1

Temat: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

ZSBM – Zielony Szlak Beskidu Małego (Gaiki-Sucha Beskidzka)
Czy pokonanie go w 17 godzin czystego marszu nie było głupotą? Nierozsądkiem?
Czy zbiegiem nieprzewidywalnych okoliczności, które jednak przy rozsądku, przemyśleniu,  można było przewidzieć!
Jednak nie żałuję big_smile


W Piątek wieczorem postanowiłem udać się na wycieczkę zielonym szlakiem  Gaiki
)( Kocierska
. Nie wierzyłem w możliwość przejścia go w całości, jednak cuda się zdarzają.
Poprzez zbieg różnych nieprzewidzianych sytuacji, ten 56 kilometrowy szlak został pokonany. Z czego nie ukrywam jestem dumny.  Wbrew pozorom szlak zielony biegnie „odludziami”, przez co jest piękny, jednak w razie czego, nie można liczyć na pomoc.


O 3.45 pobudka, kawka, szybkie pakowanie. 4.15 wyjazd do Bielska, autko na parking pod dworcem PKP i na pierwszy autobus MZK do Straconki. Wysiadam 5.25 ciemno, czołówka na głowę i czarnym szlakiem na )( Przegibek, potem niebieskim do Gaików. Mróz -12 stopni,
Ale tempo robi swoje, jest ciepło na duchu i ciele smile  Pierwsze zdjęcia i wymarsz zielonym.
Pogoda mglista, widoki „krótkie” ale piękne, zima w białej szacie.
Schodząc nad jezioro przebłyski poświaty, słoneczko, jest nadzieja, że będzie ładnie.
Zapatrzyłem się w stronę Żaru na poświatę słoneczną, moment nieuwagi i „gleba”.
Upadek na lodowisku dość nieprzyjemny sad  Nie poddaję się, idę dalej choć czuję nadgarstek.
Przed ósmą jestem na zaporze przed dziewiątą wchodzę w góry za Porąbką. Mgła się nasila,
By za parę minut opaść pod naporem słońca i znowu nasila i znowu się zmniejsza. Widoki krótkie, tylko na Beskid Mały. O 10.00 dochodzę do chatki na Trzonce, jednak na kawkę się nie decyduję bo w środku temperatura minus 7 stopni. Na polu zrobiło się cieplej. Po drodze szkolna wycieczka (wspólne zdjęcia) i przed 12.00 jestem na )( Kocierskiej. Przy dwóch kawkach i grzańcu rozważam czy iść dalej. Za sobą mam 22 km i czuję się nieźle. Zapobiegawczo zabrałem śpiwór, dresik do spania, papcie i inne akcesoria. Decyzja idę do Staszka na Gibasy. Nie jestem z nim umówiony, ale myślę, że będzie. Godzina 13.00 startuję na Gibasy. Po drodze piękna zima, piękne słońce, piękne widoki, ale tyko na Beskid Mały. Beskid Śląski, Żywiecki za głęboką mgłą, ale słoneczko wynagradza wszystko big_smile
O 15.50 dochodzę na Gibasy zasłony w oknach źle wróżą. Staszka nie ma sad  Mam za sobą 33km marszu i zaczynam mieć dość. Pierwszy posiłek – 2 jabłuszka, mandarynka. Nie ma wyjścia, trzeba iść dalej. Może dojdę do Krzeszowa przed zmrokiem? Siedem dziewcząt z albatrosa dodaje mi sił i idę dalej. Przed siedemnastą Anula, tempo, trzeba przyśpieszyć, a tu nogi już nie bardzo chcą iść.
O zmroku docieram do Kapliczki Górniczej w Targoszowie. Jest godzina 18.00. Może dojdę do Krzeszowa bez czołówki – szkoda czasu na szukanie w plecaku – pędzę. Jest ciemno, widzę domy a tu „gleba”. Upadek, tym razem wyglądał bardzo groźnie, ale skończyło się dobrze i tu dopiero zakładam czołówkę. Krzeszów Dolny godzina 18.30. Co tu robić?
Szybkie myśli. Szukać kwatery, dojechać do Suchej i autobusem wrócić do Bielska. Stoję na przystanku Krzeszów Dolny, autobusów  nie ma. Asfalting do szosy głównej Sucha-Żywiec. Dochodzę coś jedzie, jakieś autko. Machnąłem i  ….. zatrzymało się,  spadła mi gwiazdka z nieba, kierowca a raczej kierowczyni na moje zapytanie czy nie zna kwatery, lub czy nie jedzie do Żywca, bo chcę ewentualnie dostać się do Bielska, odpowiedziała.
Będę przejeżdżała przez Bielsko, że mogę się zabrać big_smile
Trasa tak szybko przeleciała, miła i śliczna pani pędziła jak zawodowy kierowca, rozmowy, spowodowały, że człowiek się rozluźnił i nie mógł w Bielsku z autka wyjść wink smile big_smile
Przesiadka, powrót do Kęt, wyjście na 3 piętro to jak zdobycie Mont Everest big_smile kąpiel, o 22.00 do spanka. Nogi bolą, nie idzie się obrócić, nie idzie zasnąć, w końcu o 24.00 zażywam 2 tabletki przeciw bólowe. Po chwili zasypiam.


Piąta rano budzik. Przykuty do łóżka, nie daję radę wstać sad gimnastyka, dwie kawy.
Ciężki rozruch. W końcu do autka i do Suchej Beskidzkiej. Parkuję pod PKP i czekam godzinkę na Busa. Dojeżdżam do miejsca wczorajszego i 8.30 start. Piękny kościół w Krzeszowie, mijam go i podejście pod Żurawicę skąd zaczynają się piękne widoki, lecz tak jak wczoraj ograniczone. Z pierwszej polany na której zachwycała się widokami Jola i Nena odbijam od szlaku i ścieżką około 250m w kierunku przeciwnym (czyli Krzeszowa) dochodzę do ukrytego krzyża drewnianego niewidocznego ze szlaku. Widoczność z pod niego piękna, na BM, Laskowiec, Łamaną Skałę, jednak przypuszczam, że latem kiedy roślinność się zazieleni, będzie mocno ograniczona.
Wracam na szlak i podziwiam Kozie Skałki. Na długości 300m non stop skały pod którymi wędrujemy, potem dochodzimy do szlaku czerwonego i idziemy górą dalszych skał.
Schodzimy do przełęczy Cerchel (wg mnie) jedna z najpiękniejszych w BM i zachwyt w oczach big_smile  Wprawdzie królowa za mgłą, lekko widać, ale pod słońce i zdjęć nie można zrobić.
Żal opuszczać to miejsce sad  Gałuszkowa Góra pod którą spotykam stado jeleni, same potężne rogacze, jednak zanim uruchomiłem aparat, uciekły. Wydaje mi się, że gromadzą się już na „rykowisko” Dochodzę do następnej przełęczy, także rewelacyjne widoki, ale podchodząc na Lipską Górę przeżywam szok. Odnowiony szlak zielony w zeszłym roku ulega całkowitej dewastacji sad  Drzewa poranione „do bólu” aż soki ciekną. Idąc tamtędy - szlakiem stają się rany na drzewach. Na szczęście z drugiej strony Lipskiej już zniszczeń nie ma.
Trzeba uważać bardzo ostre zejście do Suchej. I tak o 12.00 w południe docieram do stacji PKP, gdzie kończy się zielony szlak. Pokonałem wg. Mego GPS-a 56km marszu. Szlakowskaz powieszony na rogaczu przeze mnie 3 lata temu znika sad  muszę zrobić nowy.
I tak szczęśliwy, ale zmęczony siadam do autka i wracam do Kęt  smile  big_smile

Moja propozycja dla chętnych którzy chcą pokonać ten szlak, to rozbić go na dwa noclegi.
Pierwszy dzień (etap) nocleg na Trzonce (lub agroturystyka na Trzonce).
Drugi dzień Gibasy u Stacha (jednak się umówić).
Trzeci dzień trasa do Suchej

Zapraszam do galerii zdjęć z tej trasy. Trasa widokowa, jednak z powodu mgły zdjęcia tego nie ukazują.
https://lh4.googleusercontent.com/-Cc8sSv3vwp8/UN6vJuynYnI/AAAAAAAAIeY/NLGBo8mu7d4/s640/ZSBM%252026.II.%252711%2520%2528111%2529.JPG

