Udało nam się zobaczyć krokusy
, a żeby było jeszcze piękniej pomiędzy nimi przebiśniegi i fruwające żółte cytrynki
hehe ... kto nie był , niech żałuje
. Na Polanie Semikowej tak jak przewidział ferdynans krokusy były już w pełni kwitnienia . Trasa może długa aczkolwiek i tak chyba nie zrobiliśmy całego planu , ale ze mną się nie da chodzić szybko bo zaglądam do każdej dziury , czego Wam darkheush nie napisał
.
fotki po kliknięciu w krokusa 

Co do butów ...
rzuciłam na razie nimi w kąt, dopiero się za nie zabiorę. Chyba będą wymagały dłuższego zainteresowania
. Tak czy owak ,wracając do domu , paradowałam w nich przez całą wieś
budząc ogromne zdziwienie albo zniesmaczenie mieszkańców ...
Nic ani nikt mi jednak nie odbierze wrażeń i bardzo mile spędzonego czasu
Ja również dziękuję darkheush za miłą wycieczkę , cierpliwość i sporą dawkę wiedzy na temat okolicznych szczytów 
Od egzekucji na beskidzkim smreku wstrzymałam się, ponieważ liczę na to, że darkheush pokaże mi kiedyś jeszcze Jaskinię Komonieckiego, a poza tym jakoś dziwnie nie mógł się zdecydować na żadnego smreka w okolicy
.
Ostatnio edytowany przez nena (2010-05-03 17:15:15)
"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej" /E. Stachura/