1

Temat: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Cześć!

Przesiedziawszy prawie miesiąc w Bratysławie stwierdziłem, że dość tego i trzeba mi gór. Znalazłem osobę chętną na wyjazd, kupiłem mapy i obrałem cel - szczyt Bradlo, na którym znajduje się grób Milana Rastislava Štefánika. Początkowo plan zakładał wyjazd w piątek, jednak się nieco zmienił i koniec końców pojechaliśmy w sobotę o poranku.

O 7:07 nasz pociąg odjechał z Bratysławy do Pezinka, miejsca znanego z winnic. Zrobiliśmy sobie krótki spacer po tym niewielkim, acz bardzo urokliwym mieście, odwiedziliśmy kościół Najświętszego Zbawiciela, zrobiliśmy szybkie zakupy i wskoczyliśmy w autobus. W autobusie poznaliśmy bardzo sympatyczną grupkę Słowaków, którzy na początku "przyczepili się" do mojej naszywki kołowej na ramieniu i od tego się zaczęła rozmowa, o górach, o studiach, o Słowacji, o Polsce. Pół godziny później wysiedliśmy na przełęczy Baba i ruszyliśmy na północ czerwonym szlakiem wiodącym przez niemal całą Słowację, od przełęczy Dukielskiej do zamku Devin przy Bratysławie, szlak ten nazywa się "Drogą bohaterów Słowackiego Powstania Narodowego" i chyba bardzo nie skłamię, jeżeli powiem, że jest on kulturowym odpowiednikiem połączenia dwóch polskich "Głównych Szlaków": Sudeckiego i Beskidzkiego. Droga Bohaterów SNP w swojej południowej części (od Bradla do Devina) nazywana jest "Štefánikovą magistralą".
Pogoda dopisywała, tempo trochę mniej, ale było całkiem przyjemnie. Po niecałych dwóch godzinach doszliśmy do szczytu Skalnata, gdzie zrobiliśmy sobie półgodzinną przerwę. Zregenerowaliśmy siły tylko po to, żeby się zgubić i po godzinie znaleźć się na Skalnatej jeszcze raz... ;-) Nic to, bo widok z niej bardzo ładny. Zeszliśmy na Čermak, szeroką przełęcz z piękną polaną, no jednym słowem - idealne miejsce na biwak. Ale godzina była dopiero 14:00, do biwaku jeszcze 4-5h deptania! Udaliśmy się więc w stronę Hubalovej, a po zejściu na przełęcz Skalka podjęliśmy decyzję o zejściu niebieskim szlakiem i zabiwakowaniu w dolinie Solosznickiego potoku. Cały czas niebieskim szlakiem szliśmy obok jakiegoś płotu, do tej pory nie wiemy co to... Był to, mówiąc najprościej, ogrodzony kawał lasu. Po drodze zobaczyliśmy wielkie gołoborze wapienne na szczycie Biela skala. Małe Karpaty (szczególnie w swojej środkowej i północnej części) usiane są wychodniami skalnymi Pienińskiego Pasa Skałkowego.

Noc przespaliśmy na terenie ujęcia wody, o poranku naprawdę chwaliłem siebie za wzięcie śpiwora puchowego, myślę, że temperatura spadła do zera, a obudziłem się, bo było mi zimno... W uszy.

O poranku podjęliśmy decyzję, że jednak nie idziemy w stronę grobu M. R. Štefánika, bo nie ma na dojście tam najmniejszych szans. Zeszliśmy do przysiółka "Zabite" i pojechaliśmy stopem najpierw do Smolenic, gdzie rzuciliśmy okiem na zamek (otwarty do zwiedzenia tylko w wakacje sad), a potem do Trnavy, gdzie godzinna próba złapania stopa spełzła na niczym i musieliśmy iść na pociąg.

Górskie baterie naładowane, acz już planuję następne dwa wyjazdy w góry!

http://mkarweta.vot.pl - szczyt łebdizajnu, stworzę każdemu za dwa piwa.

2

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

No nareszcie wink
Tego Milana Rastislava Štefánika to ja chyba znam jako patrona Chaty pod Dziumbirem w Niżnych Tatrach:
http://www.chatamrs.sk/

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

3

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Niezły zamysł marcusie i chociaż do końca trasy nie udało się dotrzeć to i tak wycieczka pełna wrażeń big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

4

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Zgadza się, Piotrze - to ten sam Milan Rościsław :-) To jest jeden z bohaterów narodowych Słowacji, człowiek-orkiestra, facet który w ciągu niespełna 40 lat życia zrobił tyle, ile ja bym chciał zrobić żyjąc dwa razy więcej.

Nena - zamierzam tam wrócić i dojść (albo autobusem dojechać:P) do grobu Stefanika, a potem iść dalej po Ceste hrdinov SNP.

http://mkarweta.vot.pl - szczyt łebdizajnu, stworzę każdemu za dwa piwa.

5

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Dzięki marcus za relację wink fajny pomysł na wyprawę  big_smile

Bardzo ciekawy ten dłuuuuugi dystans....zaraz posznupam po mapach.... tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

6

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Dla Joli jakby się chciała wybrać (i mnie ze sobą pociągnąć):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cesta_hrdinov_SNP
http://cestasnp.sk/index.php/profil
Okazuję się, że częściowo mam już zrobiony na odcinku... Niżne Tatry wink

Ostatnio edytowany przez piotr (2012-03-22 12:45:25)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

7

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Jasne Piotrek - jeszcze tylko proteza kolana i lecemy....  wink  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

8

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Jolciu to tylko... 750 km wink Można powiedzieć, że taki dłuższy spacer big_smile

Ostatnio edytowany przez piotr (2012-03-22 12:47:29)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

9

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Czytałam, czytałam.... z protezą pójdzie jak z płatka  tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

10

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Wybierzmy się w przyszłym roku. To co widziałem wystarczy mi do stwierdzenia, że malowniczością, wysokością i dystansem bije GSB na głowę wink

Ostatnio edytowany przez piotr (2012-03-22 12:50:53)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

11

Odp: Małe Karpaty, 17-18 marca 2012

Najpierw chyba jednak musi być GSB  big_smile a do tego potrzeba protezy  wink

Szczegóły dogadamy osobiście... bo robimy szpetnego off-topa  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile