1,501

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Słoneczko zajdzie za... ?

https://lh3.googleusercontent.com/3a2sJ78X6ANQCs1DP3gpcYf0ttGQBvfHQ0tii6MXDX2JBk-LNHe1K0Upl_w4Fyk4OZqc1DvpR8cObQ=w1114-h743-no

1,502

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Sokołówka (koło Magurki Wilkowickiej).
A widoczny maszt, to Żar.

1,503

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Wieprz?

1,504

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Ja myślę, że Eugeniusz zgadł wink
Zdjęcie z grzbietu Smużki.

1,505

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wszystko przez to, że nena o niej wspomniała...
W prawdopodobnie ostatni dzień z letnią pogodą w tym roku wybraliśmy się na Górę Ludwiki w Beskidzie Makowskim. Trasa praktycznie całkowicie poza szlakami. Zaczęliśmy w Bystrej koło Jordanowa i poszliśmy po prostu na południe.

https://lh3.googleusercontent.com/Q_OHdbG9IMpoUTkPzStaOYMsKIm9cLQO4vDsD083eFg4ltWCYkoMDsQNmPyUWgHcwk718sc8Se2a_A=w1152-h768-no

Pagórki są w tamtych stronach niewysokie, sporo niezalesionych obszarów.

https://lh3.googleusercontent.com/o8KQZNVei_OgYJf3USidXLH4Aum4iZVTkBPXdPKECkyShWy4avA4IJvjb34emHlWeFVppqOsZnUxRw=w1152-h768-no

Starszemu rolnikowi tak się Ukochana spodobała, że nie przepuścił nas przez swoje pole, dopóki nie zgodziła się dosiąść jego mechanicznego konia.

https://lh3.googleusercontent.com/NLVi90CaEquSMIFNz5ZxYBGZI90LW-W2UscdECDw79cCj4t-hmZIL9zS1MTNHZJzwbuG4jtwZkDeHw=w1152-h768-no

Jesteśmy na Górze Ludwiki.

https://lh3.googleusercontent.com/HQ6ZB7LPXQOImGc9di8pm55YhZwoJpQ5USFWkO0kk3Hpp8l3d0vOAm3IwTT-N3USIIoFOeD2dM6tMg=w1152-h768-no

Widok na odległe o 50 km Tatry... niestety trzeba je sobie wyobrazić dokłądnie na środku... przejrzystość sad

https://lh3.googleusercontent.com/fIdsFBvoOpKaH5un5tPfUy4ibqJ_w58eWdOuK8IjUvtCOl6y7SX9pHB1U_qdtieto_aWPVrpVs0mYw=w1152-h768-no

Turbacz znacznie bliżej, niecałe 20 km.

https://lh3.googleusercontent.com/qSZYC42s3UD-aGt11Ldwte0j8RBxDACR7AP5WVeTjU_LI_nV4xqJrCHUgKn6A-NIMI9UhVhn_GCotQ=w1152-h768-no

Niestety Góra Ludwiki zmienia się w niedobrą stronę. Na samym szczycie prywatna działka i płot zasłaniający widok.

https://lh3.googleusercontent.com/wprXIsDGlunqkCnTinwlpxi9nQr7BcHSZmiFjSpv-Vceur4PMVOMfWRcaBoBT9hSQ3b_m45WC8GUHw=w1152-h768-no

A droga idąca grzbietem wkrótce będzie asfaltowa - obecnie robią kamienisty podkład.

https://lh3.googleusercontent.com/e5soPZIQ7BmsOzTxD1jctSGp4p99NWpoHY5f4qAqGr4YzlS9QaiWOUApxztCiTdZkpzPi2kEPiySbg=w1152-h768-no

Idziemy grzbietem z widokiem na Babią.

https://lh3.googleusercontent.com/v2aPBypeuMwAjULpiS1m-0IoVoj3krmcuPMhm2z2rTn2daXFEooN_Hjm0GfQqm9tkNrhYx3BtWM9mg=w1152-h768-no

Taki mieliśmy zachód. Niestety nie czekaliśmy aż słońce jeszcze się obniży, bo do auta daleko.

https://lh3.googleusercontent.com/EoXBwd7FZOY2nZbrTHPVXOidxLGfDuOBb28EFwwyXYHw0cYFHYnifQXRcXeBObxXcBzxK1CGSi3pMg=w1151-h768-no

1,506

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Przy Cisach byłem teraz... robią wrażenie

https://lh3.googleusercontent.com/RZnm0nB5n46GMlVIVH5-HGBWYgBq8trOjYaHKaaCGXTVmXIAsD8nycvJ_wpOiw-UsWnfjXTT4ExQqw=w1152-h768-no

1,507

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Hmm... moze chodzi o: łupek ilasty ?

1,508

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Koskowa Góra to taki klasyk Beskidu Makowskiego. Byliśmy tam i rok temu w lecie i 2 lata temu w zimie przy doskonałej widoczności.
Na Górze Ludwiki byłem raz - również piękne widoki, na szczególnie Tatry smile

Co do psów... były na ostatniej wycieczce, a jakże smile

https://lh3.googleusercontent.com/bZZVogeIFHJrQyVTLie_m1kL0WibYT7mq5FyTNYKK7SGnaUPxj2fdK6S2-mkeeiqH_n2yYzsepM0Qw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/cIrGisoiyR71HX01ZQY4OUMGMHW2oxqWlnHqbqR1FDqdPHeuXXLCDVlmMr6IqzSpfFE2DdFvhr8NAg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/-xaRv4IV4Lmon4cjDirBEQcvOXYwCTycdjH66zzlXHAEXB3I_paIe9lvBiJcfYVp92KX0JpzNp_saA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Q43Arrd_LmkFp5P2nHEs0y5nahQks3D8ru5AgOUEslulWHPnrIkl45jKhZwXz1LwWDEh4vC6xe9s7Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/iqFFdwDD25-P6gl6zfHxtVF06Cft_i4gc8HanNMoApBcAxs9_rEfRUupDfEwJFhKPVC5w0bLPEnU0Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/K0ay4VVjSp5in5l8_EMOBkpYQayYQkq5Rxew56YRlasScxeQ3tEPKMAjCLM-rwmiBIYUtIGevzt-IQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/EFtDju6ROwf4GRoQNTILkznjxtOAuF1YjfTpYTBh6al2FXEB7RtGXfS6IdIPJpbboDTD8QRwbpKSrg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/PohJ8pOz5HvRJ3muoLt_DT5KVz-VOq8xFGVS-4iD66JIVhq8hftcs7LgzQPLuvELVgw7U2c6GX-L_Q=w1152-h768-no

1,509

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ja tam nie narzekam na Beskid Makowski. Ostatnia wycieczka to piękne widokowe trasy, bardzo ładne leśne tereny. Nie zawsze muszą być podejścia po 1000 metrów w pionie, żeby było fajnie wink

1,510

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ukochana podłapała jakiś jesienny katarek, więc wyruszyłem sam w Beskid Makowski, z zamiarem odwiedzenia mniej znanych miejsc, w tych mało popularnych górach.
Zaczynam od Budzowa, gdzie miejscowi są już przygotowani do wojny.

https://lh3.googleusercontent.com/_oQpVFrCf3QIVLOC00-hcYwnn8SLLAr0pri5Jsl9C7FD1KKbzKHtzPYrlX44q6vyxE2sIMC6O1GYRA=w1152-h768-no

Lekkie mgiełki z rana.

https://lh3.googleusercontent.com/jD-mEsK70hA3zX5wFByGvTNGDKYlbTLRxrz8si7-HsSo2xMAf1l2nM0zRJOgEHOIJD-2cNkFkovlNA=w1152-h768-no

Zwierz - nieznany mi z innych wycieczek po Beskidach, więc chyba jakiś uchodźca.

https://lh3.googleusercontent.com/XtoaV1JNDsLtbQw89Z-q-1sUDQSpxpQKgSpVqzyN7MGxOYXJud3qXGODwk_Ny7ndLO-xwel67XnGiw=w1152-h768-no

Dobra zmiana w rolnictwie - ekologiczny traktor.

https://lh3.googleusercontent.com/EOua8-2wwqoz0qgb69MmPXtS9sK8EfHCdN34oBFGIpLyllNDPSRGDlh0vuBg3ITEhRM9pbaiqFoeEg=w1152-h768-no

Mniej więcej tak wygląda Beskid Makowski.

https://lh3.googleusercontent.com/sNhEYlajj0vjz-rEehwIXjypcVe6nTPGvQyFYIxx6qKcnu4WcMgpruVhvciNx8JS4fdKdzwiTNIdPg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/tcQU9lsT9JIdzHPu5PeGyTXm8TuPqia70ktU0BvBl1caFtoNTjAA2lvFRvv0af0k--u24HKQqvlAqA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/gfrHpzQLqHB_lzBDl8eVfBZXijGQWckL1bjP3HWNL3Y0vX9zHyxUjB_O2uiSYSwzxEtjoDXnePZEHg=w1152-h768-no

Z nudów zrobiłem takie zdjęcie - przedstawia pospolitą roślinę.

https://lh3.googleusercontent.com/aDx3yP5M6Lc0ErW7JeMl_RZDPTFv-BMMbycp4IodVyrgYu4BWeGijPC2xlMAPZwvH2LZLQrLFQT4wA=w1152-h768-no

A to stwory latające.

https://lh3.googleusercontent.com/zeJ-yzrvoSeT9R5qunJwZASooL0WVoavllP7r6QhYgEPX9LXhyktHrkL1tSIELfJb8jbUzKQtiK11w=w1152-h768-no

Dobre planowanie trasy polega na tym, żeby zacząć rano, a na ostatnim szczycie podziwiać zachód słońca.

https://lh3.googleusercontent.com/ha0NhzE0BuPLACWbrOQdYkv2kQsFfCC31ovekkiFFEZabFiRW_ghD5aPXpbkn2ZMZy3yhL2DIceP2A=w1152-h768-no

1,511

(9 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Filmik z rekordem z Orlej widziałem. Wyczyn niesamowity.
Ja kojarzę Żleb Kulczyńskiego jako dość trudny, ale nie przepaścisty. Kto wie, może kiedyś spróbujemy z Ukochaną.

1,512

(9 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Pogoda ostatnio niezmiennie rozpieszcza. Znowu zatęskniłem za górami, ale Ukochana stwierdziła, że ma już przesyt i mogę sobie jechać sam. Stwierdziłem, że skoro tak, to wyskoczę w Tatry przypomnieć sobie jak wygląda Orla Perć. Kiedyś był to mój ulubiony szlak, niestety w ostatnich latach jakoś tak wypada, że rzadko się tam pojawiam. Postanowiłem poważnie podejść do problemu i nastawiłem budzik na 2:00, co poskutkowało tym, że fotkę rozpoczynającą pod autem w Zakopcu zrobiłem o 4:39, a następnie ruszyłem z buta do Kuźnic.

https://lh3.googleusercontent.com/eUSxGUYq8y9TSc17bkroHBC7qiKGIwpb1GLqCHM_fluJtd6CAih2J1NlnMA4jQAWF8TQ-XhHGciG5Q=w1152-h768-no

Na dzień dobry wybrałem szlak niebieski przez Skupniów Upłaz, kiedy wyszedłem ponad las zaczynało szarzeć i można było schować czołówkę. Wschód słońca oglądałem jedząc drugie śniadanie na ławeczkach powyżej schroniska. Tam też spotkałem pierwszych turystów, którzy mieli w planie Orlą + Świnicę na początek. Mój plan był zacząć od Przełęczy Krzyżne, iść sobie niespiesznie robiąc dużo zdjęć i skończyć tam gdzie akurat wypadnie - sielanka. Ruszyłem więc całkowicie zacienioną Doliną Pańszczycy, podziwiając pięknie oświetlone szczyty. Dopiero na przełęczy znowu zobaczyłem słońce.

https://lh3.googleusercontent.com/AY_4zB2OzO6Qa7MIx1SODIb2a0K9M4NVXXBR30XCQh5PZkTah6__LwwN-Hw6oCFEJzqon14Htgxp4Q=w1152-h768-no

W całkowitej samotności rozpocząłem wędrówkę. Początkowo Orlą idzie się jak zwykłym szlakiem. Było cieplutko, bezwietrznie, niskie słońce przepięknie oświetlało góry.

https://lh3.googleusercontent.com/87wO5t6XZeT3iCAe7MPmo3-ONWk29VzHMJ_H6kVDqVGVpEpyrBppa6ooNwR09VShszhMFs5Y3sKqMA=w1152-h768-no

Wkrótce pojawiły się łańcuchy. Naprzemiennie, dół i w górę, strome żleby, przepaście. Fajnie się szło, bo zupełnie pusto.

https://lh3.googleusercontent.com/Ac8eALjh5tvK4yVIR9TyDLamddmuB3gm_kUxb_Y7MIMPCo6arRJJgsy7_gbHd87nW5DgGuVEj39lyg=w1152-h768-no

Ruch zaczął się dopiero przy Granatach, ale nie jakiś masakryczny. Spotkałem troje turystów, z których spotkałem rano o wschodzie. Szybko im poszło z tą Świnicą. Zażartowałem, że ja też muszę zaliczyć Świnicę, skoro oni dali radę.

https://lh3.googleusercontent.com/ue8OaZ_Ca0xRVc3bZE0HP2b_a-aOzCgsCP7yi4oUggLPynfO64eAaRdmV_tiBZpniPhe2pf6vus2eg=w1152-h768-no

Całą drogę starałem się dokładnie analizować trudności, żeby wyczaić jakieś odcinki, na które mógłbym zabrać Ukochaną. Niewiele by się tego znalazło, np. od Skrajnego Granatu do Zadniego - co miałem już na oku wcześniej, ale teraz wyczaiłem jeszcze jeden prosty odcinek: wyjść Żlebem Kulczyńskiego na Kozi Wierch i zejść do Piątki. Pozostałe odcinki, niestety nie dla Ukochanej.

https://lh3.googleusercontent.com/uw2fOwDvxthI37LFsnnQZk83Cz3DtZRfZ8S_oUgH5VmbAbxuFMtNvcjOoDjO5erm2bYWbEER--J7Dw=w1152-h768-no

Na Kozim Wierchu zastanawiałem się co dalej. Teoretycznie szlak robi się jednokierunkowy i nie można zejść na Kozią Przełęcz. Wracać się do Koziej Dolinki trochę mi się nie chciało. Czasowo wyglądało, że mógłbym spokojnie dość nawet do Zawratu i w ten sposób zaliczyć całość Orlej, co było kuszące. Posiedziałem, pojadłem, popiłem, pogadałem z ludźmi, porobiłem zdjęcia. Przekonałem nawet dwóch chłopaków, którzy szli od Kasprowego, żeby się nie napinali, na przejście Orlej do końca. Jeden czuł się mocny i kozaczył przed drugim, że do 19:00 dojdą na Krzyżne, najtrudniejszy odcinek za nimi, za za granatami nie ma już łańcuchów. Uświadomiłem, że są... dużo łańcuchów.

https://lh3.googleusercontent.com/b3vFVYWwmhi9ARCHzV2dsVYx_cTTcy8aLwtfcsqyLmEIHq5PkF33_8vmsA-YkRfVCO6ferKx6Xw36w=w1152-h768-no

W końcu zdecydowałem się pójść pod prąd. Wiem nieładnie, ale przepuszczałem wszystkich, co jeszcze bardziej spowolniło moje i tak wolne tempo. Faktycznie odcinek Kozi - Kozia można uznać za najtrudniejszy kawałek Orlej Perci, ale widoki w stronę Świnicy wynagradzają wszystko.

https://lh3.googleusercontent.com/tb_1yK-wpk_HLn2I8mOCOrHeTx2b8w7-G_rmsFRe-7OxFnNPMW3QhHabnu7I2dVfi51FJqm05kD2Fg=w1152-h768-no

W okolicach Koziej na szlaku było już bardzo mało ludzi. Na dodatek odniosłem wrażenie, że ci którzy tutaj jeszcze są, bardzo tego żałują. Chłopak z dziewczyną, on klnie na czym świat stoi, żali mi się: "rozjebałem zegarek, rozleciały mi się adidasy", co za skurwiel wymyślił te łańcuchy!", "pierwszy raz na orlej?" pytam... "tak, pierwszy i kurwa ostatni". Kawałek dalej słyszę, że się pokłócili, tak na serio. Dziewczyna zaczęła śmigać po łańcuchach w górę, a on stał i rzucał za nią kurwami.

https://lh3.googleusercontent.com/dE0L2hoTcEcV1JY334rt4KhbsQWg2Nx_0vje9AR6Pt4YR-JnoBxu69Qh_Dox595Y9e-e15xpOK9P2g=w1152-h768-no

Od Koziej do Zawratu nie ma już nikogo na szlaku, więc poruszam się dość szybko. Jednak coraz częściej myślę o Świnicy - wszystko przez tych spotkanych po drodze i mój rzucony na granatach żart. Na Zawracie jestem 17:15, tabliczka pokazuje 2h do Murowańca, czyli zdążyłbym tam zejść przed zmrokiem, a potem z czołówką do Zakopca. Ostatnie spojrzenie na góry. Słońca pod wieczór coraz więcej. Piękny byłby zachód na Świnicy. No ale brakło czasu. No jak to, kurde... mnie brakło czasu? Sam idę i nie zdążyłem? Co jest ze mną nie tak - starość? Nie no, jakbym poszedł na dół, to niskie morale by mnie dobiło. Idę na Świnicę smile

https://lh3.googleusercontent.com/uoSA9EWmPJkvid2UncdxxnzolbQdpn6r-h8QTY-Unxj0kbviPZLrkoE-9QDb2kIZ-PH_Lz2oM97ujw=w1152-h768-no

Dosłownie moment i już jestem. Powietrze mocno nieprzejrzyste, ale jest dobrze smile Jem sobie kolację. Na kolację miałem dokładnie to samo co na obiad i śniadanie wink Na szczycie jest jeszcze gościu z mamą, mają nocleg w Piątce. Zbierają się, zostaję sam.

https://lh3.googleusercontent.com/-VvYPAAyuAXSFou2Bo7F32LTyZUvbULsQNC_QW9iR84usarF7GEiosj_Hp2zc9B80WcyqHIvAhDBvw=w1152-h768-no

W końcu i ja się zbieram i nagle szok. Na szczyt wychodzą chłopaczek z dziewuszką. Bardzo młodzi, 15-16 lat na oko. Wychodząc na górę minąłem ich 5 minut przed szczytem. Wyglądało na to, że oni te 5 minut robili w pół godziny. Dziewuszka ma bardzo niewyraźną minę, jakby się miała rozpłakać. Chłopaczek rozgląda się dookoła i pyta "czy wie pan, którędy schodzi czerwony szlak na dół?". Odpowiadam, że dokładnie tak jak wyszli, rozwidlenie do przełęczy Liliowe jest trochę pod szczytem i pokazuję palcem. Dziewuszka patrzy przerażona, na łańcuchy, po których przed chwilą tu weszła i mówi, że tędy nie zejdzie. Stoimy tak we trójkę, chłopaczek mówi, żebym szedł przodem, a oni jakoś powoli dadzą radę. Idę, ale w głowie mam milion myśli... Przecież nie można ich tak zostawić? Czy mają chociaż czołówki? Jedzenie, picie, coś więcej do ubrania? Stanąłem na rozwidleniu, patrzę wstecz - oni ciągle na górze, zaplątani w łańcuchy, dziewuszka trzyma się kurczowo rękami i zębami, chłopaczek ciągnie ją za nogę w dół. Na szczęście objawił się jakiś koleś. Zamieniłem z nim parę słów, zamierza nocować na szczycie, ma porządny sprzęt foto, nastawia się na fotografowanie zachodu i wschodu. Pojawia się jeszcze para, przygotowana na biwak w namiocie. Idą na zachód na szczyt, a potem rozbiją się gdzieś niżej. Z ulgą pozostawiam młodych pod ich opieką i postanawiam ratować siebie. Dzień kończy się piękną grą światła.

https://lh3.googleusercontent.com/CtF3MSmL-Q3mVMSyXOqiIWublXsRdFd8eHusw3LaNOnw2T8fS-s8FsWJ-S6CyKPOWjZ6088VQxIggQ=w1152-h768-no

Powrót idzie mi dobrze. Jestem już przy schronisku. Zmęczony ale zadowolony z siebie. Spotykam chłopaków, którym na Kozim uświadamiałem trudy parcia na Krzyżne. Okazało się, że dopiero po 18:00 byli na Skrajnym Granacie i mając w głowie moje ostrzeżenia zeszli w dół. Razem schodzimy do Zakopanego rozmawiając o górach. 21:30 jestem przy aucie. Przed północą w domu. Warto było big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/GqqS54xgk-sDoPvI-ZM_74yqiYQmXDuz9Q6qlTD7bRRB-Rz-34IUNjVFRbQeyx-p8GiyBJ0nuQh9gQ=w1152-h768-no

Jeżeli komuś mało zdjęć to link do sporej galerii tutaj: https://goo.gl/photos/ttJEBwnRDb7m9N2G8

Ogólnie zrobiłem 364 zdjęcia (takie, które zostają), a migawka klapneła mi 1436 razy... to chyba mój jednodniowy rekord, ale wycieczka była długa - 17 godzin, to chyba też nowy rekord wink

1,513

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wybraliśmy się do Czech w Beskid Śląsko-Morawski na górkę Mały Jaworowy (947) - doskonale widoczną z naszego Beskidu Śląskiego i rozpoznawalną po charakterystycznym maszcie nadawczym. Rozpoczęliśmy w miejscowości Řeka.

https://lh3.googleusercontent.com/kr0Wh3Rx6v4WoHN7tRJhDyAC7xB3ZB8TEtd6wMqPTMXmHiPTq-VK-c9eaqGm2TA2_o-bmxzfD9sqXg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/ZjxPxOh9QsCxR_YQXdrsPjiVGEREnq4dP69MEyaFgE2_TCaGW-xV8Bqte_CG2iZKNG7TTPFeaxbDOQ=w1152-h768-no

Na szczycie mały popas.

https://lh3.googleusercontent.com/C6mMKL_9W8RRRHYGKo6RB9D1iZLi2VoyQ-_SX_dmdMbnsGQMZ_GdQbpVqTvgNzsntm3cCYn9yQPPfg=w1152-h768-no

A potem jeszcze kółko po okolicznych wzgórkach, z niewielkimi przewyższeniami, szerokimi leśnymi drogami.

https://lh3.googleusercontent.com/lWbGA2ovY0_szgQH8c9VsRGKz7GK4FYyipY_tr_TNuK9Be85nSJZWDuhmRkhAi7ZGKHDSjkKiH7ozA=w1152-h768-no

Najwyższy zdobyty szczyt - Ropice (1083)

https://lh3.googleusercontent.com/KUJT8mXow4qo11C_nR3NQfTm9A5uJLPVNfdhaRpMICMgGCOIERkh3o8cVGgPUK-zDbLpRDPm7E6uvw=w1152-h768-no

Atrakcją była oswojona czeska kózka żebrząca o jedzenie i wyskakująca na stoły.

https://lh3.googleusercontent.com/sEFYoYJs-xUv8LSMm-sy0dOOPH6e2S_qG_Dsb5CSrGLchhSZ9PrLN6FGH5jXfbOhIAc4-yEIEAL41A=w1152-h768-no

Tak żeśmy cały dzień łazili.

https://lh3.googleusercontent.com/Xv0pRKucuWO3DkkRXJbjl5bMrOIEL2Zim3_lG2UxmbfIS4Y_9eLVte2HRBGyRQx8CXURMRh2Q3z3Rw=w1152-h768-no

Plan maksimum zakładał dojście do tajemniczego Památníka vzniku, który okazał się czymś takim. Odczytaliśmy apel smoleński, oddaliśmy hołd tym co wznikli.

https://lh3.googleusercontent.com/mY-P3ITH1KGwLM1NbnjkgqIH1MCzYdRjkC4-SEfPKjbaU_QzhI2Bf9woqlObitd0OsOOuiiIT5NIiQ=w1152-h768-no

Na końcowym zejściu można było podziwiać całą dzisiejszą trasę - właśnie tymi szczytami sobie wędrowaliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/BODerBLMfJ5uKW_UvY6oMuOxr3LHmlUC-wmcA627rraWXHfYcXv57Z6BbS1QkIkfbRdeba1ciZiReg=w1152-h768-no

1,514

(4 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Nieźle... całą Orlą zrobiłeś na raz. Gratulacje!

p.s.
powiem Wam, że też mnie Orla kusi, może się wybiorę w najbliższych dniach...

1,515

(6 odpowiedzi, napisanych Karpaty (czeskie, słowackie, ukraińskie ect.))

Jolu, w Białych Karpatach byliśmy dokładnie rok temu. Białe są bliżej nas, bardziej na północ od Małych. Ogólnie są dość podobne - lasy i wapienne skałki. Faktem jest, że takich perełek na Słowacji jest wiele, więc podobnie jak MF mam świadomość, że prędko tam nie powrócę, być może nawet nigdy.

A nie prawda, godzinka jak nic zostaje do zupełnej ciemności wink

1,517

(10 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Wierzcie mi - jestem jak najbardziej zwolennikiem zostawienia gór dzikich. Ale z drugiej strony chciałbym, aby jak najwięcej ludzi zobaczyło ich piękno. Przyznaję, że jest tu sprzeczność, bo im więcej ludzi pójdzie w góry, tym bardziej utracą ona swą pierwotną naturę. Dobrym przykładem jest tu Wysoka w Pieninach. Kiedyś nie było tam nic... teraz metalowe schody i poręcze. Dla mnie osobiście bardzo  spadła atrakcyjność tego szczytu... ale ile dzieciaków tam wyszło z rodzicami i zrobiło szeroki uśmiech na widok panoramy na Tatry?

1,518

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Wzrok masz doskonały smile

157 - sprocket73
135 - kisiel
53 - jolanta
47 - Cyberniok
44,5 - Gustek
43,5 - baca
35,5 - nena
26    - MF
24,5 - Darek Tlałka,
22 - darkheush
19,5 - MK
19,0 - Tomrod
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - rufi
15,5 - Bisqp
13 -  tomkos
12,5 - harnaś wołoski
11,5 - 740715, Eugeniusz Kępiński
11 - Karo
9 - bcFan
7- teksanski,mały pikuś
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek, Staszek
5,5 - Skorpion
5 -  Macieks,
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner
1,5 - kris_61
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek

1,519

(6 odpowiedzi, napisanych Karpaty (czeskie, słowackie, ukraińskie ect.))

Końcówka lata rozpieszcza pogodą. W ramach poznawania nowych miejsc pojechaliśmy odkrywać Małe Karpaty. Na mapie wygląda to jak nieciekawe, zalesione pagórki, o wysokości ponad 700 metrów. Na dodatek dość daleko od Polski, bo prawie pod samą Bratysławą. Jednak osobiście liczyłem, że może tam być fajnie, jak to zwykle na Słowacji.

Ponad 300 kilometrowa podróż minęła dość szybko, bo tym razem zdecydowaliśmy się skorzystać ze słowackiej autostrady. Winietę za równowartość jednego przejazdu w obie strony Kraków-Katowice zakupiłem przez internet. Można powiedzieć, że na Słowacji taniej... ale jak sobie człowiek uzmysłowi, że roczna winieta na Słowacji, kosztuje zaledwie 5x więcej, czyli dokładnie tyle ile 5 dni przejazdów Kraków-Katowice, to aż się słabo robi na te opłaty, które są u nas. W każdym razie, przed południem zajechaliśmy do Smolenic i załatwiliśmy kwatery w domkach kempingowych tuż pod samymi górami. Stamtąd robiliśmy wszystkie piesze wycieczki.

Pierwszego dnia poszliśmy na górkę Čierna skala (662). Najpierw sporo w dość płaskim terenie, po lesie i łąkach, a potem stromo go góry na skalisty szczyt.

https://lh3.googleusercontent.com/n4nVxOsq6CYj9jd1Fo1I-himyzc5ElWHZ_G567ZADxu0pIvcItpcOYTX53uCLwGER7Y13ZVIym2VZA=w1152-h768-no

Można powiedzieć, że zakochałem się w tych pagórkach od pierwszego wejrzenia.

https://lh3.googleusercontent.com/DYYQpAFPszwN8P34geklcbqP0C6YtAyKSm1L4RdDD4Jomcd0H7TV1wF-H7km2INVt8-QzzSE2Y3xPg=w1152-h768-no

Widok w stronę Smolenic.

https://lh3.googleusercontent.com/DtFUEk1ZMW2Byw45UyKwcLsn_PbQEkyguQocAFV3DD9snJDX8SctMiYyi_yaLEEUu4_wX3i9Fcl2HQ=w1152-h768-no

Szlak prowadzi tylko kawałkiem skalnej grzędy, ale myśmy oczywiście poszli na dziko dalej.
Następnie zdobyliśmy bezszlakowy szczyt Veterlín (724) i z lekkim zdziwieniem znaleźliśmy na nim pamiątkową książkę wpisów, a w niej po kilka wpisów z każdego dnia, czyli chodzi tu całkiem sporo dzikich turystów. Następnie przeszliśmy dzikim grzbietem na Čelo. Widoczki mieliśmy takie:

https://lh3.googleusercontent.com/qG5-vf330DZxMpjY5E9q4HNmEKBrWGzEeohqIokKPA0QLsQFi831EYSbibAsXFMiwQGZlJrA8yyOPg=w1152-h758-no

Drugiego dnia zaczęliśmy od wyjścia na najwyższy szczyt Małych Karpat - Záruby (768).

https://lh3.googleusercontent.com/NlA4BaR1Oa2Ad2jI5mKuV4NyU2Fst_sD2OhI2ZvoOGcI9oSgkghwmhBjnYWFcHMKBBwDdV55rJ33Sg=w1152-h768-no

Obejrzeliśmy ruiny zamku Ostrý Kameň (569)

https://lh3.googleusercontent.com/2IUmHOpcGbD5qCre_dn2nDfyw0NM0vInIEdlf75VvbWN1_u3e7fFfy6rqZsNrjnZp5uCnIMJR_lZKg=w1152-h768-no

Potem zeszliśmy na piwo do miejscowości Plavecký Mikuláš. Chcieliśmy tam coś zjeść, ale okazało się, że możemy dostać co najwyżej czipsy do piwa. Natomiast najprzyjemniejsza niespodzianka czekała nas na koniec dnia. Zdobyliśmy bezszlakowo nienazwany szczyt nad ta miejscowością (505). I słowo o zdobywaniu ma tu uzasadnienie, bo szliśmy dzielnie skalną granią, z małymi elementami wspinaczki, szukaniem drogi, sycąc oczy coraz to piękniejszymi widokami.

https://lh3.googleusercontent.com/XXiwlupSmI5X0IL5dpkMFOWjA911ibri5VGkck1RIsuC4hToaafRaqtGDjTOcsZPYLjyXompRq2ikA=w1152-h768-no

Kolejny dzień to wycieczka na najodleglejszą górkę - Vápenná (748). Najpierw długo szliśmy doliną, taką asfaltową cyklotrasą.

https://lh3.googleusercontent.com/NP6MjA8isA6trbyaG7jShm-LjmMEtki-50x-Bcm-DeNm5ec0z0VzFJ16NqsDr34rnA0HQYBnntyl2w=w1152-h768-no

No a potem standardowo - stromy szczyt z pasem skałek. Ciekawostką było to, że spotkaliśmy tam chyba ze 20 psów. Taka psia góra.

https://lh3.googleusercontent.com/No2GT0O6D6IikWUXoxhHiIC_IbaJnnQjx4g0LDw7HmHSNHL_L-R4zaMaYb5ebtPT1kEuP0HwWRumQg=w1152-h768-no

Potem zeszliśmy na piwo do miejscowości Plavecké Podhradie i zwiedziliśmy całkiem okazałe ruiny zamku.

https://lh3.googleusercontent.com/Ypwjc-kWXZ5DKB62o5R6luOFxbkEA9vMPpXCot-PSYPHxVdysjtdIj-BF4iCvCEYAeI9mAA27R_0qQ=w1152-h768-no

Na koniec zasuwaliśmy przez kolejne fajny pagórek Baborská (541), na którym dzień się skończył, a myśmy mieli jeszcze całkiem daleko do domu, tak że powrót wypadł z czołówkami, ale jak policzyłem trasę to wyszło ponad 40 km, więc nie ma się co dziwić.

https://lh3.googleusercontent.com/3dob8xrBh5O8Wt_8mYkkL7ktyop6IgGAbLKFMLbrG2HzGzlA0vvD_mKP_ffgfXCi1HNFePykwIu_8Q=w1152-h768-no

Ostatniego dnia zwiedzamy najbliższa okolicę. Podchodzimy pod jaskinię Driny, ale nie wchodzimy, bo musielibyśmy się rozdzielić z powodu psa.

https://lh3.googleusercontent.com/rS2z4twpV5ubO66Y98qHyDmmEsYEkVAKiGE4DCCJMoXnkgxTG-gnv2Aj4mkXSKqRzJhRlhM3o6yQzw=w1152-h768-no

Zwiedzamy za to Smolenický zámok.

https://lh3.googleusercontent.com/uG5U4JRuZghrOpPdxmBjMArFXyjWzixy6DwLiVsJhZN06LUXawhRwepUD2KHtlc2thp9hLcaUEO6KA=w1152-h768-no

Robimy sobie jeszcze małe bezszlakowe wejście na Molpír (354).

https://lh3.googleusercontent.com/IBJVxHmRnfF3HZi3himILkk0gdfx8uwXZFB5xf6bKTGPFUBKTCKxsI63QVjSkn1K0BoFPUrz6nv7-w=w1152-h768-no

Na koniec wreszcie jemy porządne jedzenie w knajpie pod jaskinią i wracamy do domu zmęczeni wyjazdem, ale bardzo usatysfakcjonowani smile

Więcej zdjęć pod linkiem: https://goo.gl/photos/9aaBF4aYC32sojEt8

1,520

(10 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

o... stupaćki na Rysy wink
jak tam było oblodzone, to było ślisko... a na oblodzenie można i w lipcu trafić, więc może niech sobie będą takie udogodnienia... komu się nie widzi, może iść obok wink

Faktycznie mocny akcent na koniec wakacji - pięknie smile
A zachód na szczycie to już w ogóle full-wypas. Ukochana w takich chwilach zwykle wpada w panikę, że w mgnieniu oka zrobi się ciemno wink

1,522

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

co to za miejsce?

https://lh3.googleusercontent.com/YdjYOyCU70XBV2YOTh381PdEwWPSuZiI1x7mHxGqPyC1BIk1RDeN5YIylXLrEso_sb4TuP7UtQZwtw=w800-h600-no

1,523

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

No tu:

https://lh3.googleusercontent.com/vaGS89OjRtKQRgodWF4amnxHOQF-1CZ_s7eEZMu9KyNkMLiQuLonDoyli6fcXvQDRjwvd6CkbUQgoQ=w800-h533-no

czyli minutkę drogi przed chatką na Rogaczu, przy szlaku czarnym z Magurki
o ile to ta sama chatka... Ty jakoś szłaś koło niej górą

1,524

(11 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Z tego co można sprawdzić na http://mapy.hiking.sk/
Można chodzić przez cały rok żółtym szlakiem z Ziaru przez Baraniec aż na Rochacz Płaczliwy. Natomiast szlak zielony na Baraniec z Pribyliny jest już zamykany standardowo.

1,525

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Hmm... a to może w pobliżu chatki na Rogaczu?