1

Temat: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

Witajcie! Widzę, że tutaj jakoś pustawo... Może nie wypada w serwisie poświęconym Beskidowi Małemu informować o swoich "zdradach" z innymi górami, ale zapraszam do czytania mojej krótkiej relacji i oglądania zdjęć z wypadu w Beskid Wyspowy, na Mogielicę:
http://www.wierchy.org/Galerie/beskid/M … ex_gor.htm
Jak się później okazało, było to już nasze pożegnanie z jesienią w górach. Pozdrawiam Piotrek
P.S. Beskid Mały też będzie... Czupel na mnie czeka :-)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

2

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

Myślę piotr, że ten dział powstał właśnie po to, aby informować o takich "skokach w bok" wink Nieprawdaż Adminie??? Odnośnie Mogielicy, to ehhhh... jeden z moich niezrealizowanych celów w tym roku. A byłem tak blisko. Dwa dni siedziałem w szałasie na Jasieniu, na Polanie Skalne. Chcieliśmy wracać do Półrzeczek właśnie via Mogielicę, niestety te dwa dni nie rozpieszczały nas, jeśli chodzi o pogodę. W ostatniej chwili przed powrotem w doliny zmieniliśmy plan i zeszliśmy z Jasienia wprost na dół, do Półrzeczek, zielonym z Polany Wały. Teraz wiem, że to była słuszna decyzja, bo w momencie dojścia do samochodu zaczęła się ulewa, która pewnie złapała by nas gdzieś w rejonie szczytu Mogielicy. Wrócilibyśmy mokrzy jak kaczki wink

No cóż, będzie trzeba sobie to zostawić na lepsze czasy, a Mogielicy i tak nie uniknę. Dlaczego??? Dlatego, że jest to ta "naj" w Wyspowym, a chciałbym sobie powolutku, konsekwentnie zbierać kolejne perełki w KGP big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

3

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

Oczywiście po to powstał ten dział na forum. mimo, że dla wielu z nas Beskid Mały jest oczkiem w głowie to zapuszczamy się przecież w inne rejony wink

4

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

piotr napisał/a:

Beskid Mały też będzie... Czupel na mnie czeka :-)

Możesz zdradzić, kiedy się wybierasz, bo mam małe porachunki z Czuplem jeszcze z kwietnia tego roku? wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

5

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

darkheush napisał/a:

Możesz zdradzić, kiedy się wybierasz, bo mam małe porachunki z Czuplem jeszcze z kwietnia tego roku? wink

Prawdopodobnie jutro. Czekam jeszcze na telefon od kolegi.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

6

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

Człowiek odcięty od sieci a tu widzę urodziła się okazja do spotkania się... Szkoda

7

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

Przepraszam, że nie poinformowałem wcześniej, ale pomysł narodził się z dnia na dzień. Wynudzony bezczynnością i zmęczony obżarstwem, a jednocześnie zachęcony dobrą pogodą postanowiłem gdzieś wyskoczyć. Wyjazd pierwotnie miał być w pojedynkę, ale właśnie zadzwonił do mnie kolega, nota bene też Piotrek, żeby złożyć życzenia. I tak od słowa do słowa doszliśmy do wniosku, że warto by było gdzieś pojechać. Myślałem o Tatrach, ale Piotrek coś kręcił nosem, więc padło na Czupel, który obaj dotąd omijaliśmy. No i 5:30 ruszyliśmy do Międzybrodzia. Góra nas nie zawiodła, choć śnieg był tylko w naszych marzeniach. Na szczęście mróz utwardził błoto i szło się całkiem przyjemnie. Więcej w przyszłej relacji na mojej stronie.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

8

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

Wiem czasami wszystko dzieje się zbyt spontanicznie, w zasadzie takie wyprawy na "spontona" bywają najlepsze. Czekamy na relacje! I mała prośba o fotkę z warunków jakie są na szlaku do tematu - http://www.beskidmaly.pl/pun/topic5.html . Będę wdzięczny.

Dobrze, że Czupel nie zawiódł. Jak pierwszy raz wszedłem na szczyt to byłem oczarowany widokami i przerażony wiatrołomami. 

Tabliczka z nazwą i wysokością szczytu jest może gdzieś widoczna (ostatnio była "zaginiona").

9

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

Warunki zmieniają się szybko :-), ale w niedzielę 27.12.2009 było bez śniegu, rankiem lekki mrozik, błoto całkiem zmrożone, a więc nie usmarowaliśmy się w ogóle. Koło południa wyszło słoneczko i gdyby nie zimno można by powiedzieć, że jest w zasadzie jesień. Tabliczki nie było. Natomiast jest drewniana ławka, która wygląda na dość nową. Bez tych wiatrołomów nie byłoby widoków ;-). Ogólnie mogę powiedzieć, że Czupel warto zobaczyć, choćby ze względu na ciekawe panoramy we wszystkich kierunkach (widać było nawet całkiem dobrze Tatry - przez lornetkę ładnie prezentował się Krywań), natomiast rozczarowała mnie dalsza część szlaku na odcinku Magurka-Przegibek-Gaiki. Jak dla mnie zbyt spacerowo i zbyt cywilizowanie (i te samochody feee...). Ktoś tu pisał o producentach dymu i hałasu niszczących szlaki motorami i kładami - widzieliśmy taką bandę koło Międzybrodzia Bialskiego.

Ostatnio edytowany przez piotr (2011-10-18 11:00:20)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

10

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

Wiatrołomy rzeczywiście odsłoniły panoramę i dodały atrakcyjności najwyższemu szczytowi Beskidu Małego.  Warto ją zobaczyć!!!

Droga przez Przełęcz Przegibek na Gaiki to już styczność z cywilizacją. Czasami ciężko znaleźć miejsce do zaparkowania samochodu na Przegibku, więc trzeba liczyć się z większą ilością "wszystkiego", turystów, hałasu, spalin....

Jest to rozwiązanie na szybki, weekendowy spacer: Przegibek - Magurka. Do Czupla mało kto już dochodzi....

11

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

lowell79 napisał/a:

Do Czupla mało kto już dochodzi....

Na szczęście wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

12

Odp: Miały być Tatry, a wyszła... Mogielica

lowell79 napisał/a:

Jest to rozwiązanie na szybki, weekendowy spacer: Przegibek - Magurka. Do Czupla mało kto już dochodzi....

No chyba, że trzeba ryć w śniegu po kolana, a takie właśnie miałem warunki w kwietniu tego roku, choć sam odcinek Przegibek -> Magurka był już ładnie przetorowany wink Szedłem wtedy z Kóz przez przeł. U Panienki, Gaiki, Przegibek na Magurkę, tam moje kolano odmówiło posłuszeństwa i chcąc nie chcąc musiałem "odpuścić" Czupel i ewakuować się do Czernichowa. W ten oto sposób Czupel nadal pozostaje w kategorii tych "moich niezdobytych zimą w B.Małym" wink

Ostatnio edytowany przez darkheush (2009-12-29 17:14:38)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach