Temat: W Beskidzie Zielonym ;)
Do zielonego Beskidu
„Beskidzie graniczny! Beskidzie zielony!
Od Boga pomiędzy narody rzucony!
Coś źródła podzielił na morza, na dwoje,
O, powiedz mi, powiedz! czy jeszcze twe zdroje
Tak żywo jak dawniej i grają, i pienią?
Czy łąki się twoje jak dawniej zielenią?
Czy szumią twe lasy, jak dawniej, wesoło?
Czy trzmielą tak smukło twe świerki wokoło?
Czy sklepią się jeszcze twe buki jak wprzódy?
A jawor czy chyli się jeszcze do wody? […]”
Wincenty Pol
W miniony weekend odwiedziłam po raz kolejny Zdynię w Beskidzie Niskim zwanym często Zielonym
, o czym mogłam się tym razem szczególnie przekonać
. Tylu rozległych zielonych łąk i pastwisk „wykoszonych” przez pasące się konie, krowy i owce nigdzie gdzie indziej nie zobaczycie .
![]()
foto: nena
Góry Hańczowskie to region Beskidu Niskiego uważany za najbardziej „górski”. Leżą między doliną Białej a rzeką Zdynia. Stanowią one najwyższą część Beskidu Niskiego. Korzystając z okazji wyszłam w sobotę na jedno z okolicznych wzniesień – Rotundę (771 m n.p.m.). Na jego szczycie znajduje się jeden z wielu w Beskidzie Niskim cmentarzy wojennych. Ten na Rotundzie jest najbardziej znany. Cmentarze wojenne są świadectwem największej bitwy frontu wschodniego I wojny światowej na tych terenach - Bitwy pod Gorlicami. Obok pięknych drewnianych cerkwi, chyży łemkowskich i przydrożnych krzyży stanowią one szczególną osobliwość Beskidu Zielonego.
W drodze na szczyt i z powrotem towarzyszył nam, mi i mojej przyjaciółce, uroczy pies – Szengen
.
foto: nena
Spośród wszystkich części Beskidu Niskiego rejon Regietowa Wyżnego uznawany jest za jeden z bardziej atrakcyjnych widokowo. Jeśli do górskiego krajobrazu dodamy prześliczne konie huculskie to czegóż tu więcej chcieć
.
foto: nena
Hucuły to niewielkie, prymitywne koniki górskie. Są jedną z najstarszych polskich ras, o dosyć ciekawym genotypie. Najprawdopodobniej są potomkami różnych typów koni, jak tatarskich, orientalnych, arabskich, tureckich, koni Przewalskiego, a także koni z krwią norycką. Rasa ta kształtowała się głównie pod wpływem środowiska a dokładnie ostrego klimatu górskiego, przy ubogiej paszy i bardzo prymitywnych warunkach bytowania. Do dnia dzisiejszego nie wiadomo jakie jest prawdziwe pochodzenie koni rasy huculskiej. Koniki te wspaniale radzą sobie w najtrudniejszych warunkach. Są bardzo przyjazne, cierpliwe, łagodne i inteligentne, dlatego chętnie wykorzystuje się je w hipoterapii.
Małe koniki o olbrzymim sercu ![]()
foto: nena
Co roku w Regietowie, we wrześniu, odbywają się Dni Huculskie, festyn ludowy, połączony z pokazami, wyścigami, muzyką i tańcami
. Można również w tym dniu odwiedzić hucuły w stajniach, co oczywiście zrobiłam
.
Największa w Polsce ale również i w Europie stadnina tej rasy znajduje się w Gładyszewie, która swoje stajnie ma również w sąsiadującym z nim Regietowie Niżnym. Koniki z tej stadniny grały w znanych polskich filmach np. „VIP" , „Ogniem i mieczem", „Quo Vadis" czy „Stara baśń - kiedy słońce było bogiem”. ![]()
W niedzielę było tradycyjne spotkanie z językiem starocerkiewnosłowiańskim w cerkwi w Zdyni , a na koniec wizyta w "oscypkowej" bacówce w Koniecznej
.
Żal było opuszczać tak piękne miejsce, zwłaszcza po wizycie w Regietowie, która narobiła mi apetytu na zwiedzanie Niskiego na końskim grzbiecie
. Może kiedyś uda się zrealizować to marzenie ?
.
Po kliku na fotkę - mój albumik z Niskiego ![]()
foto: nena
Ostatnio edytowany przez nena (2011-09-25 21:26:04)
