5,376

(53 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

obyś miał rację ...

5,377

(53 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Zdążyłam się już jej dokładnie przyjrzeć i poczytać trochę wink Tylko, żeby się teraz na nią wszyscy nie rzucili, bo żal by było stracić taki okaz . Darek , będziesz musiał pilnować jej jak skarbu wink

5,378

(66 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

http://lh4.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/S7jxMTMujOI/AAAAAAAAB8w/Nb609UGv-B8/s640/od%20neny.JPG

5,379

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

no no ... big_smile

5,380

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

dzięki Darku T. wink

5,381

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

oj oberwie Ci się darkheush, oberwie … ;> znajdę najdorodniejszego smreka w BM  big_smile

Sama się zdziwiłam bardzo, że mi zwiała big_smile. Masz rację one są bardzo powolne . Wykorzystała moment , gdy się zagapiłam na coś innego . A ja wiedząc , że nie jest tak szybka i że mi nie ucieknie,  nie spieszyłam się big_smile . Myślę , że po prostu weszła sobie gdzieś pod liście, albo do norki, którą tam też obok widziałam. Nie chciałam być natrętem i wchodzić nieproszona albo bawić się w paparazzi  big_smile. Po co płoszyć zwierzątko smile.

5,382

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Wybrałam się wczoraj na mały wiosenny spacer smile. Miało być 10 minut, skończyło się na co najmniej dwóch godzinach  big_smile . Dorwał mnie ciepły wiosenny deszczyk, któremu , o ile mnie słuch nie mylił big_smile , towarzyszyły lekkie burzowe grzmoty. Zaczęło się  od  wiosennych kwiatków , które mi wyrosły w ogródku , czyli pierwiosnki bezłodygowej (Primula vulgaris Huds.) smile, a skończyło ... hmm , powiem tak – aż tyle wiosny nie spodziewałam się o tej porze zobaczyć  wink.  Mimo , że ogólnie wszędzie jeszcze szaro, jeśli  jednak się dobrze przyglądniemy wiosna wkroczyła już do BM na całego wink.  Najbardziej cieszę się z tego, że znalazłam  na południowych zboczach  Gancarza stanowisko bardzo dorodnego widłaka - wrońca widlastego (Huperzia selago) , którego jeszcze osobiście w tym rejonie nigdy nie spotkałam.  Oprócz oczywiście wszędzie kwitnących teraz zawilców gajowych (Anemone nemorosa L.) , żywca gruczołowatego (Dentaria glandulosa) , podbiału pospolitego (Tussilago farfara L.) i lepiężnika białego (Petasites albus) , natknęłam się jeszcze nad potokiem Rzyczanka na lepiężnika różowego (Petasites hybridus) :>  i pięknego łuskiewnika różowego (Lathraea squamaria L.) , którego, powiem szczerze nigdy do tej pory tu nie widziałam . W lesie bukowym znalazłam kilka sztuk paproci – podrzeń żebrowiec (Blechnum spicant), jeszcze bez liści  zarodnionośnych . I tutaj od razu pytanie do Darka T. , kiedy takowe się pojawią ??? Oprócz tego pięknie zakwitła już śledziennica skrętolistna (Chrysosplenium alternifolium L.) , a na mokrej łące rozwija już swoje nowe  listki  przywrotnik pospolity (Alchemilla vulgaris L.). Zaczyna też już kwitnąć knieć błotna, popularny kaczeniec (Caltha palustris L.). Żółte kotki zdobią  wierzbę iwę (Salix caprea L.) , która przez nie jest już widoczna z daleka. Powolutku wypuszcza już zielone igiełki  modrzew  smile i pojawiają się na nim kwiaty męskie i żeńskie.  Teraz też przypada okres kwitnięcia kopytnika pospolitego (Asarum europaeum L.). Roślina ta ma często kwiaty schowane pod liśćmi i nierzadko w ogóle nie wiemy jak one wyglądają. Nie będę pisać już o ogromnej ilości grzybów pasożytów i saprofitów oraz śluzowców , które można znaleźć na  starych pniach , czy gałęziach np. zgliszczaka pospolitego (Hypoxylon deustum) . Zaczynają się one uaktywniać , szczególnie na wiosnę.  Wspomnę również o bardziej „ruszających” się mieszkańcach lasu smile. Nad strumykiem spotkałam salamandrę plamistą . Niestety była sprytniejsza ode mnie i zanim się obejrzałam, zdążyła się ukryć hmm . No cóż – może  nie miała ochoty na sesję zdjęciową big_smile , albo ze mnie po prostu gapa tongue . Teraz przypada okres godowy tych płazów , więc można je spotkać często nad czystymi górskimi strumieniami . Śpiew ptaków jest teraz tak donośny , że zdaje się być jedną wielką kłótnią . Ale jakże cudownie kojąca jest ta wiosenna „ptasia kłótnia” smile, o czym niejeden z nas się już pewnie zdążył przekonać  smile.  Nie dały mi się również zatrzymać w kadrze pasące się na łące sarny  hmm .
Powiem szczerze , liczyłam na to , wybierając się na podmokłe trochę tereny, że znajdę również krokusy albo przebiśniegi. Nie udało się po tej stronie. Po stronie Klimaski wiem od ferdynansa, że są. Pewnie ta południowa jest bardziej sucha . No cóż ... odkąd pamiętam nigdy tu nie było krokusów ani przebiśniegów.

Ale mimo to , sami powiedźcie , co potrafi zrobić parę słonecznych dni i ciepłych nocy smile

Dla tych , którzy nie wierzą big_smile , zostawiam małe coś niecoś  ze spacerku smile, bo wiadomo, że to co najlepsze zostaje zawsze w naszej duszy i serduchu smile i tym nie da się tak do końca podzielić  wink 

http://picasaweb.google.pl/kalicja09/WP … directlink

5,383

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

znalazłeś Darku piękną pierwiosnkę/a bezłodygową /ego (Primula vulgaris Huds.) , roślinkę chronioną  smile
Nie wiem dlaczego nie mogą się zdecydować na jakaś konkretną "płeć" tego kwiatka big_smile

5,384

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

ferdynans napisał/a:

[...] widywałem Krokusy na wielu polankach Zauwazyłem tam pośród fioletowych białe  mam pytanie czy białe wystepuja jako naturalne czy jest to efekt działalnosci człowieka

U krokusa spiskiego albo in. szafranu spiskiego (Crocus scepusiensis (Rehm. et Woł.) Borbás) oryginalne kwiaty są zawsze liliowo - fioletowe. Białe i inne kolory np. żółte spotykane są u innego gatunku, mianowicie u szafranu wiosennego albo in. krokusa wiosennego (Crocus vernus (L.) Hill). Krokus (szafran) wiosenny występuje w naturze , ale jest też rozpowszechniony w uprawie ogrodowej i lubi tworzyć mieszańce z innymi gatunkami.  Szafran wiosenny kwitnie wczesną wiosną , podobnie jak spiski. U dziko rosnących form kwiaty mogą mieć kolor biały,  różowy lub purpurowy. U form uprawnych  żółte i niebieskie. Spotyka się często również  kwiaty pasiaste. Cebulki szafranu wiosennego są  najczęściej kupowane w sklepach ogrodniczych i sadzone w naszych ogródkach przydomowych. Być  może ferdynans na łąkach , które widziałeś kwitły również mieszance szafranu spiskiego z wiosennym , bądź oba taksony jednocześnie smile.

Niektórzy zaliczają szafrana spikiego do podgatunków wiosennego. Do końca nie jest ustalona dokładna klasyfikacja tej rośliny. Istnieje jeszcze szafran uprawny, który kwitnie jesienią i uprawia się go głownie dla przyprawy. Szafrana spiskiego się nie użytkuje.

Tak czy owak , dla mnie prawdziwe wiosenne krokusy muszą być fioletowe smile , co nie znaczy, że w innych barwach nie wygladają równie bajkowo smile

5,385

(46 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Często pytacie o roślinę , której nazwa brzmi – lepiężnik biały (Petasites albus) . Roślina ta kwitnie jako jedna z pierwszych na wiosnę . Z gleby już w marcu wychodzą jej grube pąki . Biało-żółtawe kwiaty pojawiają się jako pierwsze. Liście wyrastają nieco później. Występuje w całej Polsce, jednak w górach jest jej najwięcej. Kwiaty to drobne koszyczki , które na szczycie łodygi tworzą grono. Zarówno liście jak i kwiaty niezbyt miło pachną .  Najczęściej można spotkać lepiężnika nad rzeką , w wilgotnych zaroślach , nad brzegami strumieni, w rowach, wąwozach , w  przejrzystych i wilgotnych lasach. W niektórych miejscach tworzy duże skupiska. Jest to roślina dwupienna, tzn. że osobno wyrastają formy żeńskie i męskie. Żeńskie okazy są wyższe od męskich .

lepiężnik biały – kwiat
http://lh5.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/S7Sh5tneM-I/AAAAAAAABj8/Jn4UDltgodg/s640/100_6301.JPG

lepiężnik biały – liście
http://lh6.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/S7Sid8j6JfI/AAAAAAAABkM/eAhndnGM0Jc/s640/100_6305.JPG
foto: nena

Jeśli trudno Wam było rozpoznać tą roślinę po kwiatach to na pewno znacie ją i to bardzo dobrze z liści , których blaszka po rozwinięciu  jest bardzo duża, ma kształt okrągło -sercowaty . Od spodu liście są lekko włochate.  Mogą osiągać średnicę 60 – 80 cm, a długość ogonka liściowego nawet  1 m, dlatego z powodzeniem mogą zastąpić parasol big_smile . Ze względu na rozmiar liści roślina ta uważana jest za największą spośród wszystkich dziko rosnących roślin w Polsce. Na zdjęciu poniżej (u dołu) widać w pełni wyrośnięte , kwitnące grona lepiężników z wielkimi liśćmi.

http://lh4.ggpht.com/_rgP8vsmPw8A/Sgr0UgrfmkI/AAAAAAAADxk/8fg0U1KeYqY/s640/100_3260.JPG
foto: nena

Bardzo podobny do lepiężnika białego jest lepiężnik różowy (Petasites hybridus). Różnią się tylko barwą kwiatów, gdzie u tego drugiego są one różowe oraz nieznacznie pokrojem liści. Zasiedlają podobne środowiska. W Średniowieczu ziele lepiężnika oraz sok  stosowano do leczenia epilepsji, dżumy , trudno gojących się ran , a także leczono nim chore zwierzęta.  Wyciąg z liści i korzeni lepieznika różowego łagodzi bóle migrenowe. Zawierają one bowiem petazynę i izopetazynę  - związki  o działaniu przeciwbólowym, przeciwzapalnym i rozkurczowym.

lepiężnik różowy – kwiat
http://lh4.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/S7SopfninVI/AAAAAAAABnM/ykNoY_W1AQw/s640/100_6348.JPG

lepiężnik różowy – liść
http://lh3.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/S7SpPmfAbQI/AAAAAAAABnk/9NQfknlkSA4/s640/Lepi%C4%99%C5%BCnik%20r%C3%B3%C5%BCowy%20%28Petasites%20hybridus%29%20%202.JPG
foto: nena

W Polsce spotyka się 4 gatunki lepiężników . Oprócz opisanych tu dwóch występuje jeszcze lepiężnik wyłysiały (Petasites kablikianus) (jego nazwa pochodzi m.in. od tego , że stare liście są od spodu nieowłosione) i lepiężnik kutnerowaty (Petasites spurius).

5,386

(319 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

gratuluję wink

5,387

(286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

na stokach Gancarza w buczynie, bielistkę można spotkać dosyć często

5,388

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

pewnie , że się znajdą Poltergeist big_smile witaj smile

fajne te palmy smile fajne fotki smile i fajnie , że wiosnę juz mamy wink

5,390

(46 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

u mnie za domem nad potokiem spotykam też żywca cebulkowego albo bulwkowatego (Dentaria bulbifera L.) smile

5,391

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Wspomniałam w moim pierwszym poście, że geolodzy wyróżniaja kilka typów spływów. Jednym z kryteriów klasyfikacji jest gęstość prądu zawiesinowego. Tym razem napiszę troszkę o tym jak powstały m.in.czarne łupki wierzowskie, które możemy oglądać np. w korycie Rzyczanki. 

http://lh5.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/S6-EZk6HLwI/AAAAAAAABV8/wduhsEEy9m0/s640/P5010079.JPG
foto: ferdynans

Otóż te ciekawe pod względem tekstury skały tworzył prąd zawiesinowy o małej gęstości  tzw. turbidyt. Jego działanie można sobie wyobrazić w ten sposób ( w bardzo dużym uproszczeniu big_smile ) :gdybyśmy zamieszali kijem w kałuży zobaczylibyśmy unoszący się osad, który spowodowałby nam zmętnienie wody. Po odczekaniu  woda oddzieliłaby nam się od osadu ( ot zwykła mieszanina niejednorodna). Ta unosząca się w wodzie „chmura osadu” to właśnie nasz turbidyt. Składa się on głównie z wody. Pozostałą, ale znacznie mniejszą niż woda część , tworzy materiał  skalny np. muł, ił, piasek. Taki prąd spływa sobie w dół stokiem kontynentalnym aż na równinę abisalną . Jednak w miarę zbliżania się do płaskiej powierzchni równinnej jego prędkość maleje. Ma to związek m.in. z tarciem i oporem wody. Tak przyniesiony materiał skalny zaczyna się osadzać i zamieniać powoli w skałę.
Skały, które powstają z prądów zawiesinowych  o małej gęstości mają charakterystyczne cechy. Są to zazwyczaj niezbyt grube warstwy piaskowców i łupków, najczęściej od kilku do kilkunastu centymetrów grubości. W warstwach piaskowców pojawiają się często, bardzo wyraźne , jasne i ciemne smugi i/lub laminy (wzajemnie równoległe płaskie partie o różnym składzie lub strukturze), często również ukośne lub przybierające różne fantazyjne kształty.  Osady powstałe z prądów zawiesinowych o małej gęstości są najpowszechniej spotykane i łatwe do odnalezienia.  Najlepsze stanowiska do ich obserwacji znajdują się m.in. w Rzykach , ale też Kaczynie i Brodach.

http://lh5.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/S6-EUjHHvHI/AAAAAAAABV4/UbHL5KAABto/s640/P5010078.JPG
foto: ferdynans

Łupki wierzowskie to czarne, liściaste łupki ilaste i krzemionkowe z konkrecjami  sferosyderytów. Konkrecja to skupienie minerałów o kształcie zazwyczaj kulistym, elipsoidalnym lub soczewkowatym w skale osadowej , różniące się od niej składem chemicznym i budową. Łupki wierzowskie w korycie Rzyczanki  (na granicy Zagórnika i Sułkowic) tworzyły się w środkowej części dolnej Kredy. Można napotkać w nich ślady tamtych czasów odnajdując liczne hieroglify organiczne i nieorganiczne, a także liczne sferosyderyty. Łupki te po odsłonięciu i wyschnięciu pękają i rozpadają się na płaskie „blaszki”. Ich powierzchnia pokrywa się rdzawym nalotem świadczącym o obecności w nich syderytów. Syderyt to minerał z gromady węglanów, którego głównym składnikiem jest żelazo. Nazwa sferosyderyt związana jest z  występowaniem w skale osadowej syderytów, które przybierają zazwyczaj kształt kulistych lub owalnych konkrecji.

W razie nieścisłości proszę o korektę smile

                                                         na podstawie artykułu dr W. Alexandrowicza

5,392

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

cyt . "nie czuje sie wyobrazana na calyu swiat a szczegolnie nie na Ciebie" - Poltergeist big_smile

powiem tylko tyle ...  i bynajmniej się chwaląc  ... , że mam też rower jak to nazwał poprostuslawek cyt. "w miarę normalny"   big_smile

5,394

(5 odpowiedzi, napisanych Ulubione szlaki Beskidu Małego)

skromność w całej okazałości big_smile , ale ta chata ----- rewelka ! smile

5,395

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

kris_61 to , że myszkowałeś kamieniołam w Zalesie świadczy o tym , że masz odkrywczą "duszę" wink . Mnie np. porwały kiedyś grzyby niejadalne , raczej te bardziej saprofityczne i pasożytnicze w BM big_smile  W końcu, fajnie jest mieć jakąś pasję wink

5,396

(35 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

darkheush ehm ... big_smile

5,397

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

hmm .... no nic dodać nic ująć ... trzeba się wybrać po prostu w góry big_smile

5,398

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Cieszę się , że ktoś skomentował mojego posta , tzn. że ktoś go przeczytał wink.

Poltergeist zwróć uwagę , gdzie  i w jakim kontekście wspomniałam o lodzie ... wink .

Nie napisałam tego posta opierając się na swojej wiedzy , bo wiem , że nie jest ona taka, jak wiedza osób , które zajmują się geologią czy geomorfologią na co dzień smile . Artykuł , który przeczytałam i który posłużył mi m.in.  do napisania pracy dyplomowej bardzo mi się spodobał i wydał mi się ciekawy, dlatego postanowiłam zamieścić tutaj jego streszczenie. Ponieważ „język geologiczny” jest skomplikowany i operuje pojęciami, które dla niejednego z nas , w tym również  dla mnie , czego nie ukrywam , bywa trudny, chciałam jak najbardziej go uprościć i być może w niektórych miejscach jak to nazwałeś Poltergeist smile „ zbyt nieściśle wyrazić” wink . Nie chodziło mi bowiem o to , żeby czytający tego posta męczyli się czytając skomplikowane geologiczne terminy tylko , żeby przeczytali ( jeśli oczywiście mieliby na to ochotę ) go swobodnie i bez problemu zrozumieli na czym ogólnie „rzecz polegała”.  Informacje, które tu przekazałam oparłam na wiedzy dwóch  geologów , więc myślę , że nie są one wyssane z palca. Myślę , że jeśli komuś zależy aby je sobie rozszerzyć  bądź pogłębić sięgnie do odpowiedniej książki wink . Fora chyba nie są od tego smile.

Mówiąc o równinie abisalnej czy „abysalnej” mamy na myśli to samo Poltergeist  wink.

Jeśli chodzi o wyrażenie „litowienie” w nawiasie napisałam o co mi chodzi  smile. Dla mnie „proces litogenezy” brzmi zbyt naukowo , ale może się mylę ... (nie mnie to oceniać ) big_smile . Ale chodziło mi o to samo co Tobie Poltergeist  wink , czyli o proces litogenezy.

Skoro „ zlepieniec „ wg Ciebie to „śmietnik”  czyli  „zbiór materiału o różnej frakcji” więc moje żwiry o różnej wielkości ziaren też się w nich mieszczą big_smile . Ale poważnie smile ... chciałam w zdaniu cyt: „W ciągu milionów lat powoli z iłów powstawały łupki, piaski przekształcały się w piaskowce, a żwiry w zlepieńce tworząc naprzemianległe warstwy. , wskazać na to , że z najdrobniejszej powiedzmy frakcji materiału tworzyły się właśnie łupki , a z tej bardziej różnorodnej pod względem wielkości ziaren  - zlepieńce smile.  A propos , ja nie napisałam nigdzie Poltergeist  , że cyt. „żwirowce zamieniają sie na zlepieńce” . Tak więc, jeśli żwiry wg Ciebie zamieniają się w żwirowce, to w uproszczeniu będą/mogą one również stanowić składnik  zlepieńców wink . Być może jesteś geologiem i jesteś wyczulony na niektóre stwierdzenia . Jeśli tak , to z góry , przepraszam  smile.

Jeśli chodzi o szybkość spływu . Spływ jest szybki , tak jak to Ty nazwałeś Poltergeist smile  ehm ..... sruu i już po spływie big_smile. Chcę tu jednak jeszcze dodać , że jeden prąd zawiesinowy,  z którego powstaje jedna warstwa piaskowca lub łupka  we  fliszu , schodzi raz na ok. 1000 lat i wiem , że prąd i spływ to nie to samo Poltergeist smile .

Ehm ... miałam to szczęście ,że byłam w Sandomierzu smile i oglądałam jeden z wąwozów , chyba ten najsłynniejszy – Wąwóz Królowej Jadwigi  wink

A propos „tekstu geologicznego” – gdyby nie był dla mnie porywający , nie porwałabym się na jego interpretację big_smile

Zupełnie nie rozumiem jednak tego uproszczenia Poltergeist ;> „ogolnie mozna powiedziec tak ze w karpatach gory piaskowce a doliny to lupki nie wnikajac w szczegóły”   Mógłbyś mi to wyjaśnić ???

5,399

(286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

cieszę się , że mi się udało wink

5,400

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Jak wiemy Beskid Mały należy do Karpat Zewnętrznych zbudowanych z fliszu karpackiego. Tworzenie tych gór fałdowych nastąpiło podczas silnych ruchów górotwórczych w orogenezie alpejskiej, która miała swój początek w erze mezozoicznej i trwała przez całą starszą część następnej ery czyli Trzeciorzędu – a mianowicie przez cały paleogen. Wtedy to dzisiejszy teren południowej Polski w tym Beskidów pokrywał ogromny Ocean Tetydy. Ocean ten charakteryzował się tym, że nie był to jeden ogromny jednolity zbiornik wodny, tylko rozcinały go wyspy i baseny o różnej głębokości. Konsekwencją tego było to, że w tym samym czasie , na różnych głębokościach osadzały się w istniejących basenach różne utwory np. iły, piaski, żwiry. Podlegały one stopniowemu litowieniu (stawały się jednolitą masą) i kamienieniu.  W ciągu milionów lat powoli z iłów powstawały łupki, piaski przekształcały się w piaskowce, a żwiry w zlepieńce tworząc naprzemianległe warstwy.

Skąd się wziął flisz i co to takiego jest ?

Flisz ma już swój początek w niszczącym działaniu rzek, wiatru, lodu, procesach osuwiskowych, a więc inaczej w procesach erozyjnych , które zachodzą m.in. na  grzbietach górskich.  W wyniku tych procesów powstaje ogromna ilość materiału skalnego: żwiru, piasku i mułu. Aby powstał flisz , cały ten materiał musi się przedostać do morza , bowiem tylko tam może powstać ta forma geologiczna. W przedostaniu się materiału skalnego do morza pomagają przede wszystkim rzeki. To one transportują cały czas ogromną ilość żwiru, obrobionego materiału skalnego (otoczaków),piasku, mułu i pyłu.  Przyniesiony do morza materiał skalny zostaje złożony w tzw. strefie szelfu. Szelf to płytka przybrzeżna część morza, do ok. 200 m głębokości. Zazwyczaj są to najcieplejsze, najwidniejsze i najbardziej „żyjące” części morza czy oceanu.  Na szelfach tworzą się m.in. rafy koralowe. Szelfy od strony otwartego morza, czy oceanu opadają , często nawet dosyć stromo, już w bardzo zimne i nieprzyjazne dla życia głębiny morskie. Wygląda to trochę jak „podcięty” brzeg, który biegnie, aż do dna. Dno morskie albo oceaniczne nazywamy często równiną abisalną. Głębokość na której się znajduje dno morskie może być w zależności od zbiornika wodnego różna, zazwyczaj jest to 3 do 6 km. Równiny abisalne zajmują prawie 60 % powierzchni naszej planety. Właśnie tutaj, na takich równinach abisalnych powstaje flisz. Żeby jednak doszło do powstania gór, musi dojść do jego wydźwignięcia i sfałdowania.

Wcześniej wspomniałam, że materiał naniesiony przez rzekę osadza się na szelfie. Jak więc przedostaje się na równinę abisalną ? Otóż proces, który pomaga przenieść naniesiony materiał z szelfu i osadzenie się go na dnie morskim czy oceanicznym związany jest z działaniem siły grawitacji i nazywa się spływem grawitacyjnym. Spływ grawitacyjny można porównać do lawiny śnieżnej, z tym ,że ten pierwszy ma miejsce pod wodą. Warto również wspomnieć, że naniesiony materiał jest przesiąknięty wodą . To dodatkowo ułatwia mu przemieszczanie się w kierunku dna oceanicznego. Tak więc jak w lawinie , wraz ze śniegiem mogą zsuwać się w dół kamienie , skały , drzewa itp. (wszystko to co znajdzie się w jej polu) tak samo pod wodą , wraz z wodą oceaniczną zsuwa (tu : spływa) w kierunku dna oceanicznego gęsta masa piasku i mułu wymieszanego z wodą. Takie spływy grawitacyjne mogą mieć różną wielkość i gęstość. Mogą przenosić drobny piasek czy muł, ale również ogromne głazy czy bloki skalne.

Geolodzy rozróżniają wiele typów spływów grawitacyjnych klasyfikując je np. na podstawie:
- gęstości materiału
- sposobu poruszania się niesionego materiału
- osadów, które z nich powstają

Z powstałych osadów na dnie morskim , czy oceanicznym tworzy się flisz. Proces taki jak wcześniej wspomniałam jest długotrwały. W skład skał osadowych tworzących flisz mogą wchodzić: łupki,  piaskowce,  zlepieńce, iły, mułowce i margle.
Tak wiec flisz karpacki to będzie seria naprzemianlegle ułożonych warstw i ławic morskiego pochodzenia skał osadowych.

http://lh3.ggpht.com/_rjFUpirYyGY/S6pkd0Tl3TI/AAAAAAAABVA/ocrVbRV3Q0U/s640/P2280396.JPG
foto: ferdynans

W wyniku ruchów  tektonicznych np. poziomego nacisku płyt tektonicznych,  sfałdowane warstwy skalne fliszu mogą ulegać przemieszczaniu np. mogą się przesuwać względem siebie lub nakładać. Powstają w ten sposób płaszczowiny.

Wspominana często na naszym forum Grupa Łamanej Skały, masyw Leskowca i Gronia Jana Pawła II oraz pozostałe pobliskie wzniesienia leżą prawie w całości w obrębie płaszczowiny godulskiej , będącej częścią płaszczowiny śląskiej. Głównymi skałami budującymi te pasma są piaskowce, ale występują tu również zlepieńce i łupki.

                                                            na podstawie artykułu dr W.Alexandrowicza