876

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Weźcie pod uwagę, że czasy osiągane na treningach też nieco się różnią od tych na zawodach - na zawodach jest adrenalina, tłum ludzi pędzących na maksa, więc i człowiek nieraz daje z siebie wszystko, a jak się uczepi jakiegoś mocnego biegacza lub biegaczki to może czasem wykręcić naprawdę niezły czas (lub paść z braku paliwa w połowie trasy, jak ja na Jurajskim w 2011 lol).

maurycy napisał/a:

Czy ktoś z forum byłby chętny na małe wspólne bieganie w niedzielę w rejonie Potrójnej  po spotkaniu opłatkowym ?

To zależy od pogody i warunków śniegowych. Poza tym jest jeszcze jedno "ale": na Potrójnej nie ma za bardzo możliwości umycia się po biegu, a po takim treningu fiołkami raczej nie będziemy pachnieć  lol

Oczywiście pikusiu, jak mus to mus. Trudno wymagać, żebyś biegł ze szczytu Leskowca do schroniska, jak nagła potrzeba przyciśnie, ale weź pod uwagę, że jak by wszyscy stosowali Twoją metodę to w rejonie rzeczonego schroniska las zamienił by się w "przepiękne pobojowisko" jak w filmie Koterskiego bodajże "Dzień świra", gdzie Kondrat po wyjściu z domu skacze po osiedlowych alejkach, żeby uniknąć wdepnięcia w psie odchody.

878

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Hanuś nie martw się innymi. Zawsze można się przecież umówić, że jak zostaniesz w tyle to oni gdzieś tam staną i się będą rozciągać zanim Ty do nich dobiegniesz (myślę, że Lowell też gdzieś tam poczeka wink). Poza tym należy zawsze gonić tych szybszych i lepszych, a nie tracić czas na ćwiczenie z "dziamdziakami" (popierdółkami - ja nie wiesz o co chodzi zajrzyj tutaj link), którzy nie dają rady przebiec kilkuset metrów bez zadyszki smile Po pewnym czasie i to wcale nie takim długim (ja myślę, że Tobie, jako że jesteś młoda i szczupła wystarczy półtora miesiąca lub dwa) będziesz miała taką kondycję, że przestaniesz się wlec na końcu.
Ja zaczynałem od tych 5 km, które biegłem jakieś 25-30 minut i to mi się wtedy wydawało wielkie halo. A teraz na każdym treningu przebiegam 9-10 km i nie schodzę (ze stoperem) poniżej 50 minut treningu, a czasem bywa, że przebiegam 15-16 km, a cały trening trwa mi 1:30-1:40 h (przy długim wybieganiu).
Znam ludzi, którzy nie biegali, a teraz startują w ultramaratonach i dla nich maraton to już jest całkiem krótki i zwyczajny dystans.

lowell79 napisał/a:

Ja chyba wolę podziwiać inne widoki niż .....  smile

Zobaczymy co będziesz podziwiał jak cię "przyciśnie" na szlaku lol

Wygląda Panowie, że nie byliście w okolicach Schroniska pod Leskowcem, bo miejsce jest, można powiedzieć, "kultowe" tongue

881

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Hanuś napisał/a:

chciałabym Was prosić żebyście napisali co nieco o Waszych początkach. Czy biegaliście według jakiegoś planu treningowego? Co było dla Was najtrudniejsze? Jakie były Wasze pierwsze cele?

To było jakieś 7-8 lat temu. Biegałem zupełnie bezmyślnie, żeby się przygotować do Biegu Powsinogi w Wadowicach, a polegało to na tym, że wychodziłem na osiedlowy stadion, gdzie nota bene bieżnia jest zrytym pobojowiskiem i jest tak w 3/4 zarośnięta trawą i biegłem równe 5 km, bo taki dystans zamierzałem przebiec na tej imprezie (12,5 okrążenia). Nie rozgrzewałem się należycie, nie rozciągałem po biegu, nie miałem np. pojęcia co to są tzw. interwały (znałem tylko interwały muzyczne, ale to coś zupełnie innego smile):
http://biegajznami.pl/Artyku%C5%82y/Bie … rwa%C5%82y
nie robiłem długich wybiegań (tzw. SLD i nie mylić tego z pewną partią).
W końcu żona mi powiedziała, że w parku jest organizowana jakaś ścieżka biegowa, bo przechodząc przypadkowo zobaczyła wiszącą reklamę i wyczytała z niej godziny spotkań i tak znalazłem się w grupie prowadzonej przez profesjonalnych trenerów, byłych sportowców lub aktualnych wykładowców AWF w Krakowie, która była sponsorowana przez znanego producenta sprzętu sportowego, którego nazwy tutaj nie wymienię z przyczyn reklamowych wink A potem to się już potoczyło. Dzisiaj nie wyobrażam sobie biegania bez innych ludzi. Tzn. inaczej - jak nie ma innego wyjścia (bo np. nie mam czasu pójść na trening) to biegam sam, ale preferuję bieganie z grupą, która mnie dopinguje do działania. A konkluzja jest taka: polecam dołączenie do grupy bardziej zaawansowanych biegaczy i ćwiczenie wspólnie z nimi. Samotne bieganie bez korzystania z fachowej literatury może prowadzić do różnych błędów treningowych. Druga konkluzja - należy biegać po różnym terenie (stadion, park, a nawet góry), z różną prędkością, którą oczywiście dostosowujemy też do dystansu jaki mamy zamiar przebiec. W ten sposób uczymy organizm radzenia sobie z różnymi warunkami - prędkością, podłożem i nachyleniem terenu.

Nie "na" gaciach tylko "w" gaciach  lol

No właśnie może jakie Brzeszcze? Tylko nie mogę znaleźć kiedy w przyszłym roku jest piętnastka i nasze ulubione wściekłe gacie wink

Ja tam drogę rozumiem w bardziej filozoficznym znaczeniu jako drogę życiową wink Ale niech wam będzie. Nie umniejszając rangi tego fajnego półmaratonu chciałem tylko tyle napisać, że już półmaraton mam zaliczony, więc poprzeczka idzie troszkę w górę.

Dla mnie cel na wiosnę 2013 jest jeden. Resztę traktuję jako co najwyżej niezobowiązujące rozgrzewki wink

Znaczy, że czeka na nas ekologiczny sraczyk  lol Ten stary oczywiście pamiętam. Kto z resztą z niego nie korzystał?

887

(124 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Pieniądze?

888

(124 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Niezłe wyjaśnienia Dareczku wink Drugie jest dla mnie najbardziej prawdopodobne. Też miałem przez moment skojarzenie TYM z Brunonem, ale to jednak nie był nasz forumowicz, w każdym razie nikogo takiego nie kojarzę wink

nena napisał/a:

wyskakują mi z prawej strony tabeli głupie reklamy, czego wcześniej nie było ...

W którym miejscu, bo ja nie widzę żadnej różnicy?

Kolego TomekPopek21 - następna reklama i będzie ban  mad
Widzę że nasze forum stanęło po (chyba) kilkunastogodzinnej awarii. Wie ktoś, co się działo?
Dla rozluźnienia atmosfery:
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=OavJ1iaIPjU

Piękna robota i piękną pogodę też mieliście. No i wiem już jak wygląda forumowicz, którego poznałem jak dotąd z reklamówki 7 cudów i różnych tekstów na forum wink

891

(30 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

smile

892

(30 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

A ja szykuję pewną niespodziankę natury... muzycznej wink Tylko tyle zdradzę, więc szykujcie gardła co by nie było plamy, że nie umiecie śpiewać (bo to podobno każdy umie). Mile widziany też ktoś z gitarą i znajomością akordów. A repertuar - idą Święta, więc... wink

893

(49 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Tadziu Potrójna jest zajęta. Nie wiem, co to za grupa tam nocuje, ale nie ma tam miejsca. Niebawem zresztą sprawa się wyjaśni.

894

(49 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Termin jest w zasadzie ustalony na 15-16 grudnia, ale nasz obergeneral (zwany też capo di tutti capi wink) powiedział mi, że mamy niestety kłopot z wolnym miejscem i stąd jeszcze stoimy.

No wreszcie. Oj jak mi żal coś tam ściska wink. Niestety nie mógłbym być teraz z wami - nauka ważniejsza.

896

(18 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

No jakże to tak? Detektyw bez aparatu? To jakaś amatorszczyzna!  roll tongue

897

(18 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Ty nas tu nie czaruj niedźwiedzico wink ino wrzucaj relację i fotki.

898

(18 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Śladów po podpłomykach nie widać też na forum. Ja w każdym razie nic nie czuję, ale to może wina  świeżego krakowskiego powietrza?  lol

899

(13 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Taa... zabawy z alkoholem na różnych szczytach górskich są również domeną zbójów i dziewek pisujących na tym zacnym forum tongue Jedynie trunki nieco się różnią od tych XVII-wiecznych

900

(49 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Koledzy nie chcę tu niczego wyprzedzać, ale była mowa albo raczej wstępne sondowanie w kwestii opłatka 2012 (słownie: dwa tysiące dwanaście wink), a osoby które o tym dyskutowały nie były przeciw, więc może ruszymy w kwestii terminu i miejsca, bo czasu jest coraz mniej... wink