piotr napisał/a:

(...)
warunki są baardzo trudne
Jak ty chcesz przejść tę trasę w 2 dni? Będziesz szedł dzień i noc? roll

Piotrze mam swą koncepcję marszu.
Martwił się będę na szlaku. Nauczyłeś mnie trochę, kiedy zamierzaliśmy  z Harnasiem i Tedi500 zdobyć Babią – umiejętności odwrotu. Poza tym wraz z Jolą też pokazaliście klasę decyzji. Wszystko mam zakodowane, ale martwić się będę jeżeli wymarsz dojdzie do skutku, a u mnie to jest nie do przewidzenia big_smile
Po prostu łapię wink moment chwili big_smile

Wczoraj w nocy zrodziła się nowa koncepcja.
Zaatakowania Babiej Góry w niedzielę.
Pogoda ma być mroźna, ale słoneczna, czyli sprzyjająca big_smile
Trasa Zawoja Marki-schronisko-)( Brona-Babia i powrót.

Czy w ogóle coś z tego mi wyjdzie???
smile smile smile

piotr napisał/a:

Warunki są na razie bardzo ciężkie, więc ja bym jeszcze poczekał...

Piotrze cały widz w tym, że w zeszłym roku miałem „komfortowe” warunki, a chciałbym się zmierzyć z extremalnymi big_smile
W planie wyjście w niedzielę wczesnym rankiem z Suchej, a dojście w Poniedziałek wieczorem na Gaiki.
Zobaczymy. U mnie sytuacja, że nie mogę zaplanować godziny do przodu, wszystko na żywioł big_smile  dlatego z nikim się nie umawiam, tak jak w zeszłym roku. Co Bozia da, to będzie wink big_smile smile

Tak mi się marzy zrobić w przyszłym tygodniu taki sam wypadzik Sucha – Gaiki smile
Morze będę miał więcej szczęścia?
Fajna wyprawka, byłem jednym z wielu forumowiczów, który na bieżąco wink Was „obserwował” smile
Mój plan kapeczkę inny. Mniej bagażu, większe tempo - ale to tylko plan.
Na konsultacje z Wami się zgłoszę big_smile

Marcus chętnie bym, jak to napisała Jola poznał Pasjonata .
Swego czasu mi „dopiekł”. Ale cały widz polega na tym, by się nie obrażać, a rozmawiać.
Rozmawiać szczerze i wyciągać w miarę wypośrodkowane spojrzenie na sytuację.
Ale do tego trzeba dwojga. Ja będę Ci wdzięczny jak dasz mi znać, kiedy p.Radek będzie w naszym terenie smile
Trasy nowe XXIw, opisane przez Bacę zostały wytyczone, wymalowane i oznaczone przez Tedi500 i MK całkowicie społecznie bez dotacji.
Co do p. Radka to wg mnie ma najlepsze przewodniki, które wszystkim polecam big_smile smile smile smile

Marcus opracowane  nowe  szlaki w Beskidzie Małym, nie ujęte w przewodniku p.Trusia.
Temat założył baca

http://www.beskidmaly.pl/pun/topic269.html

W zeszłym roku pokonałem ten szlak „zimą”
Ale zima zimie nie równa. Pogodę miałem wtedy iście wiosenno-jesienną i za żadne skarby swiata nie da się porównać. Śniegu tylko maksymalnie po kolana w najbardziej ekstremalnych sytuacjach
– czyli można rzec zupełnie nic.
Znając obecną sytuację podziwiam Jolę i Piotra za decyzję odwrotu. Zapewne dzień włóczęgi w tak extremalnych warunkach wiele nauczył, dał przemyślenia i mam nadzieję, że tą nabytą wiedzą się podzielicie, gdyż sam kiedyś będę chciał podjąć zimowe wezwanie z namiotowaniem zapewne zacznę od naszego Beskidu Małego bo można będzie wink szybko podjąć decyzję w razie czego odwrotu big_smile
Wspomnienia z mego zielonego "zimowego"szlaku Gaiki-Sucha Beskidzka z zeszłego roku są pod tematem:
http://www.beskidmaly.pl/pun/topic664.html

