W tym roku konwent odbędzie się na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej w miejscowości Żelazko niedaleko Ogrodzieńca. Główną tematyką będzie podróżowanie, drogi, szlaki, wyprawy i odkrywanie – dlatego tytuł imprezy brzmi: „Ścieżki”.  smile

http://konwentsurvival.pl/wp-content/uploads/2016/06/konwent2016.jpg

Program konwentu zapowiada się ciekawie. smile

Prowadzący prelekcje

Warunki uczestnictwa w konwencie:

Zgłoszenie uczestnictwa

Po więcej informacji odsyłam do strony: http://konwentsurvival.pl/

mirek napisał/a:

Na Rozsutcu dowiedziałem się że nabawiłem się lęku wysokości.

Mirku pamiętam ten pierwszy odcinek czerwonego szlaku przy schodzeniu ze szczytu.  smile

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/6000/46387/p1arifbacjntfd471db25488d1.JPG

Jest nieprzyjemny, to prawda, wyślizgany, ale dobrze ubezpieczony. Jednak zwietrzałe skały mimo wszystko wyjeżdżają spod butów i miejscami zostaje tylko glina. Podczas deszczu zejście w dół musi być naprawdę paskudne i niebezpieczne. Łatwo wtedy o poślizgniecie. Wejście na szczyt zapewne też.

piotr napisał/a:

Widzę, że robisz w tym roku ogromne postępy w działalności górskiej[…]

Rzeczywiście trochę w te wakacje udało się pochodzić, mimo mało sprzyjającej pogody.

Darek Tlałka napisał/a:

nena gratuluje tak intensywnych wycieczkowo wakacji które prowadziły po ciekawych miejscach w górach słowackich i polskich. Mogą one być wzorem do odwiedzenia tych miejsc, nawet dla tych z niezbyt zasobną kiesą wink

Dziękuję Darku big_smile Rozkręciłam się i nie chce mi się teraz do pracy wracać big_smile wink.

Jolanta napisał/a:

Piękne i bogate wrażeniowo miałaś wakacje, akumulatorki zapewne naładowane, więc do szkoły dzielnie marsz! tongue

Akumulatory Joluś naładowane, więc pomaszerowałam, ale chyba z deczka powłóczystym krokiem lol. Pogoda teraz taka ładna się zrobiła, że aż żal w robocie siedzieć big_smile.

Jolanta napisał/a:

Nic nie bucz bo przecież zostają jeszcze weekendy, a jesień zapowiada się piękna […]

Liczę bardzo na tą piękną jesień big_smile i w końcu na jakąś wspólną wycieczkę. ! W planach jest jeszcze Malý (1671 m) i Veľký Kriváň (1709 m) big_smile. Może znalazłoby się więcej chętnych ? big_smile

MF napisał/a:

Niejednemu się przydaly ;)A ostatnio ich jakby mniej sad

Racja, piotrze zostałeś wezwany do odpowiedzi i szybkiego nadrobienia zaległości ! big_smile wink.

MF napisał/a:

Piękne zdjęcie! MF

Dziękuję. smile

łysy z łysiny napisał/a:

[...]Lato w tym roku łaskawe dla wędrowców.

Nie do końca, w Tatrach naprawdę było trudno o kilka dni bez deszczu. Ciężko było coś zaplanować. Może jesień nam to wynagrodzi ! smile

Zapatrzyłam się na Wielkiej Raczy na MF (nie mylić z naszym Forumowiczem big_smile tongue wink) i wyciągnęłam Staszka w zeszły upalny piątek na Wielkiego Rozsutca (1610 m). A co … taki mocny akcent na zakończenie wakacji … lol ! Mapa krywańskiej części Małej Fatry leżała już u mnie od dawana skserowana i zafoliowana. Nie wiem czy Joluś pamiętasz, jak się tam wybierałyśmy i żeśmy się w końcu nie wybrały …  neutral. Do tego miałam wydrukowaną relację piotra, który opisał swoją wycieczkę na ten szczyt.
     Pogoda w tym dniu – bajka, no, może jak na górskie wspinanie trochę za gorąco, ale wolę tak niż deszcz, czy jakieś niespodziewane burze. Ja tam nie narzekałam, gorzej ze Staszkiem , bo on upałów nie lubi. big_smile Napaliłam się bardzo na tego "Rozsudzieca", a dla mnie „Rozsypańca”, bo z tak „rozwaloną” górą to się jeszcze nie spotkałam.

https://lh3.googleusercontent.com/QXqAcmqPStsbuzBnpj5GuCMxxj_kjz0kIZi4VuRUkNiKVwZWGFZN3fNjkr4E1Lfobqj6bf8p9yi4iqc=w1280-h1024-no

Wyruszamy przed południem zostawiając samochód na parkingu w osadzie Štefanová, należącej do miejscowości Terchová. Dlaczego taki wariant ? Nie chcemy na koniec dnia podchodzić Dierami do parkingu w Bielym Potoku. tzn. Staszek nie chciał, przekonując mnie do swojej wersji, bo ja byłam bardziej za sprawdzonym wariantem piotra. Jednak po całym dniu wędrówki w upale i długiego wspinania dziękowałam Bogu, że go jednak posłuchałam big_smile.

https://lh3.googleusercontent.com/T9_hK7xpUo0NxxE9LTlvmbcJvXcI1n4IR121ONL5oRQju7jx8-FCz_r30F7PHf6mmwKKAR-m9H302lo=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/QIYnu53cWMcSI_U60XiVepmTKa9aB6vRnylC5Kqiplu0rFntaH-u8X376A1oyoq45XzBlPtQBNfPQnU=w1280-h1024-no

Zaczynamy od żółtego szlaku, ponieważ chciałam zobaczyć Dolné Diery. Dolné i Horné Diery wyrzeźbił Dierovy potok, który spływa spod )( Medzirozsutce, znajdującej się między Wielkim a Małym Rozsutcem. Stworzył malowniczy głęboko wcięty wąwóz, pełen załomów, wodospadów i kaskad, wąskich przejść, kotłów eworsyjnych i wszystkiego tego co woda potrafi zrobić w miękkiej skale wapiennej. Słowacy w świetny sposób zamienili to miejsce w atrakcję turystyczną instalując tu schodki, poręcze, drabinki, mostki, łańcuchy, a wszystko po to, żeby można było podziwiać to cudo przyrody i jednocześnie dobrze się bawić. I potwierdzam, niezła zabawa w tych Dierach ! big_smile
Tak więc nietypowo, bo nie od podchodzenia, ale schodzenia zaczęliśmy naszą wycieczkę na Wielkiego Rozsutca. Wychodząc z parkingu przechodzimy przez osiedla Stefanowej, nad którą górują z lewej Południowe Skały, a po prawej  nasz dzisiejszy cel.

https://lh3.googleusercontent.com/c50Cp2a_dagBZb-_S5-EFQ6I3CPgWeU17KbBBxwgvKgsbKUG6CIoZp8Hv0y-xS8Ytc8c3wIhTv1EZq0=w1280-h1024-no

Dochodzimy do )( Vrchpodžiar, a następnie do węzła szlaków Podziar (715 m n.p.m.). Słońce praży. Jest tu fajna polanka z kolibą. Robimy tu krótki postój. Zimne piwo było tym momencie jak znalazł.

https://lh3.googleusercontent.com/RO2nkDFfQCBwKOk3sukk6QYCbli5DewIt0e5scQ9Z1CgD0qU9FR-mZ-X0VTXwHH29BI9bp7ikpq2BVw=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/zf6eJH4yEUmRLAO2lFY7vCSSTOujo0PjFRtYHPbpOj-dMk0zQ7qYIYLj-MyTcijR0eZZOiT06h7On2Q=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/ZIuvextGJ1jeIjyuIjHxOkqiq8BSgBVGwdSRf_wegWbCau6LHbTUjYuCpl7aO4g24OdFOy-L2T3nl1o=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/YEoAdv89Q0JXwiroPDapHr7LrkoFPx0brEdnpSpu7p6ih5VQCS6WOIBtCAIT8HRASFDn5YgZFEtRGEM=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/7W9R6xoXfXpmiIloAAj7isHuOtV3cv6b-IolhJRgUONaDZ9I5JVMDbxNa-C-vnXiT5IOqc2u7v22O5I=w1280-h1024-no

Po odpoczynku udajemy się w Dolne Diery. Nie schodzimy do samej Terchovej, tylko nieco poniżej skrzyżowania ze szlakiem prowadzącym w Nove Diery.

https://lh3.googleusercontent.com/7Y7WYSJotJHFgdofRo_zR1e66T5ny6LdBF-PA3FtMAptwUM_ByffOX4j4JQA1w5bR-yXNHzd9OBANyk=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/r4o5YsR9pzHLwTlOH7l5E3DNx8cOO5HV7ppcy8Nj97Evjbg5hfHTJWZNJ1US9FlYM15I2gWDPo_Yhwo=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/WHMq_DcfhKBiY4US9KkB-3vGOMEfhKN5o1m5eEZokZL5sBdrBoJg9-M4orvxLxs0t84tdLx1wBplt6I=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/GNLwaQbHX8-PVWiAZMgJOHVgq2Q7lsv-HV2Rjz-c6GwUmEVYwF7nSdADdfjhZMExXklbxP0CZSywl88=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/zU8AVgU7uKZG8cwHqG0wD74az16EeanW61tiUrHYxttK87vEN3Mwi3DhZgZ_rwe3n8qjEQH7Q4BytE0=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/tKWnty3snE2u1d86EK4bMESRWSu5vfKm278r1TJgmHzRb3q3EqqWAN-VQgrpTjoZhvXc30MhJgnf9FM=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/xZjjU3yxMQFulKSG6sXvFM-cy0dj7sblQCzyYS43_H2a3z-7rVMMXRFJMjOkUaXk5E0sSePWZkSo3CQ=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/zb_wHb-vHrfd2aVlxH6GjesWTsjjKXGrGCD10m8wSbOs0CrPENNUESJ1o3iZ2ngEJcQWKRlECkiol3w=w1280-h1024-no

Tam nie idziemy, wracamy do Podziaru (715 m n.p.m.) i wybieramy niebieski kolor szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/PmrygGqJPrRSV15Ck3K5LObAorUSXi5lEjy0AHbFvRQ8yWjhFr6fhnkexOf0bjp1fcKr7wetWCABMvw=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/v96KsAcVtS9s-XXwC_h5Lk6OcoCSXyGiNB08AFyqBhCWTOP5Tdeq0gvyhaz7toBvbcJlMI_ZD2n2UVI=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/4XhlaQdb-y3bTSURb8JXAZvQ40v3ns-9cd8Sr6INvenTgl75vc4yfTaDyd5Z6w0PfJfcRsfhsMblCuc=w1280-h1024-no

Znowu znalazłam koralówkę, tym razem chyba żółtą – (Ramaria flava) smile

https://lh3.googleusercontent.com/s8RcxDdChleuH9L94FtXeOzr2C9RvElyvwmPQ8vHYAzLAGsdQwEXYyO4SBdZxLTZnECjoGxJL72tv44=w1280-h1024-no

Wchodzimy w las i od tej chwili będziemy się wspinać wąwozem Horné diery, cały czas lasem, wzdłuż potoku, aż do )( Pod Tanecnicou (1186 m).

W ten sposób uniknęliśmy niemal przez cały dzień zabójczego operowania słońca, a przy tym mieliśmy przednią zabawę. smile

https://lh3.googleusercontent.com/G5udqGD0wVgNFyyFN7d6mMqAVwexjUr-1ytR2DVAkr5u5LmWGxCarow9YUWe-iGXjmDhJydBxK-dSC0=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/ggM38Oso1JhQSNK3L8ttkx88G1C0yY_CwCsJ1q1evwZUHYX9QcxpV3Ib6y0krgecRO2TCfH8vKqD8z0=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/Zg_3tPaYr5mD7xnfhkDMiZ1a8-FxP9dGQlP5XkvwAkolXYXiLjsx5guJkcDNkFZeOWt3CoD-nJarw4Q=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/QawpPNf3V5QkwjOmjRNhHg7wZnQJ8TfZMt6yBV6vdzcha5u82lky4w1PnETLcdyT3rWzcum8wIsYt18=w1280-h1024-no

Piękny kocioł eworsyjny – naturalne jacuzzi, aż się chce wskoczyć.  wink

https://lh3.googleusercontent.com/G922jOsP8PUxlHC4JPpJSXUaREOVddpGBSlLy6u7aoADuin_mdjtqNMwQmHY1smY0DLPosdI16b5dSY=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/m5IIzFuq_8I8JQUCylnJlkJ8Py32rRcxjauvT0s-IJrQWMmThTt8Gk0lakhztOimuSwMCABaP2c9494=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/h9VbfN4P53a6kvCkf2Kjj1ttzEQa89cL_7h_IJPgMLO-PeGn-YWLLcMltg6yXPO1keYLgcejKb-Tbeo=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/YCCHo0csAmiNwy4zidye1cXsSavoBtD4tDqiIRWR6HRQK6lgfbU1Tz8Z9BGlXAU0j67FdFey7-kW0TE=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/AHwWumGABU2oASi2HmOkBc7pI-sULNKxW8nPImFpXKBokeYV3KTDwXrbHEnQT1BoNzrALyD7WwwTA6Q=w1280-h1024-no

Nie tylko woda i roślinki. smile

Padalec zwyczajny (Anguis fragilis)

https://lh3.googleusercontent.com/12o-CXZD7FXEmNNx_WVTOD74doAn3CtpQJEj87UTruCK7RidMqoOjo_Vm4CiWIv_QQcF3H7Lgao9fEY=w1280-h1024-no

Wychodzimy w końcu z lasu na łąki na )( Pod Tanecnicou. Widać stąd  pięknie oba Rozsutce, a najokazalej – Mały.

https://lh3.googleusercontent.com/ygS2k_wmd40v11792boXiSwnnkezhjH2N53HWn6ZdYOvBVSIgkk3m38tRsZQ-0WgOpXe8Flko1DBvfs=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/IiU6jqGVjSYi3dGXswaBZspN9soODXHbDLSLYMRyBTL7b5Y7d_bipGcgxF7mOawz3wdJ4QMJ7Eo1py4=w1280-h1024-no

Veľký Rozsutec

https://lh3.googleusercontent.com/R1qe7WodGeTbDtW-_UsSMhSiLHfc-s6VrZyZvssUuwaRRbU_6N9jc10nftfZLvVoUnP50TU-p33wGeI=w1280-h1024-no

Malý Rozsutec

https://lh3.googleusercontent.com/bFk95rvhfntXwmolpibaX03jA9IlCKBjZ84-opYS7n9HEVxzU4xoqTTNEHboD5r4qIgPm6jOWDdxO58=w1280-h1024-no

Jakieś 10 min. drogi i jesteśmy na kolejnej przełęczy – Medzirozsutce (1200 m).

https://lh3.googleusercontent.com/0xL2NcdH1LURJgeutxRbhRqSpcrctHbgvqcei4Vsct9720H8Pn9b5j21f-yrAxh2_A5qqkW5jg2DOk4=w1280-h1024-no

Przedtem jednak udaje mi się zrobić małą sesję zdjęciową kolorowym motylom, których są tu ogromne ilości. Upodobały sobie szczególnie ostrożnia głowacza (Cirsium eriophorum), gatunek, który w polskich Karpatach zagrożony jest wyginięciem.

Rusałka ceik (Polygonia c-album)

https://lh3.googleusercontent.com/8ahF6cWfDRB2gZhqiQcJDk4hVN8gwSZG6-gJ2Cwz977CBIa3MG2dj3A5M9KAav3ySM9JAgy2rutU6bc=w1280-h1024-no

Rusałka admirał (Vanessa atalanta)

https://lh3.googleusercontent.com/GwV1Qs7fpb2rAjdAdgv6pybRdfrPj3wXE-akni-c0fPSdUoGnYVR2hYnJQbq_Uz6wUSb5_8GpeP5q0Q=w1280-h1024-no

Rusałka pokrzywnik (Aglais urticea)

https://lh3.googleusercontent.com/7fUcoK3aeagtZU4jSAMuP-4MWeVf74WI3QuSP0YA6AKG4c8QeYdHuBMr9QDgEhEjaDH_7C65R_bKgJ0=w1280-h1024-no

ostrożeń głowacz (Cirsium eriophorum)

https://lh3.googleusercontent.com/LBFfjByl850OH4Do3OeP0i-2RQVr-H6EHL4BIoGAEv65vg6MrsIhBtdMp3WvNqsw4tJe_o34F7-E83s=w1280-h1024-no

Z )( Medzirozsutce rozciąga się panorama m.in. na Tatry Zachodnie i Góry Choczańskie.

https://lh3.googleusercontent.com/pYNUpH3JzHtQ-E5RdxZqw4LgWqB0cRJQ7d6bIhTZ2ARxn74D54NtqTTbcN5sFgOM2fBxCh4MukJ2oVk=w1280-h1024-no

Jest godz. 18.00, ale słońce jeszcze mocno grzeje, nie sposób nie zatrzymać się na chwilę w tak uroczym miejscu. Kolorowe motyle latają nad głową, raz po raz siadając na czuprynach ostrożni, koniki polne głośno koncertują w wysokiej trawie, a przed nami jak na dłoni masyw Małego Rozsutca. smile

https://lh3.googleusercontent.com/8iMFZUDTYZf4pxqn9iuWjLvEW2k6-IbLSUTmKhD5lSB5z46ESOj0TxnS9ghtX-McKtCjPwwJ-YVU54A=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/ABvG6N02Tq-LvraijSog-xw_a7GM8ZAgZMEILAlAP3NTNdiz-cm2pLwBwNhS3k2QkXUazrTMXpo8CGo=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/XD9iicWaA9JjbGImbuPBeUsY-O9TK1rDdqqhi5GSUHW1lh9n6HZpRDy6RCFG2ivRSJjwLBLZrG-jCaA=w1280-h1024-no

Ale ja chcę na duży ! big_smile.

Teraz zaczęło się dopiero prawdziwe podchodzenie. Długie i żmudne. Najpierw lasem, cały czas stromo, pod górę. Czerwony szlak jest „wyślizgany”, wystają korzenie i wyjeżdżają spod butów kamienie. Nie ułatwia to wspinaczki. Idzie się paskudnie. Na szczęście czerwone korale jarzębiny umilają tę męczącą wspinaczkę. smile

https://lh3.googleusercontent.com/Xj1MG-NAMt9hc6S3ROoCcr7Y7GpbYfJfqpECovhBmDfFJXcwHFfw5mw2e2jUy14KlZJ491f929l9Lhk=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/w31JwpGKLSuZphfO0dNIbUzD5CSVVeDZDHxss8dpUUs2Tlli_E58_Nz6AzXrHjxyBj8pdOi6zKzc3-A=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/DKii_wMwslQiDU_aHAUD34hFnjEHx6jaK8AYLnPX4yKwgvgcXzC-ZO67GtWRXwPTSr7UF2IleFR91EQ=w1280-h1024-no

Dopiero po wyjściu z lasu bajkowe widoki rekompensują nam cały trud.

https://lh3.googleusercontent.com/4_Bu5GbaN-5kbiPX-MKs8j-k2pt1N7UspfbX_5UT4gBvxq0upsPZTnw5MkCfgOxajNxNcwMv6HRDZIE=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/j849WztreYKr_893cMyaOUSZV5BP8NhAHyl_YrPnkacB1nV11ujYtc6kdbQ2iwUfYtt1bA4ASqH-4ls=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/CHDPlKmZhTP9IG9Ia7om044PwLO6y8c49fkvLHBVrjGq0lPWPniAuoVGfhUg1fzgaX7kxx5DjToc_Ks=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/A4lfRQL5KVCdiDUhEeoZ1yRQ1L4KQuhuMq5oVcWz5uPcklNaq_WU_ProJL0L6HtHnT7UIsyNPGvPwh0=w1280-h1024-no

Ale cel cały czas wydaje się tak daleki sad. Pytanie … czy zdążymy przed zachodem ?

https://lh3.googleusercontent.com/UDgNXVu461iNNKslJLZGHfhs4du3G2jwunbSq73aHrdYsxu-Aw4x77huBvN_mHqyFKxcZyvSR94TBOQ=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/eQa-USZXTSiVL9_tkH8GBoKc0NEjrcwFJjVj18N6Q2bD384Wax0jmtWXhxN3OBRSfkkZC9Cr3fKz_XU=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/x7UYCqSiKTmUSXfSt3zQif-qW_PzKvRUJc1Veem7Hcil5Nk0WWzowxCFCZHrQQswe9CLWFIiP64U8i0=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/yPRWEZQUUcp3Wo_9O0CEQMv2ElPmEkKhUH1nw_UmvicCQESTsy9GQO5tJOkIonx7P975qsB1sqXggO4=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/E7dQ1vzjFTy47kyVFJ1XZLssvc4a41X2aJ1SZRNCnsBTF5IMD43BEi1_w8tAu850D4rbyxS6J6UJGkU=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/RmeSdyq1sSzOKYBjXRtQArNcLgDWZAyWQjXSFYSYEv7FTEYjmt9m1XMXJwvZ0sgxQyXpyPD1btTN0uQ=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/J8mxOVPzb2s1e5KAYmnYC61pfhnH9E_SKmozE8S0xAB68WB0lT4AC-mUdav3qY_GP5IU5Ldery8fe4s=w1280-h1024-no

Najgorsze w końcowym odcinku zdobywania Wielkiego Rozsutca jest to, że trzeba na przemian podchodzić, a potem schodzić i tak kilka razy. To na koniec dnia, będąc już zmęczonym ciągłym podchodzeniem, jest dobijające.

https://lh3.googleusercontent.com/-8_OvUB5rT2NvC-n5ReyAVTEvFzzN7i8dkNFJdgtxvWXsPmYHvLGH2iAGTueWeAfBjQIw3wSjhYzo50=w1280-h1024-no

Ostatnie tego dnia ciepłe promyki zachodzącego słońca smile.

https://lh3.googleusercontent.com/cx3GInixNGQqcYpq6Lp7T7i1O3JVtqqSGyhyDv5vw33tMLlLsSyXil9nI2heZ-2CLehcVNrFtVo3wZI=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/WHjeAzpmkkmrnwLY7JNR4jrOZN31m5kdplVKbn4_5wbf5PaeHFm_dy0o7vwYHToBVF-8hdId6iv3gQA=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/pjWFlOLwvgJAT7u2HMN7HK3yZtqyfKpa-B8TSMtzeeRetEvUmM7JLvt64bvjGWzSDxyAtmU3ZLY5WnQ=w1280-h1024-no

Śliczne liliowe goryczuszki wczesne (Gentianella lutescens). smile Jakież to ważne, żeby wśród tego wspinaczkowego trudu znaleźć jakąś małą radość smile.

https://lh3.googleusercontent.com/kW5aR-FJyL5hxba_TWwftDRYoZwBgadUPL7imWEgDNpfgR3Zx-vV6COGDVc_dHt3dkOfOsgWA1h4584=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/F-S-PuJ0zpSjZV_tOiYwXcXL8yOIcsgChuHulUqLuPJACPXQHuqMr3lJhD4NdphU-VIdNO9_EaZNvWw=w1280-h1024-no

Zanim się stanie na samym szczycie, trzeba na końcówce pokonać kilka wyższych skałek. Pomagają łańcuchy i klamry.

https://lh3.googleusercontent.com/PCrR03mZGHfFCgh2TuzRW3pzua0sdPxqSU1fDpTV698xdtIezm4v7Jjhlym5NizXBLclz3-gL1-vpFE=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/q-q63-P39lmmYO_3S8irqwzTHDEWw5I_rj8RU2OxZ323BOOwlmN9-5imHmTGX6Mhv-kKVQpv4fWFQ1M=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/suB-L3yL2-GsPkiCeTSIJo5dRzPGklxlJbflUnS85hnubeZ9Phevkh2KRZ-pe0s6xARyKKLtOPWbTac=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/ijPAvTAqrPO_4DtNSABPi2W5Id-Mtzl11x1KecgD6rGiUxK2I4FDNtc6FHY0LAN8Gtwf7Q2LMZeTANM=w1280-h1024-no

Stoh (1607 m n.p.m.)

https://lh3.googleusercontent.com/40MCfEq2fqqxrswyGQx11V4NbourtV1iPnSymbVRtPOosafo3Co3Vjqy79WYR_2DZKo30o8zd0xplLE=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/pgcUE92X49SCYCqCtOVVb53kp5OzsgUqeRRe_ol4ZWbweAq3OHrFzOmTe262-rxtCS2rVkQPqy1ZFks=w1280-h1024-no

Na szczycie jesteśmy coś po 20:00. Zdążyliśmy ! big_smile. Z trzema Słowakami zachwycamy się cudownym zachodem słońca. Widoki naokoło porażają. Warto było pokonać te wszystkie trudy, żeby tu teraz być smile.

https://lh3.googleusercontent.com/iTQwirgDIhOdig8InR68V5WShz6aErETB1Z0SLSxxBPrd0juFN3gEm_tzNXYP9__AkaxpFJtUJ0w0hU=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/JnEEnABZiFrKe5LghUaeKpdw6qpAgIVQaE22CHrTtwi87WAyNsYX6_zg6zsTIXfy-s12RkZk-ax3KD0=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/uULKZY7xwuiF_zowGQLzJUYqWA2qtCcgSqQVzaRCERI5b3yQi0B7LjNp1JJQEGkYgjvLpVORqACcbaA=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/WBb9CzdZvpFv6R9dUU8O1MZH0XNVOgeNLQzura0436a-Ux-3J7kY_BvJagCWyFZMNPsaF1XD0Vk0Sbo=w1280-h1024-no

                                  https://lh3.googleusercontent.com/51rd_kybR6D5vCT7T-ScKTX0DYiqbqiz4JLKOVqBXYDOIN-zAylcuhdHX82XpAnM3eHAjVIupx80FW0=w1280-h1024-no

Nie możemy zabawić na szczycie zbyt długo. Tuż po zniknięciu słońca za horyzontem zaczyna się szybko robić ciemno, a przed nami jeszcze trudne zejście do )( Medziholie (1185 m). Zależy nam bardzo, żeby jak najszybciej zejść do przełęczy, ponieważ to będzie (o tej porze dnia) najbardziej niebezpieczny odcinek.

https://lh3.googleusercontent.com/QMP3MoMmWY8fXpZwsMzgMapsiGbNjEg6Beelx_QIPe7vth6Xodpwhty8DN4VAfKCMON1JijxKEaNUqc=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/n5rK_GZFwAb7C3gabqFWQOLLMKSuNGr-M_YKDxlJiBVASZ5Bb1MIJkHssUXdy12zY27LQvsG3fOIOro=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/b_JgmKvW5WpfXeTZ6beWOjfiIMdRZwQWSN4Id1FSt-pMKv5_P7tec4gFmRwFb9VnO5iYK29oQu2YJOg=w1280-h1024-no

Bo później to już będzie (jak pisze piotr lajtowo … big_smile). Zejście ze szczytu nie jest łatwe, ponieważ cały czas prowadzi stromo w dół, po takim samym beznadziejnym terenie jak podchodziliśmy. Wprawdzie szlak ubezpieczony jest w najtrudniejszych miejscach łańcuchami, a nawet drabinkami, ale i tak trzeba być cały czas czujnym i niezwykle uważać, żeby nie przyglebić. Do tego z minuty na minutę robi się coraz ciemniej.
Tuż przed )( Medziholie zapalamy latarki. Można więc powiedzieć, że się nam kolejny raz udało big_smile.

Co do lajtowego zejścia do Štefanovej … . Tu bym z piotrem polemizowała … big_smile wink.
Dla mnie ono było po prostu Paskudne, przez duże „P”. Paskudnie kamieniste, korzeniaste, błotniste i dłuuuugie big_smile. Odczułam je w nogach. Oczywiście tradycyjnie zboczyliśmy ze szlaku i to znowu na drogę zwózkową. W nocy wszystkie koty są czarne big_smile. O zgrozo … przed oczyma miałam od razu powtórkę z Wielkiej Raczy big_smile
Ale tym razem nie było tak źle, wyszliśmy niemal idealnie w miejscu, w którym rozpoczęliśmy wędrówkę. Była godzina 22.00, kiedy gotowaliśmy sobie zupkę na parkingu big_smile. Kiedy byliśmy w domu … ? – to można już sobie policzyć … tongue big_smile.

Plusy: dla mnie jedna z piękniejszych, aczkolwiek wymagających tras. Być może przy mniej upalnym dniu robiłoby się ją znacznie przyjemniej.

Minusy: hmm …  no może ten końcowy odcinek, mam na myśli kilkakrotne podchodzenie i schodzenie, ale tylko ze względu na czas i zmęczenie, jednak widoki z tych miejsc rekompensują wszystko. smile

Gdybym miała powtórzyć tę wycieczkę – zrobiłabym to bez zastanowienia. Kusił by mnie wtedy bardzo Mały Rozsutec, a ciągnęło by mnie pewnie na Wielkiego lol.

Jeśli chodzi o Diery, dla mnie Horné dużo ciekawsze od Dolnych, ale niewątpliwie warto przejść i zobaczyć wszystkie "słowackie dziury" lol wink.

https://lh3.googleusercontent.com/oloSakVmVqAxYrWH6fEH3lXwsaEo4EFXDl-4f8UicJiP1IY4AEQS-4rjq_RcX2xQxlyASZLSiqJZsqo=w1280-h1024-no

PS: Jaka szkoda, że jutro trzeba iść do pracy, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu  hmm

1,354

(2 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Byłam Joluś i wiem, że każdy oczywiście może mieć inne zdanie, ale moje akurat jest negatywne, tzn. nie polecam. Miejsce mocno przereklamowane i strasznie mi „śmierdzi” komercją … hmm Szkoda kasy i to wcale niemałej, bo za wstęp liczą sobie zbyt dużo, jak na to, co są w stanie zaoferować.

1,355

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

strzelam, może na Łysinie ? big_smile

1,356

(11 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Pięknie smile

"pół Królowej" zawsze coś big_smile !

Nie wiem coś to ćmił, ale niezła konkurencja dla tej mgły  lol  !

https://lh3.googleusercontent.com/c41XNIgBvwC5Vgd0Rd_NrgPNCIaBZmuIUNxKyQTONvA7sr0116zZTVKpk2QPHKHR-ridXE9LszLg5-l7oAVC-ruofJE5t6iKaXH4cJ3LGTfiO2yjzXvQvQBXkKnVTKWPMC5RdTFh_IW0PFmYXvSTItKnIc7wTxJMo6KzFNE6Hh0tWL8YXY43IlnVundxR6EoemHItTSdE1rav5YgbpN9d8F04AiLFKaNK6rQ9ID3e1RCgxUafiyW3zkKrmER5CCe0T5dMP4RVxiz0OsNfU_GVQeNHHaGU65qkPq-RCIb1ADS0IuFYVdn6nyEMBZCXsukw2sXe24jKkb5w6GK9StMWRqxaeGaYO5geXJAc6IfGkapsc0G1IWoju5w_CpwKhm3n-7PX4x9So-5MYAqc6ZT-QRXeWS7cnlHhXBO6_WJq_7H043-TVzPaCSZIfKPNHCCW9PwrRnqDvczqkkp3ZhwUsDLp-1r-dgWttEitLrhPKOoQGdMxYElPuf9oOsDHvXuOz1sS6nWkjPsfEIEUdmuPIGux3jpaLtJ6H7OQhFaz0xgRjwypTQdPAv10NXRmAYXd00jiBaUuqsQJzCgMQYLbQg2HLbwqV_T=w840-h630-no

Zazdroszczę grzybków smile

Po tych Czeretnikach, albo prędzej gdzieś w pobliżu to się trochę też plątałam. big_smile

Fajnie Cię znowu poczytać i "zobaczyć" tongue big_smile !

1,358

(19 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

sprocket73 napisał/a:

[...]
A wiedziałeś, że tą drabinkę nad Kozią też można obejść bokiem zwykłą ścieżką? wink

Oczywiście , że można smile

sprocket73 cudowne zdjęcia i świetna relacja ! smile

łysy z łysiny napisał/a:

Ciekawe, gdzie dokładnie był ten dom wczasowy?

Powyżej w poście 10 MF

Dla uzupełnienia podobny artykuł.

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/ … schwitz/2/

1,360

(44 odpowiedzi, napisanych Etnografia Beskidu Małego)

Wygląda jak jakaś patelnia, tylko uchwytu brak big_smile
A może to jakiś gong ... ?  hmm

No masz … big_smile, gdybym wiedziała, to bym go znalazła, a tak to ja właściwie do środka schronu nie wchodziłam. No nic, następnym razem go poszukam. big_smile

1,362

(5 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Tak, piękne foty, piękne cool smile

Przerażająca prawda. Aż nie chce się wierzyć jak można wyprać mózg człowiekowi i do jakich potworności są zdolni fanatycy. Ciekawy artykuł.

MF napisał/a:

Piękna ta Wielka Racza. Na pewno kiedyś tam wrócę  smile .

Nie wiem, ile razy byłem na Wielkiej Raczy, ale jedno wiem - na pewno kiedyś tam wrócę wink Chociażby dla samych widoków ...

O tak, każdy z nas ma takie miejsca, które miło i długo wspomina i chętnie do nich wraca. smile

sprocket73 napisał/a:
nena napisał/a:

Buki zaczynają się powoli przebarwiać.

No nie poganiaj tak tej jesieni! wink

Z tego co widzę, lata już niestety nie zatrzymam … smile A strasznie mi żal, że tak szybko się kończy/a dla mnie praktycznie skończyło, buuuuuuuuu  wink

Po tatrzańskich wędrówkach pora powrócić w Beskidy. Padło na Wielką Raczę. Nigdy na niej nie byłam i teraz wiem, że to był duży błąd i wstyd ... tongue big_smile
Wyruszamy przedpołudniem do Rycerki Górnej. Parking przy leśniczówce jest już całkowicie zapchany. Zostawiamy więc auto na osiedlu Ciapków przy fajnym polu biwakowym.

https://lh3.googleusercontent.com/ruk7KJvXDchVnwgkppG99_MSp2hSv4GmaSErEITuMGFEjuB95Uytqa9d1vbr_lt0uLQexeh3VZ9bsR4=w1280-h1024-no

Nie chce nam się wracać do parkingu, do szlaku żółtego. Idziemy więc wzdłuż potoku Ciapków, najpierw drogą asfaltową, która bardzo łagodnie pnie się w górę, później szutrową, a następnie będziemy się trochę wspinać do szlaku czerwonego. Jest to droga zwózki drzewa. Wzdłuż pełno więc ściętych drzew, przygotowanych do transportu. Nie spotkaliśmy tu żadnego turysty ... big_smile.

https://lh3.googleusercontent.com/M5T-8CjfRwFLuuOuCdAm9G9FzHdo_L1Bc3Jkckn2G6hf9oKEjZlVP1IYHP7uYrjPX68BQy_Hmj8_6kM=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/Wp8J0oYrs4DJAjGYDlU7uqWtCYmEMhMe2MRtawOliY9YdmQl9NRUmugU-yO3QU4XriWh0kk2sJ6Raz0=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/X5oVSoTUze6qzdx7yhn_apUIucSy2jRYXwZKqi6uOvskklIyHUU8yWj9KqkimPAHsOFTtyT_wL9N6F8=w1280-h1024-no

W lesie przy drodze wypatrzyłam pięknego gałęziaka bladego (Ramaria pallida), zwanego także koralówką bladą. Grzybek rzadki, ale nie podlega ochronie.

https://lh3.googleusercontent.com/77o8Dxcq83rpU9dvdMZLvxv3DVu24-JsiXdbJUDlflSW1oyngOkLPNGDT2oyI_n5SmBxx72OtgXPZAk=w1280-h1024-no

Ostrożeń warzywny (Cirsium oleraceum), rośnie go tu bardzo dużo. Od innych ostrożeni wyróżnia się m.in. bladożółtymi kwiatami i niekłującymi liśćmi i łodygami. Ma właściwości lecznicze i sporo białka, wapnia, potasu, magnezu oraz wit. C. Jest wartościową paszą dla zwierząt. W Japonii i w Indiach jest uprawiany jako warzywo, stąd zapewne jego nazwa.

https://lh3.googleusercontent.com/X5UkPjaeeZ30TYGbU_FzrvTWOVVD6dJvD07jCK_Xw8LBRkdmD1ONhVcbM8ohUXUNMVGT-lf_1PSCWnQ=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/c2NliGihPVYONsUD6Lp955OruBPdFir8OLpSnyxKPAgIznwUUeqaOZ7Oce4YaUnDX5cP6EYBl5qteDI=w1280-h1024-no

Rośliną porastającą latem przydrożne rowy jest wrotycz (Tanacetum vulgare). Ma bardzo intensywny, niezbyt przyjemny zapach. Roślina ma wszechstronne zastosowanie w ziołolecznictwie. Zawiera wiele cennych olejków, laktonów i terpenów.

https://lh3.googleusercontent.com/2zhDD31VOwyERUp_qtYaPUqnFOyaERR1dNjyYLF3OaZlP6zB8Qggci2OmGy0NfZWxKL5i3bQqntcIIs=w1280-h1024-no

Sadziec konopiasty (Eupatorium cannabinum) – kolejne cenne ziółko z przydrożnego rowu, pomocne w leczeniu m.in. chorób kobiecych i reumatycznych.

https://lh3.googleusercontent.com/EeZe95DsUnkfb7I4mb-aeKb_TmYZUf0qgk_NXi9zUsQghwsxCzDVULL53IPHz5cZOB_6zqncYNm3Wr4=w1280-h1024-no

A poniżej barszcz zwyczajny (Heracleum sphondylium), często wykorzystywany w dawnej kuchni (stąd nazwa). Dzisiaj zapomniany i niedoceniany, a ze strachu przed pomyłką z innymi gatunkami np. barszczem Sosnowskiego, w ogóle omijany lub niszczony.

https://lh3.googleusercontent.com/iMlAyMaphArziHf6wFAQiqKG1oVvirFr5zjPqgUcHFW8rhDcANBxlC8iCCFniJ-Rb2kNvxspgSGpogI=w1280-h1024-no

I tak sobie idąc wzdłuż drogi fociłam to z prawej to z lewej wszelakie zielsko, aż nas zastało południe big_smile. Słońce prażyło niemiłosiernie. Momentami chmury próbowały przykryć całkiem niebo i straszyć burzą, ale prognozy na dzisiaj były przecież optymistyczne, więc się nie martwimy… . big_smile

Koniec łatwizny, teraz zaczyna się wspinanie pod górkę. Musimy wydrapać się do szlaku czerwonego.

https://lh3.googleusercontent.com/Sq4ydqm2oHQmz4OvHRJlA9sHMaJ9C9BNfqnDcaGwX7iQfLJLGHfqYxz5ZalyhotpLNEM-rw_dicT4G4=w1280-h1024-no

Ale ładne widoczki nam to rekompensują.

https://lh3.googleusercontent.com/mgaGFmZM6OLXFYaNnRmdTZefcTCnJZmJ6IhQfKWPArR1CD_JwNnxhExQVlWDDBBaCwSn4MwflVihstA=w1280-h1024-no

)( Przegibek i schronisko

https://lh3.googleusercontent.com/1LI4Mt5gqdbb26NBw61ffQvZCIfaN6Ey6dRoAfUVqGu95PMQoUjzvJzZC39Vhuc_mtjAyNTvxergenY=w1280-h1024-no

Buki zaczynają się powoli przebarwiać.

https://lh3.googleusercontent.com/7YRiURbM8etNhFk8OVdeQ36LYT3TONPVLkz_c9BUqjb5DdqZehlt0oZ2DvgE7zOvJpzykUrTMf_41Zo=w1280-h1024-no

Wychodzimy na szlak i teraz dopiero widzimy turystów big_smile i tak już będzie do samego szczytu Wielkiej Raczy. Do mojej kolekcji ziół dochodzą jeszcze goryczki trojeściowe. Rośne ich tu mnóstwo, tworzą niepowtarzalne szafirowe kompozycje kontrastujące z zielenią lasu i spalonymi słońcem trawami. smile

https://lh3.googleusercontent.com/MXaIui0T1rou31kXj7XXROrEc8OZc3HZBGo__f0UoXB51eXwTvZtXSDsxcvMYXRPj1qtO1J4a5rhuKs=w1280-h1024-no

                        https://lh3.googleusercontent.com/bWz7bXz0Eionlw4_ydCWNR6xejUt18tTRfl3EP--Ggg0zSTfRUQuihfZgr64CXbgnUnYnKyJyMJAbTY=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/IYvKYzmCm2E8L62cX88w2JjbAEKNIaWCSeHf5BgziffY2QR7E8FvLdoJ34O2JbgInCaMvMjNKBQrlNI=w1280-h1024-no

Na Hali Śrubita robimy sobie krótki odpoczynek. Słońce jeszcze całkiem wysoko. Jest przyjemnie ciepło. Aż by się chciało zostać w tych wysokich trawach big_smile. Spotykam tu Pana Gienia smile, z którym szłam 2 lata temu do Santiago de Compostela. Jakiż ten świat jest mały big_smile ! Wracał właśnie z Wielkiej Raczy.

https://lh3.googleusercontent.com/9WmzmPzbf9uyvDKf5s15u2JDE0db4kEnCPOuJilmyLoxWFiU8okRMiCrn5THzSYo1XkXSFBJi9q60VQ=w1280-h1024-no

Hala Śrubita

https://lh3.googleusercontent.com/EtacnzL46MrZu2x7AZjNHZWzjeMSeY5XmmNGPUg3oo6xuBTEvL9DqhNXD3O4EYnroYlybghgE1VSAlU=w1280-h1024-no

W tle – Bendoszka Wielka z Krzyżem Milenijnym

https://lh3.googleusercontent.com/IMzPvmF1eCKA8ebzrE0LoiggJTFIhChI57scjl2DK3gCKqK4KmaN0RTruckobiAf2KE6JcoEOphWjvk=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/WD2-0nzid96trn5AswtlYgGAJ7vVbMp3AlXGYi0DhhSSuCn1B58ZYCwiUoY44uQ1aLNIRwEZYlNaRL8=w1280-h1024-no

Im wyżej tym ładniej . smile

https://lh3.googleusercontent.com/PQxpFm7TIGJ2Rj3xjNmr0spYdznr0yoNolf_Yn7BPAJ2j4nGFIyssUvK8DgMSraIgcW0CDL-9R3FQQw=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/SxptLC2tdgh_R8I9XE38GI56TThSwjAxzkKhYsCK2bmwHNkZAVuPlJJx5pvM7vnao0HRpM_eacBnmPc=w1280-h1024-no

Widoczki z Hali na Małej Raczy - cudowne cool

W dali majaczy Mała Fatra z Wielkim Rozsutcem i Stohem.

https://lh3.googleusercontent.com/AcgMa8GGsb-elvcCC8ILV8PmVBHTMiTkMrCgn19pSXG6ybXVjWcznEPRzY9gWelm0LzUD60HtLLWdZQ=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/19sxNx2ZVITbWvxRpuqkRr6bIVJtwE7HwnSqUBYCPKBHTQvCUUBth8vOA1gYOfLv8iDLhgRYrzc4QfA=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/YDCsXLM-F7xUQZURs1915RmsCi2KdOijA-QvYLWQRRm0x5f8r0pbsDUpKk0pkJeW3cNU9G4mnVYNBTo=w1280-h1024-no

W końcu docieramy do schroniska, jak dla mnie, bardzo brzydkiego. Trafiliśmy w sam raz na zachodzik. Kupujemy więc pifko i wychodzimy na platformę, co by się do końca dnia nacieszyć widoczkami big_smile.

https://lh3.googleusercontent.com/UE5WDR2ym6R2oeK3BcwM3rpqUSm4QsQOLi6vWuXJDxdhlzp1MYgsL_UpBCaIwIO3iyipJFC3u57PQIU=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/Y3G4N7VCWx_YEeEMYCyAz5g6ltBE-JJ_98Uj-nsO_NnRljr5wpbFTsQYHY_hMQ0GsSkH12vqW58Mmwc=w1280-h1024-no

Dalekoooo – Beskid Mały smile

https://lh3.googleusercontent.com/SP1-b4GBbqmF9yJqRQqSmj5d2Uzleew0jgihps44tLiDjc3V5VrGXg7y6OOUjH8_c5dfIzG-f41LULE=w1280-h1024-no

Mała Fatra

https://lh3.googleusercontent.com/zz_XBPNznvPbsCflgSCbK0CPvQFVGMQvC5zXOpiaE_ZzUj52yV8nbmXbDB5MH3iAlGzpk40UnuPSkdY=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/cw8KCraJsy2i55TLedXSLbykEK7VEneQpO7dyxIZ6YKQ6FQetTYPH_9Mr1Nv2abGr5G6Tpgm7MsHLhA=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/DhRVRMdwuM08SynxNZ_AC17rVF2dXT8zW16dZdk2jxN3FdblCcJbyGzCierSSVgdPtixgaaviJ0RgTw=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/c5tR1u2-ioawHeZ8AJStCmRnbEcj83h4Xjs77eJq1HWXAnP9KMp4OVzQw3h2XWKx9ds69g7aPveF8Vc=w1280-h1024-no

https://lh3.googleusercontent.com/LraR2Bxc1usVoqoId0lCTBxUI25J33nqOAZsnQgDjYrnYoUTMpZzkRI01FrWYpoaWqs0DRpVtY4UIXA=w1280-h1024-no

Schodzimy tradycyjnie, po ciemku, big_smile żółtym szlakiem do Rycerki. Gdzieś przed Obłazem zachciało nam się zboczyć ze szlaku w jakąś leśną drogę zwózkową, prowadzącą do doliny, która najpierw zapowiadała się całkiem dobrze, a potem zamieniła się w szeroki błotnisty potok zawalony resztkami drzew …  big_smile. Masakra ! – brakowało tylko krokodyli. big_smile Odwrotu nie było, bo szlak prowadził równolegle do niej, tyle że znacznie wyżej. Nikomu nie chciało się zawracać, ani tym bardziej przedzierać się o tej porze przez las i wspinać do góry. big_smile Na szczęście feralny odcinek szybko się skończył wychodząc idealnie na drogę asfaltową prowadzącą w kierunku parkingu. smile.

Uwieńczeniem dnia był ciepły posiłek i miłe rozmowy przy ognisku z nocującą na polu biwakowym młodzieżą. big_smile

Piękna ta Wielka Racza. Na pewno kiedyś tam wrócę smile.

https://lh3.googleusercontent.com/54PXiklFi7G-FulaecxFXSC9cxkE2iKgSYnsbCz-ed4Fp6AUiQUc2ElMK7DrSaYZcRYB9X7Vj1Y-70I=w1280-h1024-no

sproket73 napisał/a:

[…] i tak czekam i czekam, a lato się kończy sad.

No właśnie. Tego lata nie dało się ani nic dłuższego zaplanować, ani na nic czekać, bo jest, a właściwie to było, bo już go niewiele zostało, nieprzewidywalne. Trzeba jechać w ślepo, a jak coś, to zawrócić big_smile wink i wrócić zaś ! big_smile

Jolanta napisał/a:

Gratuluję przede wszystkim wspaniałego poranka poza schroniskiem, takie przeżycia na zawsze pozostaną w pamięci! cool

Dzięki Jolu i zapraszam do wspólnej wędrówki ! smile :*
Widoczki rzeczywiście pozostaną na zawsze w pamięci, coś niesamowicie pięknego. Natomiast co do noclegu. Mieliśmy po prostu bardzo dużo szczęścia z pogodą (ciepła i bezwietrzna noc). W innym wypadku niestety trzeba by było glebić w schronisku za 11 Euro big_smile wink.

łysy z łysiny napisał/a:

Mówią, że Czerwona ławka jest gorsza od Orlej Perci. Prawda to?

Ja nie wiem łysy z łysiny, bo na Orlej nigdy nie byłam, ale z tego co mi mówili ci, co byli, to Orla trudniejsza smile. Natomiast przy takiej pogodzie (lampa, sucho) to Czerwona Ławka jest spokojnie do przejścia. Kilkunastoletnie dzieci wspinają się na nią bez problemu. Sama widziałam. Jest naprawdę bardzo dobrze ubezpieczona. Jednak w zimie (zresztą ten szlak jest w zimie zamknięty), ale np. przy mokrych i śliskich skałach już tak łatwo by nie było i z takim obciążeniem bym sobie zapewne wtedy odpuściła.

mirek napisał/a:

Tak piękny kawałek Tatr, szkoda że nie dla mnie. Kilka lat temu schodząc w V,Rozsutca dowiedziałem się że nabawiłem się lęku wysokości.

Też do pewnego czasu myślałam, że wyżej niż Czerwone Wierchy to już chyba nie dam rady big_smile tongue.
Widziałam gościa na Czerwonej Ławce ze strasznym lękiem wysokości. Trząsł się jak galareta, ale wychodził. I wyszedł. big_smile Ale wiadomo – nic na siłę smile. Najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo. Ileż to pięknych miejsc jest w Tatrach, gdzie nie trzeba się w ogóle wspinać. Mirku, ta pierwsza trasa do Zielonego Stawu Kieżmarskiego jest naprawdę lajtowa. Zresztą dojście do Teryho Chaty praktycznie też nie wymaga żadnej wspinaczki. A widoki przepiękne. cool Do tego wcale nie trzeba daleko jechać smile. Naprawdę polecam ! smile

1,368

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

sproket73 napisał/a:

Jak na lato z nie najlepszą pogodą, udało się całkiem sporo takich jednodniówek ustrzelić.

I tylko niestety na takie jednodniówki można było liczyć. Od razu się robi cieplej od tego złota na Twoich fotkach smile.

To jest siewka młodej jodły. Świerk ma nieco inną siewkę (delikatniejszą z większą ilością igiełek).  smile

https://lh3.googleusercontent.com/w1ME3tVo9z91V1wYtuX_Ow27kY3245KnVZtbIm8CyplhcLOqZuFkRVeqzOiDhhApw98KYEGjDYf1vA=w1152-h768-no

1,369

(5 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Jolanta napisał/a:

[…]Piszesz, że schodziliście percią... czyżby na żółtym dopuścili ruch w dwu kierunkach?

Ehmm… nie dopuścili Joluś … XD wink

kris_61 napisał/a:

[…] i widzę podobne foty zrobiliśmy wink

Ja byłam we wtorek kris_61. Szkoda, bo byśmy się może gdzieś na szlaku spotkali big_smile ! We wtorek było bardzo dużo ludzi.
Podobne nie znaczy takie same big_smile, poza tym oko faceta widzi ponoć inaczej … big_smile tongue. Wiem, że masz dobre oko smile. Wrzuć tu też coś swojego ! smile

1,370

(44 odpowiedzi, napisanych Etnografia Beskidu Małego)

No proszę, kolejna ciekawa izba regionalna do odwiedzenia. smile

1,371

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Brawo sprocket73 big_smile Twoja kolej ! smile

156 - sprocket73
135 - kisiel
53 - jolanta
47 - Cyberniok
44,5 - Gustek
43,5 - baca
35,5 - nena
26    - MF
24,5 - Darek Tlałka,
22 - darkheush
19,5 - MK
19,0 - Tomrod
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - rufi
15,5 - Bisqp
13 -  tomkos
12,5 - harnaś wołoski
11,5 - 740715
11 - Karo
10,5 - Eugeniusz Kępiński
8 - bcFan
7- teksanski,mały pikuś
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek, Staszek
5,5 - Skorpion
5 -  Macieks,
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner
1,5 - kris_61
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek

1,372

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

smile cieszę się, miałam okazję przechodzić obok tego źródełka w drodze na Jaworzynę (861 m). smile

Moja zagadka:
Taka Droga Krzyżowa. Szlak jest dwukolorowy. Na początku niebieski.
Pytanie dwuczłonowe: Od jakiego miejsca zmienia się kolor szlaku i na jaki i gdzie się kończy ta Droga Krzyżowa ?

https://lh3.googleusercontent.com/I0jpCWxZdfQuBOnvo9LAJMwYF1MO5Mac_IZPoKLSeRu2Qij9KIMle4RX81dgYWR2Ns0Rhkn4W9kvhTM=w1280-h1024-no

1,373

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

To jest Źródełko ks. Józefa przy zielonym szlaku z Międzybrodzia Żywieckiego na Cisową Grapę Pn, )( Isepnicką lub Żar

1,374

(314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Dziękuję Agorszczyk, naniosłam poprawkę smile. Myślałam, że Sparassis nemecii to brat Sparassis brevipes . smile

1,375

(314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Parę dni temu znalazłam w naszym Beskidzie siedzunia jodłowego (Sparassis nemecii), albo jak kto woli szmaciaka jodłowego. Jest grzybem jadalnym. Można go gotować suszyć, smażyć. Jest pasożytem korzeni drzew iglastych, najczęściej sosny pospolitej. Zawiera antybiotyk o nazwie sparassol. Substancja ta powoduje, że owocniki szmaciaka są mało podatne na procesy gnilne. Można je długo przechowywać. Do października 2014 r. podlegał ochronie prawnej. W nowej ustawie o ochronie grzybów podlega ochronie częściowej.

https://lh3.googleusercontent.com/iFLDUSkjD3cP42EyrSwHIBJfZWifAb_P-4CrbCtyE5TiayhN4Zfk55adqWqsaG7ozWvGbWRp8yASf-E=w1280-h1024-no