Przeglądnęłam już dwa Twoje albumy Piotr z pobytu na Węgrzech i muszę przyznać, że całkiem ciekawe te Góry Bukowe. Odważny jesteś, że zapuściłeś się w niektóre całkiem odludne i dzikie miejsca. Dobrze, jak piszesz, że właśnie w takich miejscach szlaki są dobrze oznaczone, bo inaczej można by tam utknąć na zawsze i nikt by nas nie znalazł
. Ja na Węgrzech byłam tylko nad Balatonem w Balatonalmádi i Płw. Tihany oraz na Zakolu Dunaju w Esztergomie (Ostrzyhomie), Wyszehradzie i Szentendre no i oczywiście w Budapeszcie, a więc bardziej w północnej i zachodniej części. Wycieczka była nastawiona bardziej na zwiedzanie, niemniej jednak cały czas kręciliśmy się wokół pięknych balatońskich wzgórz słynących z uprawy winorośli
. Troszeczkę chyba odbiegłam od tematu
, ale Piotr mi chyba wybaczy … 
"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej" /E. Stachura/