Panorama Beskidów ze Ścieszków Gronia w pochmurny dzień.
bardzo ładne zdjęcie MF ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
Panorama Beskidów ze Ścieszków Gronia w pochmurny dzień.
bardzo ładne zdjęcie MF ![]()
hihi, to może trzeba w kuchni wypróbować ... ![]()
Czworolist pospolity (Paris quadrifolia L.) rośnie w wilgotnych miejscach, najczęściej w leśnych kępach, łęgach, w lasach mieszanych lub liściastych, praktycznie na terenie całej Polski, w tym i na obszarze BM. Zakwita w maju lub czerwcu.
czworolist pospolity
foto: nena
Roślina ta jest ciekawa z dwóch powodów, a mianowicie jest rośliną jednoliścienną , która jak wiadomo powinna mieć równoległą nerwacją liści. Otóż u tej rośliny jest inaczej – stanowi wyjątek wśród jednoliściennych – jej liście mają nerwację siatkowatą . Czworolist pospolity zaliczano kiedyś do rodziny liliowatych, której charakterystyczną cechą są m.in. trójkrotne kwiaty tj. mają słupek zbudowany z 3 owocolistków i 3 pręcików, natomiast czworolist ma kwiat czterokrotny z ośmioma bądź dziesięcioma listkami okwiatu, które są koloru zielonego (zewnętrzne) oraz żółtozielonego (wewnętrzne) i niezbyt rzucają się w oczy. Bardziej widoczny jest kulisty brązowy słupek przypominający wyglądem kawałek mięsa. Taki a nie inny wygląd kwiatu ma za zadanie zwabić muchówki, by go zapyliły. Po przekwitnięciu słupek zamienia się w jedną ciemnoniebieską bądź czarną jagodę.
czterokrotny kwiat z 8 listkami okwiatu
foto: nena
Roślina dorasta do 40 cm wysokości. Ma nagą łodygę na której wyrastają w górnej części w okółku 4 eliptyczno-lancetowate liście (rzadko , ale można spotkać 3 bądź 5). Wszystkie części rośliny są trujące, a najbardziej jagody i kłącza. Zawierają związki toksyczne parydynę i parystyfninę. Często ofiarami zatrucia tą rośliną są małe dzieci , które mylą jagody czworolistu z czarną jagodą (borówką). Zatrucie objawia się nudnościami, wymiotami, kolkami jelitowymi, biegunką , bólami i zawrotami głowy, silnym zwężeniem źrenic, porażeniem ośrodka oddechowego. Przy zjedzeniu większej ilości jagód bywały przypadki śmiertelne.Trujące jagody nie są szkodliwe dla ptaków, które biorą udział w rozsiewaniu rośliny.
Ze względu na takie a nie inne cechy tej rośliny do końca nie jest ustalona jej systematyka .Dawniej była zaliczana do rodziny liliowatych, następnie do trójlistowatych a obecnie wraz z ciemiężycą , którą przedstawiłam w temacie „Rośliny chronione w BM”, została zaliczona do rodziny melantkowatych. Obie te rośliny są jedynymi jej przedstawicielami we florze Polski.
miałam to szczęście,że trafiło mi się 5 listków
foto: nena
Może ktoś z Was zrobił zdjęcie owocującej roślinie ? Ja robiłam swoje wczesną wiosną , w maju, dlatego nie mam ich na fotkach ![]()
a jakie tam musi być bogactwo flory naskalnej . Czy to w tej skale jest Jaskinia Lodowa ?
Za niedługo pojawią się owocniki bardzo efektownego grzyba – żółciaka siarkowego (Laetiporus sulphureus). W BM jest często spotykany. Można go zobaczyć najliczniej po dłuższych opadach od maja aż po wczesną jesień. Swoją nazwę zawdzięcza siarkowożółtej bądź żółtopomarańczowej barwie grubego , mięsistego owocnika, który ma kształt wachlarza. Jego brzeg może być podwinięty lub ostry i przybiera zazwyczaj jaśniejszy kolor.
foto: ferdynans
Owocników żółciaka zazwyczaj spotyka się kilka naraz. Ułożone są jeden na drugim, w sposób dachówkowaty. Kapelusze osiągają nieraz imponujące kształty i rozmiary. Warstwa zarodnikotwórcza ma postać rurek. Jest to niestety groźny grzyb pasożyt drzew liściastych wywołujący chorobę – brunatną zgniliznę drewna, głównie wierzby, topoli, dębu, robinii ale także drzew rosnących w starych, zaniedbanych sadach np. śliw, czereśni czy grusz. Bardzo rzadko atakuje drzewa iglaste. Rośnie przeważnie na korze żywych drzew. Szczególnych strat dokonuje wśród dębów i głównie w zadrzewieniach parkowych. Porażone przez żółciaka drewno rozpada się na brunatne kostki, pomiędzy którymi występują grube, białawe strzępki grzybni. Najczęściej zaatakowane drzewo jest już nie do uratowania i ginie w przeciągu kilku lat.
foto: ferdynans
Odważni mogą go spożywać, gdyż żółciak zaliczany jest do grzybów jadalnych
. Jadalne są tylko młode owocniki po wcześniejszym przygotowaniu tj. co najmniej kilkunastominutowym obgotowaniu. Surowe są trujące, chłoną bowiem naturalne toksyny zawarte w drewnie, a stare łykowate i ciężkostrawne , dlatego mogą wywołać zatrucia i alergie. Miąższ żółciaka jest biały, miękki i kruchy. Ma intensywny kwaskowy smak i zapach , który nie wszystkim może odpowiadać. Niezbyt przyjemnie też pachnie. Mimo tego, przez niektórych uważany jest za przysmak. Panierują go i smażą na patelni jak kotlety, przyrządzają z niego sznycle , marynują lub robią placuszki
. No nie wiem ... pozostaje mi chyba życzyć smacznego !
Ja osobiście przyznam, że nie zdecydowałam się na wypróbowanie żadnego przepisu z żółciakiem w roli głównej ![]()
Poniżej w albumie grzybek oraz proces powolnego rozpadu martwego już drzewa.
ferdynans a Ty, jeśli można zapytać, zrobiłeś mu tylko fotkę ... ??? ![]()
i to się nazywa porządnie podany przepis !
Zapowiada się ciekawie ...
zaraz sobie wydrukuję
i koniecznie trzeba wypróbować !
dzięki Djinn
ja nie jestem w "każdym" i prawdopodobnie nie byłam "w tym" autobusie w Andrychowie Darku T. ; )
. Mam nadzieję, że moje miniaturki zdjęć też nimi nie jeżdżą
ech ...
A z tematu, dokładnie
schodzi ...
i to bardzo
, i myślę , że Admin będzie z tego powodu niezadowolony ![]()
hmm ... skoro nie wiesz jak wyglądam , skąd możesz wiedzieć , że do Ciebie machałam ...
, tym bardziej, że jakoś nigdzie się ostatnio nie wybierałam ... ![]()
To jakiś porost, a na porostach znam się najsłabiej. Może Nena na ten temat coś się wypowie
nie wypowiadałam się , bo myślałam ,że ferdynans zadał to pytanie Darkowi T.
ferdynas znalazłeś ładny porost – pustułkę pęcherzykowatą (Hypogymnia physodes). Wszystkie gatunki pustułek , oprócz tej, są w Polsce pod ochroną.
fotki ferdynans rzeczywiście klimatyczne, te Twoje i te bacy również
, widzę , że nawet śnieg trochę poprószył , bo deszczu to chyba dzisiaj nie zabrakło ...
miotacz gazu pieprzowego ... ???
, szkoda wilka ...
bo tego "nie tylko " to nie ![]()
Ferdynans - cóż powiedzieć... smutna prawda. Mnie jeszcze uczono, że to co się ze sobą przyniesie w góry należy ze sobą odnieść z powrotem i wyrzucić do kosza. Teraz mam wrażenie, że tego nikt nie uczy, a na dodatek namnożyło się strasznie dużo opakowań, których nikt nie skupuje i nie poddaje recyklingowi.
nie do końca się zgodzę z Twoim zdaniem Piotrze
... to nie jest tak , że nie uczy się dzieci czy młodzeż w szkole , że należy zabierać śmieci z gór ze sobą ... owszem uczy się tego, nawet nagminnie powtarza
. Wiesz w czym tkwi problem , moim zdaniem ... (wcale nie musisz go podzielać ). Problem tkwi w postawie rodziców ... bo to oni są pierwszymi nauczycielami dzieci
i szkoła albo tą wzorową postawę rodziców wzmocni albo ... smutne to co powiem ... "belfer się nagada i tyle ..." . Moim zdaniem wszystko zależy od tego co dziecko wyniosło z domu rodzinnego ... wierz mi, byłam tego świadkiem nie jeden raz obserwując postawę dzieci np. przy akcji "Sprzątanie Świata - Polska ". Teraz posprzątali - teraz naśmiecili ...
, aż się krzyczeć chciało ...
. Moim zdaniem pierwszymi nauczycielami, choćby nie wiem co ... są rodzice
Cieszę się , że miałeś takich rodziców i takich nauczycieli , którzy Ci to wpoili na całe życie
. Ja też się cieszę , że takich miałam
Przynajmniej dzięki takim jak my i jak sadzę wszyscy z tego forum, Beskid Mały będzie wolny od śmieci ! ( niestety nie do końca ).
To prawda , że opakowania przeżywają u nas istny "Renesans", w przeciwieństwie do krajów zachodnich ... Smutne jest to ..., że w naszym kraju nie ma żadnej recepty na ten problem. Musimy sobie jasno i otwarcie powiedzieć jako państwo ... nie umiemy i nie stać nas jeszcze na poradzenie sobie z problemem wszechobecnych śmieci
. Najgorsze jest jednak to ..., że zamiast ograniczać jak najbardziej udział niektórych odpadów ... stają się one u nas wręcz czymś nowym ... co np. w krajach zachodnich już dawno poszło w niepamięć ..
Ech ... po raz kolejny narzuca się powiedzenie ... "Polak mądry po szkodzie ..." ![]()
he he , jak świstak albo niedźwiedź
![]()
nie ma za co kris_61 ![]()
angi ... ehm ... no nie rozumiem zupełnie tej pewności siebie ...
![]()
no weźcie mnie nie straszcie ... ![]()
kris_61 roślinka, którą znalazłeś i pokazałes nam na zdjęciu to śnieżnik lśniący - Chionodoxa luciliae. Jest to roślina cebulowa . Pochodzi z Azji Mniejszej. To jeden z pierwszych wiosennych kwiatów. Kwitnie nieraz już w marcu , często wystając spod śniegu. Każda roślinka wytwarza 2-3 łodygi (brązowego koloru) na których znajdują się ładne, żywe kwiatostany z jasnoniebieskimi, gwiaździstymi sześciopłatkowymi kwiatami z białym środkiem. Spotyka się też odmiany o kwiatach białych i różowych . Liście ma wąskie i dosyć długie . Dorasta do 15 cm wysokości, ale są też odmiany wyższe . Rośliny mogą rosnąć w skupiskach tworząc fioletowo-niebieskie dywany. Śnieżniki sadzi się często w ogródkach skalnych , gdyż tworzą piękne kompozycje z innymi kwiatami wczesno wiosennymi np. narcyzami , przebiśniegami albo tulipanami.
Podejrzewam, że ten incydent odnotowały wszelkie stacje sejsmiczne na Śląsku i w Małopolsce
darkheush ... myślę , że smrek to o wiele za mało ...
Tak sie zastanawiałem dlaczego "piaskowce godulskie"?
kris_61 nazwa „godulski” pochodzi od góry o nazwie Godula 739 m. . Wzniesienie to leży koło Ligotki Kameralnej ok. 12 km na południowy zachód od Cieszyna. Ligotka Kameralna to wieś leżąca na Śląsku Cieszyńskim , ale już na ziemi czeskiej , w powiecie Frýdek-Místek. Jak się łatwo domyślić wzniesienie to musi być zbudowane z tego rodzaju piaskowca. Po raz pierwszy tej nazwy użył w XIX w (dokładnie w 1861) niejaki L. Hoheggener i tak już się przyjęła.
Dzięki Nena, może w końcu coś z tej geologii zrozumie
Jakoś oporny byłem na ta wiedzę, więc czas trochę nadrobić ....
nie ma za co lowell79
Wiesz ... jak piszę te artykuły uczę sie tak samo jak Ty , więc staram się ,żeby były one jak najbardziej przystępne i zrozumiałe.
musi, nie musi, musi, nie musi...
haha
zgadzam się z jolantą bo jakżeby inaczej ![]()
Jestem pod wrażeniem Twoich postów o geo...
Co do postów z geo ... Jolu to nie są one całkiem oparte na mojej wiedzy , raczej na wiedzy zdobytej po przestudiowaniu jakiś artykułów bądź uczestnictwa w zajęciach z geologii czy geomorfologii. Nie ukrywam, że interesuje mnie ta tematyka
. Wiem jednak , że moja wiedza w tym temacie jest jeszcze bardzo ograniczona.
Ale mamy tu wsród nas prawdziwego geologa, który mam nadzieję aktywnie włączy się w dyskusję geologiczną i zaskoczy nas tutaj jakimiś ciekawostkami geologicznymi z BM ![]()
dziękuję
, pewnie , że raźniej ![]()
Ostatnio opisywałam skały, które powstają z prądów zawiesinowych o małej gęstości tj. turbidytów. Teraz nieco o prądzie o dużej gęstości i skał jakie z niego powstają. Miałam okazję na ostatnim wypadzie w góry
zrobić trochę fotek , które teraz przydały się do pokazania niektórych zjawisk
.
Prąd zawiesinowy o dużej gęstości nosi nazwę fluksoturbidytu. Udział materiału skalnego w takim prądzie jest znacznie większy, jednak mechanizm jego osadzania zbliżony jest do tego jaki opisywałam w ostatnim moim poście. Skały, jakie powstają z fluksoturbidytu mają jednak inne cechy fizyczne. Nie są to już cienkie ławice piaskowców czy łupków, ale gruboławicowe piaskowce i zlepieńce. Łupki występują sporadycznie. Grubość takich ławic może dochodzić do 8, a nawet więcej metrów. Często piaskowce występują ze zlepieńcami. Zlepieńce zawierają różnorodne otoczaki (zaokrąglone i wygładzone głównie przez wodę fragmenty skał). Najczęściej są nimi twarde i odporne fragmenty kwarcytów , gnejsów czy granitów. Rozmiary otoczaków w zlepieńcu mogą być różne. Przeważnie nie przekraczają średnicy 5 cm,ale spotyka się nawet takie o średnicy 1 m.
zlepieniec w skale pod Anulą
Występujące w rejonie Łamanej Skały i, Leskowca czy Potrójnej skałki zbudowane są z warstw piaskowca istebniańskiego jak np. skała na górze Żar, pod Anulą , „Zbójnickie Okno” lub inne formy skałkowe spotykane po drodze.
skała pod Anulą
Piaskowce istebniańskie mają jasną barwę, spojone są materiałem ilastym i często występują ze zlepieńcami o różnej wielkości i rodzaju ziaren . Łupki praktycznie tu nie występują. W występujących z nimi zlepieńcach występuje więcej ziaren kwarcu niż gnejsów czy granitów. Spoiwo ilaste w tych skałach jest kruche, w związku z tym są one mniej odporne na wietrzenie fizyczne i chemiczne. Ulegają więc te formy ciągłemu niszczeniu, głównie przez insolację (różnice w nasłonecznieniu) i zamróz (zamarzanie i odmarzanie wody w szczelinach skalnych).
skała „Zbójnickie Okno” , inna nazwa „Czarcia Baszta”
W procesie czynnego niszczenia skał biorą udział również porastające je rośliny, a nierzadko człowiek, pozostawiając na nich, nieraz na zawsze, ślady swojej obecności
.
jedna z mocno porośniętych roślinnością skałek w drodze na Smrekowicę
Ślady wietrzenia widać bardzo dobrze w postaci nisz, uskoków, zagłębień, szczelin, zaokrąglonych krawędzi skał czy pojedynczych odpadniętych już małych bądź większych bloków skalnych od całej bryły skalnej. „Miękkie” kawałki piaskowców istebniańskich gdy poleżą jakiś czas potrafią się skruszyć w ręku na piasek.
fragment skały pod Anulą
Ze względu na twardość i odporność na wietrzenie można wyróżnić w Beskidzie Małym jeszcze jeden rodzaj piaskowców - piaskowce godulskie. Są to twarde piaskowce. Ze względu na barwę zwane są często ciemnymi. Po odłupaniu mają barwę zielonkawą przechodzącą w rdzawą bądź brązowawą. Często przedzielają je łupki ilaste, które podczas uderzenia łupią się na cienkie blaszki. Z nich zbudowane są wszystkie najwyższe, szczytowe partie Beskidu Małego. Są one bardziej odporne na wietrzenie.
Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że piaskowiec godulski jest uważany za jednego z bardziej dekoracyjnych kamieni, którego się eksploatuje i obrabia. Ze względu na ciekawą barwę i korzystne właściwości fizyko-mechaniczne ma on dość szerokie zastosowanie w budownictwie. Bloki przerabiane są na okładziny pionowe i poziome oraz są wykorzystywane do wyrobów rzeźbiarskich. Odpady z eksploatacji bloków wykorzystywane są na kruszywo, żwiry oraz kostkę brukową i tłuczeń drogowy.
Formy skalne zbudowane z piaskowców mają zazwyczaj powierzchnię porowatą i zatrzymują spore ilości wody, z tego też względu często wykorzystywane są jako naturalne filtry oczyszczające wodę z zanieczyszczeń.
na podstawie artykułu dr W. Alexandrowicza
PS. Konstruktywna krytyka Poltergeista mile widziana
![]()
witaj jolanto
Fajnie , że dołączyłaś do żeńskiej części forum
! Od dłuższego czasu próbuję go sfeminizować
, ale nijak mi to wychodzi ...
![]()
Nas poniedziałkowa pogoda zniechęciła....
lowell79 trzeba brać przykład z ferdynansa, jego nic nie jest w stanie zniechęcić , nawet ta poniedziałkowa ulewa
Byłem dzisiaj na Polanie Semikowej fioletowo było ale to nie ta aura co miał Darek i Nena wszystkie Krokusy sie pozamykały od deszczu i chłodu . [...]Pomimo tak nieprzyjaznej aury obuwie miałem w trzykrotnie lepszym stanie niż Nena Kilka fotek w galerii
Przyznam Ci ferdynans, że te Twoje zapłakane krokusy wyglądają równie uroczo jak te nasze w pełni rozkwitnięte
Fotki masz równie klimatyczne ! ![]()
PS. a co do moich butów, to to był tylko mały wypadek na trasie, właściwie na jej zakończeniu
![]()
[...] Jak by miało być inaczej, to nie natrzaskało by mi się tyle tych moich odkryć
a propos odkryć , w skale pod Anulą znalazłam dwie paprocie. Są na fotkach w mojej galerii ( link u góry w poście) . Mam do Ciebie prośbę Darku. Zerknąłbyś tam i napisał mi czy dobrze oznaczyłam tą z nr 44 i czy na fot. nr 46 jest zanokcica murowa, czy to coś innego ???
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
[ Wygenerowano w 0.814 sekund, wykonano 6 zapytań ]