5,076

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Jolu jedyny pająk wodny, który żyje stale pod wodą , którego znam to pająk topik (Argyroneta aquatica). Niestety ja osobiście nie spotkałam go jeszcze ani w BM, ani gdzie indziej. Pewnie dlatego, że rzadziej przebywam nad wodą big_smile. Jeśli się jednak na niego natknę, nie omieszkam zrobić fotki i coś napisać smile.

Jest jednak sporo pająków, które preferują bardziej wilgotne miejsca i żyją w pobliżu cieków wodnych np. strumieni, stawów, jeziorek czy oczek wodnych. Tam budują sieci i polują np. krzyżak nadwodny (Larinoides cornutus) czy bagnik przybrzeżny (Dolomedes fimbriatus). Ten ostatni potrafi w poszukiwaniu pokarmu nurkować pod wodą, ponieważ do jego menu należą m.in. larwy ważek, a nawet narybek.

Skoro Jolu temat pajączków tak Ci się spodobał to dodam jeszcze dwa zdjęcia pająków, które ostatnio zrobiłam za domem big_smile. Nie są to jednak pająki wodne.

Spacerując nad rzeką znalazłam czaika jesiennego (Metellina segmentata). Buduje nieduże koliste sieci z pustym środkiem. Ciekawy u tych pająków jest akt rozmnażania. Zazwyczaj, co pisałam przy krzyżakach, samce pająków są mniejsze i smuklejsze od samic. Kończą też często swój żywot w żołądku samicy po spełnieniu swojej „życiowej roli” big_smile. Aby się tego ustrzec samce czaików (pewnie stąd wzięła się ich nazwa) czają się przed siecią samicy, nieraz po kilka osobników i czekają aż wpadnie do niej jakiś owad. Kiedy tak się stanie, najszybszy z nich podbiega do ofiary i oplątuje ją pajęczyną. Potem zanosi samicy w podarunku big_smile. Kiedy ta zajęta jest jego rozpakowywaniem i zjadaniem, samiec może wtedy przystąpić do kopulacji bez obaw, że sam stanie się jej posiłkiem big_smile.  Sprytne , prawda ? wink. Podobnie zachowuje się też inny pająk darownik przedziwny (Pisaura mirabilis) big_smile.

czaik jesienny na sieci
http://lh6.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/TLqxvaAuTKI/AAAAAAAAH_4/lv_3MSp8XGk/s800/Metellina%20segmentata%20%28Czaik%20jesienny%29.jpg
foto: nena

Drugim pajączkiem był niewielki osnuwik pospolity (Linyphia triangularis). Pajączka tego trudno było dostrzec, za to jego sieci już nie, ponieważ rozwiesił je niemal na każdej gałązce głogowego krzewu, który rośnie za moim domem.  Sieci te są wybudowane dosyć chaotycznie, w różne strony i rozwieszone są na gałęziach jak hamaki. Pająk zwykle czyha na ofiarę wisząc nad siecią, dlatego na pierwszy rzut oka wydaje się , że nikt się tymi pajęczynami nie opiekuje.

osnuwik pospolity
http://lh5.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/TLqxuxPzDkI/AAAAAAAAH_0/FXtYjlVCZW4/s800/Linyphia%20triangularis%20%28Osnuwik%20pospolity%29.jpg
foto: nena

5,077

(57 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

darkheush napisał/a:

Miejsce drugie, po zażartej początkowo rywalizacji ze zwycięzcą, obsadziła Nena (28 pkt.). Premia w postaci uścisku dłoni Prezesa (a nawet dwóch - dłoni, nie Prezesów wink)

Dziękuję za głosy i II miejsce smile !  Już się cieszę na uścisk dłoni Prezesa big_smile wink .
Nie wiem tylko dlaczego Admin darkheush skreślił tak od razu całego Prezesa big_smile

Darku T. moje gratulacje !!! smile

no dokładnie MK szukaj sobie sam ...  big_smile, a i żadna typowa jaskinia , taka do eksploracji z tej naszej pięknej Groty nie jest , ale wcale nie ujmuje jej to uroku smile

Pete ... ? big_smile

dokładnie, pamiętam te brązowe, nic nie mówiące tabliczki . Najbradziej chyba tą , którą przedstawił na zdjęciu Pete.

5,081

(320 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Darku zrobiłeś bardzo dużo i wiele Ci pewnie polscy botanicy zawdzięczają smile. Ze swoim zapałem i determinacją uda Ci się osiągnać na pewno to co jeszcze zamierzasz. Wiem to, bo dałeś się trochę z tej strony poznać wink

5,082

(22 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

bardzo się cieszę MK, że Gaja jest u Ciebie smile
Jak widać pies potrafi się bezgranicznie odwdzięczyć za dobroć całym psim serduchem smile

Nie każdy Homo sapiens niestety jest do tego zdolny ... hmm

Włoczykijko ja już chyba wspominałam - piękne fotki , tak jak piękne to miejsce smile Żałuję, że jednak z Wami nie poszłam smile

5,084

(320 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

ja również swoje dokładam wink

no właśnie ... pseudoturyści ... hmm

hmm ... jeśli się nie mylę to do Groty Komonieckiego prowadził prowizorycznie wyznaczony szlak . Moje zdanie jest takie . Jeśli to miejsce ma zostać zniszczone i zadeptane przez pseudoturystów to może lepiej , żeby pozostało tak jak było do tej pory. Ale mam nadzieję , że takich nie ma zbyt dużo ... . Jeśli, jak pisze MK zadbamy o to, żeby ów nowym czarnym szlakiem chodzili ludzie godni oglądania takich miejsc to jak najbardziej niech on zostanie i im służy. Kultury chodzenia po górach , szanowania miejsc ochrony przyrody trzeba uczyć od najmłodszych lat i to m.in. moje zadanie, ale też każdego rodzica myślę i nie tylko. Każdy z nas może przecież zwrócić uwagę komuś, komu obcy „górski savoir-vivre”.

haha wink

marcus napisał/a:

Śniadanie (odgrzewamy pulpę [...] )

super relacja marcus !!!. Bardzo lubię Cię czytać big_smile !. Najbaradziej to chyba mnie ciekawi jak smakuje odgrzewana pulpa big_smile tzn. ... ja sobie mniej wiecej ten smak wyobrażam ... big_smile, ale jak wiadomo, co jęzor i podniebienie to inne wrażenia i odczucia big_smile

haha Akall , pewnie niejeden z nas zastosuje się do Twoich rad lol wink ehm ... żeby mu tylko tych owoców i gałki muszkatołowej starczyło big_smile

5,090

(22 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

ja mam pieska i powiem Wam , albo tym co go jeszcze nie mają . smile Pies to naprawdę prawdziwy przyjaciel smile,  taki na dobre i na złe smile Nikt Was lepiej nie zrozumie jak pies ... wink A Gaii tak dobrze z oczu patrzy smile

Jolanta napisał/a:

Hmmm...a wygląda jakby znalazł

ehm ... no właśnie, ja się tu tak rozpisuję, ale jak zobaczyłam to ostatnie zdjęcie MK to mnie trochę serducho ścisnęło smile, bo czy ta Gaja to przypadkiem nie wpatrzona w tego naszego MK ???

MK napisał/a:

Takie wspaniałe kucharki i kobiety mógłbym wozić codziennie smile ale nie po BM.

a MK jak to MK gentleman w każdym calu wink

A te wspaniałe kobiety i kucharki, ehm ...  big_smile , z satysfakcją mogłyby jeździć łunochodem z takimi gentlemanami jak MK po BM – ie wink , ale , jak je znam , to pewnie chciałyby po nim wspólnie powędrować wink , co mam nadzieję, uda się nam kiedyś zrealizować smile

5,092

(146 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

big_smile nasłuchałam się o tym koniu dzisiaj , oj nasłuchałam  big_smile

5,093

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Ponieważ temat krzyża jest ostatnio bardzo na topie i wszystkim się udziela  big_smile , dołożę więc jeszcze jeden „wątek krzyżowy”. Tym razem zoologiczny big_smile, a mianowicie dwa bardzo licznie występujące, zarówno w wielu rejonach Polski , jak i w naszym BM- ie pająki.

Charakterystyczną cechą pająków jest m.in.:
•    dwuczęściowa budowa ciała: głowotułów (razem) i odwłok (często pękaty)
•    obecność czterech par odnóży krocznych na głowiotułowiu
•    brak nóg na odwłoku
•    brak czułków

U pająków bardzo dobrze jest rozwinięty zmysł dotyku i smaku.
W naszych ogrodach często spotkać można brązowego pająka z charakterystycznym białym krzyżem na odwłoku. To krzyżak ogrodowy (Araneus diadematus). Samice są większe od samców . Długość ich ciała może dochodzić nawet do 2 cm. Samce bywają zjadane przez samice zaraz  po akcie kopulacji, jeśli w porę nie zdążą uciec big_smile . Nie jest to jednak ze strony partnerki kara czy zemsta , za ów wcześniej przeprowadzony akt big_smile  lecz zaopatrzenie samicy po prostu w niezbędny dla niej pokarm smile.
Krzyżak ogrodowy składa jaja jesienią, a młode pajączki wylęgają się z nich dopiero na wiosnę.