632

(297 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Ja się skłaniam do Hrobaczej
Jak pogoda dopisze, to widoki przednie we wszystkich kierunkach, na Śląsk, na BM, nawet na Tatry, do tego podświetlony nocą  krzyż robi też wrażenie.
Słabsi kondycyjnie mogą w pobliże dotrzeć samochodem osobowym, oczywiście zimą łańcuchy na kołach obowiązkowe na podjeździe. W środku sympatycznie, patrz ostatnia wyprawa do kamieniołomu i na Wołek naszej grupy. Co do spania, to może wypowiedzieć się Jola gdyż podczas swego MSB, korzystała z tego schroniska smile

633

(60 odpowiedzi, napisanych Schroniska w Beskidzie Małym)

Zamykam temat ze swojej strony.
Wyraziłem myślę, że nazbyt wyraźnie swoją opinię.
Resztę pozostawiam „niedogadanym”
I jeszcze raz podkreślę SZANUJMY SIĘ NAWZAJEM a prawo do błędu ma każdy.
MK
– w tym ja, za co przepraszam big_smile

634

(60 odpowiedzi, napisanych Schroniska w Beskidzie Małym)

vertigo napisał/a:

(...)gdybym dostał info od Olafa, że będzie tłum to bym bardzo podziękował za informacje i wybrał się tam kiedy indziej.

I w tym tkwi sedno sprawy.
Rozumię "chatara" chatki Olafa i rozumię Vertigo! Czy to da się pogodzić?
Wg mnie tak - wystarczy chęć zrozumienia smile

darkheush napisał/a:

Ja dorzucę swoje trzy grosze jak tylko ogarnę zdjęcia. Chwilowo mam straszliwego "lenia" wink

Czy leń wink Cię już opuścił ???   smile  big_smile  wink

636

(60 odpowiedzi, napisanych Schroniska w Beskidzie Małym)

Dla mnie z  wypowiedzi Olafa pkt 14 jest najpiękniejszy,
a z wypowiedzi Vertigo pkt 9 jest najpiękniejszy.
Jak napisałem wcześniej,  dobrze że w BM-ie  są miejsca „takie i takie”.
Nie należy się obrażać na siebie, a że czasami mimo dobrych intencji komuś coś nie wyjdzie
(każdemu się to może zdarzyć),  należy starać się to zrozumieć. Ja wiedziałem co mnie w przeszłości mogło spotkać w tej chatce dlatego jej unikałem, ale wiem, że wielu z nas to lubi i wcale im to nie przeszkadza.  Ja tylko w tym nie uczestniczę, tylko wybieram inne klimaty big_smile
Pozdrawiam obie strony smile smile smile
Naprawdę Beskid Mały nie jest taki mały i jest miejsce dla każdego, lubiącego góry w zgiełku i ciszy, w takim lub innym klimacie.
Który jest dobry – kwestia gustu big_smile

637

(60 odpowiedzi, napisanych Schroniska w Beskidzie Małym)

Olaf fajny post smile
Najważniejsze, to umieć ze sobą rozmawiać big_smile

Zacznę inaczej  wink  patrzeć na tą chatkę.
DUŻY PLUS (+)

638

(297 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

U mnie sobota bez noclegu, miejsce dowolne smile

A teraz czy można Wam zamieszać?

Dużo z Was jest za Leskowcem, część zlotowiczów jeszcze nie była.
Może połączyć i zlot zrobić na Potrójnej u Ani i Rafała , a „zbiórkę” w Rzykach Jagódkach na pętli autobusowej i w schronisku na Groniu J.P.II  ok. 12-12,30.
Potem dwie-trzy godzinki marszu w zimowej scenerii i jesteśmy na Potrójnej smile

Kto autkiem, to można go zostawić na dużym parkingu obok pętli autobusowej w Rzykach Praciakach i wsiąść do autobusu linii 22-I , który odjeżdża z tego przystanku w sobotę do Rzyk Jagódek o godz. 10,50.
Start z pętli Rzyki Jagódki na Leskowiec ok. 11,00.

To tylko propozycja by był wilk syty i owca cała big_smile

639

(13 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Piękny biwak.
Pytanie czy stać mnie by było, na coś takiego?
Będę wink myslał big_smile  smile

Rozochociłeś, by ponownie „zaatakować” Babią smile
Tylko jak utrafić taką piękną słoneczną zimową pogodę?

baca napisał/a:

No i mam kolejną ciekawostkę

Dostałem informację od panów: Andrzej Fryś i Tomasz Biesik że schronisko na Jawornicy zostało na pewno wybudowane w 1937 r a nie jak wcześniej podawałem w 1938 r. (...)

Teraz będzie prośba do MK czy będzie istniała szansa na skorygowanie tabliczek w przyszłości wink Może wiosną

Baca nie ma sprawy, skorygujemy smile
Dobrze by było je odkręcić z listew i zabazować na nich.
Jest szansa, by nie robić nowych od podstaw.
Jeżeli ktoś się wybiera na Jawornicę, niech weźmie śrubokręt krzyżakowy i spróbuje odkręcić i dostarczyć na do Emalkentu, lub osobiście podjadę pod wskazany adres.

642

(60 odpowiedzi, napisanych Schroniska w Beskidzie Małym)

Do chatki na Potrójnej czyli Chatki Ani i Rafała czuje duży sentyment smile
Natomiast chatkę pod Potrójną tzw. studencką jakoś mi do gustu nigdy nie przypadła.
Nowego chatkowego nie znam, ale z relacji vertigo zachował się nieodpowiedzialnie big_smile Przynajmniej powinien powiadomić. Kolejny minus dla tego miejsca.
U Ani osobiście czuję się jak w domu, a w chatce poniżej niespecjalnie.
Taka moja refleksja, może zakorzenione stereotypy, ale każdy zagląda tam, gdzie lubi big_smile
Ale mimo wszystko fajnie, że w BM–ie istnieją różnorodne miejsca, bo wszystko jest dla ludzi. Jak już pisałem powinien istnieć w obecnej postaci „Karczma na przełęczy Kocierz, Żar ze swoją infrastrukturą, ludna Magurka, i wszelakie chatki big_smile
Każdy wybiera to co lubi smile

Zanim dojdę do tematu, to Darku cieszę się, że wróciłeś na forum big_smile
Co do  Nędzy - miejscowości, to nie raz przejeżdżałem i nie różni się niczym zewnętrznym niż Kęty.
Miejscowość jak miejscowość. Masz szczęście, że umieściłeś to w temacie: „Umarłem ze śmiechu wink
Myślę, że będzie Ci to przez mieszkańców wybaczone smile
Ja sam mieszkałem na Śląsku obok miejscowości „Zawiści” i „Zazdrości”, były kawały, ale publicznie nie odważyłbym się na krytykę nazw. A sam wspomniałeś, „byłem przejeżdżałem”!!!
Popatrz w Kętach na Bibliotekę na Podlesiu (na zewnątrz) – rozpacz – NĘDZA
Takich publicznych obiektów, które nie przynoszą zewnątrz chluby, w swojej miejscowości – Kętach  znajdziesz od groma big_smile big_smile big_smile

644

(15 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

sprocket73 moje korzenie też sięgają nizin, wychowałem się w podobnych lasach jak przedstawiłeś.
Miło było wrócić do dzieciństwa smile
Fajna z wielkim poczuciem humoru relacyjka z wycieczki smile
Do kawki lepsza od ciastka big_smile

645

(5 odpowiedzi, napisanych Nowości wydawnicze)

Od niedzieli polubiłem Zawoję.
Dała mi w tym dniu dużo satysfakcji i nawet wędrówkę rozpocząłem
ze swojej dzielnicy „Markowa” jakby wink miejscowi wiedzieli, że będę tędy wędrował big_smile
https://lh5.googleusercontent.com/-euADQ1y7Wy8/TxMFXrMz-NI/AAAAAAAADwo/KgGh-Bg8k0w/s288/IMG_1653.JPG
wink  big_smile  wink

646

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Zimą - oprócz szczytów w BM-ie nie zdobyłem nigdy żadnych innych sad
Zamarzyło mi się pójście na Babią. Prognozy jednak były odstraszające, dlatego wraz z Harnasiem i Tedi 500 , którzy dołączyli do mnie postanowiliśmy odpuścić szczyt i spróbować wyjść z Zawoi Markowa zielonym szlakiem na Markowe Szczawiny do schroniska, a jak sytuacja pozwoli zdobyć Przełęcz Brona.
Decyzja okazała się strzałem w „10”
Problem malutki był z zaparkowaniem z powodu dużej ilości śniegu, jednak łopata, którą zawsze w  worzę poszła w ruch i za chwilkę było autko zaparkowane.
Wiatr ledwo co ledwo duje, śnieżek pada więc wymarsz w radosnych nastrojach.
Śniegu na wyjściu około 60cm. Za niedługo pokrywa się zwiększa do metra nie licząc zasp i tak wygląda aż do schroniska.
Po odpoczynku wyruszamy na Przełęcz Brona, zdobywamy po 30 minutach w pełni szczęśliwi, bo na tym odcinku prawie zupełnie ustał wiatr.
Pokonaliśmy od wyjścia do przełęczy 4,2km z przewyższeniem 700m.
A więc satysfakcja niesamowita big_smile
Na przełęczy szok. Wiatr chce urwać głowę, zadyma i mgła.
W tym dniu żadnej grupie nie udało się zdobyć Babiej. Próbowały grupy wyposażone (wszyscy uczestnicy) w rakiety -  z połowy drogi zawrócili. Atakowali rano i drugi raz w tym czasie co myśmy byli. Babia ich pokonała i nie dopuściła do siebie.
To samo było z narciarzami „turowymi” też musieli się poddać z powodu mgły na 2m, śnieżycy, i huraganowego wiatru.
Nasza grupa była zadowolona i usatysfakcjonowana z zrealizowanego celu.
Pozostał nam tylko powrót, 4,2 km do autka z kolejnym postojem w schronisku smile
Tak łatwego wejścia i zejścia na przełęcz Brona jeszcze nie miałem, a do tego ta sceneria zimowa i prawie bezwietrznie big_smile  To latem zawsze dawało popalić wyjście i zejście.
Tego zdania są też uczestnicy dzisiejszej wycieczki. Myślę, że potwierdzą.
Zejście ze schroniska do Zawoi Markowe zajęło nam tylko 40 minut.
Zapraszam na oglądniecie paru zdjęć z wycieczki:  smile

https://lh3.googleusercontent.com/-IxCzEzqsCbw/TxMGYfr2s_I/AAAAAAAAD1E/riIaous9UCI/s640/IMG_1692.JPG

jardo napisał/a:

Jeszcze będzie okazja Marku smile  A mnie i Anie miałeś okazję już poznać smile  Byliśmy u Ciebie w czerwcu z Brombellą i kasą big_smile

Chyba skupiłem się na pięknych paniach, Brombelli i Ani dlatego Cię  sad nie zapamiętałem.
Poza tym byliście w tak szybkim przelocie, że trwało to tylko minutkę big_smile
smile  smile  smile
Zapewne będzie jeszcze okazja.

Bardzo chciałem poznać Ciebie i Twoją Rodzinną kompanię.
Jednak los nie pozwolił mi odwiedzić Potrójną w tym czasie sad
Może kiedyś smile Miło popatrzeć poprzez fotografie na znajome miejsca w BM-ie.

649

(8 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

teksanski napisał/a:

Acha mam pytanie gdzie tam koło zapory na Międzybrodzkim można spokojnie autko zostawić ?
Tam jest taki plac przy zakręcie praktycznie koło tamy po prawej stronie jadąc od Kęt.
Czy tam będzie ok ?

Ok.
Co do trasy jeżeli wyjdziesz o 9,00-tej to spokojnie ją zrobisz przed zmrokiem.
Proponuję rano popatrzeć na autobus i przemieścić się do pkt-u wyjścia. Szkoda nóg na asfalting. Możesz też stanąć na parkingu w centrum Międzybrodzia Bialskiego tam schodzi szlak czerwony i jest dużo miejsca i przejechać autobusem pod zaporę i rozpoczęć wędrówkę.
Lub odwrotnie.
Miłej wędrówki w ostatnim dniu roku smile

Może jak śnieg spadnie, to nasza ekspertka od biegów Jola smile smile  smile , która uprawia amatorsko tę dyscyplinę sportu oceni  sytuację wink  big_smile  smile