piotr napisał/a:Najpierw uwagi: upojna noc z Leninem - bezcenne. Miałem okazję być nad Zemplińską i w okolicach w 1992. Pamiętam sporą dzicz w Słowackim Krasie, gdzieś jakiś sklep-widmo z pustymi półkami i w zasadzie tyle. Wiem, że byłem w Koszycach i nic więcej.
No, Lenin - bezcenny. W sumie, trochę szkoda, że mu zdjęcia nie zrobiłem
A najlepsze jest to, że wchodziłem do tego pensjonatu w sumie 3 albo 4 razy i za każdym razem chciałem mu powiedzieć "dzień dobry" 
piotr napisał/a:Teraz ostrzeżenie: jak nie dasz znać, że jedziesz w Vihorlat to... wiesz co Cię czeka 
Pamiętam o Tobie, Piotrze. Niestety - wyjazd w Vihorlat i w NP Poloniny to chyba dopiero w przyszłym roku, choć przyznam się po cichu, że mam taki perwersyjny pomysł: namiot, rakiety, śpiwór i wypad zimowy... ]:->
http://mkarweta.vot.pl - szczyt łebdizajnu, stworzę każdemu za dwa piwa.