Temat: Podpłomyki na Gibasach

W przyszłą sobotę – 17 listopada zamierzam u Staszka na Gibasach piec podpłomyki  big_smile
Dla mnie są to smaki dzieciństwa i tak mnie coś naszło, żeby te smaki przywołać.

Wyruszam w godzinach porannych, niebieskim szlakiem ze Ślemienia przez Gałasie. Myślę, że w chacie będę około południa.

https://lh5.googleusercontent.com/-NO7O8YvFwaA/UJ6os3lTO9I/AAAAAAAAD64/XU_7sOMiplk/s640/moje_pierwsze_podplomyki.jpg

Co to jest?
Małe owalne placuszki pieczone na rozgrzanej blasze pieca – ten na Gibasach świetnie się do tego nadaje.

Jak to się robi ?
Z mąki, soli i letniej wody zagniata się ciasto, luźniejsze niż to na makaron i piecze, aż będą miały rumieniec i staną się chrupiące.

Z czym to jeść?
Ja najbardziej lubię z miodem, można jeść je też z śmietaną lub jakimś pikantnym sosem.
Wersję pikantną można przed upieczeniem posypać ziołami: kminkiem, tymiankiem, oregano, bazylią…

Jeżeli ktoś ma ochotę pomóc w pieczeniu  wink albo tylko w konsumpcji  tongue to serdecznie zapraszam  big_smile

Ja na Gibasach nocować nie planuję, jeżeli ktoś jednak miałby taki zamiar – proszę sobie indywidualnie ze Stachem noclegi ugadać.

Na Gibasach mam na przechowaniu przeszkadzajki - może jakiś grajek z instrumentem...  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

2

Odp: Podpłomyki na Gibasach

To chyba powinno pójść nie do "planowanych wycieczek" ale do jakiegoś działu kulinarnego big_smile Oj wybrał bym się, ale mogę nie mieć czasu sad

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

3

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Najpierw wycieczka, potem konsumpcja  big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Piekła je również Moja Babcia jakieś 30 lat temu. Ten smak pamiętam do dzisiaj. Znając jednak swoje mistrzostwo kulinarne nawet podpłomyk bym spalił, lub przesolił.

O czym ja mam rozmawiać z człowiekiem, który nie rozróżnia wesołego letniego picia od jesiennego depresyjnego pijaństwa ?

5

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Podpłomyki.... nazwę znam, smaku nie znam wcale.. ale chętnie poznam smile)

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary

6

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Aha.... Żannę Biczewską będę eksploatowała do bólu...  tongue  bo mi się za nią cni okrutnie...  hmm

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

7

Odp: Podpłomyki na Gibasach

to ja pomogę przy pieczeniu big_smile i jedzeniu też lol

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

8

Odp: Podpłomyki na Gibasach

nena napisał/a:

to ja pomogę przy pieczeniu big_smile i jedzeniu też lol

:*  cool  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

9

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Udanej wycieczki i pozdrowienia dla Staszka  smile

10

Odp: Podpłomyki na Gibasach

widziałem na fb, może nie podpłomyki ale dobre spotkanie smile zazdrościć! smile

11

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Dzisiaj na Gibasach nie było żadnych śladów po podpłomykach tylko Stach coś wspominał o wczorajszych odwiedzinach dwóch kucharek ja pamiętam z młodych lat smak podpłomyków ale to były zawsze pozostałość po domowym wyrobie makaronu piekliśmy zawsze końcówki ciasta nie było to robione ciasto specjalnie na podpłomyki.  szkoda ze nie doszło do spotkania w sobotę gdybym wiedział pewnie zmieniłbym plany.

Bez wycieczek,podróży,życie ludzkie upływa beztreściwie,nudno i szaro ,toteż one nie tylko urozmajcają,ale rzec można przedłużają nasze życie                             K.SOSNOWSKI

12

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Śladów po podpłomykach nie widać też na forum. Ja w każdym razie nic nie czuję, ale to może wina  świeżego krakowskiego powietrza?  lol

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

13

Odp: Podpłomyki na Gibasach

ferdynans napisał/a:

Dzisiaj na Gibasach nie było żadnych śladów po podpłomykach (...)

Niedźwiedź wszystko zjadł, niedźwiedź - to musiał być on...  wink  tongue  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

14

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Ty nas tu nie czaruj niedźwiedzico wink ino wrzucaj relację i fotki.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

15

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Oj to chyba Cię zaskoczę - byłam bez aparatu  hmm bo skupiłam się na  wyrabianiu ciasta  tongue

A co do niedźwiedzia  - wczesnym rankiem zostawił tropy pod Leskowcem, może więc wrócił się i wyjadł resztki podpłomyków - tym bardziej, ze miodek tyż został  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

16

Odp: Podpłomyki na Gibasach

No jakże to tak? Detektyw bez aparatu? To jakaś amatorszczyzna!  roll tongue

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

17

Odp: Podpłomyki na Gibasach

Kompletna amatorszczyzna  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

18

Odp: Podpłomyki na Gibasach

A druga kucharka też była bez aparatu a to ciasto pewnie wyrabiać trzeba na cztery ręce.

Bez wycieczek,podróży,życie ludzkie upływa beztreściwie,nudno i szaro ,toteż one nie tylko urozmajcają,ale rzec można przedłużają nasze życie                             K.SOSNOWSKI

19

Odp: Podpłomyki na Gibasach

W sumie to kucharek było sześć z okładem wink co potwierdza, że gdzie kucharek co najmniej sześć tam idzie dobrze zjeść  wink  tongue  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile