1

Temat: Spontan w mało odwiedzanej części BM

Kiedy kończyła się w Wadowicach paskudna, wietrzno-śniegowa niedziela, nie byłem nawet pewien, czy w poniedziałek nie będę musiał odśnieżać samochodu. Aliści nowy dzień przyniósł prawdziwą odmianę. Rano wybrałem się więc na tradycyjne bieganko, ale tym razem zahaczyłem o Gorzeń Górny, gdzie zrobiło się tak pięknie, że po powrocie do Wadowic nabrałem przemożnej i nie znoszącej sprzeciwu ochoty na ... mały wypad w górki, taki totalny spontan, bo nie zabrałem z Krakowa w zasadzie żadnego sprzętu, nawet porządnych butów górskich. Ubieram się więc w to co mam na podorędziu (np. bardzo górskie buty... biegowe), ładuję do mikro-plecaczka dwa kawałki sernika, butelkę wody mineralnej i byle jaką mapę okolic (tandetny dodatek do Gazety Krakowskiej, który obejmuje nie tylko BM, ale połowę B. Żywieckiego i B. Makowskiego) po czym  "wysprzętowany" jak typowa "stonka górska" ruszam w kierunku Dzwonka. Schodząc z góry zauważam przemykającą między drzewami sarnę. W Gorzeniu zaglądam za mur tradycyjnie już zamkniętego na cztery spusty Dworku Zegadłowicza i podążam w kierunku Iłowca (477 m). Niedaleko szczytu Iłowca spotykam biegacza i wymieniamy życzliwe pozdrowienie.
Ścieżka jest niemal całkiem sucha, jedynie w zacienionych miejscach las wygląda trochę jak świąteczna babka posypana cukrem pudrem:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/500/20688/thumb/p16qc6dmnq1io1orj15d6cj0nq21.jpg
Żółty szlak jest jak zawsze w naszym Beskidzie dobrze oznakowany, jedynie w jednym miejscu między Iłowcem i Łysą Górą (554 m) dostrzegam strzaskane przez wichurę drzewo z szlakowskazem:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/500/20688/thumb/p16qc6hvr91pjs1qh3190r5t57rm1.jpg
Spotykam też tutaj kolejnego biegacza, który pyta mnie o drogę.
W okolicach Łysej góry natykam się na kolejne posypki z cukru pudru:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/500/20688/thumb/p16qc6l3ka1k3f2p61ckb1s8s9c1.jpg
A wszędzie widzę wyraźne oznaki wiosny w postaci pączków, rozwijających się listków i bazi.
I wreszcie docieram do Przełęczy Panczakiewicza (510 m), gdzie odpoczywam na ławeczce, zajadając ze smakiem przyniesiony w plecaczku sernik:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/500/20688/thumb/p16qc6n16u6m4hgd1nim1i1r4671.jpg
W końcu robi mi się troszkę zimno i szybciutko schodzę niebieskim szlakiem do Choczni, a dalszą drogą do Wadowic już przebiegam, bo nie znoszę "asfaltingu" i zależy mi na czasie.
THE END
P.S. Nie wiem, czy to wina wandali, czy tak już po prostu jest, ale ani Iłowiec, ani Łysa góra nie są zaopatrzone w tabliczki z nazwami szczytów. P.S.2 Zdjęcia robione komórką, więc proszę nie strzelać do autora za jakość.

Ostatnio edytowany przez piotr (2012-04-10 07:21:27)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

2

Odp: Spontan w mało odwiedzanej części BM

Hmm... myśałem, że po niedzielnych śniezycach więcej śniegu utrzyma się w górach, szzególnie, że noc była mroźna.
Chociaż pasmo Iłowca jest brdzo niskie, może dlatego został tylko "cukier puder" wink

3

Odp: Spontan w mało odwiedzanej części BM

Przyjmijmy, że jest to jednak "zupełnie niepoważna" część BM, bardziej do niedzielnego trekkingu z dziećmi niż wypraw górskich, skoro da się ją przejść wczesną wiosną w przewiewnych adidasach i bez stuptutów wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

4

Odp: Spontan w mało odwiedzanej części BM

„Cukier puder” bo niewysoko, a przez dzień mocno przygrzewające słońce szybko się z nim rozprawiło. Wyżej znacznie więcej świeżego śniegu leżało przez cały dzień i leży nadal.
Najlepszą wiadomością jest jednak ta : „A wszędzie widzę wyraźne oznaki wiosny w postaci pączków, rozwijających się listków i bazi.” smile

piotr napisał/a:

W Gorzeniu zaglądam za mur tradycyjnie już zamkniętego na cztery spusty Dworku Zegadłowicza

O ile pamiętam, na zwiedzanie trzeba się telefonicznie umawiać z właścicielką. Nikt tam bowiem na stałe nie urzęduje. 

Ciekawie spędzony lany poniedziałek Piotrze wink

Ostatnio edytowany przez nena (2012-04-10 08:47:46)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: Spontan w mało odwiedzanej części BM

Piotrze twoje wyposażenie było w sam dopasowane do tych pagórków Beskidu Małego smile Z tego śniegu co ostatnio nasypało w Beskidzie Małym obecnie pozostały już tylko ochłapy big_smile