esków do naszych forumowych znajomych wink. Nie wiem czy sernik tak na nas podziałał, czy wiejący nad naszymi głowami wiatr, że postanawiamy w tym dniu zaliczyć  jeszcze skałę na Kamieniu, wrócić na Groń , dojść do krzyża na Gancarzu i zejść w dół lasem do Rzyk Jagódek lol. A jeszcze wcześniej oczywiście zatrzymać się na kawusię w schronisku, no bo jak tak bez kawy wędrować big_smile.

Jak się rzekło trzeba realizować big_smile. Picie kawusi w schronisku troszkę się przedłużyło, no bo kawa pyszna, czekolada z truskawkami słodka, a i w schronisku jakoś tak bardzo ciepło i przytulnie było big_smile .

Pora jednak ruszać w kierunku Kamienia. Przed nami wg mapy jakaś godzinka z hakiem w jedną stronę. Powinnyśmy zdążyć przed zmrokiem ... big_smile. Wkraczamy na „Jaśkową drogę”. Czy ktoś nam powie jaki Jasiek nią chadzał ??? Czy to chodzi o tego górnika od „Arki”, o którym pisze R. Truś na str. 202 w swoim przewodniku ?

W pewnym momencie słyszymy z daleka zbliżające się do nas stado ryczących crossowców. Jola chcąc zrobić jednemu delikwentowi fotkę o mało co nie traci aparatu ... hmm . Na szczęście nikt nie rusza za nami w pościg, więc spokojnie, aczkolwiek od czasu do czasu nadsłuchując warkot złowrogich maszyn, ruszamy dalej w drogę.

https://lh3.googleusercontent.com/-z98THlEmdx0/T3S1bs7I_RI/AAAAAAAAKXU/b2OWgOgD_oo/s800/101_0568.JPG?gl=PL
foto: nena

I tak podziwiając ostatnie jesienne pejzaże, a nawet kwitnące jeszcze o tym czasie roślinki wink, stopniowo osiągamy byłą Polanę Beskid i Magurkę Ponikiewską (Królewiznę). Przy Przełęczy pod Królewizną skręcamy żółtym na Żar i Kamień. Po prawej piękne widoki na zbiornik w Świnnej Porębie i okolicę.

https://lh5.googleusercontent.com/-NWaLrrZtcDY/T3S2UKoEJ5I/AAAAAAAAKek/X5yTZfo4TnU/s800/Panorama%25209%2520jola.JPG?gl=PL
foto: Jolanta

Po ok. 30 min. dochodzimy do Żaru, gdzie w bukowym lesie natrafiamy raz po raz na ciekawe ostańce piaskowca. W końcu osiągamy szczyt Kamienia. Po prawej przy szlaku zauważyłyśmy zniszczoną bazgrołami grupę wysokich skał. Smutne jest to , że nic się już z tym nie da zrobić ... Trochę ją sobie pooglądamy i popstrykamy parę fotek.

https://lh4.googleusercontent.com/-sfVx9msKCG8/T3S16es6J8I/AAAAAAAAKak/RjKOcD_yty4/s800/101_0613.JPG?gl=PL
foto: nena

Za to trudy dzisiejszego dnia odbijamy sobie po przeciwnej stronie, gdzie naszym oczom ukazuje się ogromna skalna ściana z licznymi niszami i półkami, zbudowana z różnych ziaren piaskowca i zlepieńców. Skała na Kamieniu swoimi fantazyjnymi kształtami i wielkością robi niesamowite wrażenie. Oczywiście jej oglądanie i fotografowanie zajmuje nam trochę czasu wink.  Do tego dochodzi raz po raz odbieranie w błyskawicznym tempie nadchodzących sms-ów i odpisywanie na nie big_smile tongue. Zdjęcia nie oddają jednak tego co się widzi i przeżywa stojąc naprzeciwko takiego monolitu, dlatego polecamy ją każdemu , kto nie miał jeszcze z nią styczności.

https://lh5.googleusercontent.com/-XW7SpJrooDQ/T3S2ROJUsaI/AAAAAAAAKeE/FZJ9ZIzlkZQ/s800/Panorama%252011%2520jola.JPG?gl=PL
foto: Jolanta

https://lh4.googleusercontent.com/-PM355HQyPBc/T3S1_0AEC4I/AAAAAAAAKbQ/TlUnz7wyrdI/s800/101_0629.JPG?gl=PL
foto: nena

Obok szlaku przy skale stoi pięknie wykonany z drewna stolik i ławeczki, a tuż przy nim kosz na śmieci (opróżniony !). To drugie takie miejsce w tym dniu, gdzie można spocząć przy szlaku i ewentualne śmieci wrzucić do kosza, a nie do lasu. Bardzo nam się to spodobało.
Pora na powrót w kierunku Gronia Jana Pawła II, chociaż chciałoby się tu trochę dłużej zostać. Słońce już dawno zaszło, zaczyna powoli zapadać zmrok. Już wiemy, że Gancarza w tym dniu nie uda na nam się na pewno odwiedzić, a o schodzeniu lasem w dół nie ma nawet mowy big_smile. Ruszamy szybszym krokiem w kierunku Gronia, aby pokonać kolejno szlak żółty, żółto-zielony i żółto-zielono-niebieski jeszcze przed całkowitym zapadnięciem zmroku.

https://lh5.googleusercontent.com/-xslR602FO6g/T3S2EDBYP_I/AAAAAAAAKcE/UsRi51_pJeA/s800/101_0670.JPG?gl=PL
foto: nena

I udaje nam się to doskonale ! Jesteśmy na Groniu !!! hurrraaa !

a na Groniu jest tak big_smile
https://lh5.googleusercontent.com/-_YiYWU9Xzys/T3S2FXBnIdI/AAAAAAAAKcQ/ZxWzmlBTR2E/s800/101_0682.JPG?gl=PL
foto: nena

Nie da się ukryć, że widoki oświetlonej Ponikwii, Choczni i Wadowic z Polany Barglowej robią wrażenie. Wiatr trochę ucichł. Jest ciemno , nawet przyjemnie ciepło się zrobiło, chociaż od czasu do czasu zaczynają powoli spadać pojedyncze kropelki z nieba ... ale  my wiemy , że trzeba teraz zejść jeszcze do Rzyk Jagódek ... ehm no i że nie wzięłyśmy ze sobą ani jednej ... latarki big_smile. Mamy tylko komórki hmm .

Jola postanawia mimo wszystko wiedzieć ile dokładnie jest na ten Gancarz, więc zagląda na rogacz przy schronisku big_smile. Ja dzwonię do mamy, żeby ją uspokoić, że za chwilkę będziemy w domu big_smile .

I tu się zaczyna przygoda na całego lol . W końcu co to za wycieczka bez przygód ! wink big_smile.
Ruszamy więc po ciemku Polaną Barglową w dół szlakiem serduszkowym. Fajnie było do zejścia w las, bo robimy jeszcze parę czarnych fotek big_smile podziwiając oświetloną dolinę Skawy. Po wejściu w las zaczynam szukać skrętu w lewo na serduszkowy do Jagódek. Szukam i szukam i nie mogę znaleźć ... neutral . Zaczynam już na siebie być zła , że mi się nie udaje ... pomagamy sobie komórką. Światła w dolinie Ponikwii trochę zbijają mnie z tropu bo wydaje mi się , że schodzimy za nisko. No nic ... coś trzeba zrobić ... otwieramy mapę big_smile i po ciemku zaczynamy myśleć ... big_smile.  Ja myślę o powrocie do schroniska i czarnym udać się w dół (chociaż wiem , że obie nie mamy na to najmniejszej chęci big_smile). Jola , przyznaje mi się potem, myślała o zejściu do Ponikwii big_smile ...

Nagle, jak anioły stróże big_smile , wyłaniają się dwa światełka z ciemnego tunelu big_smile. Dwaj bardzo mili panowie schodzący w tym samym czasie do Ponikwii, w tym miejscu bardzo im dziękujemy za pomoc , ratują nam życie, pożyczając małą latarkę smile. Zdumieni, że z nas takie trochę „kamikaze” wskazują nam skręt na szlak serduszkowy, który notabene był parę kroków niżej ... hmm . Nie na darmo powiedzenie, ... że po ciemku wszystkie koty czarne big_smile. Byłyśmy uratowane !!! Droga w dół zajęła nam jakieś 45 min.  Z radością powitałyśmy ponownie drewnianego Św. Franciszka big_smile.

Po tej wycieczce została mi i Joli pewnie też, nauka na przyszłość big_smile . Choćby nie wiem co, choćbym miała zaplanowany powrót w południe, latarkę będę mieć w plecaku ! big_smile . Za to w domu odreagowałyśmy ten pełen wrażeń dzień przy herbacie, cieście i sałatce big_smile wink. A za oknem rozpadało się na dobre ... wink .

Po kliku na obrazek fotki moje i Joli big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-tjI6Nbnxflc/T3S0vmdxSpI/AAAAAAAAKSg/qfLBl8PknvE/s800/SDC11171.JPG?gl=PL

„Kapliczka na Gibasach” jest wkomponowana w krajobraz tego pięknego miejsca w BM –ie  i nie wyobrażam sobie , że mogłoby jej tam zabraknąć. Gdy po raz pierwszy odwiedziłam Gibasówkę, pierwsze co zwróciło moją uwagę to właśnie była ta samotna kapliczka pod drzewem smile.  Wierzę , że wspólnymi siłami uda nam się ją pięknie odnowić i tam zatrzymać.

A propos „przeniesienia na dół zabytkowego obiektu”, o czym wspomniał wcześniej baca... . Kapliczka na Gibasówce ma swoją historię , historię związaną właśnie z tym miejscem na którym stoi. Co o niej będą opowiadać „na dole”?. Nie da się ukryć , że kapliczka w takim stanie , w jakim jest teraz niekoniecznie do siebie „przyciąga” ... . Jeśli jednak po odnowieniu postawi się obok niej tablicę informacyjną z tą ciekawą legendą o dwóch gospodarzach i historią związaną z II wojną światową będzie to dodatkowe, ciekawe miejsce dla turystów spacerujących beskidzkimi szlakami, aby się tu zatrzymać , poczytać, zadumać ... .
Kapliczki w górach, a w BM-ie szczególnie, te stojące murowane i te małe kolorowe, wiszące na drzewach przy szlakach są elementem naszej ludowej, górskiej tradycji i naszej religii i nie powinno się ich stamtąd ani usuwać, przenosić czy niszczyć. Jeśli je tam ktoś postawił tzn., że taka była czyjaś wola i należy to uszanować. A to, że dodają pięknym Beskidom szczególnego uroku, tego nie da się ukryć... smile.

5,047

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

bajka witaj w naszym gronie smile

5,048

(8 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

niesamowite kolorki ! wink

5,049

(111 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

harnaś wołoski napisał/a:

"Papieska kuźnia w Rzykach Jagódkach"

a oto i ona smile

http://lh6.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/TBkjdl1ivXI/AAAAAAAAD8Q/-aOT5GVBSgQ/s640/100_7711.JPG
foto:nena

harnaś wołoski napisał/a:

Na stokach Pracicy i w Jagódkach pasie się 100 owiec, a ma być ich jeszcze więcej.

i te z Pracicy big_smile

http://lh4.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/TBkxXJsKekI/AAAAAAAAEVk/4RSXEooUDlg/s640/100_8029.JPG
foto:nena

5,050

(8 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Piotr o jakim grafomaństwie Ty piszesz ? ... . Wspaniała, trzymająca do końca w napięciu relacja, że nie wspomnę o rewelacyjnych zdjęciach ! Podziwiam Was za odwagę big_smile. I pomyśleć, że ja z Jolą w tym samym czasie grzałyśmy się w jesiennym słońcu w Małym, a Wy przymarzaliście do słupa na Wołowcu. big_smile Dało się tą grozę jednak odczuć w esku big_smile.