Temat: Praciaki - wieczornie :)
Jako że wszyscy gdzieś chodzą, chaszczują, postanowiłem wybrać się z Rzyk Praciaków na małą pętelkę po grzbiecie - nocną porą, i podziwiać przy trzaskającym mrozie, dolne wsie i miasta
"Telefon do przyjaciela" i jesteśmy umówieni na 17:00.
Początek przy wyciągu w Rzykach Praciakach. 
-15 st.C było gdy dojechaliśmy na miejsce.
Początkowo bezszlakowo-chaszczingowo posuwamy na przód w głębokim śniegu, by w końcu po 45 minutach dojść na przełęcz Na Beskidzie.
Z przełęczy takie widoki
Krótko odpoczywamy (gdyż wiatr się zerwał nieprzyzwoity) po czym brniemy w stronę rozstajów pod Mladą Horą.
Miejscami musimy torować, obchodząc zaspy wśród wyglądających jak chochoły choinek
by dotrzeć z powrotem do przedeptanego szlaku
Przyjemnie się idzie, wiatr ustał, Księżyc świeci jak opętany, choć jest go niespełna połowa, zmrożony śnieg "iskrzy"....
Czyste powietrze mamy w górach
Dochodzimy do skrzyżowania szlaków, śniegu około metra, fajne uczucie mieć tabliczki na wysokości oczu

O napotkane drzewo opieram aparat i robię fotkę, widoczek jest przedni...

Przedzierając się przez powalone drzewa docieramy po półgodzinie pod górną stację wyciągu 
Jeszcze dwie chwile i jesteśmy przy samochodzie. Całość zajęła nam 3h15min. Po takiej przebieżce, baaaardzo dobrze się śpi
Trasa wyglądała tak
Wszystkie fotki TUTAJ
![]()
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd