1,551

(78 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Wbrew pozorom, ale jak piszesz "..w sobotę wybrałam się z psiapsiółą na Górskie Nie Po Szlaku Łażenie...", czyli tzw chaszczing wink można natknąć się na takie cudeńka. Sam niejednokrotnie prawie "rozdeptałem" jelenia, sarnę czy dzika podchodząc z Praciaków na Czarny Groń miejscowymi ścieżkami. Ostatnio trafiłem nawet na małe stadko pod Pańską Górą tuż nad stacją PKP w Andrychowie. Jelonek + dwie panny sarenki. Fakt, że pora do spaceru była nieprzyzwoita - 5:30 rano wink Żałuję, że nie miałem aparatu, a fotki komórą nie wyszły (za ciemno hmm )

1,552

(43 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Ja chwilowo odpadam. Prędzej końcem lata/jesienią mnie w górach zobaczycie. No chyba, że coś się wyklaruje wcześniej, ale zlot wolałbym "odbyć" właśnie na przełomie sierpnia i września. Ew. wrześniowy termin zaproponowany przez Brombellę byłby chyba OK.

1,553

(26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

piotr napisał/a:

(...)a Małżowinka dosypia jeszcze w samochodzie („mhm... co wy tak ciągle gadacie”)

Coś mi to przypomina big_smile Mianowicie pewien wypad na Górową w czerwcu ubiegłego roku tongue

(...)decydujemy o podejściu na Kozi Wierch. Mozolnie leziemy pod górę przekraczając kolejne płaty rozmiękłego śniegu. Jest cholernie stromo(...)

A mi się wydawało, że czarny szlak na Kozi od DPSP to autostrada. Fakt schodziłem tamtędy po przejściu od Świnickiej Przełęczy. Czyli po raz kolejny potwierdza się zasada, że wszystko na tym świecie jest względne wink

1,554

(25 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Lowell, a może by czas wreszcie zablokować to cholerstwo ->http://www.beskidmaly.fora.pl/, ewentualnie wywalić wszystkie posty i zrobić zablokowany dział przekierowujący na właściwe forum. Już kilka razy spotkałem się z pytaniem - "to które forum BM jest to właściwe". Wiem, że jest link na stronie, ale ludzie czasem googlują, a to ustrojstwo się pokazuje jako trzeci wynik wyszukiwania dla zapytania "forum beskid mały". Wiem marudzę, ale już tak mam czasami big_smile

Ehhh, już nic nie mówię. Aż żal d**ę ściska, że się nie mogę ruszyć z domu sad

Gratki za wypad wink

1,556

(26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Miałem już okazję oglądać zdjęcia xagi i powiem, że pogoda Wam siadła idealnie. No cudo po prostu. A tak przy okazji - boszzzzz jaki ten światek mały wink

Kaperku, świetna relacyja, aż serce rośnie, że przyjaźń polsko (śląsko w Waszym wypadku) - słowacka nie zamiera big_smile Trochę przypomina mi to mój wypad w Tatry słowackie kilkanaście lat temu, te same klimaty big_smile

Nie powiem, zazdroszczę. I czekam na zdjęcia wink

No to o jaskiniach ciąg dalszy.

Legenda „O Mysiorowej Dziurze” to opowieść owiana tajemnicą, przez lata powtarzana z pokolenia na pokolenie, z ojca na syna, z babci na wnuka. Do dziś budzi kontrowersje, ciągle pojawiają się nikomu nie znane, nowe wydarzenia, dlatego jeśli chcecie, poznajcie naszą wersję.
       
Na zboczu góry Upalenisko, ponad nurtem rzeki Skawy otwiera swe mroczne wnętrze niezbadana szczelina. Jej korytarze biegną szeroko, daleko, pod rzeką, szczytem góry, Mucharzem, ku ruinom niegdyś świetnego, barwałdzkiego zamku i pokrytej wiecznie zieloną kopułą Chełmu. Owa szczelina swą nazwę – Mysiorowa Dziura – odziedziczyła po jednym z kompanów wypraw Katarzyny Włodkowej – Mysiorze. Mysior, człowiek wysoki, krępy, zawsze ubrany w pancerz pokryty narzutą z krecich skórek był znamienitym rycerzem. Odważny, nieustraszony, opanowany, posiadał jednak i ciemną stronę charakteru. Cechowała go przebiegłość, czym dorównywał swojej pani. Słynął z wielkiego bogactwa. Jego ukryty majątek miał dużą wartość: skrzynie złota, kosztowności, pierścienie, diamenty. Z rozkazu władcy prefekt Lanckoroński wraz z oddziałem zbrojnym miał pojmać ludzi Mysiora. Otoczywszy zamek, czekał na przeciwnika. Mysior, sprytny i czujny, zwoławszy swych kompanów rozkazał zabrać z zamku skarby i zniknął w podziemiach. Szli długo, plecy uginały się pod masywnymi kuframi, wokół panowała ciemność, ciszę przerywały jęki zmęczonych żołnierzy. Byli ścigani. Mysior wiedział, że mogą ich schwytać i odebrać pieniądze, jeśli się nie pospieszą. Dlatego rozkazał zatrzymać pochód i umieścić skrzynie w niszy skalnej. Za jednym zamachem ukrył drogocenności i uciszył świadków na wieki... Zbrodnie jego ukryły skały, tylko srebrzysta woda sączyła się po ciałach zamordowanych. Sam pobiegł dalej do wyjścia. Promień słońca dochodził gdzieś z góry, dzwony dzwoniły na kościelnej mucharskiej wieży. „Ocalony jestem” – pomyślał. Wtem wielki głaz przycisnął jego ciało do ziemi, którą nasączył krwią braci.
     
Tak zginął Mysior – żyje jednak legenda o nim i jego skarbach, do dziś spoczywających w mucharskich lochach.

Źródło

Niełatwo do niej trafić, gdyż leży obecnie nad brzegiem sztucznej zapory w Świnnej Porębie na północnych zboczach Kurczyny (410 m.). Sama grota jest (była na wiosnę 2009) mocno zawalona. Metoda wejścia - czołganie przez pełzanie wink Niech za recenzję posłuży ten cytat z forum babiogórskiego:

Od dwóch lat poszukiwałem tej jaskini i w końcu udało mi się ją odnaleźć. Jaskinia na pewno nie jest jaskinią turystyczną. Na plecach, na brzuchu, zsuwając się w dół i wspinając w górę można ją co prawda zwiedzić, ale bez osoby towarzyszącej ani znakowania trasy, dobrej latarki nie polecam. Zresztą Jaskinia wygląda jakby się niedawno zawaliła. Poukłądane warstwowo półki skalne nie napawają na pewno optymizmem.

Jednak wcisnęliśmy się. Tak było:

http://lh6.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW4-0ClTzI/AAAAAAAAFLY/H_P8ykqezeI/s576/S7302218.JPG
Otwór wejściowy

http://lh4.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW5B6sXDjI/AAAAAAAAFLg/z7Ry0UgQN9I/s576/S7302219.JPG
Wstępny korytarzyk

http://lh4.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW5HzwzXLI/AAAAAAAAFLw/Kh6McOlGevA/s576/S7302221.JPG
W zawalisku

http://lh4.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW5NmvgvQI/AAAAAAAAFMA/b8EZj0fcXfs/s576/S7302223.JPG
Na początku głównego ciągu

http://lh4.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW5KYvxoXI/AAAAAAAAFL4/Qy28qGc3SR0/s576/S7302222.JPG
Kominek skalny w środkowej części jaskini

Kilkadziesiąt metrów powyżej można trafić na kolejną grotkę - Lisią Jamę

http://lh6.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW4u_C57uI/AAAAAAAAFKw/a_UXp2wCl7o/s576/S7302213.JPG
Wejście

http://lh4.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW40a5B5EI/AAAAAAAAFLA/QH0Av-Oi6cY/s576/S7302215.JPG
Pajączki w Lisiej

Komplet fotek

1,559

(9 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

No nie wątpię w te widoki. Szczególnie w sobotę przejrzystość powietrza była wręcz masakryczna. Pewnie z Małego było Taterki widać, bo Królową to na pewno wink Czekam na komplet relacji, a wiem że się działo, oj działo - Wujek Angi do mnie dzwonił ;P

1,560

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Baca, no popatrz, a mi po Gibasach się ufok chwalił, że to jego zasługa tongue

baca napisał/a:

Nie Z drogi wejście nawet widać ale jest dość niepozorne Jak się podejdzie bliżej to dopiero wtedy widać dziurę

Dzięki wink

jolanta napisał/a:

No i oczywiście moje nieśmiertelne pytanie: Co z zaciskami

W Malinowskiej nie ma problemu. Duża część głównego ciągu to bardzo obszerna szczelina bez zacisków.

baca napisał/a:

a jak się dobrze wpatrzyć to nawet ktoś tam stoi przed wejściem (chyba czerwoną kurtkę ma)

A faktycznie wink To chyba nasz kolega z forum beskidzkiego o nicku taki1gość wink

1,562

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Cześć xaguś (tak, wiem wiem z małej litery ma być tongue ). No nareszcie tu zawędrowałaś big_smile

baca napisał/a:

Położona jest na zachodnich stokach schodzących z Przełęczy Salmopolskiej. Z przełęczy idziemy asfaltową drogą w stronę Wisły. Jaskinia usytuowana jest kilkanaście metrów poniżej grzbietu, po prawej stronie drogi.

Słyszałem o niej. Otwór wejściowy wygląda dość niepozornie wink Pytanie techniczne baca - ciężko go znaleźć???

marcus - o Jasieniu mi nie mów, wędziliśmy się tam (m.in. z angim i Kaprem) zeszłej jesieni dwa dni big_smile Mój powrót z KRK do Andrychowa obfitował później w dziwne spojrzenia współtowarzyszy podróży w busie, a ciuchy śmierdziały mi łoscypkiem jeszcze zimą big_smile Co prawda pogody nie mieliśmy rewelacyjnej, ale widoczki z Jasienia udało się uchwycić (w prawym dolnym rogu widać szałas):

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/StIefNl1urI/AAAAAAAAJ-g/N9MJBlEsy_U/s576/DSCN2113.JPG

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/StIedZ6ETcI/AAAAAAAAJ-c/WqwWhu3d0os/s576/DSCN2112.JPG

Sam szałas wygląda tak:

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/StIhHHaYo2I/AAAAAAAAKEI/3tgpwAoU-K4/s576/DSCN2219.JPG

Salony królewskie może to nie są, ale śpi się wygodnie. W pobliżu woda, sporo drewna na ognisko, dach nawet nie przecieka, w środku pomimo, że była to połowa października było w miarę ciepło.

No to będzie o jaskiniach wink

Polecam każdemu zwiedzenie Jaskini Malinowskiej w Beskidzie Śląskim. Trafić na nią można idąc z Przeł Salmopolskiej czerwonym w stronę Malinowskiej Skały. Zejście jest dość trudne - początkowo zabłocony, śliski kominek (wstępnie metalowa drabinka), dalej 2-3 metrowy próg skalny, który trzeba pokonać bez ubezpieczenia.

http://lh3.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW7FadEBLI/AAAAAAAAFQI/q6ZoSOwfEws/s576/S7301788.JPG
Otwór wejściowy

http://lh3.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW7H4dqsbI/AAAAAAAAFQQ/VvLnlzl6m4s/s576/S7301789.JPG
Drabinka

Za to dalej otwiera się przed nami piękny, podziemny świat. Korytarz w lewo prowadzi nas pod ciasne zawalisko, którym można próbować się przecisnąć kilkadziesiąt metrów. W prawo mamy do zwiedzenia kilkadziesiąt metrów przepięknej szczeliny. Niech zdjęcia mówią same za siebie wink

http://lh6.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW7NjxqciI/AAAAAAAAFQk/IG4ElvkPZUg/s576/S7301792.JPG
Na dnie głównego ciągu

http://lh4.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW7alC4NRI/AAAAAAAAFRE/AJmDya9ZvDU/s576/S7301797.JPG
Szczelina głównego ciągu jaskini

http://lh5.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW7kXRWBaI/AAAAAAAAFRc/pKSv_Aw5fnk/s576/S7301800.JPG
Sufit trochę przecieka wink

http://lh5.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW7nMbzsyI/AAAAAAAAFRk/yVpGDGsxc-4/s576/S7301801.JPG
Coraz ciaśniej

http://lh6.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW7uFi0M-I/AAAAAAAAFR0/8cK5AJT6dKk/s576/S7301803.JPG
Dalej się nie wcisnę big_smile

http://lh4.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW77-I3FoI/AAAAAAAAFSY/XY9ave1qTlU/s576/S7301807.JPG
Korytarz

http://lh4.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW8FIXCZ1I/AAAAAAAAFSw/Qa7HJAufz9A/s576/S7301811.JPG
W zawalisku prawej odnogi

http://lh5.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW8OiaBtsI/AAAAAAAAFTA/ClISAc9KsPA/s576/S7301813.JPG
Nigdy do dziury nie bierz jasnego polara big_smile

http://lh5.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/SJW8XR_uK8I/AAAAAAAAFTY/O5sDeFvppUk/s576/malin.jpg
Plan Jaskini Malinowskiej

Komplet zdjęć z mojej eksploracji Malinowskiej wiosną 2008r.

jolanta napisał/a:

Bardzo strawnie podajesz darkheush tą wiedzę wink
I tak wciągnięta na maksa (to z  szymskiego ) smile czytam sobie, czytam...konfrontuję z własną wiedzą, wspominam te różne filmowe zbójniki, Janosiki...
Najbliżej prawdy była chyba Kasia Adamik z Agnieszką Holland w "Prawdziwej historii Janosika". Więc cytat z Kasi Adamik: "W tej opowieści interesuje nas prawdziwy człowiek, nie chodząca legenda. Tak samo interesuje nas prawdziwy góralski folklor, a nie cepelia".

Jolcia, to nie ja podaję tą wiedzę, to jak już pisałem, praca magisterska mojej cioci. Przy okazji kilka szczegółów, do których udało mi się dotrzeć (lekka errata do pierwszego mojego posta wink ) Praca nosi tytuł "Zbójnictwo góralskie rejonu żywieckiego" i datę 28 maja 1972r. (jeszcze mnie na świecie nie było tongue )  Powstała pod uważnym okiem nieżyjącego już dr Alfonsa Mrowca (nota bene uczestnika bitwy pod Mote Casino). Praca została obroniona na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach na Wydziale Humanistycznym Instytutu Historii w tymże 1972 roku.

Co do filmowych Janosików, to przez Ciebie musiałem wczoraj nocą nadrobić zaległości w znajomości polskiej kinematografii i obejrzeć wreszcie Janosika - Prawdziwą historię Kasi Adamik i Agnieszki Holland. Powiem szczerze - nie żałuję (thank God for torrents big_smile ). Chyba najbliższa prawdy historia dziejów tego najsłynniejszego karpackiego zbójnika, przynajmniej odarta z mitów i legend, aczkolwiek zawsze będę z niemałą satysfakcją powracał do serialu i filmu Passendorfera z roku 1973/1974 choćby ze względu na postacie Pyzdry i Kwicoła big_smile

Dziś dwa rozdziały:

Rozdział III - "Cechy zbójnictwa i jego organizacja"

oraz

Rozdział IV - "Organizacja napadów zbójnickich"

C.D.N.

Dla niecierpliwych, bo wczoraj trochę podgoniłem sprawę wink

Rozdział II - "Źródła zbójnictwa góralskiego i jego początki"

C.D.N.

Obiecany ciąg dalszy wink

Rozdział I - "Zbójnictwo góralskie w oczach historyków"

C.D.N.

1,568

(4 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Ciekawa relacyja. Jakoś mi nigdy po drodze na Bystrą nie było, choć na Błyszczu byłem. Ale to jeszcze czasy gdzie nie można było sobie tak łazić przez granicę jak się chciało, jak teraz.

Warunki widzę Piotrze takie, że ani to zima, ani wiosna. Na żelastwie źle, bez - jeszcze gorzej, krótko mówiąc niezły hardkor wink

Boszzzz tak zielono, że zaczynam żałować, że siedziałem w domu, ale... no w klapkach nie pójdę tongue Tym bardziej żal, że kusili, oj kusili i to ze wszech stron. Ufok z ekipą z "mniej znanego forum" z Gibasów, Marcus z Leskowca i jeszcze ten sms-es od Joli, że burza depcze im po piętach. No myślałem, że mnie w domu trafi big_smile

1,570

(43 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Brombella napisał/a:

Masz podglądacza jakiegoś cy cuś?

A skąd??? Tak jakoś wyszło tongue

1,571

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Witaj i do rychłego spotkania na szlaku wink

1,572

(16 odpowiedzi, napisanych Gdzie nocować w Beskidzie Małym)

Parę znajomych pyszczków widzę wink

1,573

(43 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Jolu, zważywszy na mocno napięty terminaż imprez Forum BM, proponowałbym odpuścić jednak "gratowanie u Wójta" jako osobną imprezę. Nie wyrobimy się z terminami tongue

Brombella - Rogacz??? Ja też jestem za. Nigdy tam nie byłem wink

1,574

(16 odpowiedzi, napisanych Gdzie nocować w Beskidzie Małym)

Włóczykijko, na temat ilości miejsc w chatce polemizowałbym. Napisałaś m.in.

Lotnisko (16)(...)Hindenburg (6)(...)Szpakówka (4)

Lotnisko - I zimowy zlot forum BM - 13 zlotowiczów + 3 osoby i był luz. Ostatnio, pod koniec kwietnia spało tam ok 35 osób wink
Hindenburg - posylwestrowy weekend na chatce - spaliśmy tam w ośmioro - było luźno wink
Szpakówka - z końcem kwietna spaliśmy tam w siedmioro i byłoby luźno, gdyby nie jeden forumowicz, który uwalił się wzdłuż Szpakówy, a nie jak Bozia nakazała w poprzek. Tydzień po nas spało tam 11 osób wink

Jak widać chatka jest rozciągliwa big_smile

Jeśli chodzi o zdjęcia to do Twoich dodałbym najsłynniejszy szlakowskaz w BM i najzacniejszą sławojkę wink

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/S93FqCk9suI/AAAAAAAASDE/EuXaH07kSbw/s800/DSCN3524.JPG

P.S. O ile mnie pamięć nie myli, to na belce stropowej w sali kominkowej jest wyrzeźbiona data "A.D. 1912"

To tylko wstęp do dalszego ciągu. Tekst został napisany jako praca magisterska mojej cioci Grażyny Górkiewicz (lata 60-te ub wieku). Jeśli kogoś interesuje reszta będę nad tym sukcesywnie pracował wink

Część pierwsza - wstępna

C.D.N.