samica krzyżaka ogrodowego na liściu derenia białego
http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLGgT9oLKyI/AAAAAAAAALs/AsinrJwdvuo/s640/106_9781.JPG

sieć krzyżaka ogrodowego
http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLGgSVqvPMI/AAAAAAAAALo/Vp0C9OOxf50/s640/106_9776.JPG
foto: nena

Krzyżaki budują klasyczne koliste sieci , od których odchodzą promieniście nici. Ich średnica dochodzi do 50 cm. Ich powierzchnię pokrywa małymi kropelkami lepkiej substancji. Niestety traci ona po ok. 2 dniach swoje właściwości, dlatego pająk musi o nią  cały czas dbać i  odnawiać. Zdolność do tkania misternych  sieci mają już świeżo wylęgnięte pajączki. Swoje ofiary krzyżak paraliżuje jadem , który wstrzykuje do ich ciała. Jad rozpuszcza wnętrzności, które krzyżak następnie wysysa. Jad nie jest niebezpieczny dla człowieka, jednak w razie ukąszenia może u osób uczulonych wystąpić lekki obrzęk i zaczerwienienie.

samica krzyżaka ogrodowego z pszczołą - ofiarą
http://lh5.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLGgVYze1YI/AAAAAAAAALw/8tCPhLhm5dM/s640/106_9785.JPG
foto: nena

Kolejnym, nieco mniejszym pająkiem z rodziny krzyżakowatych jest krzyżak zielony (Araniella cucurbitina). Mały zielony pajączek, którego niejeden z nas pewnie spotkał. Jest on mniejszy od ogrodowego, przędzie też mniejsze sieci. Ze względu na charakterystyczny jaskrawozielony odwłok u dorosłych osobników nie musi się kamuflować , ponieważ trudno go znaleźć wśród zieleni. Odwłok pokryty jest przeważnie kilkoma (4-5) rzędami czarnych kropek oraz przebiegają przez niego dwie żółtawe podłużne smugi. Na końcu odwłoka znajduje się czerwona plamka. Młode osobniki mają odwłoki koloru brązowego lub czerwonego. Krzyżak zielony przeważnie przebywa na środku sieci i czeka na zdobycz. Ciekawostką jest, że zawsze zwraca się spodnią częścią ciała w stronę światła.

dorosły krzyżak zielony na sieci
http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLGgQwtfjzI/AAAAAAAAALk/f_RqVHQ4XPU/s640/100_8321a.jpg
foto: nena

Wiele z ofiar krzyżaków to szkodniki lasów, pól i ogrodów, dlatego są to bardzo pożyteczne zwierzęta.

Jako, że chyba ja pierwsza po Bacy, ( a propos, dziękujemy za pozdrowienia od Sebastianka i ucałuj go od nas smile ! ) pojawiłam się w domu big_smile, chciałabym z tego miejsca raz jeszcze podziękować wszystkim za cudownie spędzony z Wami czas na Jawornicy, tonącej dzisiaj w słońcu, barwach złotej polskiej jesieni, zapachu farby i prażonek wink. Było mi niezmiernie miło spotkać się po raz kolejny ze znanymi mi już osobami jak również poznać kolejnych Forumowiczów i nie tylko smile.

Chłopaki wykonaliście kawał wspaniałej roboty na wysokościach podczas malowania krzyża, który w nagrodę pięknie zabłysnął nam pod koniec dnia w zachodzącym słońcu smile. Podziwiam Was za odwagę !

Po kliku na fotkę zostawiam mój skromny albumik z dnia dzisiejszego wink

http://lh5.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLC2m4G9aaI/AAAAAAAAAFE/i_oh4p91pCc/s512/100_0282.JPG
foto: nena

PS. MK raz jeszcze bardzo dziękuję za ciekawą przejażdżkę łunochodem big_smile wink i podwiezienie do domu  smile.

5,095

(12 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

no to teraz trzeba ten palec Belmondo na nogi zamienić ! big_smile

jolanta napisał/a:

8.20 - poszukiwania Neny po andrychowskich przystankach wink

zabrzmiało podejrzanie i makabrycznie lol

myślę, że tak będzie najlepiej smile i baca nas nie posądzi o to , że z nas śpiochy big_smile tongue

nie BABE angi, wrr...  tylko BABY big_smile !. Nikt z gara nie będzie jadł, mamy XXI wiek big_smile ! I Tobie też nie damy nic z niego łapkami wyżerać

Wół pociągowy ??? - nawet mi to przez myśl nie przeszło ... big_smile

MK jeśli tak jak mówisz, zostało coś naczyń jednorazowych to spakuj je proszę i zabierz. No a garnek żeliwny 8 litrowy będzie jak ulał wink

Ufok83 dzięki za zabranie ziemniaków. Proszę tylko , żebyście je chociaż umyli, bo z umyciem tylu kilo może być na górze problem.

MK napisał/a:

Myślę Nena i tu zgodzę się z ANGI-m, że Wy Kobiety w kuchni z osobnikami męskiego pochodzenia nie macie szans.
Sam, gdybym stanął do rywalizacji myślę że miałybyście duży problem wink

No proszę jaka męska solidarność albo szowinizm !!!  big_smile . To się jeszcze okaże ... sprawdzimy Was następnym razem big_smile tongue . Chętnie pobawimy się w Gesslerową lol

Ja nie wiem tylko czy na zbiórkę o 9.30 się wyrobimy, bo muszą jeszcze nadjechać z Bielska. Ja bym, proponowała, jeśli to oczywiście innym pasuje 10:00 godz. -  zbiórka pod Kościołem w Targanicach. Wtedy będzie OK, bo rozmawiałam już na ten temat z Jolantą.

angi rozumiem , że jesteś tylko „naczelnym kotłowym”, a kucharzą kobiety! big_smile wink. Tak więc zapraszamy do kuchni tylko w celu podłożenia drewna do ogniska big_smile, bo od kiedy to mężczyźni łażą kobietom po kuchni i zaglądają do garnków ?. Bardzo dziękujemy za to, że wytaszczysz nam na górę kociołek, a my już z Jolą i Włóczykijką zadbamy o to, żeby w nim coś smacznego powstało. big_smile

A propos składników  ----- > ERRATA ! big_smile

Ostateczny skład kotła:

Nie wiem jak duży jest ten kocioł angiego, ale 2 kg ziemniaków to zdecydowanie za mało dla tylu osób, a ostrzegam, że zrobimy smaczne prażone !!! big_smile wink, więc proponuję :

4 – 5 kg ziemniaków – one i tak ulegną zmniejszeniu big_smile -  (proszę MK, jeśli by oczywiście mógł o wywiezienie ich na górę, najlepiej gdyby były umyte i obrane  (albo chociaż umyte) , ale gdyby były już obrane to żeby nie dojechały czarne trzeba by je w jakimś zamkniętym pojemniku przywieźć ). Pokroimy (ew. obierzemy) na miejscu.

0,5 kg cebuli - (3 duże) (pokroić w kosteczkę - nie za drobną)
1 kg boczku wędzonego (pokroić w kostkę nie za drobną)
1 kg boczku surowego (pokroić w kostkę nie za drobną) (bierze nena)
1 kg kiełbasy (obojętnie jakiej , najlepiej zwyczajnej) (pokroić w kostkę nie za drobną)
3 duże marchewki (bierze nena)
czosnek (bierze nena)
kapusta biała (kawałek) + liście na spód kociołka - (bierze nena)
przyprawy  ( sól , pieprz czarny , pieprz ziołowy ) !
1 margaryna (bierze nena)
naczynia jednorazowe

Proponuję , żeby kto co może przynieść lub wykonać dopisał się z boku do czegoś . Ja już to zrobiłam .

5,099

(14 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

świetna relacja marcus ! big_smile momentami płakałam ze śmiechu big_smile . Fotki byłoby miło obejrzeć, ale co zrobić, może lepiej , że nie zabrałeś tego aparatu , skoro los jego byłby z góry przesądzony. big_smile

jolanta napisał/a:

MK  przekaż proszę Panu Tadkowi, że ja bardzo proszę nowy szlakowskaz w Makowie Podhalańskim, przy stacji kolejowej. W ten weekend zauważyłam, że go tam nie ma sad a był od zawsze.

A ja się zastamnawiałam gdzie nam w ten weekend naszą Jolantę wywiało wink big_smile. A ona nam szukała jesieni w Makowskim smile. Jolu czekam na relację i fotki. smile

A do prośby Joli się dołączam, bo jak sie kiedyś znajdę w tych stronach i wysiądę na dworcu w Makowie bez Joli to bez szklakowskazu się pogubię. big_smile