1

Temat: W Beskidzie Zielonym ;)

Do zielonego Beskidu

„Beskidzie graniczny! Beskidzie zielony!
Od Boga pomiędzy narody rzucony!
Coś źródła podzielił na morza, na dwoje,
O, powiedz mi, powiedz! czy jeszcze twe zdroje
Tak żywo jak dawniej i grają, i pienią?
Czy łąki się twoje jak dawniej zielenią?
Czy szumią twe lasy, jak dawniej, wesoło?
Czy trzmielą tak smukło twe świerki wokoło?
Czy sklepią się jeszcze twe buki jak wprzódy?
A jawor czy chyli się jeszcze do wody? […]”

                                                Wincenty Pol

    W miniony weekend odwiedziłam po raz kolejny Zdynię w Beskidzie Niskim zwanym często Zielonym wink, o czym mogłam się tym razem szczególnie przekonać smile. Tylu rozległych zielonych łąk i pastwisk „wykoszonych” przez pasące się  konie, krowy i owce nigdzie gdzie indziej nie zobaczycie . big_smile wink

https://lh5.googleusercontent.com/--KFPoJ_L-7Y/Tn996Gv56aI/AAAAAAAAJe4/fxfCDqGIBIA/s912/Panorama%2525203.JPG
foto: nena

     Góry Hańczowskie to region Beskidu Niskiego uważany za najbardziej „górski”. Leżą między doliną Białej a rzeką Zdynia. Stanowią one najwyższą część Beskidu Niskiego. Korzystając z okazji wyszłam w sobotę na jedno z okolicznych wzniesień – Rotundę (771 m n.p.m.). Na jego szczycie znajduje się jeden z wielu w Beskidzie Niskim cmentarzy wojennych. Ten na Rotundzie jest najbardziej znany. Cmentarze wojenne są świadectwem największej bitwy frontu wschodniego I wojny światowej na tych terenach - Bitwy pod Gorlicami. Obok pięknych drewnianych cerkwi, chyży łemkowskich i przydrożnych krzyży stanowią one szczególną osobliwość Beskidu Zielonego.
W drodze na szczyt i z powrotem towarzyszył nam, mi i mojej przyjaciółce, uroczy pies – Szengen big_smile.

https://lh5.googleusercontent.com/-RIIYfbmSfbA/Tn96FA4ZmVI/AAAAAAAAJYU/UGo9spy5MQQ/s912/100_4199.JPG
foto: nena

     Spośród wszystkich części Beskidu Niskiego rejon Regietowa Wyżnego uznawany jest za jeden z bardziej atrakcyjnych widokowo. Jeśli do górskiego krajobrazu dodamy prześliczne konie huculskie to czegóż tu więcej chcieć wink.

https://lh5.googleusercontent.com/-LmmhaZRLBwE/Tn9965QK3nI/AAAAAAAAJe8/CULRUsznkHg/s912/Panorama%2525204.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-78_lvJHEKtc/Tn96mwD8omI/AAAAAAAAJZQ/L0kMXBmdtqU/s912/100_4223.JPG
foto: nena

    Hucuły to niewielkie, prymitywne koniki górskie. Są jedną z najstarszych polskich ras, o dosyć ciekawym genotypie. Najprawdopodobniej są potomkami różnych typów koni, jak tatarskich, orientalnych, arabskich, tureckich, koni Przewalskiego, a także koni z krwią norycką. Rasa ta kształtowała się głównie pod wpływem środowiska a dokładnie ostrego klimatu górskiego, przy ubogiej paszy i bardzo prymitywnych warunkach bytowania. Do dnia dzisiejszego nie wiadomo jakie jest prawdziwe pochodzenie koni rasy huculskiej. Koniki te wspaniale radzą sobie w najtrudniejszych warunkach. Są bardzo przyjazne, cierpliwe, łagodne i inteligentne, dlatego chętnie wykorzystuje się je w hipoterapii.

Małe koniki o olbrzymim sercu smile
https://lh6.googleusercontent.com/-gk3DWOvptO0/Tn97DUzBTjI/AAAAAAAAJaA/unN6YTc_tfI/s912/100_4242.JPG
foto: nena

     Co roku w Regietowie, we wrześniu, odbywają się Dni Huculskie, festyn ludowy, połączony z pokazami, wyścigami, muzyką i tańcami wink. Można również w tym dniu odwiedzić hucuły w stajniach, co oczywiście zrobiłam big_smile.

     Największa w Polsce ale również i w Europie stadnina tej rasy znajduje się w Gładyszewie, która swoje stajnie ma również w sąsiadującym z nim Regietowie Niżnym. Koniki z tej stadniny grały w znanych polskich filmach np. „VIP" , „Ogniem i mieczem", „Quo Vadis" czy „Stara baśń - kiedy słońce było bogiem”. wink

      W niedzielę było tradycyjne spotkanie z językiem starocerkiewnosłowiańskim w cerkwi w Zdyni , a na koniec wizyta w "oscypkowej" bacówce w Koniecznej wink.

      Żal było opuszczać tak piękne miejsce, zwłaszcza po wizycie w Regietowie, która narobiła mi apetytu na zwiedzanie Niskiego na końskim grzbiecie big_smile. Może kiedyś uda się zrealizować to marzenie ? big_smile.

Po kliku na fotkę - mój albumik z Niskiego smile
https://lh4.googleusercontent.com/-4N9F1_6foWE/Tn98STrXEYI/AAAAAAAAJbY/tgOnFNZUdNM/s912/100_4282.JPG
foto: nena

Ostatnio edytowany przez nena (2011-09-25 21:26:04)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

2

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

W Beskidzie Niskim jeszcze nie byłem sad ale widzę że warto się kiedyś wybrać smile relacja zachęca smile

3

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Dotąd konie w większych ilościach spotykałem w zasadzie tylko podczas eskapad na Ukrainę, a tu proszę, okazuje się, że mam do nich całkiem blisko  wink
Cud-pogodę miałaś, wykorzystałaś ją nieźle. Brawo !

4

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

jardo napisał/a:

W Beskidzie Niskim jeszcze nie byłem sad ale widzę że warto się kiedyś wybrać smile [...]


Jeśli lubisz takie klimaty jardo to polecam bardzo smile To już moje czwarte spotkanie z Niskim big_smile A tak było rok temu smile

vertigo napisał/a:

Dotąd konie w większych ilościach spotykałem w zasadzie tylko podczas eskapad na Ukrainę, a tu proszę, okazuje się, że mam do nich całkiem blisko.

Jak widać nie trzeba zbyt daleko się udawać, aczkolwiek Ukraina również piękna wink. W tym rejonie co byłam konie pasą się prawie na każdym pastwisku, a pogodę rzeczywiście zamówiłam big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

5

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Cudny ten Niski. Nie miałem tam okazji nigdy być, ale być może, być może w przyszłym roku jakaś wielodnióweczka wink

I tak mi się jakoś skojarzyło wink

Z każdym łykiem lżejszy wzbijam się nad domy
Ponad sady dolin i cerkiewne głowy
W rozespanych wspomnieniach nieprzytomnie tonę
Między drogą z Komańczy a bramą Lackowej

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

6

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Co Dareczku planujemy kolejną wielodnióweczkę

wszyscy razem jesteśmy jedną częścią istnienia, wszyscy razem jesteśmy jedną częścią zniszczenia

7

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Już o tym gadaliśmy na Krawculi. Jeśli nam tylko Kaprowa pozwoli na kolejną Pieszą Perygrynację Piwną, partia wspomoże i dożyjemy, to czemu nie tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

8

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

E tam, ja od pozwoleń nie jestem Darku. Aaaaaaleeeeee big_smile Zabierzecie mnie ze sobą?  big_smile

Wróć. Inaczej. Mogę się zabrać z Wami? big_smile

Ostatnio edytowany przez Hanuś (2011-09-20 14:34:14)

