Temat: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Skład: Jolanta, Nena, Brombella, Bogna, Gennaro, Jardo, i mła.

Zaczęło się niewinnie, ale tak się zawsze zaczyna, od dotarcia z małymi perypetiami do Gronika. Tu w oczekiwaniu na ekipę Bromby rozkładamy na parkingu mały biwak. Oczekiwanie się odrobinę dłuży, ale tak to już jest jak ktoś jadąc pod Małołączniak wybiera drogę przez Chyżne big_smile W końcu są. Ruszamy.

https://lh5.googleusercontent.com/-pQAw0agIyzE/UDFdm2sAjOI/AAAAAAAACpM/evguN7RlTHw/s576/DSCN6790.JPG

Pogoda jest wymarzona, jak na razie, ciepło, ale nie upalnie, lekki wiaterek. Na szlaku spory ruch. Po wyjściu na Wielką Polanę dostajemy po ślipiach. Urwiska Wielkiej Turni robią stąd niesamowite wrażenie.

https://lh6.googleusercontent.com/-xILkD7OpNMA/UDFdtWG7GdI/AAAAAAAACpk/yKIr-tDV3OQ/s800/DSCN6793.JPG

Gdzieś tam w tle majaczy pierwszy dzisiejszy cel (i zarazem pierwszy w życiu dwutysięcznik Neny i Bogny) - Kopa Kondracka.

Podchodząc pod )( Kondracką focę namiętnie  - jest co. Widok co krok to szerszy. Wielka Turnia powoli zostaje pod nami, wyłaniają się skały Małego Giewontu i krzyż na szczycie Giewontu.

https://lh3.googleusercontent.com/-bQHpFif3VsA/UDFd601ixWI/AAAAAAAACqk/bUXF73Mo53I/s800/DSCN6803.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-5Wk1EbySoxA/UDFeTT_ZIiI/AAAAAAAACsQ/SQsleFMZVLs/s576/DSCN6820.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-eK7Y7iDZjb4/UDFeZ8dkHYI/AAAAAAAACso/5F5usV7Nxy4/s800/DSCN6823.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-jmbwDY6aKL4/UDFeVm0uL-I/AAAAAAAACsY/OYqqczYBino/s800/DSCN6821.JPG

W końcu )( Kondracka. Dzikie tłumy. No ale co się dziwić skoro wali tędy największa masa stonki na Giewont. Przy okazji mamy przegląd najnowszych trendów mody wysokogórskiej. Klapki, sandałki, tenisóweczki, koszulki więcej odkrywające niż zakrywające wink Na szczęście są i inne widoki.

https://lh6.googleusercontent.com/-2gz0qCnu-ls/UDFelwTdJmI/AAAAAAAACtw/s2p0ajNEZPQ/s800/DSCN6840.JPG

Po krótkiej chwili odpoczynku ruszamy w stronę Kopy Kondrackiej. Robi się bardzo ciepło, jednak dzięki lekkiemu wiaterkowi jest nie najgorzej.

Kopa Kondracka - 2005 npm. Plecak robi głośne jebudu o glebę, aparat żegna się z futerałem, a Nena dostaje autentycznej głupawki w związku ze swoim pierwszym w życiu 2000+ npm big_smile Wspólna fota zdobywców (niestety przypadkowy fotograf się nie popisał i trochę "uciął" Gennaro:

https://lh4.googleusercontent.com/-PqBhy8LdCHU/UDFfBn6AGxI/AAAAAAAACvk/oCF94m6W30U/s800/DSCN6863.JPG

I widoczki ze szczytu:

https://lh3.googleusercontent.com/-H0Dls3umTbI/UDFeuvSPevI/AAAAAAAACug/8BilTdP-WtA/s800/DSCN6851.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-MCALfxPLCFU/UDFe_gxgfgI/AAAAAAAACvc/Jf6IWN3bFTo/s800/DSCN6862.JPG

Krótki odpoczynek i ruszamy w stronę Małołączniaka. Jest tego podejścia kawałek. Ale za to w jakiej scenerii!!!

https://lh3.googleusercontent.com/--nD98GEdBrQ/UDFfFAHpKGI/AAAAAAAACv0/3af3WRSUyvA/s800/DSCN6865.JPG

2096 npm. Wiatr ustał, patelnia i my na niej jak te skwarki. Powtarza się sytuacja z głupawką Neny z Kopy Kondrackiej big_smile No ale co się dziwić, to dla niej i Bogny drugie 2000+ npm w życiu. Widok jak zwykle - rozwala system smile

https://lh3.googleusercontent.com/-R-40RNipRmI/UDFfRwyCmoI/AAAAAAAACw0/ucGqqRHp1jY/s800/DSCN6874.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-lSnwUITgFkI/UDFfWWPKM6I/AAAAAAAACxM/Myo0lFtOlMU/s800/DSCN6881.JPG
Tradycyjna fotka dokumentująca szczytowanie (przy okazji Jardo udowadnia, że żubr występuje nie tylko w Beskidach, ale w całych Karpatach wink )
https://lh3.googleusercontent.com/-QBDeW3KHipE/UDFfT5rWS-I/AAAAAAAACw8/2c7dFt9J48I/s800/DSCN6878.JPG

Teraz jeszcze tylko 3 godzinki zejścia i będziemy w domu. I jak mi ktoś powie, że Tatry Zachodnie to takie tylko pagórki, to dostanie w pysk big_smile Zejście typu "morderca kolan". W połowie Wantul łańcuch, który nasze debiutantki tatrzańskie pokonują w ładnym stylu, choć w oczach widać panikę tongue

https://lh5.googleusercontent.com/-eeD1lAu4hsE/UDFfp2_YO6I/AAAAAAAACyc/YDNZQWVm0us/s576/DSCN6896.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-Q7r4ARerFw8/UDFfwoMPS9I/AAAAAAAACy0/bZHkavYiVoU/s576/DSCN6900.JPG

Po panice następuje co??? Kto zgadnie??? Oczywiście głupawka lol

Reszta zejścia na Przysłop Miętusi w zasadzie bez historii - długo i monotonnie. No może poza widokiem na Krzesanicę i Ciemniak.

https://lh5.googleusercontent.com/-ZJF26HF22io/UDFf0TFCj0I/AAAAAAAACzE/DLUB3A98_hU/s800/DSCN6902.JPG

Spotkanie z Jolą i Brombą, które zostały na Wielkiej Polanie, krótkie zejście na Gronik, piwko w Kościelisku i do domciu. Jestem kilka minut po 23, umordowany jak koń po westernie. Spalona skóra piecze - dobrze, bardzo dobrze!!!

Podsumowując. Założenie taktyczne wykonałem 2096 npm zaliczone. Wyszło tego ponad 7 h trasy, bez mała 1200 m przewyższeń, blisko 16,5 km w nogach. Dziękuję całej ekipie za cudnie spędzoną niedzielę.

Kompletny albumik będzie jak to wszystko ogarnę.

P.S. Szczególne słowa uznania dla tatrzańskich debiutantek za dzielne spisywanie się podczas zdobywania pierwszego w życiu 2000+ npm (a nawet dwóch) lol

Ostatnio edytowany przez darkheush (2012-08-20 13:44:11)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

jak zwykle zajebiście się czyta relację autora i z niecierpliwością czekałem na nią Pogoda widzę, że dopisała jak i ekipa szczytująca na Kopie

Gratulację z udanej wyprawy i niezapomnianych wrażeń

Co do zejście na łańcuchach to kto schodzi twarzą w dół  roll  roll  roll

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

3

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Wow! Pierwsze 2000 m to jak pierwsza miłość wink Lub jak pierwsze 3000 m, 4000 m... Congratulations!!!

Darkheush napisał/a:

I jak mi ktoś powie, że Tatry Zachodnie to takie tylko pagórki, to dostanie w pysk

Tam tak. Na Rohaczach i Banówku nie hehe

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

4

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Ostrzegałem...http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_twisted.gif
http://picsrv.fora.pl/images/smiles/075.gif

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

5

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Komplet zdjęć po kliku w obrazek. Enjoy wink

https://lh3.googleusercontent.com/-yEOdvtTlaIE/UDFfVPJZkeI/AAAAAAAACxE/HiuTNYQLDZI/s800/DSCN6879.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Świetna trasa tatrzańska i pogoda wam się udała niemal z błękitnym niebem. Gratuluje pierwszych zdobytych dwutysięczników smile Te zejścia z łańcuchami musiały być naprawdę strome tylko jakoś nie widać tego na zdjęciach hmm Kiedyś szedłem dolnym fragmentem tej trasy smile

7

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

darkheush napisał/a:

Kopa Kondracka - 2005 npm. Plecak robi głośne jebudu o glebę, aparat żegna się z futerałem, a Nena dostaje autentycznej głupawki w związku ze swoim pierwszym w życiu 2000+ npm big_smile

No jak tu nie dostać autentycznej głupawki, gdy się stoi po raz pierwszy na 2000+ i do tego ma się przed sobą nieziemskie widoki na świat, a nad sobą lazur. smile Żyć nie umierać i najchętniej chciałoby się w takim miejscu jak najdłużej pozostać. big_smile
Takie chwile zostają w pamięci na całe życie i mnie na pewno zostaną, tak jak zresztą cała nasza niedzielna wyprawa smile.

https://lh4.googleusercontent.com/-0iC128P-P-Y/UDOD9ZkP9dI/AAAAAAAAEW8/w0SOCjo4HHs/s912/Panorama%25201.JPG?gl=PL

darkheush napisał/a:

Teraz jeszcze tylko 3 godzinki zejścia i będziemy w domu. I jak mi ktoś powie, że Tatry Zachodnie to takie tylko pagórki, to dostanie w pysk. big_smile Zejście typu "morderca kolan".

To 3 godzinne zejście w skwarze dało popalić, szczególnie nogom. Do dzisiaj walczę z paskudnymi zakwasami, ale co tam, nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej na tatrzańskim szlaku, również tym morderczym niebieskim. big_smile.

darkheush napisał/a:

W połowie Wantul łańcuch, który nasze debiutantki tatrzańskie pokonują w ładnym stylu, choć w oczach widać panikę tongue

A w czyje oczy się tak mocno wpatrywałeś darkheush …  ? big_smile wink, bo jedyne bliskie Ci oczy, o ile dobrze pamiętam, to były oczy gennaro … i tu panika byłaby uzasadniona ...  lol tongue wink 

darkheush napisał/a:

Po panice następuje co??? Kto zgadnie??? Oczywiście głupawka lol

zdrowy śmiech nie jest zły ! tongue big_smile tongue


Z tego miejsca dziękuję całej towarzyszącej mi szóstce za pięknie spędzoną razem niedzielę. Joli za transport i pyszne kotlety, które uratowały mi życie big_smile wink, Brombie za pogawędki i niezastąpiony humor na trasie smile, Bognie i jardo za opiekę, jak troskliwi rodzice, asekuracyjnie zerkali na mnie cały czas, czy daje radę big_smile wink, gennaro za dobre życiowe rady wink, jedna mi szczególnie w pamięci utkwiła big_smile i darkheushowi za multum fotek i za to, że mi ponazywał te wszystkie pikne szczyty smile. A i za to, że się podobno o mnie martwił … tongue

Wędrować z Wami to sama przyjemność  smile.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

8

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Bardzo fajnie się czytało i oglądało  smile  smile  smile

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

9

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Fajna jedndniówka z piękną podogą.
Szczególne gratulacje dla debiutantów na 2000+ smile

10

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Pozwólcie , że i ja dorzucę parę fotek z tej super wędróweczki niedzielnej.

https://picasaweb.google.com/1168185957 … ka19082012

11

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Czerwone Wierchy - coś pięknego  smile A Małołącka Dolina kojarzy mi się z... burzami. Dwa razy musiałem stamtąd zawracać i kończyć wycieczkę sad

12

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

Macieks napisał/a:

Czerwone Wierchy - coś pięknego  smile A Małołącka Dolina kojarzy mi się z... burzami. Dwa razy musiałem stamtąd zawracać i kończyć wycieczkę sad

Wybrałyśmy z Jolą na pierwsze spotkanie z Tatrami Dolinę Małej Łąki z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że technicznie jest to łatwe przejście, praktycznie droga do Małołąckiej Polany to bardzo przyjemny spacerek po prostym terenie, tak że z chorą nogą bez problemów można było sobie poradzić. Dopiero podejście pod )( Kondracką i dalej wymaga już większego wysiłku. Drugi powód jest taki, że to jedna z piękniejszych tatrzańskich dolin pod względem widoków, a jeszcze do niedawna podobno również pod względem liczby turystów, ale to już się niestety zmieniło, czego sami doświadczyliśmy … big_smile.

Nie przeżyłam jeszcze burzy w tak wysokich górach i raczej bym nie chciała big_smile, ale jak wiadomo, człowiek musi się zawsze ze wszystkim liczyć wybierając się nawet podczas pięknej pogody w góry … smile
Macieks umiejętność zawrócenia w odpowiednim momencie to nie żaden wstyd, lecz znak, że rozsądek zwyciężył. Góry stały i stać będą i w to samo miejsce można przecież zawsze powrócić smile.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

13

Odp: 2096 npm czyli jak się usmażyć

nena napisał/a:

Wybrałyśmy z Jolą na pierwsze spotkanie z Tatrami Dolinę Małej Łąki z dwóch powodów.

Nie chcę tu prawić morałów, ale dobrze wybrałyście. Gorszym pomysłem było zabranie mnie na tą wycieczkę, ponieważ jak tylko zobaczyłem post Jolanty w planowanych wycieczkach, to zacząłem sobie ostrzyć zęby na 2000+ No i wyszło jak wyszło. Ale generalnie sprawa była obgadana przez priv, czyli kto chce idzie w górę, kto odpuszcza - czeka. O obecności ekipy Bromby dowiedziałem się dopiero rano wink

nena napisał/a:

Dopiero podejście pod )( Kondracką i dalej wymaga już większego wysiłku.

Po prostu Tatry w jeden dzień. Jak to napisał jeden mój znajomy na forum beskidzkim - to tylko takie Beskidy, "ino trza więcej w górę dymać" wink

nena napisał/a:

Nie przeżyłam jeszcze burzy w tak wysokich górach i raczej bym nie chciała

Miałem tę wątpliwą przyjemność na Przełęczy pod Chłopkiem. Choć czy wątpliwą??? Dziś po latach fajnie się to wspomina. Na szczęście mam co wspominać. Zawsze powtarzam - "No risk, no fun" wink

nena napisał/a:

Macieks umiejętność zawrócenia w odpowiednim momencie to nie żaden wstyd, lecz znak, że rozsądek zwyciężył.

Niestety, albo stety, to święte słowa. Mi takiego rozumowania kiedyś zabrakło. Dobrze, że w Beskidach i mam o czym opowiadać. Jak mawiał klasyk: "Lepiej cofnąć się krok, niż pójść o dziesięć za daleko" wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach