W sumie nauczony doświadczeniem, staram się nic nie planować, a już na pewno nie planować z rocznym wyprzedzeniem
Szkoda mi rozczarowań
Jednak zostało mi z tego roku kilka zaległości, więc w planie na 2011 na pewno znajdzie się dokończenie (lub powtórka) MSB. Po nocach spać mi nie daje również zielony Gaiki-Sucha B.
Co więcej, będę starał się podtrzymać chlubną tradycję uczestnictwa we wszystkich kolejnych zlotach, jak również chciałbym zrobić całość Worka Raczańskiego (heh kolejna kilkudniówka) i może w końcu Kościelec (jeden z naprawdę niewielu nieosiągniętych szczytów tatrzańskich). No i obiecałem jeszcze pewnemu Rodzynkowi Orlą Perć, jak nie całość, to przynajmniej fragment. Reszta pewnie wyjdzie "w praniu", czyli jak zwykle zacznie się od jednego sms-a ![]()
Co się uda osiągnąć, jak napisał Darek T., zobaczymy za rok ![]()
P.S. Zapomniałem o Koprowym ![]()



