1,526

(243 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

no rewelacyjne fotki no i dobry opis Darku smile Świetna praca

no szlak do przyjemnych nie należy ostro w dół lub ostro pod górę ale dla chcącego nic trudnego. Dużo tych fotek roll

1,528

(23 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Ja rozmawiając swego czasu z mieszkańcem Ponikwi - St. Byrskim dowiedziałem się iż dawniej Leskowcem nazywano obecny Groń Jana Pawła II a obecny nam Leskowiec w dawnych wiekach nazywał się ów Jaworzyną

1,529

(23 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

jolcia popraw opisy z Laskowcu na Leskowcu

Ponadto zapraszam na stronę schroniska, gdzie też jest opisana historia

no super Teraz to zimowy zlot powinien być pod nazwą tropiciele smile

1,531

(15 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

No ja byłem w Beskidzie Śląskim (Skrzyczne, Szyndzielnia), Beskid Makowski (Łysina i Lubomir), Beskid Sądecki (Prehyba)  i bardzo dużo razy w naszym Beskidzie Małym (ok 50 razy - przynajmniej gdzie mam zdjęcia + kilka-kilkanaście wypadów bez aparatu)

1,532

(20 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Wesołych Świąt ludziska wam życzę smile  Smacznego karpia o czego tam będziecie mieć na stole

1,533

(4 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

A ja się ostatnio dowiedziałem od sprawdzonego źródła innej wersji Podobno Rusinek - właściciel ośrodka zgodnie z prawem zakupił polany Akcja ma się tak. Rusienek kupuje od właściciela działki. Właściciele działek tną toporkiem las. W między czasie Rusienek zdobywa pozwolenia aby była akcja legalna. A tu okazuje się że drzewa ścięta. I jest po ptokach. Zieloni dają wniosek i zaczyna się cała akcja. Może się okazać, że karę nie poniesie jeszcze Rusinek tylko właściciele działek

1,534

(37 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

jak bym wiedział akall to bym ci dziś przywiózł bo rano śmigałem przez Tarnowskie Góry a wczoraj byłem w Bielsku

ja osobiście cieszę się, że coś napisali. Mogli odmówić pisania. Temat z NA był już podejmowany zaraz po pierwszych dwóch spotkaniach na górze i wtedy była mowa tylko o historii schroniska Stąd tylko ta cześć została opisana. Że w trakcie wyszło jeszcze malowanie krzyża to po konsultacjach z NA nie udało się już podmienić tematu i była informacja albo historia albo dziękujemy więc wolałem, żeby coś napisać napisali, a że wyszło jak wyszło. Hmm. NA rządzi się swoimi prawami. Darek na pewno wie. Więc ja tu do autora treści nie mam pretensji, lecz do jego przełożonego, który go bardziej ograniczał w treści. Dla informacji tekst miał być w październiku a że został wydany w grudniu. W końcu kampania wyborcza swoimi prawami się rządzi.

1,536

(44 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

o to czekam na relacje i fotosy

1,537

(3 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Koło schroniska znajduje się pomnik poświęcony poprzedniemu długoletniemu gospodarzowi - Panu Rudolfowi Baścikowi. W 2004 r świętował jubilat 80 lat

1,538

(32 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Wątpię, żeby udało się im to przeforsować. PKL oraz Elektrownia Żar Porabka nie wyrazi na pewno zgody na taką inwestycję.

1,539

(32 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

AMBITNE PLANY TURYSTYCZNE

Luksusowy niegdyś kurort wypoczynkowy potocznie zwany "Kozubnikiem", wybudowany pod koniec lat 60. przez Hutnicze Przedsiębiorstwo Remontowe nie funkcjonuje od 1996 r. Przez lata wszystkie wartościowe przedmioty i urządzenia zostały rozszabrowane przez złodziei. Dzisiaj zostały już tylko ruiny i zalegające tony śmieci. Jednak w ostatnim czasie pojawiła się szansa na zmianę tej sytuacji. Na gruzach dawnego ośrodka ma powstać kompleks hotelowy dla około 500 gości, a opodal, na górze Żar, nowa stacja narciarska.
W Kozubniku ciągle żywe są wspomnienia wspaniałej przeszłości. Komfortowe hotele, kryte baseny, sauny, korty tenisowe, restauracje, kawiarenki i inne wygody dla najważniejszych polskich i zagranicznych dygnitarzy partyjnych. Obiekt, niedostępny przez długie lata dla zwykłych, szarych zjadaczy chleba, posiadał własną salę kinową, amfiteatr i słynny, nocny klub "Piekiełko", gdzie organizowano imprezy, o których do dziś krążą legendy. Czasy jego świetności skończyły się wraz z nastaniem stanu wojennego, gdy ośrodek zamienił się w kwaterę ZOMO. Z biegiem lat ośrodek coraz bardziej podupadał z powodu braku prowadzenia bieżących inwestycji przez zmieniających się właścicieli. Obecne ruiny też mają już swoją historię. Odbywały się tu m.in. ćwiczenia grup ratowniczych i antyterrorystycznych, miłośnicy paintballa prowadzili zabawy wojenne, a przez jakiś czas istniała nawet fabryka amfetaminy. Strategiczny inwestor nowego projektu "Kozubnik" przewiduje zburzenie ruin okazałych niegdyś budynków i na ich miejscu postawienie hotelu ze spa dla około pięciuset gości. Równocześnie trwają przygotowania do uruchomienia na górze Żar nowej stacji narciarskiej. Na początku października wójtowie Porąbki i sąsiedniego Czernichowa, prezes Polskich Kolei Linowych z Zakopanego oraz spółki Żar-Ski podpisali się pod listem intencyjnym w sprawie budowy stacji narciarskiej w rejonie północnego zbocza góry Żar oraz Kozubnika. Według planów na północnym zboczu może powstać przynajmniej jedna trasa narciarska o długości około 1,4 km, którą będą obsługiwały nowoczesne czteroosobowe kanapy. W planach jest też mniejszy wyciąg dla dzieci. Co ważne, nowa stacja połączy się w szczytowych partiach góry z ośrodkiem istniejącym po południowej stronie. Należy mieć nadzieję, że te ambitne zamierzenia, które potwierdza Wiesława Słapa - Inspektor Urzędu Gminy w Porąbce uda się szybko zrealizować, a nowe inwestycje będą służyły zarówno mieszkańcom, jak i przybywającym tu turystom.

źródło: Dwutygodnik Nad Sołą i Koszarawą. Nr 22/293 15 Listopada 2010

1,540

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Tak to są własnie te słupy które pozostały U góry w lesie jeszcze można znaleźć inne pozostałości Także miłego szukania

1,541

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Kris jak wychodziłeś na Kaprala to nie wiem czy wiesz ale po lewej stronie miałeś stary stok wyciągu narciarskiego Pozostałości jeszcze można znaleźć po drodze

1,542

(7 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Drewniany kościół w Lachowicach jest zabytkiem wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Ja jeszcze polecam drewniany młyn wodny sprzed 1871 który znajduje się nieopodal kościoła Jest to przysiółek: Karówka
Ponadto jest tez kilka (chyba trzy znane mi) ciekawych kapliczek murowanych z początku XX wieku no i domy drewniane, star, klimatyczne wink

1,543

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

no ja sobie wyobrażam jakie warunkeczki panują Ale w miarę szybko obszedłeś tą traskę

1,544

(26 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

Tak. Istniał na Magurce tor saneczkowy. Rozpoczynał się nieopodal schroniska o długości 4 km. Kończył się on w odległości 10 minut marszu od kościoła w Straconce. Obecnie to szlak zielony

Limby nie tylko są w okolicy Bukowskiego Gronia

1,545

(3 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Ty mi nie musisz mówić bo w czwartek spałem w Kamiennej Górze a rano byłem w Jeleniej Górze więc odczułem na własnej skórze Brrrrrrrr Było tylko -28 stopnii

no i dołączam kilka fotek co udało się zrobić tego dnia yyyyy
http://lh4.ggpht.com/_A22hZot4HrQ/TQuwc95Z-tI/AAAAAAAAELE/pvO72eD_9yI/praciaki%2C%20%C5%82amana%20ska%C5%82a%2C%20gibas%C3%B3wka.%20praciaki%20037.jpg

no ja już wcześniej poprawiłem mapkę wink Nie wiem czy zauważyliście Szlak przechodzi podobno przez Chatkę

1,548

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Wydaje mi się, że śniegu jest więcej niż 40 cm Dosypało od niedzieli jeszcze śniegu a miejscami zawiało więc ścieżki mogą być nieprzetarte

Herbatę aż żal przyznać się ale dopiero w domu wypiłem i potem mi się dobrze spało Fotki będą już jutro

A więc zaczęło się wszystko od smsa od Ufoka: W następnym tygodniu idziemy w góry na Grotę" Ja odpisuje, że nie ma problemu. W ciągu tygodnia dogrywamy szczegóły. W między czasie Ufok montuje jeszcze Brombele. W sobotę jeszcze dogadujemy termin wyprawy choć te mało co pamiętam, gdyż byłem w trakcie imprezy, co Ufoczek wyczuł rozmawiając ze mną smile
Nadeszła niedziela. Ufok wraz z Brombą pędzą po mnie na Bolęcinę i o 730 kierujemy się już na Praciaki. Chcąc oszczędzić trochę sił stwierdzamy że wychodzimy nartostradą. Już na starcie udaje nam się złapać regularnego stopa, czyli busika dla narciarzy. Zabieramy się i dojeżdżamy pod wyciąg. Stąd już piechtą do góry. Spoko się wychodziło i widoki nawet od czasu do czasu się pojawiały. Samo wyjście pod górną stację dużo czasu nam nie pochłonęło. Tu oczywiście przerwa i smakowanie kanapek ze smalecem Ufoka oraz zupy chmielowej. Po kilku minutach zawitał do nas GOPRowiec ze stoku z zapytaniem jakie plany mamy. Krótka wymian zdań i zwijamy manatki na Anulę, gdzie miała na nas czekać "Pani z Bielska". Po kilku minutach ja wyrywam się do przody a Ufok ciągnie Brombę małymi kroczkami. Za chwilę się drze, że Joli nie będzie ale inni turyści z Kraka mają się pojawić. To ja pędzę i wyrywam się na przód. Trasa hmm więcej przedzierania się przez śnieg niż przyjemnego chodzenia ale kto powiedział, że będzie łatwo. Ci po nas to dopiero mieli przedeptaną ścieżynę, ale przy tej zamieci co była popołudniu to też nie na długo. Ja docieram na 10 na Anulę . Czekam i czekam i czekam Po chwili dochodzi Dijin wraz z Lisicą a z drugiej strony moje drim tim. Razem decydujemy że odpuszczamy Grotę i pędzimy do Stacha i do naszej kolejnej forumowiczki. Razem raźniej. Wiatr wraz ze śniegiem zaczął coraz bardziej się rozkręcać i przy Wielkim Gibasowym Groniu już tak przyjemnie się nie zapowiadała nasza wędrówka, pomimo iż wcześniej przeszła grupka turystów od Stacha. Po 2 godzinach docieramy na miejsce Spotykamy Jolantę oraz naszego stróża z Gibasów - Stacha. Na miejscu wspólny obiad z kilku kiełbas robiona przez Dijina. Mniam mniam. W międzyczasie poznajemy krokodyle Jolanty, smakujemy sery, owoce No poprostu uczta jak mało co. Taki mini zlocik zimowy. Ustalamy, że ja z Ufokiem wracamy do Praciaków na nogach a reszta schodzić miała do Basi z Jolą. O 14 wychodzimy od Stacha i udajemy się trasą powrotną na Anulę. W pewnym momencie chcieliśmy nadrobić czas i skrócić pewien odcinek omijając podejście pod Wielki Gibasowy Groń. Na początku wychodziło nam to ale w pewnym momencie ścieżka za bardzo dół schodziła więc postanowiliśmy cisnąć do góry Śniegu po pas i w pewnym momencie nasuwało się na myśl "Kto to k...a wymyślił" No ale trzeba było iść dalej. Po kilkunastu minutach przedzierania się przez śnieg doszliśmy do szlaku i stwierdziliśmy, że nic nie zaoszczędziliśmy czasu a tylko siły straciliśmy. Chwila przerwy i zaczynamy nabierać tempa na Anulę. Po godzinie docieramy. Tu jeszcze tylko krótka przerwa i marsz na Przykrą przez Łamaną Skałę. Mamy dobre tepo i przedzieramy się po trasie wcześniej przetartej przez nas ale i tak mocno zasypanej. Po kilkunastu minutach docieramy do górnej stacji wyciągu. Miała być tu przerwa ale przekonuje Ufoka że zrobimy sobie ją na dole i opłacało się. Na pośredniej stacji złapaliśmy stopa na dół i odbyliśmy jazdę na ratraku. No powiem wam , że niezły czad. Ufok patrzy na klok i z niedowierzaniem mnie informuje, że jest 1550 i jak to się stało, że my w 2 godziny przeszli ten odcinek jak latem tyle się idzie. No szok szok i jeszcze raz szok. Takie z nas wariaty co wybrali się Stacha odwiedzić. Teraz wyjście do Groty to tylko formalność w takich warunkach. Hej

Fotosy dołączę w późniejszym czasie