Temat: Kolejny PMS Królowej
Cześć!
W ostatni weekend zrobiłem podejście do wiosennego wejścia na Babią, kilka słów na zadany temat (a temat zdradza wiele).
Spotkanie w piątek o 11:30 w Katowicach. Wyjazd ten ma być symulacją wyjazdu z grupą na Rajd Nocny, więc wszystko po kolei musieliśmy obcykać. O 11:50 wskakujemy do autobusu do Krakowa, tam przesiadka na autobus (bus) do Zawoi. Gdy jedziemy już przez Zawoję rzucam do Agaty (z którą jechałem): 'chmurzy się'. Gdy Agata rzuciła okiem w okno busa lunęło jak z cebra...
-ta, chmurzy się...
Jednak gdy dojechaliśmy do Zawoi Policznej deszcz się niemalże w całości uspokoił, a gdy opuściliśmy knajpę (Karczmę Zbójnicką) o 16:30 był totalny spokój. Co nas nieco martwiło - był również spokój na drodze na przeł. Lipnicką. Agata stwierdziła, że gdy wyjmie papierosa to pewnikiem ktoś się zatrzyma. Ja miałem wrażenie, że jedynym chętnym do zatrzymania się był czas... Ruszyliśmy na Halę Krowiarki, w międzyczasie opowiedziałem Agacie co nieco o tym co (wg mnie) miałaby powiedzieć w czasie Rajdu. O 17:00 stanęlismy pod pierwszą serpentyną prowadzącą na przełęcz, gdzie w chwilę złapaliśmy stopa, o 17:15 staliśmy przy bramach parku. Ponowna śpiewka o tym gdzie jesteśmy i idziemy. Na dobry początek spotkaliśmy dwóch panów, którzy nas ostrzegli, że jest srogo. Faktycznie, nie spodziewaliśmy się śniegu w ogóle, a zostaliśmy trochę zaskoczeni. Do Sokolicy szło się nawet fajnie - trochę w śniegu, ale dawaliśmy radę. Z Sokolicy machneliśmy (w osobie mnie
) szybką i małą panoramkę. Widzialność była całkiem spoko.
Następną kulminacją była Kępa, gdzie sytuacja powoli się pogarszała, ale dawaliśmy radę. Gdy zapadł zmierzch i zrobiło się zimno na tyle, że należało ubrać polar i kurtkę (do tej pory szedłem w koszulce i bluzie), śnieg robił się co raz głębszy, a wiatr co raz mocniejszy zacząłem poważnie zastanawiać się nad odwrotem. Odwrót nastąpił około 10-15 minut od Gówniaka. Widzialność kijkowa (2m), zamieć i zmrok, a do tego wszystko wpadłem trzy kroki z rzędu, przepraszam, po jaja w śnieg. Podjęliśmy szybką decyzję o odwrocie, który nie sprawił nam problemów (poza finansowymi...). Zdalnie znaleźliśmy nocleg w Zawoi Policznej i jeszcze wpadliśmy na piwo, po bo żeby w sobotę wrócić busem przez Kraków do domów...
Trasa czeka na obczajenie i obczajoną zostanie, co to to nie.
Przy okazji ponownie zapraszam na trasy Rajdu Nocnego, szczególnie na trasę Tańczących z Babami. Na Rajd Nocny pogoda jest zamówiona cudowna, nocna panoramka z Babiej jak nic!
Pozdrawiam,
marcus