Temat: 13-11-2011 Wschód słońca na Potrójnej i wyrypa do Andrychowa
Startuję 5.15 z Targanic żółtym szlakiem w ciemnościach oczywiście jestem atakowany przez psy tak jak Marek500,ale daję radę na Jawornicy jestem o 6godz tam lekki popas przy ruinach schronu ładnie to wygląda teraz , pędzę co tchu mi starcza na wschód słońca na Potrójną.
Jednak mi się udaję przybyć na Potrójną przed wschodem.
Beskid Wyspowy
Tatry z Królem Na czele
Mogielica
I się zaczęło
Ok. 7godz podążam dalej w kierunku Leskowca za następny popas czyli śniadanko upatruję sobie Anulę jak się potem okaże minąłem się z Darkiem o 3minuty.
O 9godz melduję się na szczycie Leskowca totalne pustki słoneczko świeci więc opalanko na całego i pstrykanie fotek
Co dobre to szybko się kończy przychodzą trzy panie i opowiadają co dzisiaj widać z Leskowca "patrz Marzenka tam widać Beskid Niski" co spowodowało,że usiadłem, a następnę hasło,że widać Tarnicę to już mnie całkiem zniesmaczyło i udałem się w stronę Gancarza bo myślę ,że wczesna pora to będzie spokój,ale niestety bo odwiedzili mnie crossowcy
Bardzo mnie to wkurzyło i udałem się w szybkim tępie do domciu meldując się 13godz i na przywitanie hasło żony Joli co ty tu robisz myślałam ,że wrócisz wieczorem.
Odległość ok. 27km, czas 8godz.
Reszta fotek:
https://picasaweb.google.com/jola.pietr … directlink
Ostatnio edytowany przez kris-75 (2011-11-16 02:22:47)