haha Akall , pewnie niejeden z nas zastosuje się do Twoich rad lol wink ehm ... żeby mu tylko tych owoców i gałki muszkatołowej starczyło big_smile

5,077

(22 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

ja mam pieska i powiem Wam , albo tym co go jeszcze nie mają . smile Pies to naprawdę prawdziwy przyjaciel smile,  taki na dobre i na złe smile Nikt Was lepiej nie zrozumie jak pies ... wink A Gaii tak dobrze z oczu patrzy smile

Jolanta napisał/a:

Hmmm...a wygląda jakby znalazł

ehm ... no właśnie, ja się tu tak rozpisuję, ale jak zobaczyłam to ostatnie zdjęcie MK to mnie trochę serducho ścisnęło smile, bo czy ta Gaja to przypadkiem nie wpatrzona w tego naszego MK ???

MK napisał/a:

Takie wspaniałe kucharki i kobiety mógłbym wozić codziennie smile ale nie po BM.

a MK jak to MK gentleman w każdym calu wink

A te wspaniałe kobiety i kucharki, ehm ...  big_smile , z satysfakcją mogłyby jeździć łunochodem z takimi gentlemanami jak MK po BM – ie wink , ale , jak je znam , to pewnie chciałyby po nim wspólnie powędrować wink , co mam nadzieję, uda się nam kiedyś zrealizować smile

5,079

(146 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

big_smile nasłuchałam się o tym koniu dzisiaj , oj nasłuchałam  big_smile

5,080

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Ponieważ temat krzyża jest ostatnio bardzo na topie i wszystkim się udziela  big_smile , dołożę więc jeszcze jeden „wątek krzyżowy”. Tym razem zoologiczny big_smile, a mianowicie dwa bardzo licznie występujące, zarówno w wielu rejonach Polski , jak i w naszym BM- ie pająki.

Charakterystyczną cechą pająków jest m.in.:
•    dwuczęściowa budowa ciała: głowotułów (razem) i odwłok (często pękaty)
•    obecność czterech par odnóży krocznych na głowiotułowiu
•    brak nóg na odwłoku
•    brak czułków

U pająków bardzo dobrze jest rozwinięty zmysł dotyku i smaku.
W naszych ogrodach często spotkać można brązowego pająka z charakterystycznym białym krzyżem na odwłoku. To krzyżak ogrodowy (Araneus diadematus). Samice są większe od samców . Długość ich ciała może dochodzić nawet do 2 cm. Samce bywają zjadane przez samice zaraz  po akcie kopulacji, jeśli w porę nie zdążą uciec big_smile . Nie jest to jednak ze strony partnerki kara czy zemsta , za ów wcześniej przeprowadzony akt big_smile  lecz zaopatrzenie samicy po prostu w niezbędny dla niej pokarm smile.
Krzyżak ogrodowy składa jaja jesienią, a młode pajączki wylęgają się z nich dopiero na wiosnę.

samica krzyżaka ogrodowego na liściu derenia białego
http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLGgT9oLKyI/AAAAAAAAALs/AsinrJwdvuo/s640/106_9781.JPG

sieć krzyżaka ogrodowego
http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLGgSVqvPMI/AAAAAAAAALo/Vp0C9OOxf50/s640/106_9776.JPG
foto: nena

Krzyżaki budują klasyczne koliste sieci , od których odchodzą promieniście nici. Ich średnica dochodzi do 50 cm. Ich powierzchnię pokrywa małymi kropelkami lepkiej substancji. Niestety traci ona po ok. 2 dniach swoje właściwości, dlatego pająk musi o nią  cały czas dbać i  odnawiać. Zdolność do tkania misternych  sieci mają już świeżo wylęgnięte pajączki. Swoje ofiary krzyżak paraliżuje jadem , który wstrzykuje do ich ciała. Jad rozpuszcza wnętrzności, które krzyżak następnie wysysa. Jad nie jest niebezpieczny dla człowieka, jednak w razie ukąszenia może u osób uczulonych wystąpić lekki obrzęk i zaczerwienienie.

samica krzyżaka ogrodowego z pszczołą - ofiarą
http://lh5.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLGgVYze1YI/AAAAAAAAALw/8tCPhLhm5dM/s640/106_9785.JPG
foto: nena

