W niedzielę – trzeci dzień KFG (04.12.2012)
W sobotę wieczorem, a właściwie w nocy dłuuuuuugo
buszowałam po Rynku i w niedzielę to ja wcześnie nie wstałam, ale w końcu udało mi się dotrzeć do sal festiwalowych
Ciężko się było zdecydować co obejrzeć…
Najpierw więc idę na pokaz filmów niezakwalifikowanych do Polskiego Konkursu Filmowego KFG 2011.
Największe wrażenie zrobił na mnie film Zagubiony na Jukonie – może dlatego, że mam naturę długodystansowca? i Okres ochronny o zanikającej kulturze góralskiej w Tatrach.
Dla tych co lubią w górach rowerem - pewnie ciekawym byłby Enduro me – można go sobie podejrzeć TUTAJ
Wielu emocji dostarczyły finały Mistrzostw Polski w Boulderingu 2011, ale najsmaczniejszy był deser czyli gawęda Denisa Urubko
Człowiek wychodzi po takiej opowieści natchnionym i łypie okiem, gdzie by się tu wybrać…
I prawda jest taka, że gdzie by nie powędrował – w góry małe czy wielkie – to czeka go przygoda.
O wynikach festiwalu można poczytać TUTAJ
A za rok... jubileuszowy 10 festiwal 
Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) 