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

9

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Kaprowa napisał/a:

Aaaaaaleeeeee big_smile Zabierzecie mnie ze sobą?  big_smile

Wróć. Inaczej. Mogę się zabrać z Wami? big_smile

No nie wiem, nie wiem wink Dobra zabierzemy lol

Nenuś przepraszamy za totalny off-top - już kończymy big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

10

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Nenuś czy to jest sprawiedliwe -  mad - Ty razy cztery, a ja zero  wink

Mam nadzieję, że wszystko sprytnie obmyśliłaś i że w październiku nam się to zdarzy  big_smile i wtedy będzie pięć do jednego  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

11

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Neno  Twoje zamiłowanie do przyrody spowodowało, że albumik Twój jest piękny, ukazujący zieleń, otoczenie gdzie przebywałaś.
Ja dodam, że też byłem w Beskidzie Niskim i jestem nim tak samo zauroczony big_smile
Jest wg mnie bardziej odludny jak Bieszczady. Poznałem to z moich wojaży w tym terenie.
Przez Beskid Niski przeszedłem od Komańczy po Bartne. Resztę pozostawiam sobie na przy inny czas. To co przeżyłem wędrując tymi odludnymi szlakami w pojedynkę (szlak Główny GSB) pozostanie tylko w mojej pamięci smile Dodam, że wracając z Komańczy – miałem do przejścia z powrotem do Puław 20 km zastała mnie noc, na odcinku 10 km szedłem z czołówką. Odgłosy z lasu, spotkana zwierzyna potężna, w tym Żubr, spowodowała, że teraz nie szybko w pojedynkę ruszę w góry po nocy w tym rejonie big_smile
Beskid Niski to nie tylko zieleń. Jest tam też przemysł, między innymi kopalnie ropy i kopalnie wód mineralnych.
Co nie ukrywam, że mnie zafascynowało big_smile
Wyobrażacie sobie studnię o głębokości 10m i w niej kotłuje się ropa pod wypływem gazu big_smile
Tak jest w Bóbrce, miejscowości gdzie Łukaszewicz jako pierwszy człowiek na tej ziemi  odkrył właściwości ropy big_smile 
Tam istnieje muzeum i między innymi ta studnia z „tryskajacą” do tej pory ropą big_smile
Parę zdjęć :
https://lh3.googleusercontent.com/-EwpR7LTenIQ/TnjCr-sjBtI/AAAAAAAABeI/i_WqL7bgrhs/s400/%2525C5%25259Alad%252520GPS%252520Koma%2525C5%252584cza-Bartne.jpg
Tą trasę w odległości 101 km przeszedłem w Beskidzie Niskim.
https://lh4.googleusercontent.com/-lMCk3qpdz7g/Tni7s7HkacI/AAAAAAAABd0/ld__clGYKeA/s400/IMG_1728.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-8COHz9eZtCQ/Tni7s431FCI/AAAAAAAABdw/K12zpV86E-U/s400/IMG_2052.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-6I5OfTHTxJo/Tni7rkIdEgI/AAAAAAAABds/wcPBA-2FTeY/s400/IMG_2076.JPG
reszta jak ogarnę smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

12

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

No proszę smile okazuje się, że ten Beskid Niski jest nie tylko zielony ale i pełen czarnego złota  smile

MK napisał/a:

Neno  (...) Dodam, że wracając z Komańczy – miałem do przejścia z powrotem do Puław 20 km zastała mnie noc, na odcinku 10 km szedłem z czołówką. Odgłosy z lasu, spotkana zwierzyna potężna, w tym Żubr, spowodowała, że teraz nie szybko w pojedynkę ruszę w góry po nocy w tym rejonie big_smile (...)

