1,926

(19 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Zapraszam do przeczytania relacji z tajemniczej góry na... Mazowszu  wink
http://www.wierchy.org/Spozagor/Polska/ … index.html
I niniejszym donoszę, że nawiązaliśmy współpracę przy tworzeniu naszej strony z przemiłą koleżanką z Makowa Mazowieckiego Iwoną (iziel), która - jak ja - jest miłośniczką dwóch pedałów oraz uprawia również Nordic Walking.
Pozdrawiam wszystkich Piotrek

Witajcie przyjaciele!
Długo nie było, ale... nareszcie jest! Marek załadował już na stronę moją relację z 4 dni spędzonych w Wielkiej Fatrze:
Trasę przeszedłem z bratem. Pogodę mieliśmy miodzio, więc fotki powinny wam się spodobać. Znajdzie się też co nieco dla wszystkich, którzy lubią sobie poczytać. Dlaczego warto zobaczyć Wielką Fatrę, a nie warto odwiedzić Chaty pod Borisovom?
Zapraszam  wink:
http://www.wierchy.org/Galerie/Slowacja … index.html
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/10000/0/10252/thumb/p15roq6sa21v408vu7vh1dov1d9f1.jpg
Pozdrawiam wszystkich Piotrek
P.S. W przygotowaniu jest jeszcze relacja z piątego dnia, kiedy przeszliśmy malowniczy (i przy okazji strasznie zalodzony he he) kanion Doliny Prosieckiej w Choczańskich Wierchach:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_Prosiecka

1,928

(26 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

lowell79 napisał/a:

Naszym zlotom brakuje jedynie grajka i muzyki....  Jestem skłonny nawet dodać, że może lekko fałszować smile

Byle nie zawodził jak niektóre baby w kościele  lol, a w każdym razie do czasu jak większość zostanie już dobrze "znieczulona", bo potem to już i tak wszystko jedno hehe
Gitary wprawdzie nie umiem, ale mogę zaśpiewać kilka pieśni patriotycznych, którymi nas katował w szkole pewien uroczy nauczyciel muzyki oraz piosenek z repertuaru dziecięcego hehe

Dariusz Tlałka napisał/a:

Piotrze miejsce jest poza moim zasięgiem finansowym sad

Przyjmijmy i trzymajmy się tego, że chwilowo wink

Dariusz Tlałka napisał/a:

Miejsce raczej poza moim zasięgiem

Dlaczego Darku? Ludzie jeżdżą w nie takie miejsca, ale nawet w Himalaje. Poza tym teraz Europa stoi otworem - nie ma kontroli na granicach, nie trzeba wiz, a często nawet paszportu... Zatem nie nie bój się marzyć. Pozdrawiam

Djinn - relacja jest Mateusza. Ja nie mam tym razem z tym nic wspólnego wink

harnaś - jak czytam te Twoje wyliczenia to stwierdzam, że właściwie... cała Europa jest piękna  lol
Lowell zbieraj dużo kasy. Nie byłem ale słyszałem że ceny przyprawiają o zawrót głowy wink

Witajcie!
Wędrówki Mateusza po Norwegii ciąg dalszy, czyli lodowce, Pardwy, wodospady, jeziora:
http://www.wierchy.org/Galerie/Norwegia … index.html
Pozdrawiam i zapraszam do wizyty na naszej stronie. Wszelkie komentarze jak zwykle miło widziane wink. Piotrek

1,934

(124 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

lowell79 napisał/a:

mam różne teorie na ten temat.

Talibowie, CIA?  tongue

1,935

(124 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Baca - niestety mieliśmy taką sytuację kilka razy ja i Jolanta, bo specjalnie do niej wtedy sms-owałem, żeby wykluczyć, że coś się dzieje z moim lokalnym "kabelkiem". Mnie to się zdarzyło parę razy w godzinach wieczornych. Forum nie ładowało się w ogóle lub wyskakiwały przeróżne błędy sad

jolanta napisał/a:

Nowy element, przy relacji pojawiły się przypisy   wink   big_smile

Mógłby dodać jeszcze bibliografię  tongue

1,937

(14 odpowiedzi, napisanych Ulubione szlaki Beskidu Małego)

Jola jak zwykle nie usiedzi w weekend w chałupie  tongue Widzę, że obowiązkowa kawka też była. Jola bez kawy jest jak auto bez paliwa - nie pojedzie wink. Ja niestety z gór w ten weekend odwiedziłem z rodziną tylko pewne sztuczne uspisko na Sowińcu w Krakowie o wysokości ok. 384 m wink

Dzięki. Niestety niewiele wiem o tym Rodslottet. Nigdy nie byłem w górach Norwegii wink Mogę przekazać pytanie bratu. Pozdrawiam Piotrek

Witam!
Na naszej stronie pojawiła się właśnie galeryjka zdjęć Mateusza z malowniczych gór Norwegii (Rondane National Park):
http://www.wierchy.org/Galerie/Norwegia … index.html
Wszelkie komentarze są miło widziane. W przygotowaniu jest relacja z naszej wyprawy do Wielkiej Fatry oraz z wycieczki na pewną tajemniczą górę... Mazowsza wink. Zatem zapraszam do odwiedzania naszej strony, bo będzie się działo  wink. Pozdrawiam Piotrek

1,940

(12 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

harnaś - jesteśmy w sumie blisko, bo też uważam peregrynacje po Karpatach, czy może szerzej po górach z najwspanialszy ze sportów (najbardziej królewskim sportem jest dla mnie himalaizm - super elitarny, ciężki, śmiertelnie niebezpieczny i bardzo drogi, a do tego jeszcze dość mało medialny, bo jakoś Małysza znają wszyscy, ale kto w Polsce potrafi wymienić naszych zdobywców korony himalajów?). Lubie też kolarstwo, a ze sportów wyczynowych lekką atletykę, w szczególności bieganie.

1,941

(2 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Byłem parę lat temu w tym Browarze. Nie wiem, może teraz to wygląda inaczej, ale wtedy wyglądało mniej więcej tak: pan pokazał nam przez szybę wielką kadź i techników w białych kitlach, nadzorujących proces produkcji, którzy siedzieli przed komputerami, następnie zobaczyliśmy z oddali wielkie silosy w których warzy się piwo, pan coś powiedział o procesie warzenia (ale baz jakiejś prezentacji, nie wspominając już o degustacji półproduktów), powiedział, że w browarze dobrze się zarabia  lol, dostaliśmy po kuflu z napisem "Żywiec" i do widzenia. Troszkę rozczarowująca wycieczka.
P.S. Wiecie w reklamach to wygląda dość archaicznie - omszałe beczki, wąsaci panowie próbujący trunków itp. itd., a w rzeczywistości jest to skomputeryzowana produkcja na skalę masową prowadzona przez giganta, który kontroluję chyba większość światowego rynku (Heineken) i niestety nie ma nic z romantyzmu małych rodzinnych browarów z dawnych lat. Efekt - obecne piwo z Żywca - jak dla mnie niestety kompletnie nijakie (pardon: butelki są całkiem, całkiem). Na marginesie - usłyszeliśmy też co nieco o Habsburgach z Żywca, którzy za polski patriotyzm zostali potraktowani przez PRL jak ostatni śmiecie - zabrano im browar i ziemie, a zamek w Żywcu (zamieniony w muzeum) władze doprowadziły niemal do ruiny.

1,942

(12 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Czuję, że lowell szuka partnera do gry heh. Ja niestety odpadam - znam ruchy figur i pionków, a kiedyś też grałem, ale to chyba jednak za mało, żeby być dobrym partnerem do gry  wink

1,943

(25 odpowiedzi, napisanych Opinie o sprzęcie)

To jest z tej gazetki  wink, Jestem gratisowym Kenem na zlotach i wycieczkach  lol (nawet bez zakupu Barbie heh)

No tak Akall, wszystko psieje, nie tak dawno widziałem, że nawet w Wiedniu jest już brudno. Ale na prowincji - przynajmniej w Austrii - jeszcze trzyma się ta taka czyściutka Gemutlichkeit wink

P.S. A propos porządku - w jakiej my właściwie strefie czasowej jesteśmy na tym forum? Bo tak na oko, to tutaj jest przynajmniej godzina do przodu  tongue

Oczywiście masz rację adminie. Mnie chodziło o te wcześniejsze wypowiedzi. Poza tym może mam pewne skrzywienie progermańskie? wink. Przydało by się w tym kraju trochę porządnej niemieckiej Arbeit i Ordnung.

Ludzie - właściwie o co ten spór? Mnie tam autonomia Śląska na przeszkadza. Dorabianie mitologii, że cały Śląsk był odwiecznie Polski to jest też spore nadużycie. Tak samo zresztą, jak twierdzenie, że Lwów i Wilno są odwiecznie Ukraińskie lub Litewskie. To były przez wieki polskie miasta.

lowell79 napisał/a:

Myślę, że nikt do tego nie dopuści, chociaż województwo bielskie dość łatwo zostało wchłonięte...

Chcielibyście niezależności, czy może do Małopolski?  wink.

P.S. Gooral - Andrychów i Kęty to oczywiście moja kochana Małopolska - najpiękniejsze C.K. województwo w Polsce wink

1,948

(8 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Wprawdzie niektórzy twierdzą, że Dzień Kobiet to komunistyczne święto, ale kochane nasze turystki, życzę wam dużo sił i zdrowia na wyprawy górskie, a przede wszystkim czasu na ich realizację oraz lekkich plecaków, coby wam nie ciążyły na wyprawach. W każdym razie nie dajcie się chłopom zapędzić do garów wink

1,949

(25 odpowiedzi, napisanych Opinie o sprzęcie)

Tak czytam wasze refleksje "kijkowe", więc dorzucę kilka moich - mam już drugie kije w użyciu (wcześniej Hi-mountain teraz jakieś mało znanej marki). Sporo przeszedłem z kijami, ale nie uważam ich za najważniejszy element wyposażenia turysty górskiego, dlatego uważam za zbytek kupowanie markowych Leków lub Kohla za 300 i więcej zł. Mój obecny egzemplarz kosztował jakieś 120 zł i ogólnie spełnia swoją funkcję bez większych zarzutów (dobrze sprawowały się zarówno na wycieczce przed naszym ostatnim zlotem, jak i na ostatniej kilkudniowej turze w Wlk. Fatrze).

Marku jesteś WIELKI.