Przyznam , że z wielkim zaciekawieniem przeczytałam pracę Cioci darkheusha, Pani Grażyny Górkiewicz o beskidzkim zbójowaniu i zbójnikach
.
Największe wrażenie , albo prędzej „przerażenie”, wzbudziły we mnie rodzaje stosowanych w tych czasach okrutnych kar, nieadekwatnych do popełnionych czynów, często wobec ludzi, którzy patrząc „dzisiejszym okiem” niejednokrotnie aż tak straszliwych zbrodni nie popełniali ... np. za zwykłą kradzież żywności, ćwiartowano bądź łamano ich kołem.
Naprawdę żal, że praca ta nie doczekała się jeszcze publikacji, ponieważ zawiera niesamowitą ilość ciekawostek historycznych dotyczących tematyki góralskiego zbójnictwa na terenie ówczesnej Żywiecczyzny i najbliższych okolic popartych autentycznymi dokumentami historycznymi. Znalazłam w niej również wzmiankę o mojej rodzinnej miejscowości, której działalność zbójecka również nie ominęła .
Wypadłoby jeszcze skonfrontować tą wiedzę z najnowszym filmem Katarzyny Adamik i Agnieszki Holland o zbójniku Janosiku „Janosika – Prawdziwa historia”, który to darkheush poleca. Przyznam, że do tej pory utożsamiałam sobie zbójnika i zbójowanie z postacią Janosika granego przez Marka Perepeczko i jego „kompaniję”
w znanym nam wszystkim serialu „Janosik”. Po przeczytaniu pracy Pani Grażyny, sami zbójnicy i zbójowanie jawią się nam w nieco innej rzeczywistości, niejednokrotnie bardzo okrutnej i całkiem innej od pokazywanej nam filmowej fikcji czy opowiadanych legend.
Warto więc poświecić czas na przeczytanie prawdziwej historii zbójowania na Żywiecczyźnie ! 
"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej" /E. Stachura/