Całe szczęście, że żubry są roślinożerne  wink

Drugi raz Ci już mówię Marku - nie ociągaj się z relacją bo w przeciwnym razie grozi Ci karny  wink a raczej karna relacja z miejsca, które sobie tu na forum wymyślimy  wink  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

13

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Czy to nie był przypadkiem inny Żubr:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/10000/5000/15070/thumb/p16a3u0njh9eu19p418igia1uj11.jpg
He he
Jest to potężna zwierzyna  lol

Ostatnio edytowany przez piotr (2011-09-20 18:28:46)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

14

Odp: W Beskidzie Zielonym ;)

Jolanta napisał/a:

Nenuś czy to jest sprawiedliwe -  yikes  - Ty razy cztery, a ja zero  wink
Mam nadzieję, że wszystko sprytnie obmyśliłaś i że w październiku nam się to zdarzy  big_smile i wtedy będzie pięć do jednego  lol

Jasne, że niesprawiedliwe Jolu, więc zaczynam obmyślać chytry plan lol i już się cieszę na to pięć do jednego big_smile wink

MK napisał/a:

Ja dodam, że też byłem w Beskidzie Niskim i jestem nim tak samo zauroczony big_smile
Jest wg mnie bardziej odludny jak Bieszczady. Poznałem to z moich wojaży w tym terenie.

Z tego co czytałam to wielu tak właśnie twierdzi smile. Osobiście tego jeszcze nie sprawdziłam  hmm , ale skoro Ty również tak uważasz to coś w tym musi być big_smile

MK napisał/a:

Przez Beskid Niski przeszedłem od Komańczy po Bartne.

Do Bartnego zawitałam przy okazji mojej drugiej wycieczki w Niski. Jest tu ciekawa zabytkowa drewniana cerkiew zachodniołemkowska, w której znajduje się muzeum, wtedy nie można jej było zwiedzić od środka. Niedaleko cerkwi jest cmentarz wojenny.

MK napisał/a:

Beskid Niski to nie tylko zieleń. Jest tam też przemysł, między innymi kopalnie ropy i kopalnie wód mineralnych.
Tak jest w Bóbrce, miejscowości gdzie Łukaszewicz jako pierwszy człowiek na tej ziemi  odkrył właściwości ropy  big_smile 
Tam istnieje muzeum i między innymi ta studnia z „tryskajacą” do tej pory ropą  big_smile

Wiele miejscowości w tych rejonach ma nazwy kojarzące się z ropa naftową np. Ropa, Ropki. W Bóbrce jest skansen przemysłu naftowego i gazowniczego i tak jak piszesz Marku najstarsza na świecie kopalnia ropy naftowej.  Czy Ty zwiedziłeś może ten skansen. ? Przejeżdżając przez miejscowości w Niskim w wielu miejscach na polach można zobaczyć kiwony czy pozostałości po szybach naftowych. Ja takie widziałam m.in. w Siarach, Sękowej no i oczywiście w Gorlicach. W miejscowości Siary stoi zaraz obok drogi pałac jednego z potentatów naftowych owych czasów - Władysława Długosza, z pięknym ogrodem. Obecnie jest to własność prywatna, jednak podczas mojej wycieczki weszłyśmy pamiętam z przyjaciółką na jego teren … big_smile.

MK napisał/a:

Dodam, że wracając z Komańczy – miałem do przejścia z powrotem do Puław 20 km zastała mnie noc, na odcinku 10 km szedłem z czołówką. Odgłosy z lasu, spotkana zwierzyna potężna, w tym Żubr, spowodowała, że teraz nie szybko w pojedynkę ruszę w góry po nocy w tym rejonie big_smile

Co do żubra i innych wielkich drapieżników takich jak niedźwiedzie czy wilki to rzeczywiście odbywając wędrówki po Słowacji i Bieszczadach pojawiają się często również w Beskidzie Niskim smile, zresztą nie ma się co dziwić, gęste kompleksy leśne i małoludny obszar temu sprzyja. smile

Marku czekam na relację z Twojej wyprawy i resztę fotek smile, bo inaczej podpiszę się bez wahania pod pomysłem Joli lol

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/