5,026

(15 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

czyli to nie jest Dol. Brejna

5,027

(56 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

piotr napisał/a:
nena napisał/a:

ostatnio z Jolą trochę poskakałyśmy po tych Kozich Skałach big_smile

Moje zdjęcie to świeżynka - z soboty, kiedy zrobiłem naprawdę dużą trasę po naszym Małym Beskidzie wink. Wysłałem Ci nawet MMS-a, ale chyba nie doszedł sad

Piotr doszedł, ale siły wyższe nie dały mi go odczytać hmm

5,028

(146 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Dariusz Tlałka napisał/a:

Tegoż dnia mam zamiar wracać i na pewno będzie już wtedy ciemno, dlatego wezne ze sobą moją niezawodną wielgachną latarę wink lol

więc ja wybieram grupę z wielką latarą big_smile . Darku nie zapomnij jej zabrać !

5,029

(56 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

ostatnio z Jolą trochę poskakałyśmy po tych Kozich Skałach big_smile

5,030

(15 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

kruwald bomba! trzeba to nakręcić big_smile

Propozycja krakus warta zastanowienia. Niemniej jednak, żeby taka ankieta miała jakąś wartość i jej wyniki do czegoś się przydały, wymaga wcześniej odpowiedniego przygotowania merytorycznego osoby, która ją będzie opracowywać i przeprowadzać, a także poznania badanej grupy, którą nie może być tylko jedna sąsiadka big_smile wink. Kto już przeprowadzał ankiety, to wie, o co mi chodzi wink.

Żeby ludzie potrafili się określić pod względem etnograficznym muszą znać swoje korzenie, historię swojej „małej Ojczyzny”, historię i życie swoich dziadków, pradziadków. Nasi dziadkowie, jeśli jeszcze żyją, albo rodzice, znają myślę życie swoich przodków, bo wychowywali się razem z nimi. Gorzej jest na pewno u nich ze świadomością etniczną. Mają albo ograniczoną albo błędną wiedzę na temat własnych korzeni. Sama się o tym przekonałam czytając monografię Pana Marcina Musiała. Jeśli więc nie potrafią się określić rodzice, tym bardziej nie będzie takiej świadomości w ich dzieciach.
Dzisiaj znajdą się może garstki rodziców czy dziadków, którzy opowiadali/ją dzieciom czy wnukom jak to dawniej się żyło i dzieci, które chcą tego słuchać. Nie ma co ukrywać, takie czasy. Młodzież ma dzisiaj milion ciekawszych rzeczy do robienia niż „szperanie w historii przodków” czy słuchania dziadka (nie mylić z naszym forumowym dziadkiem big_smile wink ). 
Kto ma do czynienia z dziećmi czy młodzieżą wie, jak trudno jest dzisiaj zachęcić ich do odwiedzenia np. skansenu czy izby regionalnej. Niemniej jednak należy to czynić, pokazywać, opowiadać i to różnymi środkami. Najlepszymi edukatorami są myślę Ci , którzy posiadają na ten temat konkretną wiedzę np. nauczyciele historii, poloniści, etnografowie czy autorzy książek wink. To oni mają tu myślę największe pole do popisu i misję do spełnienia. Pan Marcin Musiał pisząc i wydając swoją książkę zrobił kawał dobrej roboty. Uporządkował nam wiedzę o kulturze góralskiej w naszym regionie, której istnienie, kto czytał, w niektórych miejscach Beskidu Małego ciągle pozostaje kwestią sporną. Mamy teraz z czego czerpać rzetelne informacje. Taka książka była bardzo potrzebna.
Sama też próbuję coś robić. Może nie jest to dużo, ale zawsze coś. Wyjazdy do skansenu czy izby regionalnej są u mnie stałym punktem na liście obowiązkowych wycieczek dla uczniów. Kilka lat temu z koleżanką przygotowałam dla dzieci naszej szkoły projekt, który zakładał m.in. spotkania z ciekawymi ludźmi regionu, wyjazd do izby regionalnej, przygotowanie wystawy starych narzędzi gospodarstwa domowego, na którą dzieci same szukały eksponatów. Projekt trwał pół roku i zakończył się imprezą pod hasłem Dzień Regionalny gdzie zaprosiłyśmy m.in. przedstawicieli naszego wiejskiego społeczeństwa m.in. KGW, OSP, znanego zielarza. Razem z uczniami przygotowałyśmy wystawę starych narzędzi i naczyń, był konkurs plastyczny, regionalne stroje, potrawy i występy uczniów. Po projekcie został w szkole opracowany przez nas zeszyt z materiałami na temat naszej wsi i okolicy, jej historii i tradycji, do wykorzystania na innych lekcjach. Pozostały też piękne kolorowe albumy o naszej miejscowości wykonane przez uczniów.

Jeśli każdy z nas będzie dbał o to, żeby historię, kulturę i tradycje naszych przodków pielęgnować i przekazywać dalszym pokoleniom będzie wtedy mniej problemów z samookreślaniem etnicznym. A jest ono bardzo ważne, bo przecież pochodzenie oraz przynależność językowa i kulturowa kształtują naszą tożsamość i są naszym bogactwem.

5,032

(15 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

baca , czy idąc  na Kamień z Jolantą oglądałyśmy może opisaną przez Ciebie Dolinę Brejna ? Czy jesteś w stanie mi powiedzieć po tych dwóch fotkach ?

http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNXDFG_i76I/AAAAAAAABAQ/QYGHgmtgC8I/s640/101_0561.JPG

http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNXDfiyKI8I/AAAAAAAABAQ/tFqbuCw-GKc/s640/101_0571.JPG

5,033

(56 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

jeśli to nie jest fragment tej pod Anulą (bo na niej też jest takie powalone drzewo), to jej też nie znam baca smile

krakus powiem tak ...,  z historią u mnie na bakier więc uczę się tutaj od Was na bieżąco śledząc poruszane przez Was tematy. Wiele się tutaj ciekawego już dowiedziałam i dowiaduję. I żeby Cię trochę uspokoić big_smile dodam, że jestem już po lekturze „ Śladami kultury góralskiej w Beskidzie Małym” autorstwa zresztą naszego Forumowicza smile i świetnej pracy Cioci darkheusha o zbójowaniu na żywiecczyźnie i w okolicach. No a kolejnej porcji wiedzy dostarczył mi znowu dzisiejszy artykuł Kazimierza Spisaka wrzucony przez szymskim smile.
A ponad 500 postów jeszcze o niczym nie świadczy. big_smile

5,035

(56 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Przyznam , że pierwszej i dwóch ostatnich skałek jeszcze nie widziałam smile. Trzeba będzie to zmienić big_smile

5,036

(286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

„Kalina”

Rosła kalina z liściem szerokiem,
Nad modrym w gaju rosła potokiem,
Drobny deszcz piła, rosę zbierała,
W majowym słońcu liście kąpała.
W lipcu korale miała czerwone,
W cienkie z gałązek włosy wplecione
Tak się stroiła jak dziewczę młode
I jak w lusterko patrzała w wodę.
Wiatr co dnia czesał jej długie włosy,
A oczy myła kroplami rosy.
U tej krynicy, u tej kaliny
Jasio fujarki kręcił z wierzbiny
I grywał sobie długo, żałośnie,
Gdzie nad krynicą kalina rośnie,
I śpiewał sobie: Dana! oj dana!
A głos po rosie leciał co rana.
Kalina liście zielone miała
I jak dziewczyna w gaju czekała.
A gdy jesienią w skrzynkę zieloną
Pod czarny krzyżyk Jasia złożono,
Biedna kalina znać go kochała,
Bo wszystkie swoje liście rozwiała,
Żywe korale wrzuciła w wodę,
Z żalu straciła swoją urodę.

/Teofil Lenartowicz/ smile

Ileż to wierszy, tekstów piosenek, przyśpiewek napisano o tej roślinie smile. Powstał nawet odcinek znanego polskiego serialu pod tym tytułem big_smile. W słowiańskiej tradycji ludowej roślina ta miała szczególne uznanie. Symbolizowała bowiem młodość, niewinność, także smutek. Była natchnieniem dla poetów i kompozytorów. Imię Kalina to jedno z piękniejszych imion żeńskich wink. A wszystko to za sprawą jej pięknych czerwonych korali smile.
Do napisania paru słów o kalinie skłoniły mnie piękne zdjęcia tej rośliny naszego Forumowicza markka500, który zamiast się nam nimi pochwalić, schował je w swoim albumie big_smile wink.

http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TL8r9o-TydI/AAAAAAAABpw/7Rhj1agljOI/s800/krup29.jpg
foto: marekk500

Krzewy kaliny koralowej (Viburnum opulus L.) spotykane są w Beskidzie Małym dosyć często, przede wszystkim w miejscach wilgotnych, w grądach i na obrzeżach lasów. Kalina występuje niemal w całej Polsce . Nie rośnie jednak wysoko w górach np. nie spotyka się jej w Tatrach. Kwitnienie tej rośliny przypada na maj i trwa aż do lipca. Kwiaty kaliny są białe, pięciopłatowe i niezbyt przyjemnie pachną, za to tworzą dosyć ładne baldachogrona, a gatunki ozdobne, sadzone często w naszych ogrodach, okazałe „śnieżne kule”. Kalina ma dwa rodzaje kwiatów: płonne (nie posiadające pręcików ani słupków) i płodne. Na zewnątrz baldachu są kwiaty płonne, większe , zupełnie płaskie, pełniące rolę wabika. W środku znajdują się te właściwe, odpowiedzialne za przedłużenie gatunku. Przypominają kształtem  małe dzwoneczki. Liście kaliny różnią się całkowicie od często z nią mylonym jarzębem pospolitym (jarzębiną). U kaliny są one klapowane, a u jarzębia nieparzysto-pierzaste. Kalina ma liście trój, rzadziej pięcioklapowe, które rozwijają się równocześnie z kwiatami. Jesienią przebarwiają się na kolor purpurowy. Korale kaliny dojrzewają wczesną jesienią, są żywoczerwone i lśniące. W przeciwieństwie do jarzębiny dłużej pozostają na drzewie. Powodem są zawarte w nich niesmaczne garbniki, które niechętnie zjadają ptaki i inne zwierzęta. Pewnie dlatego Markowi udało się w październiku sfotografować jeszcze dorodne grona wink. Jedynie drozdy, rudziki i zięby gustują w czerwonych koralach, uzupełniając sobie nimi swój jadłospis.

http://lh3.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TL8rVMj_XSI/AAAAAAAABpw/D9VUeMixfhQ/s800/krup30.jpg
foto: marekk500

Kalinę zalicza się ze względu na zawartość substancji trujących w owocach i korze do roślin trujących, chociaż trzeba przyznać, że patrząc na zdjęcia jagód, aż ślinka leci, żeby je zerwać i zjeść big_smile. Owoce kaliny, podobnie jak owoce jarzębiny, po przetworzeniu nadają się jednak do spożycia. Zawierają sporo cennych mikroelementów i kwas foliowy. Nie powinno się jednak spożywać surowych jagód, ponieważ powodują zatrucia i to nieraz bardzo silne.  Kalina była i jest rośliną wykorzystywaną w ziołolecznictwie. Jako surowca zielarskiego używa się kory, owoców, a nawet korzeni. Leczono i leczy się nadal jej zielem wiele dolegliwości nie tylko u ludzi, ale również u zwierząt. W związku z pozyskiwaniem surowca zielarskiego, a także zmniejszaniem się obszarów jej naturalnego występowania gatunek ten zaczyna powoli z niektórych miejsc znikać. Nastąpiła więc konieczność objęcia go częściową ochroną gatunkową. Mamy wiec kolejną roślinę na naszej liście roślin chronionych w BM. smile.

Mam nadzieję, że marekk500 nie będzie mi miał za złe, że wyciągnęłam jego kalinę na „światło  Forum” wink.

ciekawy artykuł smile

5,038

(56 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

nie całkiem wtedy darkheush, bo ta fotka akurat urodziła się podczas drugiej wizyty w tym miejscu tego samego roku z jedną z klas big_smile. No musiałam im przecież ja pokazać big_smile. Bo jak pamiętasz ... wtedy jeszcze nie było tak zielono, jak odwiedziłam ją po raz pierwszy wink.

Piotrze, co do położenia skałki, to z samego szlaku jest ona właściwie niewidoczna. Gdyby mi jej wtedy Darek nie pokazał to sama bym na nią na pewno nie trafiła. Skała jest na prawo, idąc od strony Leskowca.  Robi wrażenie, ale porównując ją do tej z Kamienia, to ta ostatnia zdecydowanie ją pobiła smile. Jak będziemy kiedyś mieli okazję iść tą trasą to Ci ją pokażę wink.

5,039

(53 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Opis paproci w artykule rzeczywiście bardzo szczegółowy i kto nie widział nigdy na oczy tej paproci trudno by miał z opisu ją sobie wyobrazić.
A ja się bardzo cieszę, że przy okazji wycieczki na Luboń Wielki mogłam tą ciekawą paproć dzięki Tobie Darku poznać i zobaczyć smile.

5,040

(37 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

mój głos za październik wink :

1)Jolanta
2)Djinn
3)darkheush

5,041

(39 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

moja propozycja na listopad

http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNul6jE8UFI/AAAAAAAABF4/zX9-xwc264U/s800/101_0533.JPG

5,042

(56 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

ponieważ angi mnie ubiegł tongue, musiałam troszkę poszperać w archiwalnych fotkach big_smile

fragment skalnej ściany pod Anulą

http://lh3.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNul1hada9I/AAAAAAAABF0/fv8v4tc6dlw/s800/100_7984.JPG

darkheush napisał/a:

A z tym Leskowcem to ciekawa sprawa - siedzę wieczorem na sklepie, aż tu nagle wpada pewna znajoma. Plecak na grzbiecie, kijki w ręce. Zagaduję:

- Cześć. Skąd to wędrujemy???
- A na Leskowcu byłam.
- A takich dwóch, blondynki i brunetki nie spotkałaś???
- A spotkałam, siedziały we wiacie i coś zasuwały, chyba jakiś placek. Szkoda, że nie wiedziałam, że to Wasze forumowiczki, bo by się pogadało wink

Świat jest mały wink

oj mały strasznie ! big_smile . Jestem ciekawa, która to była Pani smile . Było troszkę osób tego dnia na szczycie Leskowca, jak również w schronisku.

darkheush napisał/a:

Ja tam myślę, że to nie tak. Mały jeszcze Gwiezdnych Wojen nie widział tongue

nie tłumacz się ... tongue big_smile

darkheush napisał/a:

Ehhh, Rodzynki, Was gdzie puścić same w las, to potem człowiek się matwi wink

miło wiedzieć, że ktoś się o nas martwił ... big_smile

5,044

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

no dokładnie Piotrze, masz całkowitą rację . Szwedzi i Duńczycy to by już dawno odjechali widząc taką politykę leśną i takie dbanie o ochronę środowiska ... ech ... szkoda słów sad

baca napisał/a:

zapewne tak, teraz czekam na kolejną relację, bo synkowi dzisiaj czytałem relację Darka i mu chyba nie siadła ;(

bo mu pewnie pokazałeś obrazki, zwłaszcza te dwa ostatnie ... lol

baca napisał/a:

[...] a opowieść mu się spodobała bo usnął z uśmiechem na twarzy

bo wszystko dobrze się skończyło, jak w prawdziwej bajce ...  big_smile wink

tak czy owak panie z kół gospodyń wiejskich zawsze wyglądają pięknie w swoich strojach smile

na dowód dodam fotkę pań w strojach z KGW w Rzykach

http://lh3.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNgPRfVpHOI/AAAAAAAABBg/nRVrrhDZv04/o1261d.jpg
Źródło : http://www.starostwo.wadowice.pl/Obdaro … i-337.html

5,048

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Piterus napisał/a:

Powiem Wam że wszystkie takie pojazdy typu cross, quad powinny mieć stworzone własne tory, miejsca gdzie mogą się "wyżyć"... Bo niestety nie tylko na szlakach są z nimi problemy, nieraz takich widzę na ulicach, chodnikach itp... gdzie stwarzają duże zagrożenie...
[...]
No i ostatnia grupa, którzy są mniej niebezpieczni dla zwykłych turystów, ale swoją pracą bardzo niszczą lasy, szlaki - to ci co zwożą drzewa z lasu - nie wiem kto im na to pozwala - nie dość że wycinają spore połacie lasów to do tego po ich pracy zostają ślady na długie lata... [...]

Piterus dokładnie tego o czym piszesz, doświadczyłyśmy z Jolantą w sobotę tj. crossowców rozjeżdżających szlaki , nie mówiąc już o turystach ... i pracowników leśnych, którzy tymi ciężkimi maszynami do ściągania i zwożenia drzewa niszczą nie tylko leśne drogi i szlaki, ale również wiele miejsc cennych pod względem przyrodniczym. Często widuję całkowicie zdewastowane polany czy łąki leśne ze zdartą nawierzchnią, a więc zniszczoną roślinnością ... Niestety nie zawsze prace leśne idą w parze z ochroną przyrody sad.
Wydaje mi się, że za taki stan rzeczy odpowiadają nadleśnictwa.

no właśnie, a tak niewiele brakowało i byśmy się gdzieś na szlaku spotkali smile

piotr napisał/a:

Może komórkę z latarką chociaż miały?

Piotr po co pytasz, jak wiesz ? tongue big_smile

MK napisał/a:

Cechą charakterystyczną dla płci pięknej jest lekkomyślność a dla płci brzydkiej – być na straży w odpowiednim miejscu i czasie

no i właśnie w tym tkwi urok obu płci ! big_smile ... albo taki już ich los ... big_smile