Kolejnym, nieco mniejszym pająkiem z rodziny krzyżakowatych jest krzyżak zielony (Araniella cucurbitina). Mały zielony pajączek, którego niejeden z nas pewnie spotkał. Jest on mniejszy od ogrodowego, przędzie też mniejsze sieci. Ze względu na charakterystyczny jaskrawozielony odwłok u dorosłych osobników nie musi się kamuflować , ponieważ trudno go znaleźć wśród zieleni. Odwłok pokryty jest przeważnie kilkoma (4-5) rzędami czarnych kropek oraz przebiegają przez niego dwie żółtawe podłużne smugi. Na końcu odwłoka znajduje się czerwona plamka. Młode osobniki mają odwłoki koloru brązowego lub czerwonego. Krzyżak zielony przeważnie przebywa na środku sieci i czeka na zdobycz. Ciekawostką jest, że zawsze zwraca się spodnią częścią ciała w stronę światła.

dorosły krzyżak zielony na sieci
http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLGgQwtfjzI/AAAAAAAAALk/f_RqVHQ4XPU/s640/100_8321a.jpg
foto: nena

Wiele z ofiar krzyżaków to szkodniki lasów, pól i ogrodów, dlatego są to bardzo pożyteczne zwierzęta.

Jako, że chyba ja pierwsza po Bacy, ( a propos, dziękujemy za pozdrowienia od Sebastianka i ucałuj go od nas smile ! ) pojawiłam się w domu big_smile, chciałabym z tego miejsca raz jeszcze podziękować wszystkim za cudownie spędzony z Wami czas na Jawornicy, tonącej dzisiaj w słońcu, barwach złotej polskiej jesieni, zapachu farby i prażonek wink. Było mi niezmiernie miło spotkać się po raz kolejny ze znanymi mi już osobami jak również poznać kolejnych Forumowiczów i nie tylko smile.

Chłopaki wykonaliście kawał wspaniałej roboty na wysokościach podczas malowania krzyża, który w nagrodę pięknie zabłysnął nam pod koniec dnia w zachodzącym słońcu smile. Podziwiam Was za odwagę !

Po kliku na fotkę zostawiam mój skromny albumik z dnia dzisiejszego wink

http://lh5.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TLC2m4G9aaI/AAAAAAAAAFE/i_oh4p91pCc/s512/100_0282.JPG
foto: nena

PS. MK raz jeszcze bardzo dziękuję za ciekawą przejażdżkę łunochodem big_smile wink i podwiezienie do domu  smile.

5,082

(12 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

no to teraz trzeba ten palec Belmondo na nogi zamienić ! big_smile

jolanta napisał/a:

8.20 - poszukiwania Neny po andrychowskich przystankach wink

zabrzmiało podejrzanie i makabrycznie lol

myślę, że tak będzie najlepiej smile i baca nas nie posądzi o to , że z nas śpiochy big_smile tongue

nie BABE angi, wrr...  tylko BABY big_smile !. Nikt z gara nie będzie jadł, mamy XXI wiek big_smile ! I Tobie też nie damy nic z niego łapkami wyżerać

Wół pociągowy ??? - nawet mi to przez myśl nie przeszło ... big_smile

MK jeśli tak jak mówisz, zostało coś naczyń jednorazowych to spakuj je proszę i zabierz. No a garnek żeliwny 8 litrowy będzie jak ulał wink

Ufok83 dzięki za zabranie ziemniaków. Proszę tylko , żebyście je chociaż umyli, bo z umyciem tylu kilo może być na górze problem.

MK napisał/a:

Myślę Nena i tu zgodzę się z ANGI-m, że Wy Kobiety w kuchni z osobnikami męskiego pochodzenia nie macie szans.
Sam, gdybym stanął do rywalizacji myślę że miałybyście duży problem wink

No proszę jaka męska solidarność albo szowinizm !!!  big_smile . To się jeszcze okaże ... sprawdzimy Was następnym razem big_smile tongue . Chętnie pobawimy się w Gesslerową lol

Ja nie wiem tylko czy na zbiórkę o 9.30 się wyrobimy, bo muszą jeszcze nadjechać z Bielska. Ja bym, proponowała, jeśli to oczywiście innym pasuje 10:00 godz. -  zbiórka pod Kościołem w Targanicach. Wtedy będzie OK, bo rozmawiałam już na ten temat z Jolantą.

angi rozumiem , że jesteś tylko „naczelnym kotłowym”, a kucharzą kobiety! big_smile wink. Tak więc zapraszamy do kuchni tylko w celu podłożenia drewna do ogniska big_smile, bo od kiedy to mężczyźni łażą kobietom po kuchni i zaglądają do garnków ?. Bardzo dziękujemy za to, że wytaszczysz nam na górę kociołek, a my już z Jolą i Włóczykijką zadbamy o to, żeby w nim coś smacznego powstało. big_smile

A propos składników  ----- > ERRATA ! big_smile

Ostateczny skład kotła:

Nie wiem jak duży jest ten kocioł angiego, ale 2 kg ziemniaków to zdecydowanie za mało dla tylu osób, a ostrzegam, że zrobimy smaczne prażone !!! big_smile wink, więc proponuję :

4 – 5 kg ziemniaków – one i tak ulegną zmniejszeniu big_smile -  (proszę MK, jeśli by oczywiście mógł o wywiezienie ich na górę, najlepiej gdyby były umyte i obrane  (albo chociaż umyte) , ale gdyby były już obrane to żeby nie dojechały czarne trzeba by je w jakimś zamkniętym pojemniku przywieźć ). Pokroimy (ew. obierzemy) na miejscu.

0,5 kg cebuli - (3 duże) (pokroić w kosteczkę - nie za drobną)
1 kg boczku wędzonego (pokroić w kostkę nie za drobną)
1 kg boczku surowego (pokroić w kostkę nie za drobną) (bierze nena)
1 kg kiełbasy (obojętnie jakiej , najlepiej zwyczajnej) (pokroić w kostkę nie za drobną)
3 duże marchewki (bierze nena)
czosnek (bierze nena)
kapusta biała (kawałek) + liście na spód kociołka - (bierze nena)
przyprawy  ( sól , pieprz czarny , pieprz ziołowy ) !
1 margaryna (bierze nena)
naczynia jednorazowe

Proponuję , żeby kto co może przynieść lub wykonać dopisał się z boku do czegoś . Ja już to zrobiłam .

5,086

(14 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

świetna relacja marcus ! big_smile momentami płakałam ze śmiechu big_smile . Fotki byłoby miło obejrzeć, ale co zrobić, może lepiej , że nie zabrałeś tego aparatu , skoro los jego byłby z góry przesądzony. big_smile

jolanta napisał/a:

MK  przekaż proszę Panu Tadkowi, że ja bardzo proszę nowy szlakowskaz w Makowie Podhalańskim, przy stacji kolejowej. W ten weekend zauważyłam, że go tam nie ma sad a był od zawsze.

A ja się zastamnawiałam gdzie nam w ten weekend naszą Jolantę wywiało wink big_smile. A ona nam szukała jesieni w Makowskim smile. Jolu czekam na relację i fotki. smile

A do prośby Joli się dołączam, bo jak sie kiedyś znajdę w tych stronach i wysiądę na dworcu w Makowie bez Joli to bez szklakowskazu się pogubię. big_smile

nadrobimy na pewno Piotrze smile jeśli nie teraz, to jak pisze Jolanta na pewno na wiosnę , albo bardzo wczesnym latem big_smile

Jolu z Tobą zawsze ! smile Jasne, że zawitamy kiedyś i w Niski big_smile wink. A może jeszcze kogoś pociągniemy za plecakiem lol

5,090

(74 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

dorodny okaz Gustku smile

Widzę, że żmije, obok salamander to Wasze ulubione zwierzątka do fotografowania big_smile. Mamy tu już tyle różnych pięknych ujęć tych gadów smile. Bardzo mi się wszystkie podobaja !. Ja osobiście nie miałam jeszcze okazji sfotografowac żmii. smile

Najważniejsze, żeby uświadamiać tych, którzy bezmyślnie zabijają te gady, nawet jak się nie ruszają, spokojnie wygrzewając się na słońcu, w obawie, że zaraz się na nich ten gad rzuci hmm . Żmije nie polują wcale na człowieka i jeśli my im nie bedziemy szkodzić, one również nic nam złego nie zrobią. Przykładem niech będą te zdjęcia. Wszyscy forumowicze fotografujący żmije żyją i mają się dobrze wink. Nasze rodzime gady to bardzo pożyteczne zwierzęta i wszystkie pamiętajmy są pod ochroną.

piękna fota smile czekam na kolejne wink

ja już przeczytałam i obejrzałam wszystkie fotki Piotrze i żałuję, że mnie tam nie było big_smile. Klimaty niesamowite, Niżne cudowne, niektóre przejścia jak w dżungli big_smile, te z początku dnia piątego. Najważniejsze, że pogoda dopisała! big_smile. A na ostatnim zdjęciu z dnia szóstego masz piękne zimowity jesienne smile.

MK widać Beskid Niski wszędzie jednakowo piękny wink

super informacja ! piękne tablice smile Oby takich więcej w Małym smile

Książkę Pana Jana czytałam i nawet ją posiadam, często zresztą do niej sięgam z racji nauczanego przedmiotu. Robi kawał dobrej roboty w Małym, za co mu się należy szczególne podziękowanie. smile

5,095

(74 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

piotr napisał/a:

Tego nie powiedziałem wink. Zresztą dla gniewosza chyba też nie jest prawidłowa wink

tak, masz rację Piotrze, dla gniewosza to też niepoprawna nazwa , jednak dużo częściej używana , niż w przypadku żmii. W obu przypadkach jednak nie powinno się tej nazwy używać.
Dodam jeszcze, że niektórzy "miedzianką"nazywają nawet padalca, co również jest niepoprawne.

piotr napisał/a:

Postać widziałem chyba gdzieś na Luboniu wink. Tylko była trochę bardziej rozebrana lol

niop proszę Cię bardzo ... big_smile

piotr napisał/a:

Zaskoczę Cię Neno, ale byłem na kilku unickich nabożeństwach i ta liturgia nie jest mi obca. Zapewne sposób prowadzenia jest różny w różnych miejscach wink. A że znakomicie śpiewają to też wiedziałem. Dobrze śpiewają też protestanci. Miałem okazję się przekonać o tym w Wiśle.

hmm ... i zaskoczyłeś Piotrze wink . Być może jest tak jak piszesz, że w zależności od miejscowości nabożeństwa te trwają dłużej, bądź krócej. Ja tego jednak w ten sposób nie odczułam. Nigdy nie słyszałam protestantów, więc nie mogę się wypowiadać na ten temat. Może kiedyś będę miała okazję. smile

piotr napisał/a:

Odnośnie "gotyckiej muzyki" - możesz coś więcej napisać - czy był to śpiew zakonników, czy np. muzyka organowa? A może jakiś zespół instrumentalny?

Były to raczej utwory instrumentalne, ale nie była to niestety muzyka na żywo, tylko puszczana gdzieś zza kulis ( a szkoda ... ) smile

haha big_smile no fajnie ... lol

haha big_smile , dobrze wiedzieć jaka jest ta Lackowa wink, w końcu kiedyś trzeba ją pokonać big_smile , dzięki kris_61 big_smile

piotr napisał/a:

Piękna relacja. Gdzieś już widziałem tę tajemniczą postać z aparatem siedzącą na bruku...

ehm ... gdzie ??? ... big_smile

piotr napisał/a:

Niestety też jeszcze nie zawitałem do tego Beskidu. Chyba nazwa mnie trochę zraziła.

to, że on nazywa się Niski, nie oznacza wcale, że on jakiś znowu bardzo niski big_smile. W końcu Lackowa wyższa od Czupla big_smile. Piotrze wierz mi, nie warto patrzyć takimi kategoriami. big_smile

piotr napisał/a:

Natomiast - w odróżnieniu od Neny - nabożeństwa unickie, prawosławne itp. polecam tylko najbardziej wytrwałym tzn. tym, którzy są w stanie stać 2 godziny z świeczką w ręce i setki razy powtarzać "Hospody pamyłuj"

I tu Cię Piotrze mile zaskoczę i mam nadzieję , że kiedyś na takie nabożeństwo Cię zaciągnę big_smile wink. Otóż będąc teraz na nabożeństwie prawosławnym w cerkwi w Zdyni pop skierował do nas kilka bardzo miłych słów smile, zresztą siedem lat temu w Komańczy również smile. Oprowadził nas wtedy po całej świątyni, opowiedział jak to u nich jest smile. I co ciekawe , to był ten sam pop smile, ponieważ oni tam mają pod opieką kilka sąsiednich wiosek . Piszę skierował słowa do nas, bo było nas więcej wink. Pierwsze co powiedział, to to, że wszyscy myślą (nie wie skąd się to wzięło) , że nabożeństwo w języku starocerkiewnosłowiańskim trwa bez końca wink, albo co najmniej z 3 godziny big_smile. Otóż wcale nie i wiem co mówię , bo przecież w nim uczestniczyłam. Trwa tyle samo co katolickie ok. godzinki. To jedno. I wcale nikt ze świeczką w ręce nie stoi  big_smile. Te cieniutkie świeczuszki, co palą się podczas mszy po obu stronach ołtarza, zapalają wierni ( możemy również my , katolicy ) przed rozpoczęciem nabożeństwa w jakiejś intencji, po prostu. Nikt tam nie trzymie tych świec przez całą mszę . W cerkwiach nie ma organów. Za to ich role spełnia chór żeński, bądź mieszany. Ja słuchałam po raz kolejny mieszanego. Powiem Wam, nie wiem jak oni to robią, ale efekt jest taki, że wydaje  się jakbyśmy słyszeli, że coś w tle gra, że mamy jakiś instrument ...  smile. Ten „zawodzący” śpiew tworzy niesamowitą atmosferę smile. To jednak trzeba usłyszeć i przeżyć samemu smile. Zgadzam się z Piotrem , że najczęściej powtarzaną kwestią podczas nabożeństwa prawosławnego jest „ Hospody pomiłuj ” smile, ale przecież to nic innego jak „zmiłuj się nad nami”  smile. Piotr ? –-uczestniczyłeś może już w takim nabożeństwie ??? .  U nas to chyba też często powtarzana kwestia wink. Co jeszcze chciałabym dodać smile . Otóż pop uświadomił nam również to, że możemy spróbować „chlebka” tj . tzw. prosfory , na końcu nabożeństwa , gdy wszyscy wierni (my również ) całujemy krzyż i bierzemy prosforę do ust i wychodzimy ze świątyni. Nie jest to to, jak niektórzy myślą, „przyjmowanie prawosławnej komunii świętej”, ta bowiem ma miejsce w środku nabożeństwa i przebiega w nieco inny sposób smile. Ech ... ile my jeszcze nie wiemy wink, albo nie chcemy wiedzieć .. smile.

Wiecie co mi się najbardziej podobało ? To, że Ci ludzie szanowali naszą wiarę smile. Cieszyli się bardzo, że tylu z nas przyszło na ich mszę. Z tego powodu pop zwołał chyba starsze panie  z chóru smile, żeby nam pokazały jak się śpiewa w języku starocerkiewnosłowiańskim . Chór ze Zdyni należy do jednych z ładniej śpiewających chórów cerkiewnych na Łemkowczyźnie. No sami powiedźcie, czy to nie jest jeden z powodów , żeby w takim nabożeństwie uczestniczyć ? smile. Dla mnie jest ! smile.

piotr napisał/a:

Zastanawia mnie natomiast ta tajemnicza "gotycka muzyka"? Co to może być? Chorał gregoriański? Możesz jakoś to wyjaśnić ?

Jeśli zaś chodzi o gotycką muzykę w świątyni Piotrze to powiem Ci, że byłam pod ogromnym wrażeniem smile, ponieważ po raz pierwszy w życiu spotkałam się z czymś takim smile. Gdy siedem lat temu zawitałam do bazyliki, nie grało tam wówczas nic smile. Teraz  myślę , że to był wspaniały pomysł ... pozwolić oglądać wnętrze bazyliki słuchając jednocześnie gotyckich chórów czy chorałów gregoriańskich wink, ehm ... bo ja tam się nie znam wink , ale jak Cię Piotrze tam kiedyś zawlokę to mam nadzieję się dowiem, czego to ja słucham big_smile. Nie należę do zbytnich znawców muzyki, w przeciwieństwie do Ciebie Piotrze  smile, żeby rozpoznawać utwory. Wiem tylko jedno, albo mi się coś podoba, albo nie ... smile . W każdym bądź razie to był „miodzik” dla mojego ucha i wink, a dla Ciebie Piotrze pewnie jakiś rarytas wink, ale ocenę pozostawiam znawcom ...  smile.

5,100

(74 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

niop dokładnie Piotrze co nie oznacza , że prawidłowa wink