Ostatnio edytowany przez MK (2012-12-29 15:35:15)

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

2

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

szatan nie kogut big_smile
gratulacje Marku

3

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Akall napisał/a:

szatan nie kogut big_smile
gratulacje Marku

Przyłączam się do gratulacji. smile smile smile  Mistrzostwo świata.  lol Piękny wzór dla młodolatów  tongue

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

4

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Piękna trasa, piękne zdjęcia!!! Nie wiedziałem że wysoko jest jeszcze tyle w miare świeżego śniegu!
Oj trzeba się będzie w najbliższy weekend gdzieś chyba wybrać wink

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

5

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Mi chodzi po głowie zrobienie go z jednym noclegiem u Staszka właśnie. Ale poczekam na wiosnę wink

Gratuluję wycieczki smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

6

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Gratulacje MK, niezła trasa! Szczególnie, że warunki zimowe dodają temu tylko emocji. Cała trasa to tak mi pod niezłą wyrypę małobeskidzką podchodzi. Co myślicie o jednym lub jednej nocy i dniu w okresie letnim?

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

WIELKIE  GRATULACJE I WYRAZY UZNANIA  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!MARKU PRZYZNAJĘ CI: PAS MISTRZOWSKI WAGI CIĘŻKIEJ - ABSOLUTNE MISTRZOSTWO ŚWIATA POLSKI POŁUDNIOWEJ I OKOLIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!hej!

8

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

WOW smile
jestem pod wrażeniem smile))

MK, jesteś wielki smile

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary

9

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

jesteś szalony Marku

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

10

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

To jest zdecydowanie forum szaleńców i waryjotów wink   I na całe nasze szczęście  lol

Prababcia z Dziadkiem się przegadywali, w którymś z postów które będzie tam pierwsze wink

Trzeci skorzystał i był big_smile

Gratulacje Marku smile

Jutro dorzucę zestaw pytań bo ciekawska jestem wink  kilku spraw   tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

11

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

MK Jak ty znalazłeś jeszcze czas na tyle pięknych fotek? Pozazdrościć kondycji. smile  Teraz dojdzie do tego, kto przebije ten wyrypany rekord? big_smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

12

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Dziękuję za uznanie big_smile
Dziwię się, że w żadnym poście nie przebiło się ziarno krytyki, przynajmniej ja się nie dopatrzyłem smile
Może forumowicze jak napisała Jola to szaleńcy i waryjotybig_smile
Tak nawiasem mówiąc i po prawdzie, to Prababcia i Dziadek w tym przodują big_smile
A że ja jestem autentycznym (mam glejt) dziadkiem, spróbowałem im wink dorównać big_smile
Myślę, że się udało smile  Faktycznie Jolu, gdzie się dwóch bije tam trzeci wink (chytry big_smile korzysta.
Akal napisał szatan nie kogut – tak, gdyby w człowieku nie było czasami szatańskich pomysłów, życie byłoby nudne i nie byłoby czego wspominać big_smile
Kris czy to piękny wzór dla młodolatów?
I tak i nie Wycieczki trzeba umieć rozsądnie zaplanować – tego do końca nie było sad
         A w sytuacjach podbramkowych, nie wolno się poddawać i wmówić sobie – dam radę – a to da pozytywny efekt big_smile
Teksański trasa rzeczywiście piękna, godna polecenia smile
Darkheush O takiej trasie z jednym noclegiem u Staszka myślałem, niestety nie popisałem się i nie umówiłem.
                                                                     Przez to „zapłaciłem” nadwyrężeniem dziadkowego swego organizmu sad
Lowell na wyrypę się piszę big_smile
Harnasiu dziękuję za pas mistrzowski wagi ciężkiej – oj ciężko było big_smile
Brombella WOW – przyjemnie od pięknej kobiety było to usłyszeć smile
Baca szaleństwo jest nieodłączną częścią wink naszego życia smile
Jolu czekam na pytania smile big_smile
Kriss średnia przejścia 3,3km /h jak mi wyszło, na góry z takimi różnicami wysokości jest niezła.
     Faktycznie czasu na fotki było mało. Odbyło się to kosztem „tradycyjnych odpoczynków”, po prostu ich nie było.
     A z kondycją swoją to sam jestem zaskoczony big_smile
     Dzisiaj nie ma już śladu zmęczenia, pozostała tylko satysfakcja i miłe wspomnienia big_smile

Ostatnio edytowany przez MK (2011-03-01 09:39:57)

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Gratulacje MK, co za trasa smile  smile  smile  jestem pod wielkim wrażeniem !!!

duszą w górach zbłądziłam, bo chciałam....

14

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

MK wyczyn pełny podziwu. Czym by było nasze życie bez wyzwań i odrobiny szaleństwa smile Aż przypomniał mi się mój podobny wyczyn, na który odważyłem się przed 5 latami. Celem było pokonanie po górach jak największego dystansu w ciągu jednej doby. Górski dystans 72,5 km wtedy pokonałem w czasie 22 godzin i 15 min robiąc trasę szlakami turystycznymi: Jeleśnia, Bąków, Gachowizna, Hucisko, Zagrodzki Groń, Solniska, Stryszawa Matusy, Przełęcz Kolędówka, Magurka nad Suchą, Sucha Beskidzka, Lipska Góra, Żurawnica, Krzeszów Dolny, Łamana Skała, Potrójna, Targanice, Złota Góra, Bukowski Groń, Porąbka big_smile big_smile big_smile
Jedno wiem, że na nic podobnego się już nie odważe big_smile Ale to zostało smile

15

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Darku o twoim wyczynie słyszałem, przepraszam, że Ci nie pogratulowałem jak się poznaliśmy podczas zlotu na Trzonce.   
Teraz to czynię. Jesteś forumowy waryjot (jak pisze Jola) i z Ciebie wziąłem też przykład.
Jesteś wśród „naszych waryjotów”, nie do pokonania big_smile  GRATULACJE i wielki szacun big_smile

Ostatnio edytowany przez MK (2011-03-01 17:26:28)

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

16

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Obiecany zestaw pytań wink big_smile

1. Na tę trasę wybieram się z dwoma noclegami. Z mapy orientacyjnie odczytałam "czasówki". Czy możesz podać długość odcinków w km wg Twojego GPS-a:
Gaiki-Trzonka,
Trzonka-Gibasy,
Gibasy-Sucha B. ?  hmm

2. Marku jesteś znakarzem, ale na tej trasie byłeś turystą wink Jakieś refleksje? smile

3. Czy wiadomo coś na temat tego jak jest z noclegami na Trzonce? Tylko sobota, niedziela? A może trzeba się też umówić? hmm

4. W tej konkretnej, zimowej wycieczce - co było najtrudniejsze? - co było najpiękniejsze?  smile

5. Przy fotkach na Czarnych Działach zauważyłam "czarnego dzikusa", dało się wywnioskować skąd? dokąd? szedł ?  mad

6. Czy domyślasz się, przypuszczasz jaki jest powód takiego, strasznego okoleczenia drzew? Może szlak idzie przez teren prywatny i komus to przeszkadza?  yikes

Miało być 100 pytań do... ale poprzestanę na sześciu  wink tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

17

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

jolanta napisał/a:

Obiecany zestaw pytań wink big_smile


3. Czy wiadomo coś na temat tego jak jest z noclegami na Trzonce? Tylko sobota, niedziela? A może trzeba się też umówić? hmm

tongue

MK wspominał, ze jest tez tam gospodarstwo agroturystyczne. Sam jestem ciekawy, w którym to miejscu?

Wiem też, że agroturystyka była, tylko trochę bliżej doliny Wielkiej Puszczy.

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

18

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Marku to naprawdę niesamowity wyczyn smile. Gratuluję siły fizycznej, hartu ducha i wytrwałości do końca ! smile. Album z wyprawy – rewelacja ! Miałeś, mimo gdzieniegdzie mgły,  świeżą śniegową pierzynkę. Wędrówka przez tak pięknie ośnieżone góry i las to jak wizyta w bajkowym świecie wink. Wcale się nie dziwię, że nogi niosły Cię i niosły aż do Suchej Beskidzkiej big_smile. Jestem pod wrażeniem ! smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

19

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Jolu smile
pierwszy etap:  Straconka Zakręt ostatni przystanek MZK (pętla) „11” dojście do Gaików – Trzonka chatka „LIMBA” odległość19,8 km.
Drugi etap: Trzonka – Siodło Gibasowe (chata Stacha)  odległość 16 km.
Trzeci etap: Siodło Gibasowe – Sucha Beskidzka PKP  odległość 20,2km.
„Jakie refleksje?” Pytanie zapewne dotyczy oznaczenia. Nie jest źle,
jednak postępuje wyrąb drzew i oznaczeń ubywa sad
Na Trzonce, jeżeli chodzi o chatkę PTTK „Limba”, w porze zimowej trzeba się umówić, w porze letniej w soboty
i niedziele jest pełniony dyżur, jeżeli chodzi o dzień w tygodniu to trzeba dzwonić wcześniej.
„(…)- co było najtrudniejsze? - co było najpiękniejsze?”
Myślę, że Cię zaskoczę. Najtrudniejsze dla mnie było podjąć decyzję wymarszu.
Miałem czas ograniczony, od soboty rana do niedzieli wczesnego popołudnia, czyli 1,5 dnia – logicznie myśląc za mało na przejście w.w szlaku, dlatego nie zakładałem, ale w plecaku miałem cały ekwipunek „ w razie czego”
A najpiękniejsze?
Wiele sytuacji pięknych, wręcz niezliczona. Przede wszystkim spotkanie  znajomego, którego bym w najśmielszych marzeniach nie spodziewał się spotkać w tym miejscu big_smile  podczas godzinnego odpoczynku w zajeździe na )( Kocierskiej. No i Beskid Mały w szacie zimowej, w słońcu, co widać było na zdjęciach, spotkanie około 15 sztuk jeleni z potężnymi rogami, chyba szykującymi się do walk o przewodnictwo. Niestety, spłoszyłem nieświadomie. Ograniczone przez mgłę widoki, ale też w słońcu piękne big_smile
Co do „czarnego dzikusa” przy Czarnych Działach to wygląda na zupełnego dzikusa. Jest szlakowskaz a za chwilę nie ma śladu.
Co do okaleczenia – zniszczenia szlaku i drzew to nie mam zdania. Pojadę na wiosnę odnowić ten odcinek szlaku, to zasięgnę języka u miejscowych.

Kris co do agroturystyki, to wiem tyle, że ona jest w tej okolicy. Córeczka była z paczką tam na parę dni i była bardzo zadowolona. Moje przypuszczenia, to pierwszy domek za kapliczką na Trzonce zielonym szlakiem w stronę )( Beskid Tanganicki. (dowiem się)

Neno świat, a raczej w tych dniach BM rzeczywiście był bajkowy, kto nie był niech żałuje.
Serce, dusza, nogi same rwały się do wędrówki, tylko o zmroku się zastanawiały czy to było dobre  yikes 
Dzisiaj stwierdzam, że tak, czyli dobre big_smile

Ostatnio edytowany przez MK (2011-03-02 18:46:17)

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

20

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Marku bardzo dziekuję z wyczerpujące odpowiedzi  smile z pewnością przydadzą się wszystkie informacje, gdy mój czas na tę wędrówkę nadejdzie  wink

Zazdroszczę Ci tego stada jeleni bo takie spotkanie mi się jeszcze nigdy nie przytrafiło  sad 

Widać w BM-ie jeszcze są miejsca gdzie do takiego spotkania ludzi i zwierząt może dojść  big_smile

czarnego dzikusa ponownie biorę sobie na detektywistyczny widelec  wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

21

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Marku jesteś WIELKI.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

22

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Tak z ciekawości to w któym miejscu były te jelenie ??? smile

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

23

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Dobre pytanie, dołączam się do niego wink

24

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Teksański Lolewell
Jelenie w ilości ok. 15szt z potężnymi rogami spotkałem na skraju lasu, schodząc zielonym szlakiem z Gałuszkowej Góry na przełęcz LIPIE. Dosłownie wychodząc już na łąki przełęczy smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

25

Odp: Wyprawa szlakiem zielonym (ZSBM)

Ciekawe czy byłaby szansa na znalezienie poroża?  hmm  ale to pewnie juz miejscowi obstawiają  big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile